Tagi

zwyrodnieniowy okno glowa kosc wiencowy zywic przeciag staw organizm otwarty

Fora dyskusyjne

zobacz Po wypadku: odc.ledzwiowy kregoslupa + biodra. (1)

zobacz Stawy biodrowe i kolanowe (1)

zobacz patrzenie na pc/tv (0)

zobacz szczękościsk (4)

zobacz Zwichnięcie palca (6)

zobacz Prosze o DIagnoze na podstawie badania krwi i ogolnego opisu (1)

zobacz Kolano, "skrzypienie" w stawie? (4)

zobacz ZŁAMANIE OTWARTE NOGI (3)

zobacz bolące stopy od kostek w dół (3)

zobacz 23latek -zwyrodnienie stawow plus łekotka (5)

zobacz zwyrodnienie stawu barkowego (0)

zobacz zwyrodnienie stawów kolanowych (3)

zobacz Proszę o interpretację wyników RTG stawów kolanowych (1)

zobacz Zwyrodnienie (1)

zobacz Parcie na pęcherz (5)

przeciąg

Tomek, 17-06-2006, 15:49



chciałbym się dowiedzieć dlaczego przeciąg jest szkodliwy dla zdrowia, czy jest to może spowodowane intensywnym chłodzeniem organizmu?

Pozdrawiam Tomek

Re: przeciąg | Norbert, 17-06-2006, 18:47

chciałbym się dowiedzieć dlaczego przeciąg jest szkodliwy dla zdrowia, czy jest to może spowodowane intensywnym chłodzeniem organizmu?
Dla mnie to tylko zabobon, jesli po kilkugodzinnej jezdzie na rowerze, czasem w deszczu i po spadku temperatury powietrza nic mi nie jest to dlaczego mialbym sie przejmowac "przeciagiem".

Pozdrawiam Norbert :-)

Re: przeciąg | Zośka, 18-06-2006, 00:40



Użytkownik "Norbert" napisał w wiadomości news:e714lm$a4n$1 [at] inews.gazeta.pl...
Dla mnie to tylko zabobon, jesli po kilkugodzinnej jezdzie na rowerze, czasem w deszczu i po spadku temperatury powietrza nic mi nie jest to dlaczego mialbym sie przejmowac "przeciagiem".

Pozdrawiam Norbert :-)

Dla mnie to był tylko zabobon, dopóki nie nabawiłam się neuralgii :(

Zośka

Re: przeciąg | , 18-06-2006, 12:13



Użytkownik "Zośka" napisał w wiadomości news:e71pc3$2eg$1 [at] news.onet.pl...
Użytkownik "Norbert" napisał w wiadomości news:e714lm$a4n$1 [at] inews.gazeta.pl...
Norbert ma rację. Ciała odpornościowe na dobrym poziomie w organizmie nie dopuszczają do złych skutków przeciągu. Norbert na tyle dobrze się odżywia, że przebywanie na przeciągu nie ma znaczenia dla jego organizmu. I to jest prawidłowe działanie organizmu.
Dla mnie to był tylko zabobon, dopóki nie nabawiłam się neuralgii :(

Zosia miała niski poziom ciał odpowrnościowych, więc przeciąg mógł być przyczyną neuralgii, ale nie była to przyczyna bezpośrednia, tylko przyczyna pośrednia (środowiskowa). Przyczyną bezpośrednią jest dieta człowieka.
Pozdrawiam Jurek M.

Re: przeciąg | Marek Li, 18-06-2006, 19:52

Użytkownik "Norbert" napisał w wiadomości news:e714lm$a4n$1 [at] inews.gazeta.pl...
Dla mnie to tylko zabobon, jesli po kilkugodzinnej jezdzie na rowerze, czasem w deszczu i po spadku temperatury powietrza nic mi nie jest to dlaczego mialbym sie przejmowac "przeciagiem".
I jeszcze napisz, że wszyscy są Norbertami. Bo przecież wszyscy po kilkugodzinnej jeździe na rowerze w deszczu i chłodzie maja sie wyśmienicie.
Marek Li

Re: przeciąg | Marek Li, 18-06-2006, 19:56

Użytkownik napisał w wiadomoci news:e7323i$d72$1 [at] nemesis.news.tpi.pl...

Zosia miała niski poziom ciał odpowrnościowych, więc przeciąg mógł być przyczyną neuralgii, ale nie była to przyczyna bezpośrednia, tylko przyczyna pośrednia (środowiskowa). Przyczyną bezpośrednią jest dieta człowieka.
A czy dowiem się jak maja chronić przeciwciała przed wystpieniem neuralgii, o której pisała Zoka? I jakie to przeciwciała i przeciwko epitopom jakich antygenów skierowane? Konkretnie w neuralgii. I nic o diecie chodzi mi tylko o te przeciwciała.

