Powiązane leki
(opisy)

Aquacel

Fenistil na Rany

Flammacerium (Sulfadiazinum, Cerii nitras)

Bepanthen Plus (Chlorhexidini hydrochloridum, Dexpanthenolum)

PantenPlus

Bionect

Vitaminum C (iniekcja) (Acidum ascorbicum)

Silol (Dimethiconum)

Peroxygel (Hydrogenii peroxidum)

Octenilin

Tagi

saczyc oparzyc rana skora zmieniac oparzenie zakazic suchy goic opatrunek

Fora dyskusyjne

niegojąca się rana po oparzeniu (5)

Oparzenie palca drugiego stopnia (6)

Oparzenie IIA u rocznego dziecka - 45 godzin temu (1)

OPARZENIE III STOPNIA (TERMICZNE) (0)

Rana po operacji (wyciąganie metalu) (1)

RANA PO WYCIĘTYM PIEPRZYKU (4)

Rana po mocnym uderzeniu (9)

oparzone miejsce (3)

Oparzenia II stopnia (53)

oparzona ręka olejem (1)

Oparzenie II stopnia nogi, problemy z gojeniem (3)

Poparzenia i ich leczenie (0)

oparzenia (9)

nie moge odkleic opatrunku (1)

Oparzenie (11)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » gojenie oparzenia 2 stopnia (?)

gojenie oparzenia 2 stopnia (?)

Agata, 05-07-2005, 21:53

Witam serdecznie, wczoraj moj synek (15 miesiecy) oparzył sobie udo gorącym żelazkiem. (...) bardzo ciężko mi o tym pisać.... Lekarz określił ranę jako oparzenie 2 stopnia. Rana jest wg mnie rozległa. Zmieniamy opatrunek raz dziennie. Synek dobrze znosi te zabiegi, daję mu dodatkowo łyżeczkę Ibufenu. Bardzo mnie cieszy fakt, ze chyba go nie boli ta rana. Nie wygląda na marudnego, w nocy śpi normalnie. Czy to nie świadczy o martwicy? Pytam, bo czytałam jakies artykuły w sieci... Interesuje mnie jak wyglądają kolejne etapy gojenia rany oparzeniowej. Dzisiaj lekarz zdjął martwy naskórek. Ile czasu może trwać okładanie nogi tym "silikonem"? Czy teraz będą się robiły strupy, czy będzie się coś wydzielać? Ile czasu może trwać gojenie. Czy będzie to jeszcze bolało? Trudno jest pewnie odpowiedziec na te pytania bez widocznej rany, ale bardzo proszę o kilka zdań.
Pozdrawiam Agata

Re: gojenie oparzenia 2 stopnia (?) | ika, 07-07-2005, 16:06

Dnia 05.07.05, około 21:53, Agata bulgocze :

Lekarz określił ranę jako oparzenie 2 stopnia. Rana jest wg mnie rozległa. Zmieniamy opatrunek raz dziennie. Synek dobrze znosi te zabiegi, daję mu dodatkowo łyżeczkę Ibufenu. Bardzo mnie cieszy fakt, ze chyba go nie boli ta rana. Nie wygląda na marudnego, w nocy śpi normalnie. Czy to nie świadczy o martwicy?
Każde oparzenie to martwica, tylko różnej głębokości skóry i tkanki podskórnej. Oparzenie 2 stopnia dzieli się jeszcze na A - niecałej grubości skóry właściwej i B - całej grubości, razem z przydatkami (włosy, gruczoły potowe, łojowe, zakończenia nerwowe). Jeśli nie boli, ro raczej jest to oparzenie głębsze - wtedy zazwyczaj jest białe i suche, a czerwone tylko na brzegach, gdzie jest płytsze. Goi się z blizną.

