Powiązane leki
(opisy)

Litocid (Kalii citras)

Milurit (Allopurinolum)

Citrolyt (Acidum citricum, Kali nitras, Natrii citras)

Proursan (Acidum ursodeoxycholicum)

Ursofalk (Acidum ursodeoxycholicum)

Ursopol (Acidum ursodeoxycholicum)

Nefrolcaps

No-SPA Forte (Drotaverini hydrochloridum)

Nefrobonisol (Achillea millefolium, Betula sp., Equisetum arvense, Solidago virgaurea, Taraxacum officinale, Urtica dioica)

NeoFitolizyna (Agropyron repens, Betula sp., Equisetum arvense, Petroselinum sativum, Solidago virgaurea)

Tagi

kruszec osrodek kamien recepta nerka moczowod nerkowy rozkurczowy kamica zabieg

Fora dyskusyjne

Kamienie nerkowe, jak szybko się tworzą, odnawiają? (5)

Kamica nerkowa podwyższone OB (0)

kamica nerkowa (1)

Powikłania po kamicy nerkowej? (1)

Kamica nerkowa (1)

kamica nerkowa, kolka nerkowa (0)

Kamica moczowodowa (10)

KAMIENIE NA NERCE (13)

kamień w nerce (7)

gdzie rozbijanie kamieni nerkowych w okolicach władysłowa (0)

kamica nerkowa (0)

Częste oddawanie moczu (4)

Odbicia wapienne (1)

nerki? kamica nerkowa? (1)

Czy to kolka nerkowa? (5)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » kamica nerkowa

kamica nerkowa

rm, 04-10-2004, 21:06

Witam!

Mam niefart - ponad pol roku temu stwierdzono u mnie kamien w moczowodzie (o dlugosci okolo 12mm). Bylem na zabiegach kruszenia kamienii w CSK MSWiA w Warszawie. Niestety kamien rozpadl sie na 2 czesci, ale ani drgnie z miejsca (staram sie pic co najmniej 2l/dobe). Lekarz zaleca usuniecie operacyjne, ale nie usmiecha mi sie "krojenie". Slyszalem, ze dosc duze znaczenie przy kruszeniu kamieni nerkowych, ma to czy mozna precyzyjnie skierowac promien ultrwdzwiekow na kamien. Czy ktos z sznownych grupowiczow, orientuje sie czy warto prubowac w jakims innym osrodku kruszyc ten kamien, czy raczej nie ma juz sensu tracic czasu i poddac sie zabiegowi? Pozdraiwam

RM

Re: kamica nerkowa | Cota , 05-10-2004, 08:59

Heh, słuchaj - ja nie jestem lekarzem - ale ja mam trzy kamienie 10 mm; 8 mm oraz w lewej nerce 6 mm. I mi każą to rodzić, gdyż wyjdą - fakt, iż tylko na usg - co jest badaniem niezbyt precyzyjnym, no ale zawsze. I też próbuję je zruszyć, aby wyszły - też piję wodę i staram się brać leki moczopędne np. Furosemid. Brałam też Ginjal, ale teraz gdzieś mi się zapodział. mam jeszce theopavein, rozkurczowy. Też chciałabym je wydalić.....Ale w Twoim przypadku 6 mm to chyba jakaś nadgorliwość, aby Cię "kroić".

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: kamica nerkowa | rm, 06-10-2004, 01:12

"Cota " wrote in message news:cjtgp5$cpb$1 [at] inews.gazeta.pl...
Heh, słuchaj - ja nie jestem lekarzem - ale ja mam trzy kamienie 10 mm; 8 mm oraz w lewej nerce 6 mm. I mi każą to rodzić, gdyż wyjdą - fakt, iż tylko na usg - co jest badaniem niezbyt precyzyjnym, no ale zawsze. I też próbuję je zruszyć, aby wyszły - też piję wodę i staram się brać leki moczopędne np. Furosemid. Brałam też Ginjal, ale teraz gdzieś mi się zapodział. mam jeszce theopavein, rozkurczowy. Też chciałabym je wydalić.....Ale w Twoim przypadku 6 mm to chyba jakaś nadgorliwość, aby Cię "kroić".
Wiesz, w sumie to mnie się nie spieszy, żeby iść pod nóż, ale lekarz twierdzi, że kamień w moczowodzie jest bardziej niebezpieczny dla nerki, niż kamień w samej nerce (może blokować odpływ i uszkodzenie nerki). Do tej pory brałem tylko Fitolizyne (zielona pasta ziołowa do rozpuszczania w wodzie), na zmiękczenie kamienia, ewentualnie środki przeciwbólowe i staram się dużo pić (2-3l/dobe).

