Tagi

skandaliczny ulica skarga dlugi zlozyc dziewczyna dziecko karetka zachowac pogotowie

Fora dyskusyjne

zobacz Godność pacjenta (26)

zobacz Pomoc z Ojcem (1)

zobacz Najważeniejsze dane o pacjencie dla lekarza pierwszej pomocy (0)

zobacz Rehabilitacja Kraków (3)

zobacz czy mają prawo odmówić podania zastrzyku prywatnie? (9)

zobacz POważny przypadek chorujacego (1)

zobacz nie moge zajsc w ciaze (7)

zobacz Wczesna ciaza (15)

zobacz Tabletki anty-. oszustwo? (9)

zobacz Jak sie zachować by nie stracić najcenniejszej rzeczy (4)

zobacz czy to już menopauza? (1)

zobacz Endometrioza (0)

zobacz Długa menstruacja (5)

zobacz Brak owulacji, dlugie cykle a bezpłodność (5)

zobacz czy mam podstawy do skargi na lekarza? (2)

ice creams breyers

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie)

POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie)

, 08-10-2001, 10:19

Witam wszystkich grupowiczow!

Chcialbym bardzo prosic o pomoc w sprawie zlozenia zazalenia na Pogotowie w taki sposob, abym mial pewnosc, ze nie zostanie ono zbagatelizowane i wyrzucone do kosza bez rozpatrzenia.

Otoz w miniony weekend bylem razem ze znajomymi na weselu u przyjaciela nad mozem. I niestety moja dziewczyna stracila calkowicie 2x przytomnosc pod prysznicem. Strasznie sie przerazilem cala sprawa wiec postanowilem oczywiscie jak najszybciej wezwac pomoc i rozpoczalem "batalie o wezwanie karetki".

Najpierw tel. do recepcji zeby wzywali karetke i ja z pokoju tez dzwonilem na pogotowie po pomoc. Zajelo mi to ok 30 min zanim wezwanie zostalo przyjete. Przyznam uczciwie, ze nie znalem pelnego adresu tego osrodka, gdyz bylismy zaledwie od 2 godzin w tym miejscu. Podalem tej Pani pelna nazwe osrodka i miejscowosc gdzie sie znajdujemy (bagatela byl to osrodek wojskowy i to powiedzialem) i poprosilem o jaknajszybszy przyjazd karetki. Pani tylko pytala mnie ciagle: "Jaka ulica?", Jaka ulica?". Ja ze nie wiem jaka ulica i znowu mowie nazwe i miejscowosc i prosze ta Pania czy moze mi pomoc, bardzo prosze ja o pomoc (oczywiscie grzecznie), a tu BUMMMMMM i zucila sluchawka.

Ja w szoku! I znowu chwytam za telefon i dzwonie. Prosze ta Pania ponownie o pomoc, mowie nazwe osrodka i miejscowosc. Moja dziewczyna w tym czasie naprawde zle sie czula i myslalem ze zaraz umrze (byla bardzo blada i majaczyla). A tu slysze ze bez ulicy nie przyjada i BUMMMM sluchawka.

To ja telefon na Policje. I tu slysze ze oni mi wspolczuja, ale niestety nie maja wplywu na pogotowie i jest im bardzo przykro i dowidzenia.Myslalem, ze oszaleje.....

To ja znowu tel. na pogotowie i w tym czasie ponownie do recepcji w tym osrodku zeby oni tez dzwonili i podali mi ulice gdzie jestesmy. I dowiaduje sie od Pani z recepcji, ze nie ma tu ulicy. Dyktuje tej Pani z pogotowia to co mi powiedziala osoba z recepcji dotyczace drogi jaka pogotowie ma dojechac i nie mowie tej ulicy (ktorej nie ma) a ta Pani znowu BUMMM sluchawka.

Jadnak po chwili dostalem telefon z recepcji ze jedzie pogotowie.

Jak przyjechali to zabrali moja dziewczyne do szpitala, przebadali, podali kroplowke i tu juz naprawde poczulem ulge. Sama obsluga i personel szpitala bardzo mily i fachowy. Slowa zlego nie mozna powiedziec, ale ta Pani z pogotowia to mnie oslabila.