Re: przeciąg | Norbert, 18-06-2006, 21:20

I jeszcze napisz, że wszyscy są Norbertami. Bo przecież wszyscy po kilkugodzinnej jeździe na rowerze w deszczu i chłodzie maja sie wyśmienicie.
I jak zwykle Marek Li cos musial powiedziec tylko tak jakos... wogole nie na temat. Masz racje, przez przeciag wszyscy rozumieja otwarcie wszystkich okien zima przy -10C za oknem. Zgadzam sie, ze zaszkodzi. Dla mnie przeciag to tez ratunek gdy temperatura na zewnatrz i w pomieszczeniu dochodzi do 30C i bardzo mnie denerwuje gdy ktokolwiek wtedy mowi, ze przeciag mi zaszkodzi. Wynika to z zabobonu, w ktorym nie uwzglednia sie predkosci mas powietrza, wilgotnosci, temperatur...

Pozdrawiam Norbert :-)

Re: przeciąg | Norbert, 18-06-2006, 21:30

I jak zwykle Marek Li cos musial powiedziec tylko tak jakos... w ogole nie na temat. Masz racje, przez przeciag wszyscy rozumieja otwarcie wszystkich okien zima przy -10C za oknem. Zgadzam sie, ze zaszkodzi. Dla mnie przeciag to tez ratunek gdy temperatura na zewnatrz i w pomieszczeniu dochodzi do 30C i bardzo mnie denerwuje gdy ktokolwiek wtedy mowi, ze przeciag mi zaszkodzi. Wynika to z zabobonu, w ktorym nie uwzglednia sie predkosci mas powietrza, wilgotnosci, temperatur... Jak to w zyciu trzeba zachowac umiar :)

Pozdrawiam Norbert :-)

Re: przeciąg | Kaja, 18-06-2006, 22:27

jerzy.mierzynski [at] neostrada.pl napisał(a):

Norbert ma rację. Ciała odpornościowe na dobrym poziomie w organizmie nie dopuszczają do złych skutków przeciągu. Norbert na tyle dobrze się odżywia, że przebywanie na przeciągu nie ma znaczenia dla jego organizmu. I to jest prawidłowe działanie organizmu.
A Toba to się wreszcie powinien psychiatra zająć. Poważnie. Zreszta tylko o żarciu ciągle myślisz i piszesz te brednie na grupę. Co ma np. wspólnego kręgosłup (dyskopatia szyjna) z żarciem? Czekam na naukowe wypowiedzi z Twojej strony poparte podaniem źródła informacji.

Kaja

Re: przeciąg | Kaja, 18-06-2006, 22:31

Norbert napisał(a):

I jak zwykle Marek Li cos musial powiedziec tylko tak jakos... wogole nie na temat. Masz racje, przez przeciag wszyscy rozumieja otwarcie wszystkich okien zima przy -10C za oknem. Zgadzam sie, ze zaszkodzi. Dla mnie przeciag to tez ratunek gdy temperatura na zewnatrz i w pomieszczeniu dochodzi do 30C i bardzo mnie denerwuje gdy ktokolwiek wtedy mowi, ze przeciag mi zaszkodzi. Wynika to z zabobonu, w ktorym nie uwzglednia sie predkosci mas powietrza, wilgotnosci, temperatur...
Są ludzie odporni na przeciągi i nieodporni. Mnie szkodzi nawet taki przeciąg, którego nie czuję (jest straszny upał i wiatr nie wieje). Strasznie cierpię ( może także i dlatego, że szyję mam długą i w związku z tym nie wyglądam jak garbata, tak jak ludzie z krotkimi szyjami).

Kaja

Re: przeciąg | Norbert, 18-06-2006, 23:07

Co ma np. wspólnego kręgosłup (dyskopatia szyjna) z żarciem?
Zarcie z miski moze obciazac kregoslup szyjny :-P

BPNSP

Pozdrawiam Norbert :-)

Re: przeciąg | , 18-06-2006, 23:50



Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:e745ve$kju$1 [at] atlantis.news.tpi.pl... jerzy.mierzynski [at] neostrada.pl napisał(a):

Norbert ma rację. Ciała odpornościowe na dobrym poziomie w organizmie nie dopuszczają do złych skutków przeciągu. Norbert na tyle dobrze się odżywia, że przebywanie na przeciągu nie ma znaczenia dla jego organizmu. I to jest prawidłowe działanie organizmu.
A Toba to się wreszcie powinien psychiatra zająć. Poważnie. Zreszta tylko o żarciu ciągle myślisz i piszesz te brednie na grupę. Co ma np. wspólnego kręgosłup (dyskopatia szyjna) z żarciem? Czekam na naukowe wypowiedzi z Twojej strony poparte podaniem źródła > Nie odpowiadam nigdy ludziom o kompletnym braku kultury w dyskusji, Więc Pani pytania pozostawiam bez odpowiedzi. Prosze sobie jeśc byle co, bo to nie ma nic wspólnego z dyskopatią szyjną. Organizm regeneruje się i odbudowuje z niczego...:))) Pozdrawiam Jurek M.