Re: kamica nerkowa | Cota , 06-10-2004, 08:18

A rozkurczowe i moczpoędne? Fakt, w moczowodzie to gorzej :/ ale operacje na ukladzie moczowym - z tego co słyszałam - ciężko się goją. Może spróbuj jeszcze tymi dwoma rodzajami leków??

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: kamica nerkowa | Cota , 07-10-2004, 11:39

zależy które - Furodemid jest na receptę, aczkolwiek jego działanie moczopędne jest mniej więcje takie jak piwa - z tym, że np. tego ostatniego raczej w parcy się nie wypije. Może być jeszcze Urosan - ale paskudne , własnie sobie zaparzyłam - herbatka ziołowa - oczywiście bez recepty; Urosept i oczywiście piwo. Należy jednak pamiętać, iż leki moczpędne powodują wypłukiwanie np. potasu z oragznizmu - stą może być pikawka serca (ale można kupić sobie Kalipoz - bez recepty). Jeśli masz ciśnienie normalne to się w ogóle tym nie przejmuj. No i oczywiście theopaverin - inaczej papaweryna - rozkurczowy lek, też na receptę. Nr 1 w mojej apteczce. No-spa jakoś tutaj nie działa. Mam jeszcze Tramal - jakbym już odlatywała z bólu, to go biorę. U mnie akurat nie ma problemu z receptami, leczę się od 7 lat u urologów i wypisuja mi wszystko co chcę - jak nie to zaczynam jęczeć, że tak cierpie (no bo to fakt), a oni mi nie chca pomóc. I wypisują :-O

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: kamica nerkowa | rm, 07-10-2004, 12:32

"Cota " wrote in message news:ck02mp$2j6$1 [at] inews.gazeta.pl...
A rozkurczowe i moczpoędne? Fakt, w moczowodzie to gorzej :/ ale operacje na ukladzie moczowym - z tego co słyszałam - ciężko się goją. Może spróbuj jeszcze tymi dwoma rodzajami leków??
Musze spróbować, żeby mnie potem sumienie nie gryzło że czegoś nie zrobiłem, a można było. Czy powyższe leki są dostępne bez recepty, czy trzeba prosić lekarza o odpowiedni druczek?

Radek

Re: kamica nerkowa | rm, 07-10-2004, 17:18

"Cota " wrote in message news:ck32t4$pe4$1 [at] inews.gazeta.pl...
zależy które - Furodemid jest na receptę, aczkolwiek jego działanie moczopędne jest mniej więcje takie jak piwa - z tym, że np. tego ostatniego raczej w parcy się nie wypije. Może być jeszcze Urosan - ale paskudne , własnie sobie zaparzyłam - herbatka ziołowa - oczywiście bez recepty; Urosept i oczywiście piwo. Należy jednak pamiętać, iż leki moczpędne powodują wypłukiwanie np. potasu z oragznizmu - stą może być pikawka serca (ale można kupić sobie Kalipoz - bez recepty). Jeśli masz ciśnienie normalne to się w ogóle tym nie przejmuj. No i oczywiście theopaverin - inaczej papaweryna - rozkurczowy lek, też na receptę. Nr 1 w mojej apteczce. No-spa jakoś tutaj nie działa. Mam jeszcze Tramal - jakbym już odlatywała z bólu, to go biorę. U mnie akurat nie ma problemu z receptami, leczę się od 7 lat u urologów i wypisuja mi wszystko co chcę - jak nie to zaczynam jęczeć, że tak cierpie (no bo to fakt), a oni mi nie chca pomóc. I wypisują :-O
Wielkie dzięki za poradę, wybieram się do lekarza - mam nadzieję że przepisze mi coś mocniejszego rozkurczowego niż nospa (też na mnie jakoś nie działa), nabędę herbatki "na bieganie" i oby się jakoś poszło.

Re: kamica nerkowa | Andrzej, 07-10-2004, 22:10

Użytkownik "rm" napisał
...

