Powiązane leki
(opisy)

Kwas foliowy

Dopegyt (Methylodopum)

Antilactin

Kontracept (Ethinylestradiolum, Gestodenum)

Logest (Ethinylestradiolum, Gestodenum)

Sylvie (Ethinylestradiolum, Gestodenum)

Yaz (Ethinylestradiolum, Drospirenonum)

Acidum folicum (Acidum folicum)

Asubtela (Ethinylestradiolum, Drospirenonum)

Azalia (Desogestrelum)

Tagi

jezdzic miejski hektor wnews szczyrzyca siodelko ciazyc jazda rower alez

Fora dyskusyjne

zobacz Pojemnosc pluc (1)

zobacz PROBLEM Z KOLANAMI (11)

zobacz Ból po jeździe na rowerze. (3)

zobacz Jazda na rowerze a odchudzanie ? (8)

zobacz Ścierpnięty palec (1)

zobacz Rower - Impotencja? (6)

zobacz OPERACJA GŁOWY, KRWIAK, BRAK CZESCI CZASZKI jazda samochodem (4)

zobacz brak okresu22 lata (15)

zobacz dziwne krwawienia (2)

zobacz strach przed jazda (46)

zobacz kontuzja STAWU KOLANOWEGO (0)

zobacz Ból pięty (2)

zobacz Złamany obojczyk w 3 miejscach -drutowanie (1)

zobacz Rekonwalescencja po złamaniu (0)

zobacz chory kręgosłup a sportt (0)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » Ciąża a jazda na rowerze...

Ciąża a jazda na rowerze...

Piltontli, 13-11-2005, 14:16

Pan Marcin Hyła napisał ( [Niezla Jazda] "Paseczek" )news:dl4gp3$enl$1 [at] atlantis.news.tpi.pl...co następuje:

(...)
W Holandii czy Niemczech dziewczyn w zaawansowanej ciąży na rowerach to widok powszechny (...)
Lekarskie uwagi do jazdy w ciąży dotyczą: przegrzania (unikać, bo może zaszkodzić młodemu obywatelowi), nadmiernego wysiłku (unikać, bo może spowodować niedotlenienie młodego obywatela) i ćwiczeń fizycznych obciążających kręgosłup i lędźwie. Jeśli dziewczyna czuje sie OK i nie ma jakichś specproblemów, to może jeździć, nie forsując sie. (...)
Panie, Panowie jak to jest? Może ktoś przytoczy parę przykładów z życia, gdzie kobieta w ciąży, w dodatku zaawansowanej nie rezygnowała z jazdy na rowerze. Może jakis lekarz najlepiej ginekolog, mógłby conieco podpowiedzieć i udzielić fachowej informacji jak to właściwie jest... Mi nie wydaje sie rozsądne namawianie kobiet w zaawansowanej ciąży do jazdy na rowerze. Bohaterką sporu jest dziewczyna w 7 m-cu ciąży jeżdżąca w korzuchu na rowerze miejskim. Dyskusja rozgorzała na grupie rowerowej.

pozdrawiam Pil

Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 17:13

13 Nov 2005 13:16:32 +0100, *Piltontli* napisał(a):

Bohaterką sporu jest dziewczyna w 7 m-cu ciąży jeżdżąca w korzuchu na rowerze miejskim.
Dlaczego w kożuchu i co to jest rower miejski? Kasuje się w nim bilety za przejazd?

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Hektor, 13-11-2005, 17:37

Kaja napisał(a) wnews:11tvo2xuija4v$.dlg [at] konto.kaji:

Dlaczego w kożuchu i co to jest rower miejski? Kasuje się w nim bilety za przejazd?
Jak nie wiesz co to rower miejski to przynajmniej nie zartuj sobie ze swej nie wiedzy ;P

Pozdr. Hektor

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Mateusz Szczyrzyca, 13-11-2005, 17:50

nie, 13 lis 2005 o 16:37 GMT: Hektor wrote:
Jak nie wiesz co to rower miejski to przynajmniej nie zartuj sobie ze swej nie wiedzy ;P
Dokładnie, ona widziała w ogóle jakiś rower na oczy? ;-)

{ OpenPGP: 0xA03A4C4C + JID: matsz [at] jabberpl.org } { - trzebińska grupa rowerowa } { Zapraszam na IRC, na sieć PolNet (www.ircnet.pl), na kanał } { #rower - luźne rozmowy i spotkania bikersów :) }

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Mateusz Szczyrzyca, 13-11-2005, 18:34

nie, 13 lis 2005 o 17:15 GMT: Kaja wrote:
A Ty zajrzyj do SJP i zobacz jak się pisze kożuch, bo to Ty chyba napisałeś "korzuch"?
Coś piłaś? Czy może nie rozumiesz co cytujesz?

