Powiązane leki
(opisy)

Tagi

znachor pieniadz ostrzec dziecko bioenergoterapeuta bioenergoterapia reklama wiara konwencjonalny nasz

Fora dyskusyjne

zobacz Kinotakara (2)

zobacz Balsamy odchudzające - ściema czy prawda? (3)

zobacz Czy te tabletki naprawdę działają? (4)

zobacz utrata kontaktu z otoczeniem (1)

zobacz Jakie witaminy dla dziecka? (4)

zobacz Marihuana-problem z partnerem (28)

zobacz Zyrtec a alkohol (3)

zobacz Kłopoty z zajściem w ciążę, zmiana biegunów w organiżmie (0)

zobacz zawroty głowy i ból oczu (1)

zobacz BIOREZONANS BICOM 2000 (0)

zobacz metaplazja plana urothlii (7)

zobacz Woda Gandera (1)

zobacz zabieg zamrażania migdałka (0)

zobacz czy ona jest chora psychicznie. ? (1)

zobacz AZS? (10)

OSTRZEZENIE!

, 24-09-1999, 01:28

Nie wiem co myslicie o bioenergoterapeutach i ich "uslugach". Ja uwazam, ze powinna sie tym zajac wreszcie prokuratura. Przeciez to nic innego jak wyludzanie pieniedzy i to w najobrzydliwszy ze sposobow, zerujac na ludzkim nieszczesciu i chorobie. Mam w rodzinie chora osobe. Medycyna jak dotychczas jest bezradna wobec choroby na ktora choruje ta osoba. W roznych pismach reklamuja sie rozni hohsztaplerzy i nie zawsze podane jest do wiadomosci, ze to jest reklama, czasem wyglada to tak jakby to byl artykul o niezwyklym czlowieku. Tak wlasnie zostal zareklamowany niejaki TADEUSZ CEGLINSKI ktory "przyjmuje" m.in. w Tychach przy ul. De Gaulle'a 2. Pierwsze spotkanie z tym panem kosztuje 100 zl polskich, nastepne 50 zl aosobista wizyta trwajaca moze minute!!!!! 250 zl. Zabiegi tego osobnika sa zupelnie bezskuteczne!!!! takie tam dotkniecie tu i tam i..... tyle. Moze pomyslicie sobie: "ot ciemnogrod" ja tak nie mysle, chory czlowiek probuje czego sie da w nadziei ze za swoje pieniadze otrzyma cos w zamian. Gdyby ow osobnik wysilil sie chociazby na gadanie wowczas mozna by to uznac za swego rodzaju "psychoterapie" ktora czasem czyni cuda. Jednak on sie nie odzywa tylko dotyk i KASA! Zamierzam zwrocic sie do Policji, Prokuratury i gdziekolwiek sie da poto by odzyskac ukradzione w perfidny sposob pieniadze i by uchronic innych ludzi przed UCHOWAJ BOZE "uzdrowicielem". Jesli ktos moze mi powiedziec cokolwiek na temat owego Ceglinskiego lub udzielic porady co z tym fantem zrobic bede bardzo wdziecznaAnika

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | , 24-09-1999, 11:45

Nie wiem co myslicie o bioenergoterapeutach i ich "uslugach". Ja uwazam, ze powinna sie tym zajac wreszcie prokuratura. Przeciez to nic innego jak wyludzanie pieniedzy i to w najobrzydliwszy ze sposobow, zerujac na ludzkim nieszczesciu i chorobie. Mam w rodzinie chora osobe. Medycyna
Popieram! Lekarze onkolodzy maja codziennie urwanie glowy z powodu takich hochsztaplerow. Ludzie kupuja falszywa nadzieje, czesto rezygnuja z wlasciwego leczenia. Bioenergoterapeuci, biorac pieniadze od chorych, sa nieuczciwi. Podobnie ma sie sprawa z "cudownymi lekami", sprzedawanymi przez roznych magikow: ksiedza Szelige, doktora Burzynskiego, magistra Nowaka i innych. Homeopatia tez wlasciwie nalezy do tej samej grupy srodkow. Zdarza sie (sam widzialem), ze rodzice decyduja sie na takie "leczenie" dla swojego dziecka, zamiast leczenia prawdziwego. Nie wiem, jak to mozliwe, ze ci wszyscy szarlatani uzywaja publicznie zwrotow "diagnoza", "leczenie" itd. Nie maja do tego prawa bez dyplomu lekarskiego. Pracujac na codzien z chorymi na nowotwory, widzi sie olbrzymia skale problemu. Medycyna nie jest doskonala, ale przynajmniej probuje weryfikowac i dyskutowac swoje metody.

Wine za ten stan rzeczy ponosza po czesci dziennikarze, namietnie piszacy o tych cudach we wszystkich mediach.