Chcialbym zlozyc na prace tej Pani oficjalna skarge i nie wiem gdzie to moge zrobic, aby bylo to skuteczne i pomoglo w przyszlosci innym ludziom. TAK PRZECIEZ NIE POWINNO BYC!. Przeciez ta Pani napewno wiedziala gdzie jest w jej poblizu ten osrodek wojskowy (przeciez juz sama nazwa jest specyficzna). Moja dziewczyna mogla w tym czsie umrzec, a ona mnie pytala tylko Jaka ulica...

W czasie drogi do szpilala jechalem za karetka i juz mnie wtedy zlosc dopadla i dzwonie jeszcze raz na pogotowie i odbiera ta Pani, a ja do niej, ze prosze ja o podanie Imienia i Nazwiska, a ona do mnie:" A po co?" Ja: "Chce zlozyc na Pania skarge" Ona: " Ja tu jestem sama i nie podam panu moich danych, Jestem dyspozytorkja nr 1" i oczywiscie BUMMMM sluchawka. Brak mi slow na zachowanie tej Pani.....

Bardzo prosze o pomoc i bede wdzieczny za wszystkie sugestie.

Pozdrawiam

Pawel Reichelt

p.s. Pozniej dowiedzialem sie, ze nie jestem pierwsza osoba, ktora miala takie problemy z tym Pogotowiem

Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | Piotr Kasztelowicz, 08-10-2001, 13:35

On 8 Oct 2001 reicheltp [at] poczta.onet.pl wrote:

Chcialbym zlozyc na prace tej Pani oficjalna skarge i nie wiem gdzie to moge zrobic, aby bylo to skuteczne i pomoglo w przyszlosci innym ludziom. TAK PRZECIEZ NIE POWINNO BYC!. Przeciez ta Pani napewno wiedziala gdzie jest w jej poblizu ten osrodek wojskowy (przeciez juz sama nazwa jest specyficzna). Moja dziewczyna mogla w tym czsie umrzec, a ona mnie pytala tylko Jaka ulica...
jesli Pana dziewczyna otrzymala wlasciwa pomoc, zyje, to chyba nie ma sensu zglaszac jakis skarg. Dyspozytorka chciala miec precyzyjne informacje i trudno za to ja winic. Byc moze zdarzaly sie falszywe wezwania ot tak dla zabawy i stad starala sie uzyskac precyzyjne informacje. Niestety tak sie zdarza w tym kraju ze dowcipnisie potrafia sciagnac karetke na sam koniec rejonu do jakiejs posesji, gdzie wychodzi czlowiek i mowi, ze zadnej karetki nie wzywal. Karetka jedzie 40km w jedna strone i wraca 40km spowrotem - nie moze w miedzy czasie udzielic pomocy innym a do tego kasa chorych twierdzi, ze pogotowie marnuje pieniadze. Tak wiec jesli cala sprawa skonczyla sie dobrze to prosze dac sobie spokoj

P. ---- Piotr Kasztelowicz [www.am.torun.pl/~pekasz]

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | Joanna Nowak, 08-10-2001, 14:49

Piotr Kasztelowicz wrote:
jesli Pana dziewczyna otrzymala wlasciwa pomoc, zyje, to chyba nie ma sensu zglaszac jakis skarg.
Ja niestety zaluje, ze niezalozylam sprawy po wizycie POGOTOWIA "RATUNKOWEGO". 6 tyg po porodzie padlam sobie bez ducha i maz wezwal pogotowie mowiac przez telefon, ze mam wade serca. Ekipa przyjechala po 40 min. i spytali sie co mi jest. Powiedzialam, ze mam dusznosci... Pan dr przerwal mi bo mowienie mi nie szlo, bylam ledwo zywa i powiedzial, ze to kregoslup mi wysiadl od dzwigania 3 i pol kilogramowego dziecka. Na koniec mnie ochrzanil, zebym byle czym glowy nie zawracala tylko sobie zazyla tabletke p/bolowa i wyszli. Nawet mnie jednym palcem nie dotknol. Gdyby nie to, ze mialam malenkie dziecko w domu to tak latwo bym nie dala za wygrana :(.