{ OpenPGP: 0xA03A4C4C + JID: matsz [at] jabberpl.org } { - trzebińska grupa rowerowa } { Zapraszam na IRC, na sieć PolNet (www.ircnet.pl), na kanał } { #rower - luźne rozmowy i spotkania bikersów :) }

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Mateusz Szczyrzyca, 13-11-2005, 18:35

nie, 13 lis 2005 o 17:13 GMT: Kaja wrote:
Roweru miejskiego nie widziałam, ale komunikację miejską tak (np. autobus, czy tramwaj). Ty chyba nie masz roweru osobistego, a o rowerze górskim, to nawet nie masz pojęcia.
Obawiam się, że jest dokładnie na odwrót. Pewnie ty znasz tylko rower górski, bo tylko taką nazwe tu przywołujesz.

{ OpenPGP: 0xA03A4C4C + JID: matsz [at] jabberpl.org } { - trzebińska grupa rowerowa } { Zapraszam na IRC, na sieć PolNet (www.ircnet.pl), na kanał } { #rower - luźne rozmowy i spotkania bikersów :) }

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | wacek, 13-11-2005, 18:57

Dokładnie, ona widziała w ogóle jakiś rower na oczy? ;-)
rower to rower, a te nazwy rowerów świadczą o nieznajomości tematyki, może ktoś jeszcze wymyśli coś takiego jak rower domowy, albom rower wypoczynkowy, czy do pracy?

zapalony rowerzysta.

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Hektor, 13-11-2005, 19:05

Kaja napisał(a) wnews:1qgckm0upmp9l.dlg [at] konto.kaji:

Roweru miejskiego nie widziałam, ale komunikację miejską tak (np. autobus, czy tramwaj).
Ah, te kobiety :D

Widzialas rower tzw. "holender"??? Ten typ roweru mozna nazwac miejskim.

Ty chyba nie masz roweru osobistego, a o rowerze górskim, to nawet nie masz pojęcia.
Tiaaaaaaaaaaa :) Masz moje foto, chociaz nie to moze byc ktos kto sie tylko podemnie podszywa!! :D:D A ja nie mam pojecia o rowerach ;) hektor.alternatyw...mage15.html

Pozdr. Hektor

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Hektor, 13-11-2005, 19:07

Hektor napisał(a) wnews:Xns970DB82BFEE1D1272362 [at] 127.0.0.1:

hektor.alternatyw...mage15.html
A kask, SPD i rower mtb to tylko dla draki!! :D:D

Pozdr. Hektor

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 19:13

Sun, 13 Nov 2005 15:37:58 +0000 (UTC), *Hektor* napisał(a):

Kaja napisał(a) wnews:11tvo2xuija4v$.dlg [at] konto.kaji:
Jak nie wiesz co to rower miejski to przynajmniej nie zartuj sobie ze swej nie wiedzy ;P
Roweru miejskiego nie widziałam, ale komunikację miejską tak (np. autobus, czy tramwaj). Ty chyba nie masz roweru osobistego, a o rowerze górskim, to nawet nie masz pojęcia.

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 19:15

Sun, 13 Nov 2005 15:50:39 +0000 (UTC), *Mateusz Szczyrzyca* napisał(a):

nie, 13 lis 2005 o 16:37 GMT: Hektor wrote:
Dokładnie, ona widziała w ogóle jakiś rower na oczy? ;-)
Może chodzi Ci o "kunia" zaprzężonego do wozu?

A Ty zajrzyj do SJP i zobacz jak się pisze kożuch, bo to Ty chyba napisałeś "korzuch"?

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Mateusz Szczyrzyca, 13-11-2005, 19:56

nie, 13 lis 2005 o 18:42 GMT: Kaja wrote:

W mojej miejscowości nie ma komunikacji rowerami miejskimi, czy koniami :P Raczej wszyscy mają swoje rowery.
Gdybym był niegrzeczny to bym zapytał czy jesteś blondynką, bo nazwe zrozumiałaś dosłownie, jak te wszystkie blondynki w dowcipach. Rower miejski to nie rower, który wypożycza miasto, tylko *typ* roweru, tak samo jak rower górski, szosowy (kolarzówka), itp.