Piotr Zielinski pziel [at] amg.gda.pl

Archiwum listy dyskusyjnej pl-sci-medycyna www.newsgate.gliw...i-medycyna/

Re: OSTRZEZENIE! | Enio, 24-09-1999, 13:21

Nie wiem co myslicie o bioenergoterapeutach i ich "uslugach". Ja uwazam,
ze
powinna sie tym zajac wreszcie prokuratura.
BRAWO !!!! Popieram calym sercem, choc podejrzewam, ze w swietle prawa nie ma tu zadnego przestepstwa (wyludzenia, oszustwa). [ale prawnikiem nie jestem].

W koncu ludzie ida tam dobrowolnie i mniej wiecej wiedza jak wyglada "leczenie".

Moze raczej takim "mistrzem" powinien sie blizej zajac dzial karno-skarbowy? Oni potrafia byc skuteczni!

A w ogole to poruszylas temat szeroki i gleboki, ze az strach pomyslec! Temat na pewno kontrowersyjny, w ktorym nic nie jest jednoznacze, ani "czarno-biale".

Rozni spryciarze od wiekow zarowali na ludzkiej nadzieji, slabosci, nieszczesciu, ale przede wszysytkim, to trzeba powiedziec otwarcie - na naiwnosci i glupocie.

Tak bylo, jest i bez watpienia tak bedzie.

Pierwsze spotkanie z tym panem kosztuje 100 zl polskich, nastepne 50 zl aosobista wizyta trwajaca moze minute!!!!! 250 zl.
Fakt, te ceny to juz naprawde zwalaja z nog! Czysty bandytyzm!

Gdyby ow osobnik wysilil sie chociazby na gadanie wowczas mozna by to
uznac za
swego rodzaju "psychoterapie" ktora czasem czyni cuda.
Moze to i lepiej, ze milczy. Lepsze to niz gdyby mowil, zeby chory natychniast zaprzestal standardowego leczenia (a to sie czesto zdarza).

Zamierzam zwrocic sie do Policji, Prokuratury i gdziekolwiek sie da poto
by
odzyskac ukradzione w perfidny sposob pieniadze i by uchronic innych ludzi przed UCHOWAJ BOZE "uzdrowicielem".
Jesli naprawde zamierzasz, to zrob to. Nie wiem czy efekty Cie zadowola, ale przynajmniej moze narobi sie troche smrodu wokól tego zlodzieja, no i moze pare osob dzieki tamu uniknie oszustwa.

Moze alternatywna metoda byloby skontaktowanie sie mediami? Czasem oni lubia naglasniac takie sprawy, choc generalnie nasze media sa cholernie "pro-magiczne", i rownie dobrze moga z niego zrobic "cudotworce-meczennika".

Pozdrawiam i zycze duzo sdamozaparcia,

Enio.

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Michal Sobkowski, 24-09-1999, 14:57

Piotr Zielinski wrote:
Popieram! Lekarze onkolodzy maja codziennie urwanie glowy z powodu takich hochsztaplerow. Ludzie kupuja falszywa nadzieje, czesto rezygnuja z wlasciwego leczenia. Bioenergoterapeuci, biorac pieniadze od chorych, sa nieuczciwi. Podobnie ma sie sprawa z "cudownymi lekami", sprzedawanymi przez roznych magikow: ksiedza Szelige, doktora Burzynskiego, magistra Nowaka i innych. Homeopatia tez wlasciwie nalezy do tej samej grupy srodkow. Zdarza sie (sam widzialem), ze rodzice decyduja sie na takie "leczenie" dla swojego dziecka, zamiast leczenia prawdziwego.
Powstaje pytanie, co jest "prawidłowym" leczeniem. Pani doktor pediatra moich dzieci (prywatna) szafowała antybiotykami przy każdej infekcji. W rezultacie Weronika (i w nieco mniejszym stopniu Maciek) była chora prawie bez przerwy - zapalenia płuc, oskrzeli, uszu, z kilkakrotnymi pobytami w szpitalu włącznie. Męka dla niej, ale i dla nas (nie zostawialiśmy Weroniki samej w szpitalu, co wiązało się z nocami spędzanymi na taborecie). Zmieniliśmy w końcu lekarkę, na stosującą homeopatię i inne zabiegi magiczne. Ich podstawową zaletą jest to, że nie szkodzą. A dają też poczucie, że nie zostawia się dziecka bez terapii (myślę zresztą, że wiara rodziców w skuteczność podawanego lekarstwa jest podświadomie odbierana przez dziecko i już sam ten efekt wspomaga leczenie). Bez ciągłego szprycowania antybiotykami Weronika nagle przestała chorować! Lekarz musi jednak mieć na tyle zdrowego rozsądku, że w przypadku nieskutkowania "leczenia" homeopatycznego, przestawia się na lekarstwa konwencjonalne. Nasza lekarka ma na szczęście ten rozsądek, a bez tego rzeczywiście może być krucho. Kilka lat temu w Poznaniu odbywał się kongres pulmonologów. Jednym z wnisków było stwierdzenie, że w chorobach układu oddechowego antybiotyki są podawane niepotrzebnie w ok. 90% (sic!) przypadków!