Mam niefart - ponad pol roku temu stwierdzono u mnie kamien w moczowodzie
(o
dlugosci okolo 12mm). Bylem na zabiegach kruszenia kamienii w CSK MSWiA w Warszawie. Niestety kamien rozpadl sie na 2 czesci, ale ani drgnie z
miejsca
(staram sie pic co najmniej 2l/dobe).
Znaczy się, nie mieli szczęścia ci rozkruszacze kamieni.;-) 2 litry na dobę w twoim przypadku to za mało. Poza tym konieczne są silne leki rozkurczowe. W sobotę wychodził mi kamień 5 mm - spędziłem 4 godziny w szpitalu na kroplówce z No-spa - prawie nie bolało - następnego dnia kamień był na zewnątrz mnie.

Lekarz zaleca usuniecie operacyjne, ale nie usmiecha mi sie "krojenie".
Nie polecałbym ci operacji. Tym bardziej, że kamień utknął w moczowodzie. Taka operacja to raczej ostateczność.

Slyszalem, ze dosc duze znaczenie przy kruszeniu kamieni nerkowych, ma to czy mozna precyzyjnie skierowac promien ultrwdzwiekow na kamien. Czy ktos z sznownych grupowiczow, orientuje sie czy warto prubowac w
jakims
innym osrodku kruszyc ten kamien, czy raczej nie ma juz sensu tracic czasu
i
poddac sie zabiegowi?
Trzeba próbować w innym ośrodku, jeśli w twojej okolicy jest takowy. To prawda, że precyzyjne skierowanie wiązki ultradzwięków dużo znaczy. Bardzo ważny jest też kąt uderzenia wiązki. Doświadczony specjalista nie powinien mieć z tym problemów. Oczywiście konieczne będzie ponowne badanie urograficzne. Mam nadzieję, że zrobili ci takie przed pierwszym kruszeniem! I nie jest stratą czasu szukanie metod nieinwazyjnych. Powinieneś się też pospieszyć z tym problemem, bo ci się nerka uszkodzi.

Pzdr Andrzej

Re: kamica nerkowa | rm, 07-10-2004, 22:34

"Andrzej" wrote in message news:ck40tk$moa$1 [at] atlantis.news.tpi.pl...

Trzeba próbować w innym ośrodku, jeśli w twojej okolicy jest takowy.
Jutro idę na konsultacje do innego ośrodka.

To prawda, że precyzyjne skierowanie wiązki ultradzwięków dużo znaczy. Bardzo ważny jest też kąt uderzenia wiązki. Doświadczony specjalista nie powinien mieć z tym problemów. Oczywiście konieczne będzie ponowne badanie urograficzne. Mam nadzieję, że zrobili ci takie przed pierwszym kruszeniem!
Szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi. Miałem zrobione USG, potem potwierdzone za pomocą zdjęcia RTG. Przed pierwszym zabiegiem lekarz zrobił ponownie USG i tyle.

I nie jest stratą czasu szukanie metod nieinwazyjnych. Powinieneś się też pospieszyć z tym problemem, bo ci się nerka uszkodzi.
Też się tego obawiam. Jutro zamierzam porozmawiać z innym lekarzem (do tej pory ograniczałem się do jednego specjalisty, bo miałem nadzieję, że sobie poradzi), który ma zdecydować czy warto próbować kruszyć ten kamyczek. Jeżeli nie, to może chociaż poleci jakieś środki rozkurczające/moczopędne.

Re: kamica nerkowa | Andrzej, 08-10-2004, 22:43

Użytkownik "rm" napisał:

Szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi. Miałem zrobione USG, potem potwierdzone za pomocą zdjęcia RTG. Przed pierwszym zabiegiem lekarz
zrobił
ponownie USG i tyle.
Urografia to właśnie zdjęcie RTG po uprzednim podaniu odpowiedniego kontrastu. Jeśli rzeczywiście było tak, jak to opisujesz, to dziwne. Albo lekarz zbagatelizował sprawę (duży kamień, może myślał, że łatwo się rozsypie na małe kawałki), albo ośrodek niezbyt poważny. Na podstawie USG nie rozbija się kamieni. Ponieważ też mam kamicę nerkową, jak pisałem poprzednio, więc pytałem tu i ówdzie, jak to przebiega. W Jastrzębiu-Zdroju (to najbliżej mnie) nie wypuszczą ze szpitala zanim z kamienia nie pozostaną małe kawałki, które w zasadzie nie mają prawa nie wyjść. I oczywiście cały zabieg jest wykonywany pod stałą kontrolą RTG. Jedno zdjęcie przed zabiegiem absolutnie nie wystarczy. Przynajmniej drugie po zabiegu powinni ci zrobic.