{ OpenPGP: 0xA03A4C4C + JID: matsz [at] jabberpl.org } { - trzebińska grupa rowerowa } { Zapraszam na IRC, na sieć PolNet (www.ircnet.pl), na kanał } { #rower - luźne rozmowy i spotkania bikersów :) }

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Mateusz Szczyrzyca, 13-11-2005, 20:18

nie, 13 lis 2005 o 19:06 GMT: Kaja wrote:
Fajne zdjęcia, ale najpiękniejsza to kózka :-) Mój rower był ładniejszy. Miał błotniki plastikowe, lampę halogenową i miękkie siodełko, rama-damka -fioletowa.
To już wiesz dlaczego Ci ukradli. :-)

PS O zapięciu na szyfr, które się sekatorem tnie, to już lepiej nie wspomne.

{ OpenPGP: 0xA03A4C4C + JID: matsz [at] jabberpl.org } { - trzebińska grupa rowerowa } { Zapraszam na IRC, na sieć PolNet (www.ircnet.pl), na kanał } { #rower - luźne rozmowy i spotkania bikersów :) }

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Robert Pyzel, 13-11-2005, 20:41

Dnia Sun, 13 Nov 2005 16:34:28 +0000 (UTC), Mateusz Szczyrzyca napisał(a):

nie, 13 lis 2005 o 17:15 GMT: Kaja wrote:

Coś piłaś? Czy może nie rozumiesz co cytujesz?
Daj spokój, to tylko Kaja. Na preclu też macie kogoś takiego

"Ćwiczenie Tai Chi jest doskonałym treningiem szybkości. Mający 90 lat mistrzowie Tai Chi, poruszają się równie szybko jak młodzi początkujący." Robert Pyzel r p y z e l [at] g a z e t a . p l (usuń BezSpamu z adresu)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 20:42

Sun, 13 Nov 2005 16:35:16 +0000 (UTC), *Mateusz Szczyrzyca* napisał(a):

Obawiam się, że jest dokładnie na odwrót. Pewnie ty znasz tylko rower górski, bo tylko taką nazwe tu przywołujesz.
Ohoho... Rower górski, to mój ostatni rower. Jako małe dziecko zaczynałam od roweru na 4 kółkach :D Nie miałam tylko roweru kolarskiego :P W mojej miejscowości nie ma komunikacji rowerami miejskimi, czy koniami :P Raczej wszyscy mają swoje rowery. Proponuję Wam przeniesienie się z grupy medycyna na grupę rowery. EOT

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | tukan, 13-11-2005, 20:42

Kaja wrote:
Roweru miejskiego nie widziałam, ale komunikację miejską tak (np. autobus, czy tramwaj). Ty chyba nie masz roweru osobistego, a o rowerze górskim, to nawet nie masz pojęcia.
Jeśli czegoś nie widziałaś to nie znaczy, że to nie istnieje. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości: pl.wikipedia.org/wiki/Rower

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Ania B-J, 13-11-2005, 20:57

Panie, Panowie jak to jest? Może ktoś przytoczy parę przykładów z życia, gdzie kobieta w ciąży, w dodatku zaawansowanej nie rezygnowała z jazdy na rowerze.
Jeździłam ale do 4-tego m-ca gdy trafiła i się okazja (np. wyjechałam z miasta), gdyż na stałe nie mieliśmy wówczas roweru. Nic złego z tego tytułu nie przytrafiło się.

pzdr. Ania

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 21:06

Sun, 13 Nov 2005 17:05:35 +0000 (UTC), *Hektor* napisał(a):

Tiaaaaaaaaaaa :) Masz moje foto, chociaz nie to moze byc ktos kto sie tylko podemnie podszywa!! :D:D A ja nie mam pojecia o rowerach ;) hektor.alternatyw...mage15.html
Fajne zdjęcia, ale najpiękniejsza to kózka :-) Mój rower był ładniejszy. Miał błotniki plastikowe, lampę halogenową i miękkie siodełko, rama-damka -fioletowa. Po założeniu kraty na korytarzu został wystawiony z loggi na korytarz i postał tam tylko 2 noce. Złodzieje wyłamali kratę łomem (przedtem sforsowali jeszcze poprzednie drzwi (na mój i sąsiadki korytarz) przecięli linkę z szyfrem (rower był przymocowany do kaloryfera) i zwiali z IX piętra. To było w zimie, ok 5-tej rano, prószył sobie śnieżek, na ulicach było pusto. Radiowóz zamiast jechać za złodziejem podjechał, tzn policjanci podjechali pod śmietnik z zupełnie innej strony bloku i tam sobie stali. Nie satysfakcjonuje mnie to, że dostałam odszkodowanie z PZU w wys.100% ceny roweru. Przeszłam wtedy straszny szok, zaczęłam się bać potem o swoje mieszkanie.

