Tagi

kora organizm preparat kasa pluco kasztelowicz cudowny wilczy torun ziele

Fora dyskusyjne

zobacz Problem z uk.pokarmowym zioła ayurvedyjskie (0)

zobacz alveo (6)

zobacz pocenie (1)

zobacz Chudniecie 24h/ dobe (2)

zobacz rak pluc i kolejne etapy (0)

zobacz Zanik kory mózgowej u dziecka (0)

zobacz Co to za lek? (4)

zobacz Naturalne preparaty na alergię (2)

zobacz Zioła na usunięcie blaszki miażdżycowej (1)

zobacz Kokosianki (10)

zobacz reumatyzm a świnka morska??? (1)

zobacz Swiezy oddech (10)

zobacz lek na obnizenie potencji (6)

zobacz gastrobonisol (1)

zobacz Zapytanie o lek (5)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::...

...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::...

Dejf, 12-08-2005, 22:24

Witam wszystkich serdecznie !!!

Proszę o radę, jestem chory na raka płuc(z rozpoznania choroby: c 45). Leczę sie chemio i radio terapią, dodatkowo stosując na własną ręke terapię "Wilczą Korą". Lekarze twierdzą,że nie należy stosować czegoś takiego przy leczeniu, natomiast człowiek od którego nabywam "Wilczą korę" twierdzi, że nie ma żadnych przeciwskazań. Co miesiąc inwestuję w "Wilczą korę" około 700 zł... Co o tym wszystkim sądzicie ??? -- Pozdrawiam Dejf

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Piotr Maksymowicz, 12-08-2005, 23:35



Użytkownik "Dejf" napisał w wiadomości news:ddiphm$h8p$1 [at] nemesis.news.tpi.pl...
Witam wszystkich serdecznie !!!

Proszę o radę, jestem chory na raka płuc(z rozpoznania choroby: c 45). Leczę sie chemio i radio terapią, dodatkowo stosując na własną ręke terapię "Wilczą Korą". Lekarze twierdzą,że nie należy stosować czegoś takiego przy leczeniu, natomiast człowiek od którego nabywam "Wilczą korę" twierdzi, że nie ma żadnych przeciwskazań. Co miesiąc inwestuję w "Wilczą korę" około 700 zł... Co o tym wszystkim sądzicie ???

Pozdrawiam Dejf
Są lepsze i przyjemniejsze sposoby na wydanie 700 zł. Oczywiscie nie mozna zaprzeczyc ze wilcza kora pomaga... napchac kieszenie sprzedajacemu. Z punktu widzenia medycyny brak przeciwwskazan nie jest wskazaniem. No chyba, ze staramy sie uzyskac efekt placebo. Ale w wypadku raka płuca nie liczyłbym na niego.

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | scream, 13-08-2005, 04:05

Dejf napisał(a):
Co miesiąc inwestuję w "Wilczą korę" około 700 zł... Co o tym wszystkim sądzicie ???
przykro to pisać, ale wyrzucasz te pieniądze w błoto :/

best regards, scream (at)w.pl Samobójcy są arystokracją wśród umarłych. (C) Któryś Z Poetów Epoki Romantyzmu

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Trapez, 13-08-2005, 09:23

Dnia Fri, 12 Aug 2005 20:24:41 +0200, Dejf napisał(a):

Co miesiąc inwestuję w "Wilczą korę" około 700 zł... Co o tym wszystkim sądzicie ???

