Powiązane leki
(opisy)

Alerbon

Allerin

Clemastinum (Clemastinum)

Lirra (Levocetirizini dihydrochloridum)

Prevalin

Rotadin (Loratadinum)

Avamys (Fluticasoni furoas)

Pollinex+Rye (Allergen extracts)

Emadine 0,05% (Emedastinum)

Nosaller

Tagi

torun rozwiazac uczulic kota alergia zwierz odczulic uczulenie alergen kasztelowicz

Fora dyskusyjne

zobacz Alergia - York (7)

zobacz Uczulenie na zimno (6)

zobacz Czy mogę nagle dostać alergii na kota? (5)

zobacz Problem z kotem (6)

zobacz Jestem uczulona. Chce kota. (2)

zobacz kot a astma (1)

zobacz alergia na sierśc zwierząt (3)

zobacz alergia na grzyby plesniowe (3)

zobacz Uaktywnienie się alergii (4)

zobacz Czerwone , drobne skupiska krostek (4)

zobacz Uczulenia , wysypki , alergia (2)

zobacz Wynik testu alergicznego/czy kot jest zagrożeniem? (2)

zobacz Alergia na psa (3 st) a kot w domu Prosze o rady (0)

zobacz Uczulenie na Kota a na Psa ? (2)

zobacz No to byłam u alergologa i zrobiłam testy. cd safaja85 (0)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » Alergia na koty

Alergia na koty

Lucek, 25-02-2003, 22:32

Witam! Czy ktoś miał kiedyś alergię na koty i się odczulił? Moja matka niestety chyba jest uczulona i teraz niechętnie patrzy na koty w domu. Ma ciągle katar, kicha i kaszle. Zaczęła też chorować. Była u lekarza rodzinnego, i ten powiedział, że koty są bardzo silnymi alergenami, że się nie da odczulić i że mogą powodować uczulenia na inne rzeczy. Czy to prawda? Ja oczywiście nie mam zbytnio ochoty je oddawać, jestem bardzo do nich przywiązany, więc szukam informacji o tym..

Pozdrawiam, Lucek & Frodo i Sonia

Re: Alergia na koty | Piotr Kasztelowicz, 26-02-2003, 11:49

On Tue, 25 Feb 2003, Lucek wrote:

Witam! Czy ktoś miał kiedyś alergię na koty i się odczulił? Moja matka niestety chyba jest uczulona i teraz niechętnie patrzy na koty w domu. Ma ciągle katar, kicha i kaszle. Zaczęła też chorować. Była u lekarza rodzinnego, i ten powiedział, że koty są bardzo silnymi alergenami, że się nie da odczulić i że mogą powodować uczulenia na inne rzeczy. Czy to prawda? Ja oczywiście nie mam zbytnio ochoty je oddawać, jestem bardzo do nich przywiązany, więc szukam informacji o tym..
prawda - koty sa jednymi z najsilniejszych alergenow i to co powiedzial rodzinny jest prawda. Kota oddac wymienic dywany, zaslony, koce, wyremontowac (wymalowac ) mieszkanie i bardzo solidnie wyszorowac meble

P. -- Piotr Kasztelowicz Piotr.Kasztelowicz [at] am.torun.pl www.am.torun.pl/~pekasz PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF

Re: Re: Alergia na koty | La Luna, 26-02-2003, 17:51

Witam

Pamiętnego dnia Wed, 26 Feb 2003 09:49:05 +0100, Piotr Kasztelowicz wystukał/a złowieszcze słowa:

prawda - koty sa jednymi z najsilniejszych alergenow i to co powiedzial rodzinny jest prawda. Kota oddac wymienic dywany, zaslony, koce, wyremontowac (wymalowac ) mieszkanie i bardzo solidnie wyszorowac meble
Pozwole sobie zaoponowac i to bardzo stanowczo! Lekarz stwierdzil bez zadnego badania ze to na pewno kot uczula i od razu radzisz kota sie pozbyc, dywany wymieniac i wyremontowac mieszkanie? Pomijam ostatnie zalecenia, jak ktos chce to niech sobie mieszkanie odnawia - tyle ze nie wiem czy wiesz, ale kot to zwierze bardzo uczuciowe oraz inteligenne i takie oddawanie go - bo to na pewno jego wina, przeciez koty uczulaja - zakrawa lekko na brak wyobrazni i uczuc. U osoby udzielajacej takiej rady.

Moze by tak najpierw sprawdzic na co tak naprawde jest ta alergia? Moze na plesn? Moze na cokolwiek innego? Obecny poziom medycyny chyba pozwala na okreslenie alergenu?