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Olga, 13-11-2005, 21:35



Użytkownik "Piltontli" napisał w wiadomości news:442b.0000045f.43772e9f [at] newsgate.onet.pl...
Pan Marcin Hyła napisał ( [Niezla Jazda] "Paseczek" )news:dl4gp3$enl$1 [at] atlantis.news.tpi.pl...co następuje:

Mój ginekolog sie krzywił, ale w końcu zezwolił na jazdę wolna i po gładkiej nawierzchni. I z osobą towarzyszącą na wszelki wypadek. Ja oczywiście nie słuchałam i jeździłam, owszem, wolno, owszem z osoba towarzyszącą - ale też na wycieczki po nadodrzańskich ścieżkach. No i spadłam wraz zrowerem z wału. Nic się nie stało, ale MOGŁO. Aha, jechałam raz po kostce brukowej i czuje sie wtedy okropny dyskomfort...brrrrr.... Tak wiec rower rzeczywiście tylko po alejkach parkowych i w tempie umiarkowanym. I spytac ginekologa, czy zezwala. O.


Panie, Panowie jak to jest? Może ktoś przytoczy parę przykładów z życia, gdzie kobieta w ciąży, w dodatku zaawansowanej nie rezygnowała z jazdy na rowerze. Może jakis lekarz najlepiej ginekolog, mógłby conieco podpowiedzieć i udzielić fachowej informacji jak to właściwie jest... Mi nie wydaje sie rozsądne namawianie kobiet w zaawansowanej ciąży do
jazdy na
rowerze. Bohaterką sporu jest dziewczyna w 7 m-cu ciąży jeżdżąca w
korzuchu na
rowerze miejskim. Dyskusja rozgorzała na grupie rowerowej.

pozdrawiam Pil

Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 21:44

Sun, 13 Nov 2005 18:41:01 +0100, *Robert Pyzel* napisał(a):

Daj spokój, to tylko Kaja. Na preclu też macie kogoś takiego
A ty to kto jesteś? Tylko Robert Pyzel. Troszeczkę samokrytycyzmu życzę.

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 21:52

Sun, 13 Nov 2005 18:42:57 +0100, *tukan* napisał(a):

Jeśli czegoś nie widziałaś to nie znaczy, że to nie istnieje. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości: pl.wikipedia.org/wiki/Rower
O kurczę! Dzięki :-) Dla mnie rower to był po prostu rower ;-)

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 21:53

Sun, 13 Nov 2005 17:56:20 +0000 (UTC), *Mateusz Szczyrzyca* napisał(a):

Gdybym był niegrzeczny to bym zapytał czy jesteś blondynką, bo nazwe zrozumiałaś dosłownie, jak te wszystkie blondynki w dowcipach. Rower miejski to nie rower, który wypożycza miasto, tylko *typ* roweru, tak samo jak rower górski, szosowy (kolarzówka), itp.
Dzięki i przepraszam. Już się uświadomiłam :-)

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 21:58

Sun, 13 Nov 2005 18:57:07 +0100, *Ania B-J* napisał(a):

Jeździłam ale do 4-tego m-ca gdy trafiła i się okazja (np. wyjechałam z miasta), gdyż na stałe nie mieliśmy wówczas roweru. Nic złego z tego tytułu nie przytrafiło się.
A ja jeździłam na łyżwach. Pracowałam w szkole i akurat zrobiono lodowisko na boisku. Pozazdrościłam dyrektorom i też wzięłam figurówki, założyłam i wyszłam pojeździć. W pewnym momencie byłam już prawie nosem przy lodzie, bo zaczepiłam czubkiem o małą wyrwę w lodzie... Trochę się przestraszyłam i na lodowisko już nie chodziłam.

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 13-11-2005, 22:01

Sun, 13 Nov 2005 18:18:02 +0000 (UTC), *Mateusz Szczyrzyca* napisał(a):

To już wiesz dlaczego Ci ukradli. :-)
Mieli nawet super łup, ale teraz się połaszczą na wszystko.Dziadostwo i złodziejstwo coraz bardziej się szerzy. Mojej znajomej ściągnęli z balkonu na II piętrze 2 stare rowery!