Jak masz kasy w bród, to można stosować, bo raczej nie zaszkodzi, ale nie wierzyłbym w stosowanie żadnych cudownych środków. Praca nad swoim zdrowiem wymaga czegoś innego niż przyjmowanie różnych specyfików, a np. zwykła głodówka czy oczyszczanie organizmu za pomocą np. lewatywy (czy hydrokolonoterapii), nic nie kosztują, a efekty dają nieporównywalnie lepsze.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Leslaw Bidzinski, 13-08-2005, 14:10

Co za bzdury!!. glodowka, lewatywa itp!!! Przypuszczam ze nie ma na grupie kwalifikowanych zielarzy i stad dotychczasowe wypowiedzi. Oczywiscie maja racje ci ktorzy twierdza ze wiele tzw, "cudownych ziol" jest zwyklym naciagactwem zerujacym na zdesperowanych chorych ludzi, i to sie powinno tepic belitosnie. Natomiast jezeli chodzi o pomoc od doswiadczonego zielarza to jest to jak najbardziej wskazane. Lekarze ktorzy twierdza ze nie nalezy zazywac niczego oprocz metod konwencjonalnych sa w bledzie i nie powinni pozbawiac pacjentow realnej pomocy ktorej moga otrzymac poprzez stosowanie odpowiednich srodkow pomocniczych w postaci ziol, mineralow i witamin itd. Jest prawda ze rak jest choroba nieuleczlna, prawda jest takze to ze jak dotad konwencjonalna medycyna nie robi wiekszych postepow w tej dziedzinie.

Wszytko to powinno sklonic lekarzy i specjalistow do szukania i udostepnienia pacjentom takze i tych niekonwencjonalnych srodkow pomocniczych chocby porzez uznanie ze taka pomoc jest potrzebna.

Radzilbym Panu poszukac dobrego doswiadczonego zielarza, napewno tacy w Polsce sa i tam zasiegnac porady, co do Wilczej kory, poprosze o jego botaniczna nazwe (lacinska) i wowczas bede sie mogl wypowiedziec co do jego przydatnosci w Pana przypadku.

Jestem wykwalifikowanym zielarzem z wlasna klinika w Walii w Wielkiej Brytanii i moze Pan zobaczyc nas na internecie pod www.medicalherbalistsuk.com Zycze Panu powodzenia i prosze o kontakt kiedykolwiek na priva.

Z powazaniem

Leslaw Bidzinski SNHS.,MBRCP.,MIRCH

---------------------------------------------------- This mailbox protected from unsolicited email by Spam X-terminator from StompSoft www.stompsoft.com "Trapez" wrote in message news:1gflspz0bglra$.1e4ome2jlzaq5.dlg [at] 40tude.net...
Dnia Fri, 12 Aug 2005 20:24:41 +0200, Dejf napisał(a):

Jak masz kasy w bród, to można stosować, bo raczej nie zaszkodzi, ale nie wierzyłbym w stosowanie żadnych cudownych środków. Praca nad swoim zdrowiem wymaga czegoś innego niż przyjmowanie różnych specyfików, a np. zwykła głodówka czy oczyszczanie organizmu za pomocą np. lewatywy (czy hydrokolonoterapii), nic nie kosztują, a efekty dają nieporównywalnie lepsze.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Trapez, 13-08-2005, 20:50

Dnia Sat, 13 Aug 2005 12:10:30 +0000 (UTC), Leslaw Bidzinski napisał(a):

Co za bzdury!!. glodowka, lewatywa itp!!!

Jakoś ludziom to pomaga (doświadczenie własne i innych osób z którymi rozmawiałem), a bzdurą jest twierdzenie, że ktoś bez zmiany trybu życia który doprowadził do choroby, uleczy się tylko za pomoca ziół. Jak już jesteśmy przy ziołach, to polecam świetne pozycje Andrzeja Czesława Klimuszko pt. "Wróćmy do ziół" czy Gianadija Małachowa "Zioła dla zdrowia". Nie trzeba wydawać kupę kasy na jakieś sprowadzane zza oceanu środki, które podczas podróży i tak stracą dużo na wartości, a lepiej rozejrzeć się wokół.

Wszytko to powinno sklonic lekarzy i specjalistow do szukania i udostepnienia pacjentom takze i tych niekonwencjonalnych srodkow pomocniczych chocby porzez uznanie ze taka pomoc jest potrzebna.

Ale po co? Jeśli środki niekonwencjonalne okazują się skuteczne, to spada ranga "nowoczesnej medycyny" i lekarzom wcale to nie jest na rękę.