Michał
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Michał Sobkowski mailto:msob [at] ibch.poznan.pl Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań www.man.poznan.pl...s/msob.html

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Maciek, 24-09-1999, 21:30

Powstaje pytanie, co jest "prawidłowym" leczeniem. Pani
doktor pediatra
moich dzieci (prywatna) szafowała antybiotykami przy
każdej infekcji. W
rezultacie Weronika (i w nieco mniejszym stopniu Maciek)
była chora
prawie bez przerwy - zapalenia płuc, oskrzeli, uszu, z
kilkakrotnymi
pobytami w szpitalu włącznie.
Przeżyłem dokładnie to samo z własnym dzieckiem zamęczonym antybiotykami. Paranoja. W rezultacie POMOGŁA homeopatia.

I jeszcze jedno. Ja jestem alergikiem, każdej wiosny dają mi w skórę pyłki brzozy, olchy i leszczny. Mam za sobą jakieś 17 sezonów doswiadczeń. Przez pierwsze 12 doświadczenia robiła na mnie medycyna konwencjonalna. Przepraszam, ale skutki były do kitu. To nie były błędy lekarza, ale kompletna klapa zaszczytnej sztuki, wybaczcie mi proszę. Szczegóły nieistotne, z czystego odruchu samozachowawczego byłem dobrym pacjentem, a chyba bym się przewiózł na astmę. Na szczęście trafiłem na homeopatę. Przez kilka lat było z sezonu na sezon coraz lepiej przy całkowitym odstawieniu leków przeciwhistaminowych. Objawy ustabilizowały mi się na poziomie umożliwijącym normalne funkcjowanie.

A na dodatek ostatniej wiosny, w trakcie pylenia, dostałem inicjację Reiki. Podczas sesji objawy ustąpiły prawie całkiem. Następnego dnia, na drugiej sesji, zniknęły. Potem, w ciągu około trzech dni, powoli wróciły, ale na znacznie mniejszym poziomie. Nawet nie próbuję tego tłumaczyć, g. mnie to obchodzi, dla mnie ważny jest skutek. Aha, to chyba ważne - jestem dośc stabilny i raczej zdrowy psychicznie. Tylko niech mi ktoś nie próbuje wmawiać, że chwilowo przestało pylić, akurat pyliło równo.

Oczywiście, że są i hochsztaplerzy i naciągacze bez dyplomów itd. Ale nie tylko. Są też tacy z dyplomami. Generalnie, ja bym nie generalizował.

Pozdrawiam, Maciej

Re: OSTRZEZENIE! | Wojciech Chmielnicki, 25-09-1999, 00:29



Enio napisał(a) w wiadomości: ...
ze


Przeczytalem dotychczasowe posty na ten temat i zabraklo mi w nich polemiki. Choc wiec z grubsza zgadzam sie z reszta wypowiedzi, sproboje dolac oliwy do ognia. Osobiscie mialem kontakt z kilkoma bioenergoterapeutami w trakcie proby ratowania kogos bliskiego, komu wspolczesna medycyna konwencjonalna nie potrafila juz pomoc. Skutek leczniczy byl zupelnie zerowy. A jednak nie zaluje wydanych pieniedzy. Dlaczego? Bo pozwolilo to wierzyc, ze do konca robilo sie wszystko, co mozliwe. Ze bezskutecznie? Rownie bezradna byla medycyna konwenjonalna. Alternatywa bylo tzw. "leczenie podtrzymujace", czyli przygladanie sie bezczynnie powolnemu umieraniu. Rola bioenergoterapeuty polegala wiec nie tyle na leczeniu pacjenta, co na ochronie jego rodziny przed jeszcze wiekszym zalamaniem nerwowym. Role ta powinna spelniac konwencjonalna opieka medyczna. Ale nie spelnia i to jest fakt. Mowie z wlasnego doswiadczenia.

I sprawa druga, czyli czy oni faktycznie lecza... Jestem gleboko przekonany o tym, ze wiara czyni cuda. Jesli szarlatan przywroci choremu wiare w wyzdrowienie, to juz duzo. Niektorym ludziom latwiej uwierzyc facetowi z wahadelkiem niz lekarzowi. Poza tym... znam osobiscie wiarygodnych ludzi, ktorzy twierdza, ze bioenergoterapeuta im pomogl. Z tego co wiem, akupunktura byla dawniej uwazana za takie samo szarlatanstwo jak reszta med. niekonwencjonalnej, a obecnie jest przez wielu lekarzy uznawana za skuteczna. O ile mnie pamiec nie myli, w Niemczech kasy chorych refunduja zabiegi akupunktury pacjentom (choc glowy bym nie dal, jeszcze to sprawdze).