PS O zapięciu na szyfr, które się sekatorem tnie, to już lepiej nie wspomne.
:-(

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Robert Pyzel, 14-11-2005, 01:07

Dnia Sun, 13 Nov 2005 19:44:42 +0100, Kaja napisał(a):

Sun, 13 Nov 2005 18:41:01 +0100, *Robert Pyzel* napisał(a):

A ty to kto jesteś? Tylko Robert Pyzel. Troszeczkę samokrytycyzmu życzę.
Jestem samokrytyczny, dlatego jak czegoś nie wiem to: a) pytam google b) nie wypowiadam się w usenecie o sprawach o których nie mam pojęcia c) Robert Pyzel 752 trafienia w google, Kaja 2 810 000 trafień. Chyba jestem rzadszym okazem ;-)

"Ćwiczenie Tai Chi jest doskonałym treningiem szybkości. Mający 90 lat mistrzowie Tai Chi, poruszają się równie szybko jak młodzi początkujący." Robert Pyzel r p y z e l [at] g a z e t a . p l (usuń BezSpamu z adresu)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 14-11-2005, 02:08

Sun, 13 Nov 2005 23:07:04 +0100, *Robert Pyzel* napisał(a):

Jestem samokrytyczny, dlatego jak czegoś nie wiem to: a) pytam google b) nie wypowiadam się w usenecie o sprawach o których nie mam pojęcia c) Robert Pyzel 752 trafienia w google, Kaja 2 810 000 trafień. Chyba jestem rzadszym okazem ;-)
Robert Pyzel może być jeden, a Kaj miliony. Jak Cię to bawi, nie masz żadnej innej rozrywki to szukaj dalej. Powodzenia!

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 15-11-2005, 21:59

Użytkownik "Mateusz Szczyrzyca" napisał w wiadomości news:dl7uo4$hfh$1 [at] news.onet.pl...
Gdybym był niegrzeczny to bym zapytał czy jesteś blondynką, bo nazwe zrozumiałaś dosłownie, jak te wszystkie blondynki w dowcipach. Rower
miejski
to nie rower, który wypożycza miasto, tylko *typ* roweru, tak samo jak
rower
górski, szosowy (kolarzówka), itp.
a czym takim rozni sie on od zwyklego roweru turystycznego? czyzby bylo go widac, slychac i czuc? .... a gdybym byl niegrzreczny to bym spytal co ma terminologia sprzetu spomiedzy pedalow wspolnego z grupa medyczna.

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 15-11-2005, 22:05

Użytkownik "tukan" napisał w wiadomości news:dl7u2r$gel$1 [at] news.onet.pl...
Kaja wrote:
nie
Jeśli czegoś nie widziałaś to nie znaczy, że to nie istnieje. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości: pl.wikipedia.org/wiki/Rower
takie cos to kiedys nosilo nazwe "ukraina" i byl to zwykly roewr. a w sprawie wszelkich watpliwosci: gdzie tu sprawa ciazy?

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 15-11-2005, 22:07

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:1hxqw1r0bllvs.dlg [at] konto.kaji...
Sun, 13 Nov 2005 18:42:57 +0100, *tukan*
napisał(a):

O kurczę! Dzięki :-) Dla mnie rower to był po prostu rower ;-)
bo to jest po prostu rower. niektorym jednak potrzebna jest elektronizacja lopaty i habilitacja ...

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Mateusz Szczyrzyca, 15-11-2005, 22:36

wto, 15 lis 2005 o 19:59 GMT: ape wrote:
a czym takim rozni sie on od zwyklego roweru turystycznego? czyzby bylo go widac, slychac i czuc? ... a gdybym byl niegrzreczny to bym spytal co ma terminologia sprzetu spomiedzy pedalow wspolnego z grupa medyczna.
Krzysztof Rudnik napisał Ci już trochę różnic w postawie w takich rowerach (bo o tym jest wątek), jest jeszcze sporo różnic w samym osprzęcie i filozofii, ale to nie temat na tę grupę.

Idąc Twoim tokiem rozumowania, nie ma sensu rozgraniczać kalkulatorów, routerów, komputerów PC, UltraSparców, bo to wszystko to komputer. Ależ Ci ludzie sobie życie utrudniają, nie?

{ OpenPGP: 0xA03A4C4C + JID: matsz [at] jabberpl.org } { - trzebińska grupa rowerowa } { Zapraszam na IRC, na sieć PolNet (www.ircnet.pl), na kanał } { #rower - luźne rozmowy i spotkania bikersów :) }

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Krzysztof Rudnik, 15-11-2005, 23:16

ape wrote:

Użytkownik "Mateusz Szczyrzyca" napisał w wiadomości news:dl7uo4$hfh$1 [at] news.onet.pl... miejski rower

a czym takim rozni sie on od zwyklego roweru turystycznego? czyzby bylo go widac, slychac i czuc?
Glowna roznica zdrowotna pomiedzy rowerami to postawa rowerzysty - w rowerach miejskich tulow (kregoslup) jest pionowo - caly ciezar spoczywa na siodelku. W terminologii Shimano nazywa sie to comfort bike. O ile wiem (nie jestem lekarzem) taka postawa powoduje ze wszelkie wstrzasy dzialaja sciskajaco-rozciagajaco na kregoslup co nie jest zbyt korzystne.