--------------------- pozdrawiam JN Krakow

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | Piotr Kasztelowicz, 08-10-2001, 14:55

On Mon, 8 Oct 2001, Joanna Nowak wrote:

pogotowie mowiac przez telefon, ze mam wade serca. Ekipa przyjechala po 40 min. i spytali sie co mi jest. Powiedzialam, ze mam dusznosci... Pan dr przerwal mi bo mowienie mi nie szlo, bylam ledwo zywa i powiedzial, ze to kregoslup mi wysiadl od dzwigania 3 i pol kilogramowego dziecka. Na koniec mnie ochrzanil, zebym byle czym glowy nie zawracala tylko sobie zazyla tabletke p/bolowa i wyszli. Nawet mnie jednym palcem nie dotknol.
Ja tak nie robilem, jak jezdzilem w Pogotowiu. Jezdzilem w Toruniu a takze w Aleksandrowie Kujawskim - rodzinnym miescie Edwarda Stachury (chociaz tam sie nie urodzil) - jest tabliczka na domku, gdzie mieszkal. I powiedz coz z tego. Dzis powiedza mi, ze jestem nieproduktywna budzetowka i nalezy mi pace przyciac. Jesli oczekuje sie szacunku trzeba go miec i samemu. Kardiologia zajmowalem sie do 1996 roku dopoki nie wyrzucono mnie z oddzialu kardiologicznego. Trzeba zobaczyc, ze temu lekarzowi bywa, ze tez w zyciu nie jest latwo a co najgorsze nie ma zadnego swiatelka w tunelu.

P. ---- Piotr Kasztelowicz [www.am.torun.pl/~pekasz]

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | Dariusz, 08-10-2001, 14:59

Ja tak nie robilem, jak jezdzilem w Pogotowiu. Jezdzilem w Toruniu a takze w Aleksandrowie Kujawskim - rodzinnym miescie Edwarda Stachury (chociaz tam sie nie urodzil) - jest tabliczka na domku, gdzie mieszkal. I powiedz coz z tego. Dzis powiedza mi, ze jestem nieproduktywna budzetowka i nalezy mi pace przyciac. Jesli oczekuje sie szacunku trzeba go miec i samemu. Kardiologia zajmowalem sie do 1996 roku dopoki nie wyrzucono mnie z oddzialu kardiologicznego.
a lyzka na to niemozliwe

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | JJ, 08-10-2001, 15:08

On Mon, 8 Oct 2001 14:23:45 +0200, Oleńka wrote:

Jesli oczekuje sie szacunku

Ekkhmmm...ale pacjentka nie oczekiwałą szacunku, tylko żeby sprawdzić, czy z sercem jest wszystko OK..jakby się rzeczywiście okazało, że od dźwigania dziecka, niedospania itp. jest jej słabo, to wszystko byłoby w porządku - ale ten lekarz nie sprawdził... Ja też pracuję w ubogiej budżetówce, ale skoro taką pracę wybrałam, to pracuję tak dobrze, jak tylko umiem i nie dorabiam ideologii do swojej (ewentualnej) ignorancji.
tak... no przeczytalem tych kilka wiadomosci w watku i plakac mi sie chce... pan Piotr Kasztelowicz to chyba z jakiegos innego swiata sie urwal... jak czytalem pierwszy post pana Pawla Reichelt'a to mysle sobie - zaraz mu dobrzy ludzi powiedza jak wykopac ta debilke z pogotowia - a tutaj w odpowiedzi slysze, ze trzeba dac sobie spokoj? hm... pani Ola dobrze to skomentowala - skoro taka prace wybrala to stara sie pracowac dobrze - a ja widze, ze jest duzo ludzi, ktorzy wybieraja sobie taka prace (tylko nie mowcie mi, ze medycyne mama kazala studiowac) a pozniej siadaja i mowia - za takie pieniadze to ja to krzanie... no chyba nie na tym to polega... nie? kiedys widzialem jakis reportaz - dziecko umarlo, bo ktos w pogotowiu nie wyslal karetki bo akurat mu sie zmiana konczyla i juz mu sie nie chcialo - ojciec tego dziecka dzwoni na pogotowie, wzywa karetke i slyszy, ze wszystko OK - a pozniej sie okazuje, ze tej karetki jednak nie wyslano bo komus w pogotowiu sie jednak cos zapomnialo - kurcze - gdzie my zyjemy? A ktos mi jeszcze powie, zeby ta pania to zostawic w spokoju bo akurat miala ciezki dzien?