Re: przeciąg | Kaja, 19-06-2006, 00:21

Norbert napisał(a):
Zarcie z miski moze obciazac kregoslup szyjny :-P

BPNSP
LOL LOL LOL To Ci się udało :-)

Kaja

Re: przeciąg | Marek Li, 19-06-2006, 01:40

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:e7466d$lb5$1 [at] atlantis.news.tpi.pl... Norbert napisał(a):

Są ludzie odporni na przeciągi i nieodporni. Mnie szkodzi nawet taki przeciąg, którego nie czuję (jest straszny upał i wiatr nie wieje). Strasznie cierpię ( może także i dlatego, że szyję mam długą i w związku z tym nie wyglądam jak garbata, tak jak ludzie z krotkimi szyjami).
Razem na oba posty jedna odpowiedzią jest potwierdzenie przeze mnie występowania przeziębienia lub bólu (albo któryś staw łokciowy, barkowy lub kark) jeśli siedzę w niewielkim nawet przeciagu. Dlatego trafia mnie gdy są upały, czuję, że wybuchnę za chwilę, bija dziesiate poty, a ja .... mam w pracy wiatrak ustawiony w suft, by ruch powietrza ani przez moment nie musnał mnie. Tak więc głupi jestem i muszę zweryfikować swoje mniemanie o sobie, jako o kimś, co to ma niewiele wspólnego z ..."tradition, superstition, false religion"..., bo okazuje się, że skoro mi się to zdarza, to pewnie jestem ofiarą zabobonu.
Marek Li

Re: przeciąg | Kaja, 19-06-2006, 02:26

Marek Li napisał(a):

Razem na oba posty jedna odpowiedzią jest potwierdzenie przeze mnie występowania przeziębienia lub bólu (albo któryś staw łokciowy, barkowy lub kark) jeśli siedzę w niewielkim nawet przeciagu. Dlatego trafia mnie gdy są upały, czuję, że wybuchnę za chwilę, bija dziesiate poty, a ja ... mam w pracy wiatrak ustawiony w suft, by ruch powietrza ani przez moment nie musnał mnie. Tak więc głupi jestem i muszę zweryfikować swoje mniemanie o sobie, jako o kimś, co to ma niewiele wspólnego z ..."tradition, superstition, false religion"..., bo okazuje się, że skoro mi się to zdarza, to pewnie jestem ofiarą zabobonu.
A najgorsze jest to, że od przeciągu człowiek nie ucieknie :-( W domu to można sobie to jakoś kontrolować, ale np. w pracy to już trzeba się dostosować do innych. Potem człowiek dosłownie zdycha. Ból głowy tak straszny, że często żadne proszki nie pomagają. Mam dyskopatię C5 i C6.

Kaja

Re: przeciąg | Marek Li, 19-06-2006, 02:39

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:e74k06$7vu$1 [at] atlantis.news.tpi.pl...

Tak więc głupi jestem i muszę zweryfikować swoje mniemanie o sobie, jako o kimś, co to ma niewiele wspólnego z ..."tradition, superstition, false religion"..., bo okazuje się, że skoro mi się to zdarza, to pewnie jestem ofiarą zabobonu.
A najgorsze jest to, że od przeciągu człowiek nie ucieknie :-( W domu to można sobie to jakoś kontrolować, ale np. w pracy to już trzeba się dostosować do innych. Potem człowiek dosłownie zdycha. Ból głowy tak straszny, że często żadne proszki nie pomagają.

"Fajnie" jest też przy podróży pociągiem:-( Niedawno nie pojechałem na kongres, bo zepsuł mi się samochód a jazdaa pociagiem gdy jest ciepło i przeciągi w przypadku tak zabobonnej osoby jak ja nie jest przyjemnoscia;-(

Co do pracy, to na szczęście pracuję "u siebie", to nie mszę się do nikogo dostosowaywać:-) Wiem zaś jakie to uciażliwe, bo dla odmiany to co masz w pracy ja mam w domu:-) Nie pomaga tłumaczenie, że od południowej strony trzeba zamykać okna szczelnie i otwierać od północnej, a bedzie chłodniej - okna muszą być pootwierane jak stodoła.
Marek Li

Re: przeciąg | Kaja, 19-06-2006, 03:27

Marek Li napisał(a):

"Fajnie" jest też przy podróży pociągiem:-( Niedawno nie pojechałem na kongres, bo zepsuł mi się samochód a jazdaa pociagiem gdy jest ciepło i przeciągi w przypadku tak zabobonnej osoby jak ja nie jest przyjemnoscia;-(
Tragedią jest też jeżdżenie autobusami jak ktoś samochodu nie ma.

Co do pracy, to na szczęście pracuję "u siebie", to nie mszę się do nikogo dostosowaywać:-) Wiem zaś jakie to uciażliwe, bo dla odmiany to co masz w pracy ja mam w domu:-) Nie pomaga tłumaczenie, że od południowej strony trzeba zamykać okna szczelnie i otwierać od północnej, a bedzie chłodniej - okna muszą być pootwierane jak stodoła.
Ja otwieram tylko jedno okno jak są pootwierane drzwi do wszystkich pomieszczeń, na ogół, bo jak jest tak gorąco jak ostatnio, to najpierw otworzyłam okno w jednym pokoju, czy w kuchni, zamknęłam drzwi i dopiero otwierałam okno w drugim pokoju. Ale i tak mnie głowa boli (tył głowy, początek szyi) już trzeci dzień. Trochę pomógł paracetamol, ibuprom nic nie pomógł. Jestem wrażliwa na zmiany pogody i nawet jak gdzieś tam w górach jest wichura, czy spadnie śnieg, to też "umieram".