Co do tych, co radza przerwac leczenie konwencjonalne: za kratki z dlugim wyrokiem. Choc takie postepowanie z ich strony wydaje sie glupie. Przeciez bioenergoterapia to biznes; oplaca sie kontynuowac leczenie konwencjonalne, a w razie wyleczenia sukces przypisac sobie. Osobiscie nie spotkalem sie z tym, przeciwnie "nasz" bioenergoterapeuta surowo nam tego zabronil.

Oj, cos tak czuje, ze dostanie mi sie po uszach od reszty grupowiczow... No ale moze dyskusja stanie sie ciekawsza :-)

Pzdrw W.

Re: OSTRZEZENIE! | Michal Sobkowski, 25-09-1999, 02:35

Wojciech Chmielnicki wrote: [...]
Co do tych, co radza przerwac leczenie konwencjonalne: za kratki z dlugim wyrokiem. Choc takie postepowanie z ich strony wydaje sie glupie. Przeciez bioenergoterapia to biznes; oplaca sie kontynuowac leczenie konwencjonalne, a w razie wyleczenia sukces przypisac sobie. Osobiscie nie spotkalem sie z tym, przeciwnie "nasz" bioenergoterapeuta surowo nam tego zabronil.
Sądzę, że w bardzo wielu,(może nawet w większości) przypadkach jest tak jak z różdżkarzami - oni święcie wierzą w swoją energię! Michał
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Michał Sobkowski mailto:msob [at] ibch.poznan.pl Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań www.man.poznan.pl...s/msob.html

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Enio, 25-09-1999, 11:39

Na szczęście trafiłem na homeopatę.
Widzisz, caly problem polega na tym, ze aby uznac jakas metode za naprawde skuteczna, nie wystarczaja relacje nawet setek takich szczesliwcow jak Ty.

Potrzebne jest rzetelne, kontrolowane i POWTARZALNE badanie kliniczne, najlepiej podwojna slepa proba, ktore musi wykazac, ze dana metoda ma skutecznosc znamiennie wyzsza od PLACEBO.

O ile mi wiadomo, jak do tej pory, wszystkie tego typu badania nad homeo pokazaly, ze skutecznosc nie przekracza placebo. Podobnie jest z reszta z akupuntkura. W Stanach bylo nad nia setki badan, jeszcze w latach 70-tych. Setki razy wykazano BRAK jej skutecznosci, nic wiec dziwnego, ze obecnie zeszla ona w USA na daleki plan.

Oczywiscie w foldrach reklamowych wydanych przez firmy homeo mozna znalezc "rozne dziwne" wykresy... ale w tym przypadku nie ma mowy o niezaleznosci a takze powtarzalnosci badan!

Kilka renomowanych pism medycznych, pare razy w historii pokusilo sie o pro-homeopatyczny artykol, ale zawsze konczylo sie to pelnym skruchy sprostowaniem.....

Niestety, firmy homeo posiadaja potezna KASE, o wiele wieksza od zwyklych firm farmaceutycznych (nic dziwnego, skoro za ciezkie pieniadze sprzedaja cukier w granulkach, lub slaby roztwor alkoholu).

Taka kasa daje im nie tylko dowolna swobode w oddzialywaniu na nasze mozgi przez reklame, ale takze mozliwosc wywierania skutecznych naciskow np. na redakcje mniej renomowanych czasopism.

Jak wiadomo, czsopisma zyja z reklam. Wez dowolne pismo medyczne i zobacz jak liczne, duze i kolorowe sa reklamy homeo.

Myslisz, ze redaktorom byloby na reke gdyby pewnego dnia taka firma powiedziala im "Dziekujemy za wspolprace" ?

Dla redfakcji to prawie kwestia byc albo nie byc, tak wiec ja sie nie dziwie, ze sa ulegli.

No dobra, koncze. Reszte znajdziecie na stronie Adama Pietrasiewicza: www.biuletynsceptyczny.z.pl [mam nadzieje, ze adres jeszcze aktualny]

Pozdrawiam,

Enio.

Re: OSTRZEZENIE! | Jacek, 25-09-1999, 15:29

przed UCHOWAJ BOZE "uzdrowicielem". Jesli ktos moze mi powiedziec cokolwiek na temat owego Ceglinskiego lub udzielic porady co z tym fantem zrobic bede bardzo wdziecznaAnika
Sprawa jest delikatna i intymna. Bioenergoterapeuci sa uznanym zawodem i maja zarejestrowane stowarzyszenie zawodowe, weryfikujace ich kwalifikacje. Co do oplaty. To przemusu przeciez nie ma, sa tacy to biora co laska, inni 30 zl , a inni tyle ile piszesz.