Też się tego obawiam. Jutro zamierzam porozmawiać z innym lekarzem (....)
Byle nie związanym z tym samym ośrodkiem ;-)

Pzdr, Andrzej

Re: kamica nerkowa | rm, 09-10-2004, 01:32

"Andrzej" wrote in message news:ck6ncd$a0n$1 [at] nemesis.news.tpi.pl...

Urografia to właśnie zdjęcie RTG po uprzednim podaniu odpowiedniego kontrastu. Jeśli rzeczywiście było tak, jak to opisujesz, to dziwne. Albo lekarz zbagatelizował sprawę (duży kamień, może myślał, że łatwo się rozsypie na małe kawałki), albo ośrodek niezbyt poważny.
Lekarz żadnego kontrastu nie podawał. Dzisiaj byłem w innym ośrodku, i tam pierwsze o co lekarz zapytał, to czy była robiona urografia, przy okazji wytłumaczył o co chodzi. Kiedy dowiedział się, że nie od razu zalecił wykonać. Wydawało mi się że poprzedni ośrodek to dość poważna instytucja CSK MSWiA, ale pewnie oszczędzają na pacjentach, albo zastosowano "standardową procedurę" bo "załącznika" nie dałem.

Ponieważ też mam kamicę nerkową, jak pisałem poprzednio, więc pytałem tu i ówdzie, jak to przebiega. W Jastrzębiu-Zdroju (to najbliżej mnie) nie wypuszczą ze szpitala zanim z kamienia nie pozostaną małe kawałki, które w zasadzie nie mają prawa nie wyjść. I oczywiście cały zabieg jest wykonywany pod stałą kontrolą RTG.
Zdjęcie rentgenowskie miałem zrobione tylko raz, od dzisiaj to już prawie rok. Z tego co piszesz, to chyba nie miałem szczęcia co do lekarza. Oby następny okazał się bardziej "zaangażowany" w sprawę. A jeżeli chodzi o zabiegi kruszenia, to w ośrodku gdzie chodziłem do tej pory - odbywało się to na zasadzie zabiegu trwającego około 30min, po którym wyganiali do domu.

Re: kamica nerkowa | Andrzej, 09-10-2004, 21:19

Użytkownik "rm" napisał:

Lekarz żadnego kontrastu nie podawał. Dzisiaj byłem w innym ośrodku, i tam pierwsze o co lekarz zapytał, to czy była robiona urografia, przy okazji wytłumaczył o co chodzi. Kiedy dowiedział się, że nie od razu zalecił wykonać. Wydawało mi się że poprzedni ośrodek to dość poważna instytucja
CSK
MSWiA, ale pewnie oszczędzają na pacjentach, albo zastosowano "standardową procedurę" bo "załącznika" nie dałem.
Kiedyś (3 lata temu) nie oszczędzali na pacjentach, za to leczyli ich mniej (mnie chcieli zapisać na termin "za pół roku" :-). Robili też zabiegi za pełną odpłatnością (chyba kilkaset złotych o ile dobrze pamiętam) - wtedy mogłem się umówić za 2 - 3 dni. Obecnie jest tak jak piszesz - leczą więcej pacjentów, lecz oszczędzają na nich. Z drugiej strony nie ma się czemu dziwić - nie mają kasy.

Życzę powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia. Pzdr, Andrzej

PS. Badaniem USG łatwo wykryć, czy moczowód jest drożny, mimo obecności w nim kamienia. Jeśli wynik badania USG, o którym wspominałes, nic o tym nie mówił, radziłbym zbadanie tego faktu - nie boli, niewiele kosztuje, a masz pojęcie o tym, czy sprawa jest pilna, czy też możesz sobie pozwolić na parę dni zwłoki.



Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Choroby nerek Choroby nerek
 
Kamica żółciowa Kamica żółciowa
 
Uzdrawiająca moc kamieni szlachetnych Uzdrawiająca moc kamieni szlachetnych
 
100 metod samoleczenia w medycynie naturalnej 100 metod samoleczenia w medycynie naturalnej
 
Samoleczenie metodą BTL. Biotermiczna metoda leczenia kamieniami Lecha Tkaczyka Samoleczenie metodą BTL. Biotermiczna metoda leczenia kamieniami Lecha Tkaczyka