Tagi

zachowac osesek jelito konsultowac dziecko wychodzic grob twoj pediatra rodzic

Fora dyskusyjne

zobacz Straszne problemy z rodzicami. (3)

zobacz roczne dziecko (10)

zobacz progenia u dziecka (0)

zobacz Potrzebuję pomocy (3)

zobacz zaburzenia wzrostu - niskorosłość (0)

zobacz OGROMNY PROBLEM Z KRĘGOSŁUPEM- 16 lat- PROSZĘ O POMOC (2)

zobacz Poważny problem z rodzicami. (30)

zobacz Mój syn umiera ja muszę na to patrzyć i nikt nie chce pomóc (14)

zobacz śluz w kale (2)

zobacz Dziwne zachowanie babci (3)

zobacz Nerwowe tiki u dziecka? (1)

zobacz problemy 5 latki z wydalaniem (0)

zobacz Tchawica czy narośl (0)

zobacz wyciąć migdałki czy nie (0)

zobacz Stulejka i prosaki (1)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » wzdecia u noworodka - pytanie do pediatrow i doswiadczonych rodzicow

wzdecia u noworodka - pytanie do pediatrow i doswiadczonych rodzicow

Sariusz, 11-04-2007, 17:47

Witam

Zwracam sie do was z prosba o udzielenie informacji czy jest to normalny objaw u 5 dniowego dziecka, ze mecza go gazy. Lekarze w szpitalu jakos niespecjalnie sie przejeli tymi objawami gdy zglaszalismy je z zona i wypisali nas do domu (na marginesie - obsluga medyczna po porodzie w szpitalu na jozefowie w Radomiu fatalna - nie polecam), jednak ewidentnie dziecko sie meczy. Czy to normalne czy wzywac pediatre ?

Scenariusz karmienia wyglada nastepujaco: mama karmi piersia okolo 40 min po czym maluch wypluwa piers i zaczyna plakac (nie jest to bardzo mocny krzyk choc czasem tez potrafi taki byc). Placz trwa okolo 10-15 min po czym maluch puszcza dosc glosne gazy i zasypia. Budzi sie po okolo 2-3 godzinach

Maluch jest karmiony tylko piersia. Ostatni stolec byl koloru zielonkawo brazowego z wyraznymi 'grudkami'.

pzdr Mariusz

Re: wzdecia u noworodka - pytanie do pediatrow i doswiadczonych rodzicow | JaMyszka, 12-04-2007, 11:12

On 11 Kwi, 15:47, "Sariusz" wrote:
Zwracam sie do was z prosba o udzielenie informacji czy jest to normalny objaw u 5 dniowego dziecka, ze mecza go gazy.
Dziwne, że żadne z młodych rodziców nie odpowiada na Twój post:/ Bo ja już prawie nie pamiętam, jak to jest z oseskami:] Może Twój sposób postawienia pytania wstrzymuje odpowiedzi? Bo wiesz, u oseska i u dziecka sprawy chorobowe posuwają się b. szybko i dlatego w pierwszej kolejności winno się konsultować u pediatry, a nie na grupie. W każdym razie, jelita muszą się nauczyć wykorzystywać to nowe pożywienie, jakie dostają, gdy człowiek przestaje być płodem. Trudno też powiedzieć, jakie zachowania są normą, a jakie nie. Musicie oseska uważnie obserwować:)

Lekarze w szpitalu jakos niespecjalnie sie przejeli tymi objawami gdy zglaszalismy je z zona i wypisali nas do domu
Widać mieści się to w normie.