ika - umop apisdn

Re: gojenie oparzenia 2 stopnia (?) | Agata, 07-07-2005, 20:32

Każde oparzenie to martwica, tylko różnej głębokości skóry i tkanki podskórnej. Oparzenie 2 stopnia dzieli się jeszcze na A - niecałej grubości skóry właściwej i B - całej grubości, razem z przydatkami (włosy, gruczoły potowe, łojowe, zakończenia nerwowe). Jeśli nie boli, ro raczej jest to oparzenie głębsze - wtedy zazwyczaj jest białe i suche, a czerwone tylko na brzegach, gdzie jest płytsze. Goi się z blizną.
Dziekuje bardzo za odpowiedź. Wygląda na to, ze jest to B.... Dzisiaj (4 dzien) zauważyłam, ze sączy się coś pod opatrunkiem. Zaczeło go to pobolewać. Nie rusza się tak jak poprzednio, nie raczkuje, nie chce chodzic. Wczoraj jeszcze, gdy zmieniany był opatrunek było sucho. Boje sie, ze opatrunek sie przykleil do rany. Jutro o 11 zmieniamy opatrunek. Proszę powiedzieć, czy to sączenie jest normalne w fazie gojenia takiej rany? pozdrawiam Agata

Re: gojenie oparzenia 2 stopnia (?) | ika, 07-07-2005, 21:57

Dnia 07.07.05, około 18:32, Agata bulgocze :

Wczoraj jeszcze, gdy zmieniany był opatrunek było sucho. Boje sie, ze opatrunek sie przykleil do rany. Jutro o 11 zmieniamy opatrunek.
Lekarz nie pozwolił zmieniać samodzielnie czy rana jest skompliowana do zaopatrzenia? Do zmiany opatrunków wystarczy odpowiednia edukacja pacjenta lub opiekuna. To prosty zabieg. Chyba, że mowa o ropnych, babrzących się ranach, które się płucze i wymienia sączki co chwilę - ale to nie dotyczy tego przypadku :)

Proszę powiedzieć, czy to sączenie jest normalne w fazie gojenia takiej rany?
Z tym sączeniem - to nie wiem na pewno, nie chcę wymyślać. Zależy jaka treść i czy wcześniej się sączyło. Jeśli sączy od początku, skóra jest czerwona, napięta, robią się pęchrze i jest mocno bolesne - to jest to oparzenie powierzchowne. Jeśli jest suche, blade, niebolesne na dotyk (z wyjątkiem obwodu rany) - to jest głębokie.

I jeszcze wracając do tego podziału oparzeń, gdyby przyszło Ci guglać na ten temat, to niektórzy dzielą tak, jak napisałam, czyli I, IIA, IIB, III (z tkanką podskórną), IV (zwęglenie), a inni nie uznają w ogóle IIB tlyko traktują to jako III i do tego samego wora wrzucają też IV. Ale podziałów jest jeszcze więcej, tyle co ośrodków pewnie, więc po prostu bazuj na tym co lekarz prowadzący zaleca i informuje :)

ika - umop apisdn

Re: gojenie oparzenia 2 stopnia (?) | Agata, 07-07-2005, 23:38

Witam ponownie

Lekarz nie pozwolił zmieniać samodzielnie czy rana jest skompliowana do zaopatrzenia?
Opatrunek zmieniany jest w poradni chirurgicznej, gdzie przyjmuje z 5 lekarzy. Na 3 wizyty - było 3 róznych niestety. Opatrunek poprawialam sama jak się nie sączyło. Jak było sucho, to opatrunek spadał (moj Maciek nie należy do szczupłych - 15 kg, 15 miesiecy) Na udzie niestety nie trzyma sie dobrze. Jak spał - odwijałam, poprawiałam i zawijałam z powrotem z drżącymi rękoma.... Ale było sucho... a teraz przesiąka żółta wydzielina...

Jeśli sączy od początku, skóra jest czerwona, napięta, robią się pęchrze i jest mocno bolesne - to jest to oparzenie powierzchowne. Jeśli jest suche, blade, niebolesne na dotyk (z wyjątkiem obwodu rany) - to jest głębokie.
Z Twojego opisu wynika że głębokie. Pierwszego dnia zrobił się ogromny burchel, który 2 dnia lekarz zdjął. Sporo płynu się z tego wylało.