Jestem wykwalifikowanym zielarzem z wlasna klinika w Walii w Wielkiej Brytanii i moze Pan zobaczyc nas na internecie pod www.medicalherbalistsuk.com

Skoro nie zna Pan sposobów na oczyszczanie organizmu, znanych od tysiącleci, a może i jeszcze dłużej, stosowanych z powodzeniem, to współczujęPańskim pacjentom. Na poszerzenie zawężonych horyzontów polecem "Oczyszczanie organizmu" Gienadija Małachowa. Ja jakoś dzięki temu wyleczyłem się z wielu dolegliwości, uznznych za chroniczne.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | KM, 14-08-2005, 22:27

Lekarze ktorzy twierdza ze nie nalezy zazywac niczego oprocz metod konwencjonalnych sa w bledzie i nie powinni pozbawiac pacjentow realnej pomocy ktorej moga otrzymac poprzez stosowanie odpowiednich srodkow pomocniczych w postaci ziol, mineralow i witamin itd.
Ci lekarze często zwyczajnie mają pojęcie o czym mówią i wiedzą, że ogromna ilość dostępnych dzisiaj cudownych specyfików i "leków niekonwencjonalnych" ma działanie placebo, nie wykazuje żadnych efektów leczniczych w przeprowadzonych obiektywnie badaniach. Zapewniam, że medycyna zna pojęcie leczenia wspomagającego, leków pomocniczych i stosuje je np. obok chemioterapii. Obowiązuje we współczesnej medycynie jest zasada, że lek musi mieć udowodnione działanie. Nie wystarczy przekonanie choćby tysięcy ludzi, że coś działa (tak jak tysiące ludzi nadal wierzy, że magnetyzery zmniejszają zużycie paliwa, można zbudować perpetum mobile, że ziemia jest płaska (sic!)

Jest prawda ze rak jest choroba nieuleczlna, prawda jest takze to ze jak dotad konwencjonalna medycyna nie robi wiekszych postepow w tej dziedzinie.
Tu ujawniasz swoją niewiedzę w tej dziedzinie, którą czerpiesz z błędnych obserwacji. Tak wielu ludzi umiera w Polsce na raka, bo nie ma badań profilaktycznych, bo nie wiedzą o wczesnych objawach chorób nowotworowych, bo prawie wcale nie istnieje profilaktyka czynna, bo diagnostyka i leczenie onkologiczne są dramatycznie niedofinansowane, bo lekarzy i łóżek onkologicznych jest za mało, itd.

W takich okolicznościach wystarczy znaleźć chorego, umierającego człowieka, załamaną rodzinę i powiedzieć im, że ma się cudowny specyfik, który uratował życie tysiącom chorych i... szarpać po 700 zł co miesiąc...

Wszytko to powinno sklonic lekarzy i specjalistow do szukania i udostepnienia pacjentom takze i tych niekonwencjonalnych srodkow pomocniczych chocby porzez uznanie ze taka pomoc jest potrzebna.
Ja proponowałbym raczej tym zielarzom, bioenergoterapeutom i.in. "specjalistom" aby zgłosili się do bogatych firm farmaceutycznych, które za ich "wynalazki" dadzą im krocie pieniędzy, miliony dolarów a same staną się potentatami w leczeniu nowotworów. A właściwie gwarantuję, że takie firmy zgłoszą się same do "odkrywców" cudownych terapii. Jest tylko jeden warunek, takie terapie muszą być SKUTECZNE.

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Trapez, 15-08-2005, 10:35

Dnia Sun, 14 Aug 2005 20:27:30 +0200, KM napisał(a):

Ja proponowałbym raczej tym zielarzom, bioenergoterapeutom i.in. "specjalistom" aby zgłosili się do bogatych firm farmaceutycznych, które za ich "wynalazki" dadzą im krocie pieniędzy, miliony dolarów a same staną się potentatami w leczeniu nowotworów. A właściwie gwarantuję, że takie firmy zgłoszą się same do "odkrywców" cudownych terapii. Jest tylko jeden warunek, takie terapie muszą być SKUTECZNE.