(na marginesie - obsluga medyczna po porodzie w szpitalu na jozefowie w Radomiu fatalna - nie polecam),
Co nie znaczy,że nie posiadają fachowej wiedzy. Nie łącz zachowania z oceną fachowości, bo sama spotkałam się z lekarzami o dużej wiedzy medycznej, ale nie komunikatywnymi. Ot, takie czasy wtedy były, a i miejsce wykonywania tego zawodu, też jakoś wpływa na ich zachowanie. Na ogół oczekujemy indywidualnego zainteresowania, tak jakbyśmy byli pierwszym "przypadkiem" i jedynymi pacjentami. A lekarz ma do czynienia z samymi "przypadkami" i broni się przed zaangażowaniem uczuciowym właśnie tym dystansem. Wszak lekarz nie leczy swej rodziny, bo jego subiektywne odczucia mogą wpływać na mylną diagnozę. Oczywiście, sposób okazywania owego dystansu świadczy o profesjonalizmie - ale to już inna bajka:| Aby zrozumieć ten problem, poobserwuj ludzi na cmentarzach. Można spotkać takich, którzy wielką atencją otaczają groby swoich bliskich, jednocześnie nie wykazując szacunku w stosunku do grobów ludzi im obcych - zachowują się głośno, wesoło czy nawet potrafią przejść po grobach innych. Takie mamy społeczeństwo bez kindersztuby i z takiego społeczeństwa pochodzą przedstawiciele różnych zawodów - w tym i lekarzy.

jednak ewidentnie dziecko sie meczy.
Swojej dzidzi robiłam herbatki (bo nie samym mlekiem człowiek żyje;p) z koperku lub rumianku (b. słabe wywary), a jeśli dosładzałam lekko, to wodą dość długo gotowaną wraz z cukrem.

Czy to normalne czy wzywac pediatre ?
Nie wiem, jak jest obecnie, ale jak przyszłam ze szpitala, to w ciągu tygodnia zjawiła się u mnie położna środowiskowa i z nią konsultowałam jakieś nietypowe zachowania dziecka. Nawet telefonicznie. A potem ustaliłam sobie jednego pediatrę i do niego cały czas przyprowadzałam dziecko.

Scenariusz karmienia wyglada nastepujaco: mama karmi piersia okolo 40 min po czym maluch wypluwa piers i zaczyna plakac (nie jest to bardzo mocny krzyk choc czasem tez potrafi taki byc). Placz trwa okolo 10-15 min po czym maluch puszcza dosc glosne gazy i zasypia. Budzi sie po okolo 2-3 godzinach
Można dziecku pomóc masując lekko brzuszek (zastępuje się perystaltykę jelit). Jeśli ten płacz będzie się wydłużał, to należy pamiętać o przepuklinie pępkowej (pępek wychodzi na wierzch i potem to nie jest najfajniejszy widok pod słońcem). Zaradzamy temu spinając plastrem fałdę pionową z pępkiem wewnątrz tej fałdy. Z Twojego opisu wynika, że pokarm zaspokaja głód dziecka, co jest oznaką wielce pozytywną:)

Maluch jest karmiony tylko piersia.
Prowadząca "bar mleczny" musi zważać na swoją dietę. Dokładnie nie pamiętam już jej zakazanych składników, ale musi się wstrzymać przed potrawami gazopędnymi. Odsyłam do specjalistycznej literatury.

Ostatni stolec byl koloru zielonkawo brazowego z wyraznymi 'grudkami'.
Na zielono mleko "po przejściach" wychodzi, a marchewka w "straszny" gaz się zamienia;p Znasz to - "Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród"? Tuszę, że Wasze dziecko jest zdrowe i prawidłowo się rozwija:) Oby tak dalej:) Aha, powiedz swojej żonie, od czasu do czasu, że macie najpiękniejsze dziecko pod słońcem;) Bo tak każda matka swoje widzi:) Sama się o tym przekonałam ;p

-- Pozdrawiam :) JM www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; ortografia.pl/ Bezpieczny wolontariat (Nobel?): www.fah.pooh.priv.pl/

Re: wzdecia u noworodka - pytanie do pediatrow i doswiadczonych rodzicow | JaMyszka, 12-04-2007, 11:13