Ale ogladajac programy w TVP1 nt. bioenergoterapeutow moge jedynie przyjac do wiadomosci, ze ta dzialalnosc jest prawnie legalna i dopuszczona w Polsce. Zatem ani policja, ani prokuratura nie jest kompetentna w tej sprawie. Moze komisja d/s etyki lekarskiej, jezeli ktos obiecuje wyleczenie, pobiera pieniadze, a potem pacjent umiera.

Ale sprawa jest delikatna na granicy intymnosci kontaktu bioe... a pacjent.

Moj pradziadek byl znachorem, leczyl ludzi na wsiach, babcia znala wszystkie ziola, sama je zbierala na polach, suszyla i uzywala do leczenie, ale jedynie wlasnej rodziny, ew. znajomych.

Pradziadek skladal zlamane nogi, nastawial stawy, leczyl bole kregoslupa. Ale wtedy nie byl kmonkurencja dla lekarzy, poniewaz w promieniu 100 km lekarza nie bylo.

Obecnie gruntowna wiedza medyczna w postaci ukonczonych studiow medycznych, szkolen, specjalizacji i prawo wykonywania zawodu lekarza jest obowiazujacym standardem w swiecie, dla osob zajmujacych sie leczeniem.

Z pewnoscia teraz pradziadek nie moglby skladac zlamanych rak, nog, a babcia mialaby problemy w przkazywaniu swojej wiedzy nt. leczenia ziolami - z przyczyn formalnych.

Jacek

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Jacek, 25-09-1999, 15:32

Podobnie ma
sie sprawa z "cudownymi lekami", sprzedawanymi przez roznych magikow: ksiedza Szelige, doktora Burzynskiego,
Sorry, ale doktor Burzynski jest praktykujacym lekarzem, oficjalnie prowadzacym swoja klinike ( ma adres internetowy).

W Holandii jest Instytut Raka, ktory bezplatnie wysylal wszystkim chorym na raka zastrzyki z preparatu jemioly. Jacek

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | , 26-09-1999, 01:56

On Fri, 24 Sep 1999 19:30:12 GMT, "Maciek" wrote:

Oczywiście, że są i hochsztaplerzy i naciągacze bez dyplomów itd. Ale nie tylko. Są też tacy z dyplomami. Generalnie, ja bym nie generalizował.
Calkowicie sie zgadzam. Otoz chociaz sam nigdy nie korzystalem z uslug bioenergoterapeutow i w najblizszym czasie nie mam zamiaru, to po prostu nie chce mi sie wierzyc aby faktycznie CALA dzialalnosc WSZYSTKICH tych ludzi byla jednym wielkim hochsztaplerstwem i aby NIGDY nie udalo sie im NIKOMU pomoc. Nie wierze takze, ze ludzie, ktorzy decyduja sie poddac niekonwencjonalnemu leczenie sa zawsze naganiani przez "klakierow". Rzecz jasna wielu, pewnie wiekszosc b.e.terapeutow to hochsztaplerzy, ktorzy psuja opinie ludziom uczciwym.

Jesli chodzi o wizyty za 250zl (zgroza!) to czy facet wystawial rachunek? Bo jesli nie, to moznaby chyba na niego naslac skarbowke i niech sie tlumaczy z dochodow.

Maciej
Pozdrawiam Pio72

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Maciek, 26-09-1999, 11:20

Adres www.biuletynsceptyczny.z.pl jest aktualny, wszystko gra. Bardzo zabawna witryna, tyle tylko że w życiu najczęściej znacznie lepiej powodzi się (i zdrowiej żyje!) radosnym entuzjastom niz sceptykom i krytykom.

Zgadzam się z tym, że wieloma rzeczami rządzą pieniądze, ale uogólniając spojrzenie na świadczenie usług klienci zwyczajnie głosują nogami i portfelami. Skoro mnóstwo trafia do homeopatów, to nie dam się przekonać, że wyłącznie z powodu otumanienia agresywną reklamą. Ja leczę się systematycznie, a jeszcze nie spotkałem reklamy homeopaty, a może nie zwróciłem na nią uwagi. Mnie interesuje SKUTEK, spróbowałem tego i tamtego i wybrałem to, co DZIAŁA. Proste. Aha, za jeden z wariantów leczenia konwencjonalnego PŁACIŁEM i trafiłem tam przez ogłoszenie w gazecie.

Mam jeszcze jedną uwagę. To normalne, że metoda pomiaru znacząco wpływa na wynik, albo wręcz wprost go generuje. Zatem sceptycznie podchodziłbym do badania skutków leczenia niekonwencjonalnego metodami konwecjonalymi.

Poza tym efekty leczenia metodami, ogólnie mówiąc, naturalymi są czasami ulotne - wiem to po sobie - i znacząco zależą od nastawienia leczonego. Pewne symptomy zmian pojawiają się w ciągu godzin lub dni, ale w wielu przypadkach wydaja się nie związane z daną chorobą. Dopiero z czasem przychodzi poprawa ogólnego stanu zdrowia i samopoczucia. Bardzo często słaby wydaje się związek długofalowego efektu z podaniem leku. Ponadto bardzo dużo zależy od nastawienia pacjenta i akceptacji metody. Sceptycy mnóstwo tracą ....