Kaja

Re: przeciąg | Marek Li, 19-06-2006, 04:17

Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:e74nj0$k69$1 [at] atlantis.news.tpi.pl...

Jestem wrażliwa na zmiany pogody i nawet jak gdzieś tam w górach jest wichura, czy spadnie śnieg, to też "umieram".
Wnioskuję, żeś młoda:-) Jak byłem młodszy to też "tylko" wtedy bolała mnie głowa. Teraz rzeczywiście na każdą wiekszą zmianę pogody. Taka karma;-)
Marek Li

Re: przeciąg | Kaja, 19-06-2006, 04:57

Marek Li napisał(a):

Wnioskuję, żeś młoda:-) Jak byłem młodszy to też "tylko" wtedy bolała mnie głowa. Teraz rzeczywiście na każdą wiekszą zmianę pogody. Taka karma;-)
No, młoda :-) Sczególnie duchem. Takie objawy to ja mam już od szczenięcych lat (chociaż dyskopatia to od jakichś 10 lat). Po matce w genach to odziedziczyłam. Nawet pieprzyka mam w tym samym miejscu co matka.

Kaja

Re: przeciąg | RobertSA, 19-06-2006, 10:23

Marek Li wrote:

Wiem zaś jakie to uciażliwe, bo dla odmiany to co masz w pracy ja mam w domu:-) Nie pomaga tłumaczenie, że od południowej strony trzeba zamykać okna szczelnie i otwierać od północnej, a bedzie chłodniej - okna muszą być pootwierane jak stodoła.
Chlodniej bedzie tylko wowczas, jesli temp. zewnetrzna jest nizsza niz wewnetrzna. Jesli w mieszkaniu/domu jest 25C, a na dworze 28C, to otwarcie okna od strony nieslonecznej nie obnizy temperatury w pomieszczeniu, a przeciwnie. W okresach upałów polecam wietrzyc w porach, kiedy temp. na dworze spadnie ponizej temp. pomieszczenia, czyli glownie w nocy i rano. Nastepnie nalezy pomieszczenie odizolowac przez domkniecie okien, i oczywiscie starannie oslaniac przez promieniowaniem slonecznym. W ten sposob w pomieszczeniu utrzyma sie w miare niska temperatura.

Wracajac do tematu watku, tez chetnie poczytalbym jakies publikacje oparte na badaniach empirycznych dotyczace najbardziej popularnych (w znaczeniu "czestych" i "obiegowych" zarazem) zachowan sprzyjajacych przeziebieniom itp.: przeciagi wlasnie, nienoszenie czapki i inne czynniki odziezowe. Wydawaloby sie, ze takie badania powinny byc szeroko prowadzone ze wzgledu na powszechnosc wystepowania takich czynnikow. Czy są?

Re: przeciąg | Mermaind, 19-06-2006, 11:47

Użytkownik "RobertSA" napisał w wiadomości news:e75fvd$it5$1 [at] opal.icpnet.pl...

Wracajac do tematu watku, tez chetnie poczytalbym jakies publikacje oparte na badaniach empirycznych dotyczace najbardziej popularnych (w znaczeniu "czestych" i "obiegowych" zarazem) zachowan sprzyjajacych przeziebieniom itp.: przeciagi wlasnie, nienoszenie czapki i inne czynniki odziezowe.
Też jestem ciekawa. Temat przeciągów intryguje mnie od chwili, gdy zaczęłam trzymać non-stop otwarty lufcik. W naszym starym bloku nie można było przykręcić grzejników (takie stare, rozpadające się, strach dotkąć, pokrętła urwane). Grzali jak wściekli, nieszczelne okna nie pomagały. Nie było może zbyt gorąco (tak na krótki rękawek), ale jak tylko przychodził sezon grzewczy, moje dzieciaki momentalnie zaczynały chorować. Od kiedy trzymałam otwarty lufcik, po mieszkaniu hulały przeciągi, ja rano chodziłam w dwóch swetrach - a dzieciaki zdrowe. Żadnych przeziębień :))) No, może troszkę, ale zdrowiały normalnie i szybko.

Inna sprawa, że z ulgą przywitałam remont i wymianę regulatorów do grzejników. Nie wiem, jak dzieciaki, ale ja marzłam.

Nie wyobrażam też sobie jazdy w gorąc bez otwartych okien. Mam uczucie niedoboru tlenu ;) Zdziwiłam się więc, gdy znajomy jechał w upał przy zamkniętych oknach ze względu na dziecko (jakiś roczek)... Zawsze wydawało mi się, że ten gorąc bardziej im zaszkodzi...

Pozdrawiam Jola

Re: przeciąg | Marek Li, 19-06-2006, 13:39

Użytkownik "RobertSA" napisał w wiadomoci news:e75fvd$it5$1 [at] opal.icpnet.pl...