Pozdrawiam, lekko zdegustowana isciem na latwizne u osoby ktora dotychczas bardzo cenilam za wiedze i madre rady... Agnieszka Mockałło i jej kotow piec www.zwierzeta.cisza.pl/

Re: Alergia na koty | rena, 26-02-2003, 20:05



Użytkownik "Lucek" napisał w wiadomości news:b3ggdg$4e5$1 [at] news.onet.pl...
Witam! Czy ktoś miał kiedyś alergię na koty i się odczulił? Moja matka niestety chyba jest uczulona i teraz niechętnie patrzy na koty w domu. Ma ciągle katar, kicha i kaszle. Zaczęła też chorować. Była u lekarza rodzinnego, i ten powiedział, że koty są bardzo silnymi alergenami, że się nie da odczulić i że mogą powodować uczulenia na inne rzeczy. Czy to prawda? Ja oczywiście nie mam zbytnio ochoty je oddawać, jestem bardzo do nich przywiązany, więc szukam informacji o tym..


powiem tak - lekarze tradycyjnie ida na latwizne. inna gadka jest przy uczuleniu na kurz czy pylki, ktorych nie da sie uniknac. moj kolega zastosowal fortel i powiedzial, ze pracuje w mcu, gdzie sa koty i nie ma na to wplywu. tez byla inna gadka.

moj maz jest uczulony na koty. mamy 3 koty. odczulil sie szczepionka i nie ma juz objawow.

twoj lekarz zapomnial dodac, ze praktycznie powinniscie zmienic mieszkanie, bo kocie alergeny, nawet przy braku juz kotow, tkwia we wszystkiem wiele lat. a wiatpie, zebyscie wyrzucili wszystkie meble, dywany, zaslony, zrywali podlogi i malowali sciany. taniej bedzie sie odczulic.

Re: Alergia na koty | Lucek, 26-02-2003, 20:20

rena wrote:

twoj lekarz zapomnial dodac, ze praktycznie powinniscie zmienic mieszkanie, bo kocie alergeny, nawet przy braku juz kotow, tkwia we wszystkiem wiele lat. a wiatpie, zebyscie wyrzucili wszystkie meble, dywany, zaslony, zrywali podlogi i malowali sciany. taniej bedzie sie odczulic.
A jak wygląda ta szczepionka? Raz się szczepi, czy więcej?

Pozdrawiam, Lucek & Frodo i Sonia

Re: Re: Alergia na koty | Piotr Kasztelowicz, 26-02-2003, 22:13

On Wed, 26 Feb 2003, La Luna wrote:

Lekarz stwierdzil bez zadnego badania ze to na pewno kot uczula i od razu radzisz kota sie pozbyc, dywany wymieniac i wyremontowac mieszkanie?
pytanie potraktowalem jako pytanie o to czy kot moze uczulac i co zrobic jesli stwierdzi sie astme z nadwrazliwoscia na alergeny kota - takoz odpowiedzialem nie zajmujac sie tutaj sfera uczuciowa ludzi i kotow a faktem uczulenia i mozliwej progresji choroby jesli powstaje ona na tle uczulenia na alergeny kota.

P. -- Piotr Kasztelowicz Piotr.Kasztelowicz [at] am.torun.pl www.am.torun.pl/~pekasz PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF

Re: Re: Alergia na koty | Lucek, 26-02-2003, 22:23

Piotr Kasztelowicz wrote:

pytanie potraktowalem jako pytanie o to czy kot moze uczulac i co zrobic jesli stwierdzi sie astme z nadwrazliwoscia na alergeny kota - takoz odpowiedzialem nie zajmujac sie tutaj sfera uczuciowa ludzi i kotow a faktem uczulenia i mozliwej progresji choroby jesli powstaje ona na tle uczulenia na alergeny kota.
Mama miała astmę z nadrważliwością na kurz. Obecnie jej nie ma, gdyż została wyleczona w dzieciństwie. Natomiast uczulenie na koty objawia się tym, że mama ma katar i kicha. Jest to dla niej uciążliwe i dlatego nie bardzo chce kotów w domu..