Maciek -- Marketing Sieciowy Trzeciej Generacji www.biznesklub.com.pl/streamline

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Piotr Solarz, 26-09-1999, 12:31

Pio72 napisał(a) w artykule : On Fri, 24 Sep 1999 19:30:12 GMT, "Maciek" : wrote: : : >Oczywiście, że są i hochsztaplerzy i naciągacze bez dyplomów : >itd. Ale nie tylko. Są też tacy z dyplomami. Generalnie, ja : >bym nie generalizował. : Calkowicie sie zgadzam. Otoz chociaz sam nigdy nie korzystalem z uslug : bioenergoterapeutow i w najblizszym czasie nie mam zamiaru, to po : prostu nie chce mi sie wierzyc aby faktycznie CALA dzialalnosc : WSZYSTKICH tych ludzi byla jednym wielkim hochsztaplerstwem i aby : NIGDY nie udalo sie im NIKOMU pomoc. Nie wierze takze, ze ludzie, : ktorzy decyduja sie poddac niekonwencjonalnemu leczenie sa zawsze : naganiani przez "klakierow". Rzecz jasna wielu, pewnie wiekszosc : b.e.terapeutow to hochsztaplerzy, ktorzy psuja opinie ludziom : uczciwym.

Mojej siostrze przy porodzie (oczywieście jej) lekarze zwichnęli staw biodrowy. Pomijając to, że praktycznie przez pierwszy rok swojego życia ciągle płakała okazało się, że ma o 1.5 cm krótszą jedną nóżkę. Wszadzono ją więc w szyny ale to nic nie pomagało. Pewnego razy jadąc w autobusie PKS siostra rozłożyła nóżki sama z siebie przyzwyczajona do szyny. Pani z naprzeciwka powiedziała nam o pewnym "znachorze" w okolicach Kępna, który zajmuje się tymi sprawami. Pojachaliśmy do niego. Wizyta trwała 5 minut. Jedno chrupnięcie i po wszystkim. Człowiek ów powiedział nam, że jeszcze przyjedziemy do niego kilka razy bo nim wyrobi się właściwy staw nóżna może i będzie jeszcze wypadać. Faktycznie byliśmy u niego 4 razy.

: Jesli chodzi o wizyty za 250zl (zgroza!) to czy facet wystawial : rachunek? Bo jesli nie, to moznaby chyba na niego naslac skarbowke i : niech sie tlumaczy z dochodow.

Gdy przyszło do płacenia człowiek ów powiedział, że dar ma od Boga i nic mu nie potrzeba, ewentualnie trochę na chleb i mleko. Bo z racji, że zajmuje się chorymi nie ma czasu uprawiać swego poletka.

Obecnie siostra kończy AWF. Gdyby nie ów znachor miałaby, o kilka lub kilkanaście cm którtszą jedną nogę od drugiej. I byłaby skazana na upadający ZUS.

Wniosek z tego jeden, jeśli znachor żąda od Ciebie 50 zł lub więcej za wizytę to jest szarlatanem. Tacy ludzie rodzą się z darem (talentem) i samo praktykowanie sprawia im większą radość niż wszelkie pieniądze - podobnie jak naukowcom uprawienie nauki, lub prawdziwym lekarzom leczenie.

Człowiek ów juz nie żyje. Gdy my byliśmy u niego miał 87 lat. Ale zawsze będę wspominał go jako człowieka. Bo chyba na tym polega nasze prawdziwe człowieczeństwo.

Piotrek

Re: OSTRZEZENIE! | Y@rec, 27-09-1999, 00:18

Panem tym zajmowala sie podobno medycyna konwencjonalna i stwierdzono, ze faktycznie ma bardzo silne pole. Ale jak zwykle tak bylo napisane tylko w jakies tam gazecie, a miarodajnych dowodow na to nie posiadam. Inna sprawa, ze mnie do tego czlowieka zniecheca jego fizjonomia - wyglada jakby sila od pluga oderwany, ale oczywiscie po wygladzie nie mozna nikogo oceniac. Zreszta i tak mam za daleko do tych Tych (ow).