Chlodniej bedzie tylko wowczas, jesli temp. zewnetrzna jest nizsza niz wewnetrzna. Jesli w mieszkaniu/domu jest 25C, a na dworze 28C, to otwarcie okna od strony nieslonecznej nie obnizy temperatury w pomieszczeniu, a przeciwnie. W okresach upałów polecam wietrzyc w porach, kiedy temp. na dworze spadnie ponizej temp. pomieszczenia, czyli glownie w nocy i rano. Nastepnie nalezy pomieszczenie odizolowac przez domkniecie okien, i oczywiscie starannie oslaniac przez promieniowaniem slonecznym. W ten sposob w pomieszczeniu utrzyma sie w miare niska temperatura.
Tyle to ja też wiem:-) Ustawie okien mam takie, ze dokładnie częć wychodzi na północ, i mozna je mieć od prawie samego rana otwarte, bo jest tam zawsze cień i chłód. I na zewnatrz od północy mam chłodniej niz w domu.

Wracajac do tematu watku, tez chetnie poczytalbym jakies publikacje oparte na badaniach empirycznych dotyczace najbardziej popularnych (w znaczeniu "czestych" i "obiegowych" zarazem) zachowan sprzyjajacych przeziebieniom itp.: przeciagi wlasnie, nienoszenie czapki i inne czynniki odziezowe. Wydawaloby sie, ze takie badania powinny byc szeroko prowadzone ze wzgledu na powszechnosc wystepowania takich czynnikow. Czy są?
Nie słyszałem:-)
Marek Li

Re: przeciąg | RobertSA, 19-06-2006, 23:06

Mermaind wrote:

Nie wyobrażam też sobie jazdy w gorąc bez otwartych okien. Mam uczucie niedoboru tlenu ;) Zdziwiłam się więc, gdy znajomy jechał w upał przy zamkniętych oknach ze względu na dziecko (jakiś roczek)... Zawsze wydawało mi się, że ten gorąc bardziej im zaszkodzi...
Wiele znanych mi osób uskarza sie na dolegliwosci zwane popularnie "zawianiem" po jezdzie samochodem z otwartym oknem. Wydaje mi sie, ze tez ze 2 razy tego doswiadczylem. Za czesto nie probuje i tez jezdze przy zamknietych, z nawiewem lub klimatyzacja, w zaleznosci od temp. i naslonecznienia. Wyloty skierowuje z reguly na sufit, tak dziala najlepiej, wydaje mi sie. Przy okazji - jazda w trasie z otwartym oknem wydatnie zwieksza zuzycie paliwa, przy wyzszych predkosciach podobno bardziej niz (nowoczesna) klimatyzacja.

Re: przeciąg | Mermaind, 19-06-2006, 23:28

"RobertSA" wrote in message news:e76slb$e06$1 [at] opal.icpnet.pl...
Wiele znanych mi osób uskarza sie na dolegliwosci zwane popularnie "zawianiem" po jezdzie samochodem z otwartym oknem.
No to współczuję, bo ja dla odmiany "umieram" przy zamkniętych oknach w upał. Niedawno jechałam pociągiem - okno zamknięte - przeszkadzało pasażerom. Nic nie mówili, ale zamknęli jak wyszłam z przedziału ;) (mogli coś powiedzieć). Po godzinie byłam zmęczona i padnięta, a dzieciaki rozdrażnione. Na szczęście mimo wszystko zdecydowano się na uchylenie okna. Zresztą i tak większość przeciągu waliła na mnie ;) Od razu humory nam wróciły :)))

Przy okazji - jazda w trasie z otwartym oknem wydatnie zwieksza zuzycie paliwa, przy wyzszych predkosciach podobno bardziej niz (nowoczesna) klimatyzacja.
Ja nie znoszę tego szumu i hałasu. Otwieramy głównie w mieście, a na trasie w upały pozostają nam tylko wyjazdy o 4 rano - przynajmniej dopóki nie dorobimy się samochodu z klimatyzacją.

Osobiście sądzę, że przeciąg nie wpływa na tzw. przeziębienie. Widzę jednak, że nie wszystkim służy... A szkoda.

Pozdrawiam Jola

Re: przeciąg | Norbert, 19-06-2006, 23:31

Przy okazji - jazda w trasie z otwartym oknem wydatnie zwieksza zuzycie paliwa, przy wyzszych predkosciach podobno bardziej niz (nowoczesna) klimatyzacja.
W pogromcach mitow na discovery obalali ten mit i niby obalili, tyle tylko ze test byl przy niskiej predkosci (czasami ich testy sa bezsensowne). Powyzej 100 km/h lepiej okna zamykac jesli chce sie oszczedzac ;)

Pozdrawiam Norbert :-)

Re: przeciąg | Kaja, 20-06-2006, 03:24

Mermaind napisał(a):

Osobiście sądzę, że przeciąg nie wpływa na tzw. przeziębienie. Widzę jednak, że nie wszystkim służy... A szkoda.
Na przeziębienie może nie wpływa, ale na chory kręgosłup szynny to już tak. Też lubię otwarte okno, ale żeby przeciągu nie było.

Kaja

Re: przeciąg | Norbert, 20-06-2006, 03:50

Na przeziębienie może nie wpływa, ale na chory kręgosłup szynny to już tak. Też lubię otwarte okno, ale żeby przeciągu nie było.
Znaczy ze ten przeciag wplywa na ta dyskopatie, zwyrodnienie kregow, czy co tam jeszcze??