Problem jest taki, że leczenie naturalne jest o wiele tańsze niż "nowoczesna" chemia czy radioterapia i w ten sposób pozbawiliby się dużych zysków. Dlatego nie jest ważne, czy metody klasyczne są lepsze czy gorsze, ale to, że przysparzają duże dochody i dlatego z własnej woli żadna firma z nich nie zrezygnuje na rzecz tańszej alternatywy. Mam na myśli oczywiście wszystko, tzn. oczyszczenie organizmu z odpowiednim odżywianiem wraz z ziołami i różnego typu wspomagającymi specyfikami jak vilcacora.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Piotr Kasztelowicz, 15-08-2005, 18:32

On Mon, 15 Aug 2005, Trapez wrote:

Problem jest taki, że leczenie naturalne jest o wiele tańsze niż "nowoczesna" chemia czy radioterapia i w ten sposób pozbawiliby się dużych zysków. Dlatego nie jest ważne, czy metody klasyczne są lepsze czy gorsze, ale to, że przysparzają duże dochody i dlatego z własnej woli żadna firma z nich nie zrezygnuje na rzecz tańszej alternatywy. Mam na myśli oczywiście wszystko, tzn. oczyszczenie organizmu z odpowiednim odżywianiem wraz z ziołami i różnego typu wspomagającymi specyfikami jak vilcacora.
tylko, ze wilkakora akurat nie dziala i w tym jest caly problem. Wszyscy moi pacjenci z rakiem pluca, ktorzy probowali sie leczyc dawno leza juz na cmentarzu. Wiec niestety raka pluc nie da sie leczyc tanio ziolami i pozostaje leczenie chirurgiczne, radioterapia i chemioterapia bo poki co nikt niczego skutecznego nie znalazl

Znany mi natomiast jest przypadek pacjenta ktory 7 lat zyje z rakiem gruczolowym pluca nieleczony (zdyskwalifikowany byl od jakiegokolwiek leczenia). Pluco calkowicie rozpadlo sie, ostatnio podczas kontrolnych badan ponownie potwierdzilismy to rozpozanie. Nowotwor jest wybitnie zlosliwy - srednia przezyc bez leczenie < 2 lat a ten zyje 7. Ale on nie stosowal wiczej kory. Po prostu to jest wyjatek i cud

Natomiast Twoj postin z lekka sugeruje, ze kosztowne metody leczenia nowotworow to wymysl lekarzy i firm produkujacych drogi sprzet i ze daloby sie je zastapic tanszymi

Powodzenia

P. -- Piotr Kasztelowicz Piotr.Kasztelowicz [at] am.torun.pl www.am.torun.pl/~pekasz" target="_blank">www.am.torun.pl/~pekasz www.am.torun.pl PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Kaja, 15-08-2005, 23:30

Mon, 15 Aug 2005 16:32:25 +0200, *Piotr Kasztelowicz* napisał(a):

tylko, ze wilkakora akurat nie dziala i w tym jest caly problem. Wszyscy moi pacjenci z rakiem pluca, ktorzy probowali sie leczyc dawno leza juz na cmentarzu. Wiec niestety raka pluc nie da sie leczyc tanio ziolami i pozostaje leczenie chirurgiczne, radioterapia i chemioterapia bo poki co nikt niczego skutecznego nie znalazl
Będąc raz w przychodni szpitala MSW aż się zdziwiłam, bo zobaczyłam tam w sprzedaży preparat Tołpy. Ciekawa byłam, czy dobrze się sprzedaje, miałam się zapytać, ale "ugryzłam się w język". Na parterze jest właśnie takie stoisko z tymi "cudami".