Y [at] rec

Re: OSTRZEZENIE! | drobner, 02-10-1999, 10:33

to nie takie proste. zawod bioenergoterapeuty jest w Polsce oficjalnie uznawany, istnieja komisje egzaminacyjnie i panstwowe uprawnienia. Ale tak naprawde liczy sie tylko informacja bezposrednia od zadowolonych pacjentow. Czy pojdziesz do stomatologa tylko dlatego, ze sie oglosil? Anika33037 napisał(a) w wiadomości: ...
Nie wiem co myslicie o bioenergoterapeutach i ich "uslugach". Ja uwazam, ze powinna sie tym zajac wreszcie prokuratura. Przeciez to nic innego jak wyludzanie pieniedzy i to w najobrzydliwszy ze sposobow, zerujac na ludzkim nieszczesciu i chorobie. Mam w rodzinie chora osobe. Medycyna jak
dotychczas
jest bezradna wobec choroby na ktora choruje ta osoba. W roznych pismach reklamuja sie rozni hohsztaplerzy i nie zawsze podane jest do wiadomosci,
ze to
jest reklama, czasem wyglada to tak jakby to byl artykul o niezwyklym czlowieku. Tak wlasnie zostal zareklamowany niejaki TADEUSZ CEGLINSKI
ktory
"przyjmuje" m.in. w Tychach przy ul. De Gaulle'a 2. Pierwsze spotkanie z tym panem kosztuje 100 zl polskich, nastepne 50 zl aosobista wizyta trwajaca moze minute!!!!! 250 zl. Zabiegi tego osobnika
sa
zupelnie bezskuteczne!!!! takie tam dotkniecie tu i tam i..... tyle. Moze pomyslicie sobie: "ot ciemnogrod" ja tak nie mysle, chory czlowiek probuje czego sie da w nadziei ze za swoje pieniadze otrzyma cos w zamian. Gdyby ow osobnik wysilil sie chociazby na gadanie wowczas mozna by to uznac
za
swego rodzaju "psychoterapie" ktora czasem czyni cuda. Jednak on sie nie
odzywa
tylko dotyk i KASA! Zamierzam zwrocic sie do Policji, Prokuratury i gdziekolwiek sie da poto
by
odzyskac ukradzione w perfidny sposob pieniadze i by uchronic innych ludzi przed UCHOWAJ BOZE "uzdrowicielem". Jesli ktos moze mi powiedziec cokolwiek na temat owego Ceglinskiego lub udzielic porady co z tym fantem zrobic bede bardzo wdziecznaAnika

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Autor, 17-10-1999, 11:26



Mojej siostrze przy porodzie (oczywieście jej) lekarze zwichnęli staw biodrowy. Pomijając to, że praktycznie przez pierwszy rok swojego życia ciągle płakała okazało się, że ma o 1.5 cm krótszą jedną nóżkę. Wszadzono ją więc w szyny ale to nic nie pomagało. Pewnego razy jadąc w autobusie PKS siostra rozłożyła nóżki sama z siebie przyzwyczajona do szyny. Pani z naprzeciwka powiedziała nam o pewnym "znachorze" w okolicach Kępna, który zajmuje się tymi sprawami. Pojachaliśmy do niego. Wizyta trwała 5 minut. Jedno chrupnięcie i po wszystkim. Człowiek ów powiedział nam, że jeszcze przyjedziemy do niego kilka razy bo nim wyrobi się właściwy staw nóżna może i będzie jeszcze wypadać. Faktycznie byliśmy u niego 4 razy. Gdy przyszło do płacenia człowiek ów powiedział, że dar ma od Boga i nic mu nie potrzeba, ewentualnie trochę na chleb i mleko. Bo z racji, że zajmuje się chorymi nie ma czasu uprawiać swego poletka.

Obecnie siostra kończy AWF. Gdyby nie ów znachor miałaby, o kilka lub kilkanaście cm którtszą jedną nogę od drugiej. I byłaby skazana na upadający ZUS.

Wniosek z tego jeden, jeśli znachor żąda od Ciebie 50 zł lub więcej za wizytę to jest szarlatanem. Tacy ludzie rodzą się z darem (talentem) i samo praktykowanie sprawia im większą radość niż wszelkie pieniądze - podobnie jak naukowcom uprawienie nauki, lub prawdziwym lekarzom leczenie.

Człowiek ów juz nie żyje. Gdy my byliśmy u niego miał 87 lat. Ale zawsze będę wspominał go jako człowieka. Bo chyba na tym polega nasze prawdziwe człowieczeństwo.

Piotrek
chyba mylisz pojecia znachor nie równa sie bioenergoterapeuta wedlug mnie znachor to ktos kto ma poprostu talent medyczny i umiejetnosci wynikajace z doswiadczenia itd., ale brak mu wyksztaucenia w tym kierunku = brak uprawnien kiedys np na wsiach tacy ludzie byli koniecznoscia bo profesjonalnalna opieka byla zbyt niedostepna lub droga (mowie to z doswiadczen swojej rodziny) mam szacunek dla takich znachorów

bioenergoterapeuta to zupelnie inna bajka on nie nastawia zlaman, on posluguje sie "moca" / i chyba jej "ciemna strona" :)/

u znachoroa widze pomoc realna, a u bio... psychologia?