Pozdrawiam Norbert :-)

Re: przeciąg | Kaja, 20-06-2006, 04:40

Norbert napisał(a):
Znaczy ze ten przeciag wplywa na ta dyskopatie, zwyrodnienie kregow,
Boli mnie potem bardzo głowa i kawałek szyi. Czasami, jak nie wychodzę z domu to smaruję nawet żelem fastum (od miejsca głowa/szyja). Jak nie mam Fastum w domu to spirytusem kamforowym i okręcam jakims szalikiem szyję. Pomaga. Zdarza mi się to szczególnie jak są upały.

czy
co tam jeszcze??
Tego to już nie wiem.

Kaja

Re: przeciąg | , 20-06-2006, 11:38



Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:e77g9v$37m$1 [at] nemesis.news.tpi.pl... Norbert napisał(a):
Znaczy ze ten przeciag wplywa na ta dyskopatie, zwyrodnienie kregow,
Boli mnie potem bardzo głowa i kawałek szyi. Czasami, jak nie wychodzę z domu to smaruję nawet żelem fastum (od miejsca głowa/szyja). Jak nie mam Fastum w domu to spirytusem kamforowym i okręcam jakims szalikiem szyję.
Tak, nie tylko Góralowi pomaga fastum. Ale jak się czyta posty w temacie "przeciąg", zastanawiam się czy nie ma tak jakiegoś wkładu producent okien (szczególnie uchylnych"...:))) Pozdrawiam Jurek M.


Choroba zwyrodnieniowa

Objawy choroby zwyrodnieniowej występują znacznie wcześniej niż objawy choroby wieńcowej czy miażdżycy. Objawy te poprzedzają zachorowanie na niewydolność wieńcową o kilka lat u mężczyzn i kilkanaście u kobiet.

Przyczyną choroby jest określone nieprawidłowe odżywianie. Tkanka łączna znajduje się w każdym narządzie, a kolagen stanowi ponad jedną trzecią ogólnego białka w ustroju.

Kości nie są zrobione z wapnia czy fosforu. Kości składają się głównie z białka. Przyczyną choroby są zmiany w białkach. Przyczyna tych zmian jest niedobór w pożywieniu białek o składzie chemicznym zbliżonym do białek kości. Chlebem, coca-colą, jabłkami, cukrem, miodem, budyniem, jarzynami człowiek na pewno nie może "zreperować" uszkodzonych stawów. Jeśli zjada te produkty, to nie zjada tych, które zjadać powinien, czyli chrząstek, wiązadeł, i powięzi, jeśli nie zjada tych, które zjadać powinien, to w organizmie musi brakować składników do budowy i "remontu" stawów i kości oraz całej tkanki łącznej. Brakuje też wartościowej energii. Same części do budowy domu nie wystarczą. Do jego remontu również potrzebna jest energia.

Najwięcej ludzi choruje na chorobę zwyrodnieniową stawów. Jest ona najczęstszym powodem niezdolności do pracy w Polsce jej koszty społeczne są największe w stosunku do każdej innej choroby. U około 90% chorych na zaawansowaną chorobę zwyrodnieniową występuje równolegle nadciśnienie, powszechna jest otyłość i nadwaga, częsta cukrzyca typu II, kamica wątrobowa, żylaki, łuszczyca i inne choroby.

Przyczyną tych wszystkich chorób jest nieprawidłowe odżywianie. Czy można się z tej choroby wyleczyć? Oczywiście, że można. Na szczęście chrząstki i kości nie mają nerwów, zatem nie bolą. Boli okostna, wiązadła, powięzi i inne części tkanki łącznej. A te można "wyremontować".

Często bywa tak, że zmiany radiologiczne stawów kończyn czy kręgosłupa są bardzo duże, a chory nie odczuwa żadnych dolegliwości. Często bywa odwrotnie. Liczne i różnorodne zabiegi stosowane w "leczeniu" choroby zwyrodnieniowej działają głównie przez poprawę ukrwienia (odżywienia) tkanek, na które są stosowane. Ten sam zabieg, tak samo stosowany, u chorego na tę samą chorobę może przynieść poprawę, może nie dać żadnej poprawy, może też zaszkodzić. Poprawa ukrwienia (zaopatrzenia) w jednym miejscu, musi spowodować pogorszenie ukrwienia (zaopatrzenia) w innym. Bez zmiany modelu żywienia inaczej być nie może.

Natomiast po wprowadzeniu żywienia optymalnego prawie wszystkie zabiegi poprawiające ukrwienie działają korzystnie w chorobie zwyrodnieniowej. Przy dużych zmianach zwyrodnieniowych należy zwiększyć spożycie żółtek, szpiku, bardzo gęstych rosołów, nóg cielęcych i wieprzowych, chrząstek, flaczków, salcesonów. Trzeba dostarczyć pewien nadmiar "części zamiennych" i energii dla narządów najbardziej chorych i to takich części, których nie "zrabuje" mózg (czyli rząd) czy inne uprzywilejowane w zaopatrzeniu tkanki.