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Piotr Kasztelowicz, 16-08-2005, 11:04

On Mon, 15 Aug 2005, Kaja wrote:

Będąc raz w przychodni szpitala MSW aż się zdziwiłam, bo zobaczyłam tam w sprzedaży preparat Tołpy. Ciekawa byłam, czy dobrze się sprzedaje, miałam się zapytać, ale "ugryzłam się w język". Na parterze jest właśnie takie stoisko z tymi "cudami".
Tolpa byl modny dopoki nie byl w oficjalnej sprzedazy. Wowczas kolejki ustawialy sie po ten preparat do Prof. Tolpy. Kiedy zaostal wreszcie zarejestrowany jakos jego czar prysnal. Przypuszczam, ze podobnie bedzie z wilczakora ... Kiedys to wlasnie preparat Tolpy byl takim slynnym preaparatem, ktory podobna uzdrawial wielu chorych z raka ...

P. -- Piotr Kasztelowicz Piotr.Kasztelowicz [at] am.torun.pl www.am.torun.pl/~pekasz" target="_blank">www.am.torun.pl/~pekasz www.am.torun.pl PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Trapez, 16-08-2005, 14:04

Mon, 15 Aug 2005 16:32:25 +0200, na pl.sci.medycyna, Piotr Kasztelowicz napisał(a):

tylko, ze wilkakora akurat nie dziala i w tym jest caly problem. Wszyscy moi pacjenci z rakiem pluca, ktorzy probowali sie leczyc dawno leza juz na cmentarzu. Wiec niestety raka pluc nie da sie leczyc tanio ziolami i pozostaje leczenie chirurgiczne, radioterapia i chemioterapia bo poki co nikt niczego skutecznego nie znalazl

Jeśli leczyli się samą tylko vilcacorą, nie zmieniając wiele w trybie życia, to nic w tym dziwnego. Pisałem o niej jako o dodatku, a na pierwszym planie stawiam oczyszczenie organizmu oraz odpowiednią dietę zapewniającą organizmowi dużą ilość głównie anytyutleniaczy. Chodzi o to aby organizm uruchomił własne mechanizmy samoleczenia, które zostały przytłumione przez nieprawidłowy tryb życia lub jakieś zatrucie choćby azbestem.

Ale on nie stosowal wiczej kory. Po prostu to jest wyjatek i cud

To jest właśnie dowód na istnienie sił w ludzkim organiźmie, których współczesna medycyna nie kwapi się wykorzystać, tylko próbuje wyważać już otwarte drzwi za pomocą środków farmakologicznych, przy okazji dużo na tym zarabiając.

Natomiast Twoj postin z lekka sugeruje, ze kosztowne metody leczenia nowotworow to wymysl lekarzy i firm produkujacych drogi sprzet i ze daloby sie je zastapic tanszymi

To właśnie miałem na myśli.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Trapez, 16-08-2005, 14:08

Tue, 16 Aug 2005 09:04:37 +0200, na pl.sci.medycyna, Piotr Kasztelowicz napisał(a):

Tolpa byl modny dopoki nie byl w oficjalnej sprzedazy. Wowczas kolejki ustawialy sie po ten preparat do Prof. Tolpy. Kiedy zaostal wreszcie zarejestrowany jakos jego czar prysnal. Przypuszczam, ze podobnie bedzie z wilczakora ... Kiedys to wlasnie preparat Tolpy byl takim slynnym preaparatem, ktory podobna uzdrawial wielu chorych z raka ...

A ja na to patrzę z innej strony. Firmy wytwarzające sprzęt i lekarstwa do leczenia raka, zarabiają na tym dosyć duzą kasę i nie pozwolą aby ktoś ich pozbawił części zysków jakimś tam preparatem z torfu. Z tego powodu wdrażanie lepszych i skutecznych środków walki z rakiem z góry skazane jest na porażkę.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Kaja, 16-08-2005, 16:24

Tue, 16 Aug 2005 09:04:37 +0200, *Piotr Kasztelowicz* napisał(a):

Tolpa byl modny dopoki nie byl w oficjalnej sprzedazy. Wowczas kolejki ustawialy sie po ten preparat do Prof. Tolpy. Kiedy zaostal wreszcie zarejestrowany jakos jego czar prysnal. Przypuszczam, ze podobnie bedzie z wilczakora ... Kiedys to wlasnie preparat Tolpy byl takim slynnym preaparatem, ktory podobna uzdrawial wielu chorych
Pewnie nikogo te preparaty nie uzdrowiły i nie uzdrowią. Matka kupiła kiedyś ojcu Tołpę, ale jak miał umrzeć to i tak umarł. Nigdy nie chorował, nie chodził do lekarzy, aż na stare lata doczepił się rak i trzeba było umrzeć (miał 85 lat).