To takiej bardziej ambitnej turystyki uzywa sie rowerow gdzie rowerzysta jest nachylony pod niewielkim katem ok 30 stopni od pionu - czesc ciezaru przenoszona jest poprzez ramiona na kierownice i przednie kolo. Pracuje wiecej miesni, kregoslup jest nachylony i wstrzasy czesciowo amortyzuja sie poprzez wyginanie kregoslupa. Ale jednoczesnie brzuch jest nieco scisniety.

Z drugiego konca sa rowery wyczynowe - zarowno szosowe jak i gorskie o prawie poziomej pozycji rowerzysty - czesto siodelko jest sporo wyzej niz kierownica. Takie to sie chyba dla ciezarnych nie nadaja w ogole.

Krzysiek Rudnik

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 15-11-2005, 23:38

Użytkownik "Krzysztof Rudnik" napisał w wiadomości news:437a3af5$0$5438$f69f905 [at] mamut2.aster.pl...
w rowerach miejskich tulow (kregoslup) jest pionowo - caly ciezar spoczywa na siodelku. W terminologii Shimano nazywa sie to comfort bike.
alez nie! w terminologii polskiej to bedzie po prostu wygodny rower, a takie kryteria spelnii np. rometowski jubilat czy wigry 2. spytaj sie pierwszej lepszej kobieciny z podkarpacia lub kaszub czy jezdzi na jakims miejskim komfort biku, to sie tylko w czolo popuka, a przeciez jezdzic moze wygodnie z prostym kregoslupem :-)

To takiej bardziej ambitnej turystyki uzywa sie
Z drugiego konca sa rowery wyczynowe -
z trzeciego konca sa rowery poziome, z czwartego rowery do gry w bikeball....... ........ i tak przeszlismy z medycyny do bicykli

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 15-11-2005, 23:47

Użytkownik "Mateusz Szczyrzyca" napisał w wiadomości news:dldgro$h6e$1 [at] news.onet.pl...
wto, 15 lis 2005 o 19:59 GMT: ape wrote:

sprzetu
Krzysztof Rudnik napisał Ci już trochę różnic w postawie w takich rowerach (bo o tym jest wątek), jest jeszcze sporo różnic w samym osprzęcie i filozofii, ale to nie temat na tę grupę.
alez nie! watek jest przede wszystkim o ciazy, a rower jest tu tylko niejako rekwizytem i cala wielka filozofia lancucha z dzwonkiem nijak tu nie jest potrzebna. nie wiem czy wiesz, ale tu jest pl.sci.medycyna, a nie inne kolko zainteresowan :-)

Idąc Twoim tokiem rozumowania, nie ma sensu rozgraniczać kalkulatorów, routerów, komputerów PC, UltraSparców, bo to wszystko to komputer.
Ależ
Ci ludzie sobie życie utrudniają, nie?
alez nie! rozgraniczaj i grupuj sobie te wszystkie liczydla w kupki, ale na odpowiedniej grupie

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Kaja, 16-11-2005, 03:58

Tue, 15 Nov 2005 21:16:21 +0100, *Krzysztof Rudnik* napisał(a): [...)

Z drugiego konca sa rowery wyczynowe - zarowno szosowe jak i gorskie o prawie poziomej pozycji rowerzysty - czesto siodelko jest sporo wyzej niz kierownica. Takie to sie chyba dla ciezarnych nie nadaja w ogole.
Chyba we wszystkich rowerach można podnieść kierownicę, czy obniżyć, tak samo siodełko.

Kaja

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Krzysztof Rudnik, 16-11-2005, 10:43

Kaja wrote:

Tue, 15 Nov 2005 21:16:21 +0100, *Krzysztof Rudnik* napisał(a): [...)

Chyba we wszystkich rowerach można podnieść kierownicę, czy obniżyć, tak samo siodełko.
Siodelko to tak, kierownice juz niekoniecznie i to w dosc malym zakresie. A wysokosc siodelka ustala sie wedlug dlugosci nog.