Wówczas ustępowanie bólów, obrzęków, zniekształceń kości i stawów jest bardzo szybkie. Czy samo typowe żywienie optymalne prowadzi do wyleczenia choroby zwyrodnieniowej? Oczywiście tak, ale trwa nieco dłużej. Z nagłej i korzystnej poprawy zaopatrzenia w organizmie (jak i w społeczeństwie) w pierwszej kolejności najwięcej korzystają te tkanki czy narządy (grupy zawodowe, społeczne), które dysponują środkami i sposobami na przechwycenie najlepszych źródeł energii i najlepszych "części zamiennych". To, co jest najlepsze dla tkanki łącznej, wcale nie jest najlepsze dla mózgu i odwrotnie. Mózg zawsze się wyżywi, pod warunkiem że dba o tych, którzy go zaopatrują. Niestety mózg u człowieka nieprawidłowo żywionego postępuje tak, jak każdy rząd w biednym i głupim kraju. Nie dba o tych, którzy go zaopatrują, ani o tych, którzy wytwarzają "części zamienne" i energię. W tym przypadku

powstaje miażdżyca, która kończy się krwotokiem, zakrzepem lub zatorem. Człowieka, mówiąc językiem potocznym, trafia szlag, a językiem staropolskim - apopleksja.

Człowiek często przy tym umiera, staje się inwalidą przykutym do wózka lub wędruje po świecie z laską, powłócząc nogą, z przykurczoną i zimną niesprawną ręka, czasem nie może mówić, prawie zawsze jego umysł ulega znacznej degradacji. Największej u tych, którzy, uprzednio chorzy na nadciśnienie, po wylewie mają ciśnienie bardzo niskie, mniej u tych, u których po wylewie ciśnienie spada niewiele.

Ludzie chorzy przeważnie wybierają takie metody leczenia swojej choroby, które pomóc im nie mogą, ale, w które wierzą dlatego tak wielu różnych uzdrowicieli tak dobrze prosperuje, dlatego nasz naród staje się coraz to bardziej chory.

A przecież, gdyby rządzący mieli odrobinę rozsądku, nie byłoby nic prostszego, jak sprawdzić stosowane metody leczenia. Zebrać grupy chorych na różne choroby, zapytać ich jak chcą się leczyć, zbadać ich stan zdrowia, powtórzyć badania po pół roku. Można będzie wtedy określić, które metody są najlepsze w danej chorobie, które nie pomagają, a które szkodzą. Przecież dokładnie w ten sposób człowiek postępuje we wszystkich rodzajach swej działalności. Czy nie powinien w stosunku do siebie?

Często metodą stosowaną w chorobie zwyrodnieniowej są różne ćwiczenia fizyczne. Jeżeli jakiś staw boli, to zawsze oznacza, że powiadamia w ten sposób organizm: zostaw mnie w spokoju. Czy można tak staw ćwiczyć "na siłę" niezależnie od nasilania się bólu przy ruchach.

Wyniki będą różne, ale wyników dobrych może byż niewiele. Ruch poprawia ukrwienie. Ale ruch często nasila postęp choroby. Poprzednio napisałem, że u tragarzy choroba zwyrodnieniowa występuje w 98 - 100%, ale nie występuje zupełnie u tragarzy pakujących wszak - mięso w chłodzie i wilgoci. Tak samo jest w przypadku Eskimosów. Żywiąc się mięsem i tłuszczem zwierzęcym ich organizmy są odporne na schorzenia układu kostnego.

Jak to jest z tymi ćwiczeniami? Każdy ruch jest dla człowieka pożyteczny tylko wówczas, gdy wynika on z wewnętrznej potrzeby i organizmu. Ruch wymuszony często szkodzi. Nie tylko na stawy. Po wprowadzeniu żywienia optymalnego trzeba zacząć się ruszać, gdy tylko ustąpią lub znacznie się zmniejszą bóle w stawach. Żywienie optymalne szybko i znacznie zmniejsza u człowieka wrażliwość na ból. Ma to miejsce już po kilku dniach. W chorobie Buergera silne bóle spoczynkowe ustępują średnio po 7 dniach. Przy dużym nadciśnieniu, chorobie wieńcowej, niewydolności krążenia, ćwiczenia należy rozpocząć po ustąpieniu objawów tych chorób, czyli po kilku tygodniach. Jak należy się ruszać? Tak, aby to było przyjemne. A to zależy od wieku, wagi, rodzaju choroby czy chorób, spacery i marsze są prawie zawsze dobre. Przy zmianach w stawach biodrowych korzystna będzie jazda na rowerze. Gdy nasza sprawność poprawi się na tyle, że będziemy mogli biegać - to biegajmy!

Dobra jest gimnastyka szwedzka. Gdy nie mamy możliwości pływać czy biegać, zawsze możemy robić przysiady. Zacząć od 10 - 20, stopniowo zwiększać dawkę do 100 i więcej. Jest to ćwiczenie bardzo korzystne dla naszego serca. Przy optymalnym żywieniu jest korzystne dla stawów nóg. Przy żylakach podudzi dobrze jest ćwiczyć wspinanie na palce, również stopniowo zwiększając ich liczbę.