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | Oleńka, 08-10-2001, 16:23



Użytkownik Piotr Kasztelowicz w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:Pine.GSO.4.31.0110081250460.14864-100000 [at] dorota.am.torun.pl...
On Mon, 8 Oct 2001, Joanna Nowak wrote:

Jesli oczekuje sie szacunku
trzeba go miec i samemu. Kardiologia zajmowalem sie do 1996 roku dopoki nie wyrzucono mnie z oddzialu kardiologicznego. Trzeba zobaczyc, ze temu lekarzowi bywa, ze tez w zyciu nie jest latwo a co najgorsze nie ma zadnego swiatelka w tunelu.
Ekkhmmm...ale pacjentka nie oczekiwałą szacunku, tylko żeby sprawdzić, czy z sercem jest wszystko OK..jakby się rzeczywiście okazało, że od dźwigania dziecka, niedospania itp. jest jej słabo, to wszystko byłoby w porządku - ale ten lekarz nie sprawdził... Ja też pracuję w ubogiej budżetówce, ale skoro taką pracę wybrałam, to pracuję tak dobrze, jak tylko umiem i nie dorabiam ideologii do swojej (ewentualnej) ignorancji.

Ola

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | Joanna Nowak, 08-10-2001, 19:29

Piotr Kasztelowicz wrote:
Ja tak nie robilem, jak jezdzilem w Pogotowiu. Jezdzilem w Toruniu a takze w Aleksandrowie Kujawskim - rodzinnym miescie Edwarda Stachury (chociaz tam sie nie urodzil) - jest tabliczka na domku, gdzie mieszkal. I powiedz coz z tego. Dzis powiedza mi, ze jestem nieproduktywna budzetowka i nalezy mi pace przyciac. Jesli oczekuje sie szacunku trzeba go miec i samemu. Kardiologia zajmowalem sie do 1996 roku dopoki nie wyrzucono mnie z oddzialu kardiologicznego. Trzeba zobaczyc, ze temu lekarzowi bywa, ze tez w zyciu nie jest latwo a co najgorsze nie ma zadnego swiatelka w tunelu.

Ja to wszystko rozumiem, sama jestem polozna i wiem jak to jest w budrzetowce. Chodzilo mi o jedno. Potrzebowalam pomocy bo zemdlalam, gniotlo mnie w mostku, zdretwiala prawa reka, a facet mnie olal, ochrzanil i wyszedl. Problem nie lezal w dzwiganiu dziecka i przemeczeniu chociaz pewnie lepiej bym sie czula gdybym sie wysypiala. Mam niedomykalnosc zastawki i rozne inne rzeczy, a gosc po prostu to zbagatelizowal.

--------------------- pozdrawiam JN Krakow

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | , 08-10-2001, 20:45

Witam wszystkich grupowiczow!



procedura jest nastepujaca: dyrektor pogotowia (czyli bezposredni zwierzchnik pani dyspozytorki), potem to juz tylko sąd - jezeli masz jakies anse tez do lekarza to zostaje ci jeszcze izba lekarska - i to wszystko - a w sadzie - z powodztwa cywilnego sprawa, wiec przygotuj sie na 2-3 letnie oczekiwanie na sprawiedliwosc, zreszta - jezeli dziewczynie nic sie nie stalo, to na 99% umożą 'ze wzgledu na mala szkodliwosc spoleczna czynu'.... - w pracy pani dostanie moze nagane, no chyba ze dyrekcja jest ostra to babe wyrzuci na bruk - moze to i dobrze, bo faktycznie takimi tekstami z jej strony tez bym sie wkurzyl - a lekarzem jestem, to moze nie powinienem?? ... ;-)) zreszta nigdy nie lubialem, jak sie pani dysp. uwazala za pempek swiata - a tez w pogotowiu swoje odsluzylem

adam

Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl

Re: POGOTOWIE -skandaliczne zachowanie- Gdzie zlozyc skarge? (dlugie) | Joanna Nowak, 08-10-2001, 22:39

Joanna Nowak wrote:
zdretwiala prawa reka
O przepraszam - lewa!
--------------------- pozdrawiam JN Krakow


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Wychować dziecko z ADD i ADHD - praktyczne strategie opanowania trudnych zachowań dzieci z ADD i ADHD Wychować dziecko z ADD i ADHD - praktyczne strategie opanowania trudnych zachowań dzieci z ADD i ADHD
 
Mamo, Tato, patrzcie ja rosnę Mamo, Tato, patrzcie ja rosnę
 
Opieka zdrowotna nad rodziną Opieka zdrowotna nad rodziną
 
Co mi dolega? Co mi dolega?
 
Plan na długie życie Plan na długie życie