Pozdrawiam, Lucek & Frodo i Sonia

Re: Re: Re: Alergia na koty | La Luna, 27-02-2003, 01:57

Witam

Pamiętnego dnia Wed, 26 Feb 2003 20:13:25 +0100, Piotr Kasztelowicz wystukał/a złowieszcze słowa:

pytanie potraktowalem jako pytanie o to czy kot moze uczulac i co zrobic jesli stwierdzi sie astme z nadwrazliwoscia na alergeny kota - takoz odpowiedzialem nie zajmujac sie tutaj sfera uczuciowa ludzi i kotow a faktem uczulenia i mozliwej progresji choroby jesli powstaje ona na tle uczulenia na alergeny kota.
Warto bylo jednak zaznaczyc ze jest to sugestia (dla niektorych pozbycie sie kota z domu nie wchodzi w gre i szuka sie innych rozwiazan) na temat potwierdzonej diagnozy a nie pogawedki z lekarzem - czasem takie szczegoly sa dla kogos bardzo wazne, a czasem nawet decyduja o zyciu - jesli jest sie kotem. W poscie poczatkowym bylo sformulowanie: moja mama chyba jest uczulona na koty. Z tego co wiem z rozmowy na innej grupie - to nawet nie byl alergolog a zwykly lekarz rodzinny, zadnych testow nie robil - po prostu sobie rzucil takie zdanie.

Byloby "smiesznie" gdyby osoba uczulona kota oddala lub uspila - bo to roznie bywa, nie jest latwo oddac doroslego kota, meble wywalila, podloge zmienila - a okazaloby sie ze uczulenie pochodzi np. od nowej szafki nasaczonej jakims chemikaliem. Mi sie zdarza dostac dusznosci i okropnego kaszlu w sklepach z tkaninami.

Pozdrawiam Agnieszka Mockałło www.zwierzeta.cisza.pl/

Re: Alergia na koty | Obcy, 27-02-2003, 03:31



Użytkownik "rena" napisał w wiadomości news:b3is4t$7h9$1 [at] foka.acn.pl...
moj maz jest uczulony na koty. mamy 3 koty. odczulil sie szczepionka i nie ma juz objawow.
Ja dodam do tego, że gdy dostałem kota w prezencie od koleżanki kilka lat temu to przez pierwsze kilka miesiecy miałem mocną alergię którą powiązałem z kotem, bo pojawiła się gdy kot sie pojawił. Nasilała się podczas zabawy z kotem i po głaskaniu. Silny katar, kaszel itp. Myslałem, że to od jego sierści i sprzątałem mieszkanie czesto, zastanawiając sie co zrobić ze zwierzakiem którego mi było żal wyrzucac z domu. No w końcu kotek znalazł dom i sie tak bardzo przywiązał! Polubiłem go bardzo, to wspaniałe zwierzę taki kot :-) Na szczeście wyczytałem w jakiejś mądrej książce o kotach, ze tak naprawde nie uczula wcale ich sierść ani puch tylko białko ze śliny. A że kot się myje liżąc to kontakt z nim może powodować odczyny alergiczne. Człowiek moze być wrażliwy na obce białko, ale nie musi. To tak samo jak z uczuleniem na pokarmy - to tez obce białka. Co ciekawe ta informacja oraz to, że polubiłem bardzo mojego kota spowodowało, że nagle z dnia na dzień się całkowicie odczuliłem, wszelkie objawy uczulenia minęły i od 2 lat nie mam alergii. :) Moim skromnym zdaniem alergia na zwierzę może miec podłoże psychiczne - a raczej - mozna pokonać taką alergię mocno tego chcąc i sugerując sobie silnie, że sie nie jest uczulonym. Ja nie miałem wyjścia - mój kot mnie nie uczula i koniec kropka!!

pozdrawiam Obcy polecam: www.totalizm.art.pl

Re: Re: Re: Alergia na koty | Piotr Kasztelowicz, 27-02-2003, 04:22

On Wed, 26 Feb 2003, La Luna wrote:

- czasem takie szczegoly sa dla kogos bardzo wazne, a czasem nawet decyduja o zyciu - jesli jest sie kotem. W poscie poczatkowym bylo sformulowanie: moja mama chyba jest uczulona na koty. Z tego co wiem z rozmowy na innej grupie - to nawet nie byl alergolog a zwykly lekarz rodzinny, zadnych testow nie robil - po prostu sobie rzucil takie zdanie.
no i co z tego, ze nie byl alergologiem. Ja tez nie jestem alergologiem. Nie trzeba kupowac browaru aby napic sie piwa (chociaz kiedys chcialem miec minibrowar ale mnie na taki interes nie stac). Trzeba wziac mame na 3 miesiace w miejsce gdzie nie ma kota i jesli objawy ustapia to co udowadniac. Moje stanowisko jest takie - tak doradzam ludziom - jesli zwierze w domu stanowi zagrozenie dla zycia i zdrowia ludzi to niestety trzeba to zwierze przekazac tym, ktorym nie szkodzi albo wybudowac dom, gdzie zwierze i ludzie beda razem ale w odleglosci takiej, w ktorej i jedni i drudzy beda czuli sie dobrze. Odczulanie pacjentow po 30 roku zycia w astmie szczegolnie na kota daje bardzo czesto male efekty. U dzieci alergia na kota moze rozwinac bardzo dramatyczny przebieg i samobojca w okresie takiego zaostrzenia podjalby sie odczulania bo odczula sie w okresie zacisza. Rozumiem Ciebie jako obroncy zwierzat ale czlowiekowi, ktoremu z tego wzgledu moze pogorszyc sie zdrowie trzeba powiedziec to szczerze i juz. a potem 'your choice' - mozna probowac i tego i tamtego ale z pelna swiadomoscia problemu.

P. -- Piotr Kasztelowicz Piotr.Kasztelowicz [at] am.torun.pl www.am.torun.pl/~pekasz PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF

Re: Re: Re: Re: Alergia na koty | La Luna, 27-02-2003, 11:16

Witam

Pamiętnego dnia Thu, 27 Feb 2003 02:22:18 +0100, Piotr Kasztelowicz wystukał/a złowieszcze słowa:

Trzeba wziac mame na 3 miesiace w miejsce gdzie nie ma kota i jesli objawy ustapia to co udowadniac.
A wiec mozna inaczej niz od razu wywalac kota i przestawiajac dom do gory nogami? ;) Chcialam jednakowoz zauwazyc ze alergia moze wynikac nie tyle z kontaktow z kotami ale z czyms innym co sie w tym domu znajduje.

Moje stanowisko jest takie - tak doradzam ludziom - jesli zwierze w domu stanowi zagrozenie dla zycia i zdrowia ludzi to niestety trzeba to zwierze przekazac tym, ktorym nie szkodzi albo wybudowac dom, gdzie zwierze i ludzie beda razem ale w odleglosci takiej, w ktorej i jedni i drudzy beda czuli sie dobrze.
No i ok - tylko ze uwazam iz najpierw nalezy miec pewnosc ze to faktycznie zwierze jest tym alergenem. O to jest cala moja batalia :)

Odczulanie pacjentow po 30 roku zycia w astmie szczegolnie na kota daje bardzo czesto male efekty.
Ale przeciez sprobowac mozna? :)

U dzieci alergia na kota moze rozwinac bardzo dramatyczny przebieg i samobojca w okresie takiego zaostrzenia podjalby sie odczulania bo odczula sie w okresie zacisza.
Ale tutaj chodzi o dorosla osobe i alergie niewiadomo na co ;)

Rozumiem Ciebie jako obroncy zwierzat ale czlowiekowi, ktoremu z tego wzgledu moze pogorszyc sie zdrowie trzeba powiedziec to szczerze i juz. a potem 'your choice' - mozna probowac i tego i tamtego ale z pelna swiadomoscia problemu.
No i pieknie - mi wlasnie o to chodzi. Tyle ze Ty nie przedstawiles alternatyw, rozwiazan, sugestii. Ty powiedziales - kota sie pozbadz, firanki wyrzuc. Tak niestety mowi wielu lekarzy. Bo to najprosciej, pozbyc sie zwierzaka, a jak sie okaze ze to nie on uczulal - to sie cos wymysli.

Ale na szczescie sa tez inni - ktorzy wlasnie mowia dokladnie - co mozna zrobic, co trzeba, jakie sa metody rozwiazania problemu i z czym sie wiaza. I mysle ze to drugie postepowanie w tej sytuacji jest wlasciwsze :) Tym bardziej ze dla wielu ludzi oddanie kota to wielka tragedia i nie wiem czy tak do konca pozytywnie wplywajaca na stan zdrowia. Oczywiscie - jesli nie ma wyjscia - to trzeba. Ale najpierw nalezy to dokladnie sprawdzic. Tak mysle :)

Pozdrawiam Agnieszka Mockałło www.zwierzeta.cisza.pl/

Re: Re: Re: Alergia na koty | rena, 27-02-2003, 21:03

Uzytkownik "Piotr Kasztelowicz" napisal w wiadomosci news:Pine.GSO.4.50.0302270208140.25751-100000 [at] dorota.am.torun.pl...