Krzysiek Rudnik

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 16-11-2005, 12:02

Użytkownik "Krzysztof Rudnik" napisał w wiadomości news:437adc09$0$5426$f69f905 [at] mamut2.aster.pl...
tak
Siodelko to tak, kierownice juz niekoniecznie i to w dosc malym zakresie.
zawsze mozna cos dospawac i podwyzszy sie kierownice nawet najbardziej wypasionej "kozy"

A wysokosc siodelka ustala sie wedlug dlugosci nog.
a nie wszyscy z tego korzystaja. popatrz tylko na cale stada zakapturzonych wyrostkow w za duzych gaciach

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Hektor, 16-11-2005, 15:43

"ape" napisał(a) wnews:dldblu$dsg$1 [at] atlantis.news.tpi.pl:

bo to jest po prostu rower.
Tak samo ma sie sprawa z samochodami. "Maluch" miejski, Lexus limuzyna, ale to i tak sa samochody, Land Rover terenowy, ale wszystkie przeciez sluza do tego samego ;P

Wszystko zalezy od stylu jazdy.

niektorym jednak potrzebna jest elektronizacja lopaty i habilitacja ...
Hehe, rotfl. Nie wiesz co piszesz i zyjesz w nieswiadomosci. Tak samo jak ciuchy "sportowe" i "formanle", ale to i tak ciuchy...myslac tak jak Ty czlowiek by dalej lupal kamienie w jaskini...

Pozdr. Hektor

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Hektor, 16-11-2005, 22:29

"ape" napisał(a) wnews:dlg23a$dtn$1 [at] atlantis.news.tpi.pl:

na tej grupie nie jest istotne czy stuningowany zolty maluch jest miejski lub czy podrdzewiale bmw jest szpanerskie. tu wystarczy powiedziec, ze jest sobie po prostu autko :P
Twoja ignorancja zakrawa na chorobe, a to juz TG ;P

EOT.

Pozdr. Hektor

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 16-11-2005, 22:41

Użytkownik "Hektor" napisał w wiadomości news:Xns971095BAD4D311272362 [at] 127.0.0.1...
Tak samo ma sie sprawa z samochodami. "Maluch" miejski, Lexus limuzyna, ale to i tak sa samochody, Land
Rover
terenowy, ale wszystkie przeciez sluza do tego samego ;P
na tej grupie nie jest istotne czy stuningowany zolty maluch jest miejski lub czy podrdzewiale bmw jest szpanerskie. tu wystarczy powiedziec, ze jest sobie po prostu autko :P

Wszystko zalezy od stylu jazdy.
no i co z tego? caly czas ntg

....
Hehe, rotfl. Nie wiesz co piszesz i zyjesz w nieswiadomosci. Tak samo jak ciuchy "sportowe" i "formanle", ale to i tak
ciuchy...myslac
tak jak Ty czlowiek by dalej lupal kamienie w jaskini...
alez nie! doskonale wiem co pisze i odrozniam ciuchy sportowe od np. wizytowych czy sportowo-dresiarskich. natomiast nie uwazam za konieczne zajmowanie sie jakimis rowerowymi bzdetami na grupie o diametralnie roznym profilu. mysle, ze dawno zrozumieli to wszyscy, ktorzy juz wyszli z jaskin... .... czy i do ciebie to dotarlo?

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Mateusz Szczyrzyca, 16-11-2005, 23:15

śro, 16 lis 2005 o 20:41 GMT: ape wrote:
na tej grupie nie jest istotne czy stuningowany zolty maluch jest miejski lub czy podrdzewiale bmw jest szpanerskie. tu wystarczy powiedziec, ze jest sobie po prostu autko :P
Jest istotne, bo od typu roweru zależy wygoda ciężarnej na rowerze, a to czy ona może jeździć na miejskim i czy to nie zaskodzi jej i/lub dziecku jest tematem tej grupy. Rozumiesz teraz? Czy może potrzebujesz wielkimi literami? Bo zaczynasz lekko trollować.
no i co z tego? caly czas ntg
NTG to Ty robisz chrzaniąc, o czym my tutaj powinniśmy dyskutować.
natomiast nie uwazam za konieczne zajmowanie sie jakimis rowerowymi bzdetami na grupie o diametralnie roznym profilu. mysle, ze dawno zrozumieli to wszyscy, ktorzy juz wyszli z jaskin... ... czy i do ciebie to dotarlo?
Moim zdaniem, to Ty nie zrozumiałeś o czym jest dyskusja. Bądź więc łaskaw głosu tu już nie zabierać, bo się ośmieszasz na potęgę.