KRET

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Jacek, 17-10-1999, 22:35

chyba mylisz pojecia znachor nie równa sie bioenergoterapeuta wedlug mnie znachor to ktos kto ma poprostu talent medyczny i umiejetnosci wynikajace z doswiadczenia itd., ale brak mu wyksztaucenia w tym kierunku = brak uprawnien kiedys np na wsiach tacy ludzie byli koniecznoscia bo profesjonalnalna opieka byla zbyt niedostepna lub droga (mowie to z doswiadczen swojej rodziny)
Moj pradziadek byl wlasnie takim znachorem. Stad babcia znala wszystkie ziola , zbierala je, suszyla i przetwarzala i stosowala. Moje przekonanie bylo przez wiele lat takie, ze wszyscy ludzie na swiecie znaja sie na ziolach, zbieraja je i potrafia stosowac w leczeniu chorob. Co okazalo sie nie byc prawda ;-)

mam szacunek dla takich znachorów

bioenergoterapeuta to zupelnie inna bajka on nie nastawia zlaman, on posluguje sie "moca" / i chyba jej "ciemna strona" :)/

u znachoroa widze pomoc realna, a u bio... psychologia?
Moze to taka virtual homeopathy 20 wieku .

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | drobner, 19-10-1999, 13:03

co innego kręgarz, co innego bioterapeuta... Ale swoją drogą Twoja siostra miała szczęście: na jednego naprawdę uzdolnionego wypada kilkudziesięciu autentycznych szarlatanów, a co dziwniejsze, własnie oni są szczególnymi ulubieńcami prasy. Do nich zatem ustawiają się kolejki, natomiast specjaliści terapii manualnej wcale na nadmiar pacjentów nie narzekają. Chyba, że muszą naprawiać skutki działania wspomnianych... Autor napisał(a) w wiadomości: ...
PKS
może
mu
samo
chyba mylisz pojecia znachor nie równa sie bioenergoterapeuta wedlug mnie znachor to ktos kto ma poprostu talent medyczny i umiejetnosci wynikajace z doswiadczenia itd., ale brak mu wyksztaucenia w tym kierunku = brak uprawnien kiedys np na wsiach tacy ludzie byli koniecznoscia bo profesjonalnalna opieka byla zbyt niedostepna lub droga (mowie to z doswiadczen swojej rodziny) mam szacunek dla takich znachorów

bioenergoterapeuta to zupelnie inna bajka on nie nastawia zlaman, on posluguje sie "moca" / i chyba jej "ciemna strona" :)/

u znachoroa widze pomoc realna, a u bio... psychologia?

KRET

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | Bazyl, 09-11-1999, 12:39



Autor napisał(a) w wiadomości: ...
PKS
może
[ciach]
[ciach]

Ja znam przypadek wręcz odwrotny - dziewczynka miała założone szyny, znachor kazał zdjąć i "leczył" po swojemu, efekt taki, że teraz ma 30 lat (ta dziewczyna, nie znachor), jest po jednej operacji, czeka ją co najmniej jeszcze jedna, utyka, nie za bardzo może chodzić, jeżdżenie na nartach np. odpada w ogóle, a chodzi tylko dzięki temu, że chodziła do szkoły z basenem i pływała codziennie. Nie wspomnę już o bólach, które ją nachodzą. A znachor pewnie ma się dobrze, o ile jeszcze żyje. Tatiana

Re: OSTRZEZENIE-bioenergoterapia | drobner, 10-11-1999, 12:43

ludzie, nie mylcie pojęć! co innego bioenergoterapia, co innego kręgarstwo (terapię manualną wykonują także lekarze, ale trzeba się na tym naprawdę znać!!!! pozdrowienia Zdzisław Bazyl napisał(a) w wiadomości: ...
Autor napisał(a) w wiadomości: ... PKS może [ciach] [ciach]

Ja znam przypadek wręcz odwrotny - dziewczynka miała założone szyny,
znachor
kazał zdjąć i "leczył" po swojemu, efekt taki, że teraz ma 30 lat (ta dziewczyna, nie znachor), jest po jednej operacji, czeka ją co najmniej jeszcze jedna, utyka, nie za bardzo może chodzić, jeżdżenie na nartach np. odpada w ogóle, a chodzi tylko dzięki temu, że chodziła do szkoły z basenem i pływała codziennie. Nie wspomnę już o bólach, które ją nachodzą. A
znachor
pewnie ma się dobrze, o ile jeszcze żyje. Tatiana



Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta
 
Joga dla dzieci. Poradnik dla rodziców i nauczycieli Joga dla dzieci. Poradnik dla rodziców i nauczycieli
 
Aromaterapia - pytania i odpowiedzi Aromaterapia - pytania i odpowiedzi
 
Bioenergoterapia - bioenergetyczna medycyna całościowa Bioenergoterapia - bioenergetyczna medycyna całościowa
 
Reiki Reiki