Guglałam na ten temat sporo, może za dużo własnie, bo informacje są rozbieżne. Jutro o 11 mamy kolejną - jeden z lekarzy mówił, ze może ostatnią - zmianę opatrunku. Pytałam juz chirurgów co będzie dalej, ale nie usłyszałam wyczerpujących informacji. Ten co zmieniał opatrunek, gdy było sucho, mówił własnie ze to 2 st. "i będzie dobrze". Interesuje mnie dlaczego teraz zaczęło go to pobolewać? Czy to normalne? Czy długo to może jeszcze trwać? A co z przypadkami sepsy? Oj czarne mysli mam.... Pozdrawiam Agata

Re: gojenie oparzenia 2 stopnia (?) | ika, 08-07-2005, 17:45

Dnia Thu, 07 Jul 2005 21:38:21 +0200, Agata bulgocze:

Z Twojego opisu wynika że głębokie. Pierwszego dnia zrobił się ogromny burchel, który 2 dnia lekarz zdjął. Sporo płynu się z tego wylało.
Burchel to rozumiem pęcherz w jakimś lokalnym narzeczu? ;) Jeśli urósł taki bąbel wypełniony surowiczą bądź lekko krwistą wydzieliną, która teraz po przekłuciu wycieka, to jest to właśnie oparzenie powierzchowne i ono ma sączyć. Więc wszystko idzie zgodnie z planem i 'będzie dobrze' :) Dopytaj tylko lekarzy jakie mają plany wobec pacjenta, czy masz mu sama jeszcze to smarować czymś, moczyć argentum czy raczej okładać na sucho itp. Co oni uradzą. Ogólne zasady to nie przemaczać, żeby miało szansę się zagoić, ale też nie przesuszać, żeby skóra nie pękała. W późniejszych etapach gojenia wszelkich ran ludzie chwalą sobie Alantan. Ja wolę Clobazę, zwykły tłusty (supertłusty!) krem.

A co z przypadkami sepsy? Oj czarne mysli mam....
Czemu od razu sepsa? Bez paniki. Dbaj o ranę. Gdyby uległa zakażeniu to do lekarza po antybiotyk. A jak nagle wysoko zagorączkuje z dreszczami to po karetkę na gwizdkach. Będzie dobrze :) 3mcie się.

ika - umop apisdn

Re: gojenie oparzenia 2 stopnia (?) | Agata, 08-07-2005, 21:33



Burchel to rozumiem pęcherz w jakimś lokalnym narzeczu? ;)
tak, chyba to to:)
Jeśli urósł taki bąbel wypełniony surowiczą bądź lekko krwistą wydzieliną, która teraz po przekłuciu wycieka, to jest to właśnie oparzenie powierzchowne i ono ma sączyć. Więc wszystko idzie zgodnie z planem i 'będzie dobrze' :)
Tak, to był przezroczysty płyn.

Dopytaj tylko lekarzy jakie mają plany wobec pacjenta,
Byliśmy dziś w Olsztynie w Szpitalu dziecięcym, skierowani dopiero dzisiaj, bo wdało się zakażenie! Od zmiany opatrunku (w środę) zaczęlo sączyć i pobolewać. Dzisiaj odklejano opatrunek i stwierdzono, ze stopień poparzenia sie pogłębił i jest gorzej... Określono jako 2/3, ale jest szansa że bez przeszczepu się uda. W Olsztynie zdziwiono się, ze dopiero przyjeżdżamy. W takich przypadkach hospitalizuje się dziieci od poczatku, by zapobiec zakażeniu. Założono nowy opatrunek, polano wczesniej jakimś płynem od by przyspieszyć "ziarnkowanie"? W poniedziałek znowu zmiana i zobaczymy................



Czemu od razu sepsa? Bez paniki. Dbaj o ranę. Gdyby uległa zakażeniu to do lekarza po antybiotyk. A jak nagle wysoko zagorączkuje z dreszczami to po karetkę na gwizdkach.
No własnie ... antybiotyku nie mamy. Maciek ma za to jakiąś wysypkę na brzuchu. Czy to jakiś objaw sepsy?? Idę mu zmierzyć gorączkę, wcześniej nie miał...

Będzie dobrze :) 3mcie się.
boję się

-
ika - umop apisdn
Bardzo jestem wdzięczna za pomoc. pozdr. Agata



Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Leczenie odleżyn i ran przewlekłych Leczenie odleżyn i ran przewlekłych
 
Zdrowe oczy - pytania i odpowiedzi Zdrowe oczy - pytania i odpowiedzi
 
Wczesne leczenie oparzeń Wczesne leczenie oparzeń
 
Bulimia. Program terapii Bulimia. Program terapii
 
Psychoedukacja w praktyce lekarza psychiatry Psychoedukacja w praktyce lekarza psychiatry