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Trapez, 16-08-2005, 21:14

Dnia Tue, 16 Aug 2005 14:24:44 +0200, Kaja napisał(a):

Pewnie nikogo te preparaty nie uzdrowiły i nie uzdrowią. Matka kupiła kiedyś ojcu Tołpę, ale jak miał umrzeć to i tak umarł. Nigdy nie chorował, nie chodził do lekarzy, aż na stare lata doczepił się rak i trzeba było umrzeć (miał 85 lat).

To przecież cały wic polega na tym, że są to wszystko wspomagacze, a nie cudowne leki. Człowiek aby się uzdrowić musi zmienić swoje obyczaje, które doprowadziły do choroby.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Kaja, 16-08-2005, 22:15

Tue, 16 Aug 2005 19:14:10 +0200, *Trapez* napisał(a):

To przecież cały wic polega na tym, że są to wszystko wspomagacze, a nie cudowne leki. Człowiek aby się uzdrowić musi zmienić swoje obyczaje, które doprowadziły do choroby.
Na stare lata już się nic nie zmieni. Jak ktoś pali, to nie przestanie raczej palić, szczególnie jak się dowie, że ma raka. Mój ojciec co prawda nie wiedział i się nie dowiedział, bo raptem zaczął się źle czuć, pierwszy raz poszedł do szpitala i tam w ciągu tygodnia umarł. To był pierwszy rak w mojej rodzinie, a że ja palę, to zaczęli się do mnie czepiać, że dostanę raka. Wściekłam się niesamowicie i powiedziałam w złości matce, że to ona dostanie raka, bo to ona z ojcem, czyli ze swoim mężem spała, a nie ja. Głupie to trochę, ale na głupie gadanie głupio się odpowiada. Matka w lipcu skończyła 90 lat i jak na swoje lata wygląda pięknie, nie ma zmarszczek...tylko kręgosłup jej szwankuje (staw biodrowy) i już nie chce wychodzić z domu. Już się do mnie nie przespaceruje :-( Natomiast ja, jak już się prześwietlam, to każę robić sobie duży obrazek i proszę lekarza o dokładne przyjrzenie się :-) Lekarz powiedział, że wszystkie moje wyniki badań (morfologia itd), prześwietlenie, są świetne i nie mam czym się przejmować. Trochę za bardzo się rozpisałam, chociaż nie chciałam :-(

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Robert Pyzel, 17-08-2005, 00:07

W artykule tako rzecze Trapez :

A ja na to patrzę z innej strony. Firmy wytwarzające sprzęt i lekarstwa do leczenia raka, zarabiają na tym dosyć duzą kasę i nie pozwolą aby ktoś ich pozbawił części zysków jakimś tam preparatem z torfu.
Aha, bo same wolą czerpać zyski z jakiegoś tam preparatu z cisu. A jak będziesz dalej to rozpowiadał to odwiedzą Cię faceci w czerni ;-)

"Ćwiczenie Tai Chi jest doskonałym treningiem szybkości. Mający 90 lat mistrzowie Tai Chi, poruszają się równie szybko jak młodzi początkujący." Robert Pyzel r p y z e l [at] g a z e t a . p l (usuń BezSpamu z adresu)

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Trapez, 17-08-2005, 00:14

Dnia Tue, 16 Aug 2005 20:15:00 +0200, Kaja napisał(a):

Natomiast ja, jak już się prześwietlam, to każę robić sobie duży obrazek i proszę lekarza o dokładne przyjrzenie się :-) Lekarz powiedział, że wszystkie moje wyniki badań (morfologia itd), prześwietlenie, są świetne i nie mam czym się przejmować. Trochę za bardzo się rozpisałam, chociaż nie chciałam :-(