{ OpenPGP: 0xA03A4C4C + JID: matsz [at] jabberpl.org } { - trzebińska grupa rowerowa } { Zapraszam na IRC, na sieć PolNet (www.ircnet.pl), na kanał } { #rower - luźne rozmowy i spotkania bikersów :) }

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Hektor, 16-11-2005, 23:31

"ape" napisał(a) wnews:dlg7j0$ks6$1 [at] nemesis.news.tpi.pl:

tradziku musi byc skuteczny na dziure w uchu?
BTW, nie ma leku na tradzik.

Pozdr. Hektor

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 17-11-2005, 00:14

Użytkownik "Hektor" napisał w wiadomości news:Xns9710DAB782CF1272362 [at] 127.0.0.1...
"ape" napisał(a) wnews:dlg23a$dtn$1 [at] atlantis.news.tpi.pl:

Twoja ignorancja zakrawa na chorobe, a to juz TG ;P
zanudzanie srodkami lokomocji na grupie medycznej moze podpadac pod stany maniakalne, a wiec takze tg :P a propos ignorancji, nadal twierdzisz, ze specyfik uzywany przy leczeniu tradziku musi byc skuteczny na dziure w uchu? .... a ktos tu komus wytykal ignorancje

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 17-11-2005, 00:29

Użytkownik "Mateusz Szczyrzyca" napisał w wiadomości news:dlg7go$lkl$1 [at] news.onet.pl...
śro, 16 lis 2005 o 20:41 GMT: ape wrote:

Jest istotne, bo od typu roweru zależy wygoda ciężarnej na rowerze, a
to
czy ona może jeździć na miejskim i czy to nie zaskodzi jej i/lub
dziecku
jest tematem tej grupy. Rozumiesz teraz? Czy może potrzebujesz
wielkimi
literami? Bo zaczynasz lekko trollować.
no, nareszcie jakies nawiazanie do tematu. a skoro zaczales - to rozwin to prosze, bo nic nowego nadal nie wniosles. zatem przestaje trollowac i zamieniam sie w sluch :-)))))))

NTG to Ty robisz chrzaniąc, o czym my tutaj powinniśmy dyskutować.
na pewno nie o rowerkach. przesledz co napisales w tym topicu poza rozwodzeniu sie o wyzszosci jednosladu nad wszystkim innym. wiec czy jedynie ja tu chrzanie? skoro bedziesz mial konkrety o ciazy a jezdzie na rowerze - chetnie poczytam. zatem czekam na konkrety :-))))))

Moim zdaniem, to Ty nie zrozumiałeś o czym jest dyskusja. Bądź więc
łaskaw
głosu tu już nie zabierać, bo się ośmieszasz na potęgę.
hmmm, jednak widze, ze nie wszyscy jeszcze powylazili z jaskin .... a moze sie jednak myle?

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | ape, 17-11-2005, 01:07

Użytkownik "Hektor" napisał w wiadomości news:Xns9710E5524BFE31272362 [at] 127.0.0.1...
"ape" napisał(a) wnews:dlg7j0$ks6$1 [at] nemesis.news.tpi.pl:

BTW, nie ma leku na tradzik.
xx Grupa dyskusyjna: pl.sci.medycyna xx Od: Hektor xx Data: Tue, 18 Oct 2005 17:23:15 +0000 (UTC) xx Lokalna: Wt. 18 Paź. 2005 18:23 xx Temat: Re: Czym ryzykuje - czy brac antybiotyk xx> lekarz przepisal mi Unidox i Lacidofil.

xx Unidox to antybiotyk, skuteczny w leczeniu tradziku, Lacidofil jest specyfikiem "ochronnym".

masz racje. unidox to antybiotyk :-)))

pozdro ape

Ne noceas, dum vis prodesse, memento! (Ovidius)

Re: Ciąża a jazda na rowerze... | Hektor, 17-11-2005, 11:07

"ape" napisał(a) wnews:dlgamu$22d$1 [at] nemesis.news.tpi.pl:

xx Unidox to antybiotyk, skuteczny w leczeniu tradziku, Lacidofil jest specyfikiem "ochronnym".
Jednemu pomoze, drugiemu juz nie.

Pozdr. Hektor


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Ciąża tydzień po tygodniu Ciąża tydzień po tygodniu
 
Twoja ciąża tydzień po tygodniu Twoja ciąża tydzień po tygodniu
 
Ciąża i naturalny poród Ciąża i naturalny poród
 
Ciąża. Przewodnik po dziewięciu najważniejszych miesiącach w życiu kobiety Ciąża. Przewodnik po dziewięciu najważniejszych miesiącach w życiu kobiety
 
Ciąża Ciąża