Odczulanie pacjentow po 30 roku zycia w astmie szczegolnie na kota daje bardzo czesto male efekty.
taaak? moj maz odczulil sie skutecznie w wieku lat 31

Re: Alergia na koty | rena, 27-02-2003, 21:08

Użytkownik "Lucek" napisał w wiadomości news:b3it23$l1t$1 [at] news.onet.pl...

A jak wygląda ta szczepionka? Raz się szczepi, czy więcej?
o nie, nie jest to proste (i najtansze niestety). kosztuje ok. 400 zl i szczepi sie bodajze przez rok - najpierw co tydzien, potem co miesiac.

Re: Alergia na koty - czyli o tygrysku | dradam, 01-03-2003, 10:35

On Thu, 27 Feb 2003 02:22:18 +0100, Piotr Kasztelowicz wrote:

On Wed, 26 Feb 2003, La Luna wrote:

no i co z tego, ze nie byl alergologiem. Ja tez nie jestem alergologiem. Nie trzeba kupowac browaru aby napic sie piwa (chociaz kiedys chcialem miec minibrowar ale mnie na taki interes nie stac).
mam nadzieje, ze Twoja Zona o tym pomysle nie uslyszala ! ;-))))

Trzeba wziac mame na 3 miesiace w miejsce gdzie nie ma kota i jesli objawy ustapia to co udowadniac. Moje stanowisko jest takie - tak doradzam ludziom - jesli zwierze w domu stanowi zagrozenie dla zycia i zdrowia ludzi to niestety trzeba to zwierze przekazac tym, ktorym nie szkodzi albo wybudowac dom, gdzie zwierze i ludzie beda razem ale w odleglosci takiej, w ktorej i jedni i drudzy beda czuli sie dobrze.
Teoretycznie to masz racje w 1000 %. Ale zycie nie sklada sie tylko z 1000% rozwiazan. Ja , od czasu do czasu, uzywam innego, o wiele gorszego rozwiazania. Po prostu daje pacjentowi lek "odczulajacy" (zmniejszajacy odpowiedz immunologiczna) , w nadziei ze po pewnym czasie wygasnie reakcja alergiczna. Najlepszy, w moim naiwnym rozumowaniu jest Singulair. Prawda, ze nie jest tani , ale ma malo objawow ubocznych.

Jezeli komus bardzo na posiadaniu kota zalezy, a nie stac go na budowanie nowego domu, to takie podejscie moze miec sens.

Poniewaz lubie opowiadac historyjki z wlasnej praktyki, wiec pozwole sobie dla odprezenia opowiedziec najdziwniejszy przypadek alergii, jaki mialem w swoim gabinecie. Rzecz dziala sie w Moose Jaw (male miasto w Saskatchewanie). Slynne jest ono z posiadania malenkiego ZOO. I przyszla do mnie pewnego dnia pracownica tego ZOO z opowiescia, ze ma objawy alergii od 2 tygodni. Zaczalem sie jej wypytywac co nowego jest w jej zyciu, czy zmienila detergent, je cos innego itp. itd. PO kilkunastu minutach wyraznie rozmowa szla donikad. Wiec sie zapytalem jej czy nie ma kontaktu z jakims nowym zwierzakiem. A ona na to, ze nie sadzi, aby miala na niego alergie. No to ja sie pytam " a jakie to zwierze ?". Pacjentka " maly tygrysek,ktorego mamusia nie chciala karmic, wiec mi dali go do mego domu, abym go karmila butelka". Ja : "a czy Ty masz alergie na koty ?" Pacjentka : "mam ! Ale tygrys to nie kot !" A ja na to "a wlasnie ze jest !" , po czym dumnie wpisalem rozpoznanie w dokumentacji pacjentki " alergia na tygrysa". I rzeczywiscie, dokladnie w momencie kiedy tygrysek zostal przeniesiony do innego domu - objawy alergii ustapily.

Co niniejszym przekazuje jako ciekawostke .

Pozdrawiam

dradam

PS. Mniej wiecej dwa tygodnie temu przetoczyla sie krotka dyskusja na temat leczenia astmy. Mam prosbe do Pani, ktora zaczela ja , aby do mnie lub do Piotra napisala.


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Dieta bezmleczna. Poradnik dla uczulonych Dieta bezmleczna. Poradnik dla uczulonych
 
Zrozumieć alergie Zrozumieć alergie
 
Astma. Przyczyny, objawy, leczenie, tryb życia Astma. Przyczyny, objawy, leczenie, tryb życia
 
Zapalenie kości Zapalenie kości
 
Biblia leczy - Alergie Biblia leczy - Alergie