Ale co z tego, że się prześwietlasz? To wcale nie poprawi stanu zdrowia, a jeśli Ci na nim zależy to lepiej rzucić palenie niż wystawiać się co jakiś czas na dawkę promieniowania, które jest jednym z czynników rakotwórczych. Mój ojciec też umarł na raka, ale wcale z tego powodu nie latam po lekarzach w celu badania się. Diametralnie zmieniłem sposób odżywiania, zacząłem oczyszczać organizm i czuję zasadniczą poprawę stanu zdrowia.

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Kaja, 17-08-2005, 00:40

Tue, 16 Aug 2005 22:14:56 +0200, *Trapez* napisał(a):

Ale co z tego, że się prześwietlasz?
Płuca powinno się prześwietlać co rok, a inne badania to ostatnio robiłam z innej okazji.

To wcale nie poprawi stanu zdrowia
Nie poprawi, ale jak się ma dobry stan zdrowia, to chyba miło to usłyszeć i mieć spokój.

, a jeśli Ci na nim zależy to lepiej rzucić palenie niż wystawiać się co jakiś czas na dawkę promieniowania, które jest jednym z czynników rakotwórczych.
Nie mogę :-(

Mój ojciec też umarł na raka, ale wcale z tego powodu nie latam po lekarzach w celu badania się. Diametralnie zmieniłem sposób odżywiania, zacząłem oczyszczać organizm i czuję zasadniczą poprawę stanu zdrowia.
A ja jem po prostu to co lubię, mięso i wędliny rzadko jadam... chyba, że się ciężko, fizycznie w domu napracuję, to wtedy organizm ma zapotrzebowanie (ostatnio malowałam sufit w kuchni i już drugi dzień po tym odpoczywam:-( ).

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | ape, 17-08-2005, 00:57

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:mx7ap5qbc2yh.3ryhwqujy3vg$.dlg [at] 40tude.net...
jakiś
rakotwórczych.
Nie mogę :-(
nie mozesz czy nie chcesz, bo to dwie rozne sprawy?

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Kaja, 17-08-2005, 01:36

Tue, 16 Aug 2005 22:57:26 +0200, *ape* napisał(a):

nie mozesz czy nie chcesz, bo to dwie rozne sprawy?
CHCĘ, ale nie mogę funkcjonować bez papierosów. Jak przebywam z ludźmi, którzy nie palą, to potrafię się wstrzymać (na jakiś czas), ale jak jestem u matki i nie myślę o zapaleniu, a ona mi zacznie gadać o papierosach, to się zaraz zdenerwuję i zapalę. Jestem po prostu przekorna i nie lubię jak ktoś próbuje mną dyrygować.

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | ape, 17-08-2005, 10:26

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:1j4q4l352k2yn.d523tsy2g2qo$.dlg [at] 40tude.net...


CHCĘ, ale nie mogę funkcjonować bez papierosów. Jak przebywam z ludźmi, którzy nie palą, to potrafię się wstrzymać (na
jakiś
czas), ale jak jestem u matki i nie myślę o zapaleniu, a ona mi
zacznie
gadać o papierosach, to się zaraz zdenerwuję i zapalę. Jestem po
prostu
przekorna i nie lubię jak ktoś próbuje mną dyrygować.
zadam wiec kolejne pytanie: naprawde chcesz czy tylko mowisz, ze chcesz? robisz cos zeby rzucic?

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Trapez, 17-08-2005, 10:30

Tue, 16 Aug 2005 22:07:05 +0000 (UTC), na pl.sci.medycyna, Robert Pyzel napisał(a):

Aha, bo same wolą czerpać zyski z jakiegoś tam preparatu z cisu. A jak będziesz dalej to rozpowiadał to odwiedzą Cię faceci w czerni ;-)

Liczę, że zaproponują mi kasę za milczenie :)

Pozdrawiam Trapez www.trapezonet.republika.pl

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Krzysztof (Suzuki Kokushu), 17-08-2005, 10:44

CHCĘ, ale nie mogę funkcjonować bez papierosów....Jestem po prostu przekorna i nie lubię jak ktoś próbuje mną dyrygować.
ROFL !!! Indywidualna wersja 'bądź sobą - wybierz Pepsi'?