Napisałem już, że prawie każdy może wyleczyć się z choroby zwyrodnieniowej, żyć bez bólu, być sprawnym. Ale zawsze są wyjątki. Przy zupełnym zniszczeniu chrząstek stawowych, gdy szpara stawu zanika, a kość trze o kość przy ruchach, to takie zmiany cofnąć się nie mogą. Dotyczy to najczęściej stawów biodrowych i kolanowych. Natomiast inne zmiany cofają się. Szybko ustępują lub zmniejszają zniekształcenia stawów rąk, łokci, innych stawów. Pacjenci pytają mnie często, po jakim czasie człowiek chory na chorobę zwyrodnieniową może poczuć się zdrowy? To zależy od wieku, wagi, rodzaju pracy i zaawansowania choroby.

Choroba zwyrodnieniowa jest głównym czynnikiem ryzyka w chorobie wieńcowej. Występuje prawie zawsze u wszystkich chorych na chorobę wieńcową. Wyprzedza zachorowanie na chorobę wieńcową wiele lat. Gdy zauważysz objawy choroby zwyrodnieniowej, prawie na pewno po latach zachorujesz na chorobę wieńcową.

Wylecz się z choroby zwyrodnieniowej, a przy okazji będziesz wiedział, że choroba wieńcowa i zawał ci nie grozi. Oczywiście tylko wówczas, gdy będziesz stosował żywienie optymalne.

Spotkałem sporo osób, które po wyleczeniu się z różnych chorób miały bardzo niskie OB. mało tego, dość często OB. wynosiło 0. w literaturze nigdy nie opisywano (poza nielicznymi chorobami) przypadków, aby OB. było u człowieka ) (zero). Czy to dobrze, czy źle? To bardzo dobrze! W związkach odpowiedzialnych za OB. u człowieka znajdują się związki bezpośrednio odpowiedzialne za starzenie się człowieka. OB. wzrasta najbardziej u chorych na choroby powodujące szybkie starzenie, takie jak gościec przewlekły postępujący, choroba Bechterewa, wiele nowotworów, tak zwane kolagenozy. Im tych związków we krwi jest mniej, tym lepiej. Gdy OB. = 0 jest najlepiej.





Re: przeciąg | Kaja, 20-06-2006, 20:05

jerzy.mierzynski [at] neostrada.pl napisał(a):

Ale jak się czyta posty w temacie "przeciąg", zastanawiam się czy nie ma tak jakiegoś wkładu producent okien (szczególnie uchylnych"...:)))
W autobusach pewnie tak, ale w domach to ludzie sobie regulują powietrze.

Choroba zwyrodnieniowa

Objawy choroby zwyrodnieniowej występują znacznie wcześniej niż objawy choroby wieńcowej czy miażdżycy. Objawy te poprzedzają zachorowanie na niewydolność wieńcową o kilka lat u mężczyzn i kilkanaście u kobiet.

Przyczyną choroby jest określone nieprawidłowe odżywianie. Tkanka łączna znajduje się w każdym narządzie, a kolagen stanowi ponad jedną trzecią ogólnego białka w ustroju.
Bzdura. W Afryce może tak jest, ale nie w Polsce. Ja miałam kiedyś mały wypadek samochodowy i stąd ta dyskopatia szyjna. Funkcjonuję całkiem normalnie, tylko muszę uważać na przeciagi.

Kaja

Re: przeciąg | Norbert, 20-06-2006, 22:06

Ja miałam kiedyś mały wypadek samochodowy i stąd ta dyskopatia szyjna. Funkcjonuję całkiem normalnie, tylko muszę uważać na przeciagi.
A ja pomiedzy ta twoja dyskopatia i przeciagami nie widze zadnego zwiazku i nie wiem dlaczego zawsze to laczysz? :)

Pozdrawiam Norbert :-)

Re: przeciąg | Kaja, 21-06-2006, 02:00

Norbert napisał(a):
A ja pomiedzy ta twoja dyskopatia i przeciagami nie widze zadnego zwiazku i nie wiem dlaczego zawsze to laczysz? :)
Przecież już wcześniej pisałam, że jak mnie tył szyi przewieje, to potem "umieram" z bólu.

Kaja

Re: przeciąg | , 21-06-2006, 12:58



Użytkownik "Kaja" napisał w wiadomości news:e7a6ku$e6s$1 [at] atlantis.news.tpi.pl... Norbert napisał(a):
A ja pomiedzy ta twoja dyskopatia i przeciagami nie widze zadnego zwiazku i nie wiem dlaczego zawsze to laczysz? :)
Przecież już wcześniej pisałam, że jak mnie tył szyi przewieje, to potem "umieram" z bólu.

Jeżeli przeciąg jest przyczyną naczelną bólu, to parasol jest przyczyną deszczu. Szukaj związku przyczynowo skutkowego. Dobra rada. Pozdrawiam Jurek M.



Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Anatomia człowieka. Tom 1 Anatomia człowieka. Tom 1
 
Patologia narządu ruchu Patologia narządu ruchu
 
Testy kliniczne w badaniu kości stawów i mięśni Testy kliniczne w badaniu kości stawów i mięśni
 
Chroń serce przed chorobą więńcową i zawałem Chroń serce przed chorobą więńcową i zawałem
 
Żywienie w migrenowych bólach głowy Żywienie w migrenowych bólach głowy