Krzysiek, EBP Marksiści zgodzili się, że nie są posiadaczami prawdy tylko pod warunkiem, że prawdy nie było

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Kaja, 17-08-2005, 18:21

Wed, 17 Aug 2005 08:26:37 +0200, *ape* napisał(a):

zadam wiec kolejne pytanie: naprawde chcesz czy tylko mowisz, ze chcesz? robisz cos zeby rzucic?
Chcem, ale nie mogem. Te papierosy to jakiś narkotyk, który mną zawładnął.

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Kaja, 17-08-2005, 18:23

Wed, 17 Aug 2005 08:44:05 +0200, *Krzysztof (Suzuki Kokushu)* napisał(a):

ROFL !!! Indywidualna wersja 'bądź sobą - wybierz Pepsi'?
Nie, to nie to :-(

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | ape, 17-08-2005, 23:46

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:7mlprg4qpd03$.1f8wfedaymm7z.dlg [at] 40tude.net...
chcesz?
Chcem, ale nie mogem. Te papierosy to jakiś narkotyk, który mną
zawładnął.

jesli masz ochote rzucic - odezwij sie na priva

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Kaja, 18-08-2005, 00:19

Wed, 17 Aug 2005 21:46:39 +0200, *ape* napisał(a):

jesli masz ochote rzucic - odezwij sie na priva
Odezwę się, tylko nie dam sie namówić na jakieś drogie, nieskuteczne preparaty. Mnie to tylko hipnoza chyba pomoże.

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | ape, 18-08-2005, 00:33

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:1d9otfzuc92fg$.hp94a41i5wob.dlg [at] 40tude.net...


Odezwę się, tylko nie dam sie namówić na jakieś drogie, nieskuteczne preparaty. Mnie to tylko hipnoza chyba pomoże.
nie jestem akwizytorem firmy glaxo, wiec na zadne zybany cie nie bede namawial .... a nie sama hipnoza czlowiek zyje :-)

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::... | Kaja, 18-08-2005, 00:37

Wed, 17 Aug 2005 22:33:21 +0200, *ape* napisał(a):

nie jestem akwizytorem firmy glaxo, wiec na zadne zybany cie nie bede namawial ... a nie sama hipnoza czlowiek zyje :-)
Ok:-) Napisałam już z 15 minut temu :-)

Kaja

Re: ...:::?Wilcza kora, a rak płuc?:::. | Piotr Kasztelowicz, 18-08-2005, 09:47

On Tue, 16 Aug 2005, Trapez wrote:

To przecież cały wic polega na tym, że są to wszystko wspomagacze, a nie cudowne leki. Człowiek aby się uzdrowić musi zmienić swoje obyczaje, które doprowadziły do choroby.
zamiast wspomagacze nazwalbym wyciagacze kasy ...

P. -- Piotr Kasztelowicz Piotr.Kasztelowicz [at] am.torun.pl www.am.torun.pl/~pekasz" target="_blank">www.am.torun.pl/~pekasz www.am.torun.pl PGP Key IDs: DH/DSS:0xF3EED8AF


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Pokonać chorobę.  Cudowne uzdrowienia naturalnymi metodami Pokonać chorobę. Cudowne uzdrowienia naturalnymi metodami
 
Zadziwiająca historia wody katalitycznej Zadziwiająca historia wody katalitycznej
 
Medyczne prawa Murphy'ego Medyczne prawa Murphy'ego
 
Mudry i gesty leczące. Jak korzystać z mocy samouzdrawiania Mudry i gesty leczące. Jak korzystać z mocy samouzdrawiania
 
Rak płuc Rak płuc