On 11 Kwi, 15:47, "Sariusz" wrote:
Zwracam sie do was z prosba o udzielenie informacji czy jest to normalny objaw u 5 dniowego dziecka, ze mecza go gazy.
Dziwne, że żadne z młodych rodziców nie odpowiada na Twój post:/ Bo ja już prawie nie pamiętam, jak to jest z oseskami:] Może Twój sposób postawienia pytania wstrzymuje odpowiedzi? Bo wiesz, u oseska i u dziecka sprawy chorobowe posuwają się b. szybko i dlatego w pierwszej kolejności winno się konsultować u pediatry, a nie na grupie. W każdym razie, jelita muszą się nauczyć wykorzystywać to nowe pożywienie, jakie dostają, gdy człowiek przestaje być płodem. Trudno też powiedzieć, jakie zachowania są normą, a jakie nie. Musicie oseska uważnie obserwować:)

Lekarze w szpitalu jakos niespecjalnie sie przejeli tymi objawami gdy zglaszalismy je z zona i wypisali nas do domu
Widać mieści się to w normie.

(na marginesie - obsluga medyczna po porodzie w szpitalu na jozefowie w Radomiu fatalna - nie polecam),
Co nie znaczy,że nie posiadają fachowej wiedzy. Nie łącz zachowania z oceną fachowości, bo sama spotkałam się z lekarzami o dużej wiedzy medycznej, ale nie komunikatywnymi. Ot, takie czasy wtedy były, a i miejsce wykonywania tego zawodu, też jakoś wpływa na ich zachowanie. Na ogół oczekujemy indywidualnego zainteresowania, tak jakbyśmy byli pierwszym "przypadkiem" i jedynymi pacjentami. A lekarz ma do czynienia z samymi "przypadkami" i broni się przed zaangażowaniem uczuciowym właśnie tym dystansem. Wszak lekarz nie leczy swej rodziny, bo jego subiektywne odczucia mogą wpływać na mylną diagnozę. Oczywiście, sposób okazywania owego dystansu świadczy o profesjonalizmie - ale to już inna bajka:| Aby zrozumieć ten problem, poobserwuj ludzi na cmentarzach. Można spotkać takich, którzy wielką atencją otaczają groby swoich bliskich, jednocześnie nie wykazując szacunku w stosunku do grobów ludzi im obcych - zachowują się głośno, wesoło czy nawet potrafią przejść po grobach innych. Takie mamy społeczeństwo bez kindersztuby i z takiego społeczeństwa pochodzą przedstawiciele różnych zawodów - w tym i lekarzy.

jednak ewidentnie dziecko sie meczy.
Swojej dzidzi robiłam herbatki (bo nie samym mlekiem człowiek żyje;p) z koperku lub rumianku (b. słabe wywary), a jeśli dosładzałam lekko, to wodą dość długo gotowaną wraz z cukrem.

Czy to normalne czy wzywac pediatre ?
Nie wiem, jak jest obecnie, ale jak przyszłam ze szpitala, to w ciągu tygodnia zjawiła się u mnie położna środowiskowa i z nią konsultowałam jakieś nietypowe zachowania dziecka. Nawet telefonicznie. A potem ustaliłam sobie jednego pediatrę i do niego cały czas przyprowadzałam dziecko.

Scenariusz karmienia wyglada nastepujaco: mama karmi piersia okolo 40 min po czym maluch wypluwa piers i zaczyna plakac (nie jest to bardzo mocny krzyk choc czasem tez potrafi taki byc). Placz trwa okolo 10-15 min po czym maluch puszcza dosc glosne gazy i zasypia. Budzi sie po okolo 2-3 godzinach
Można dziecku pomóc masując lekko brzuszek (zastępuje się perystaltykę jelit). Jeśli ten płacz będzie się wydłużał, to należy pamiętać o przepuklinie pępkowej (pępek wychodzi na wierzch i potem to nie jest najfajniejszy widok pod słońcem). Zaradzamy temu spinając plastrem fałdę pionową z pępkiem wewnątrz tej fałdy. Z Twojego opisu wynika, że pokarm zaspokaja głód dziecka, co jest oznaką wielce pozytywną:)

Maluch jest karmiony tylko piersia.
Prowadząca "bar mleczny" musi zważać na swoją dietę. Dokładnie nie pamiętam już jej zakazanych składników, ale musi się wstrzymać przed potrawami gazopędnymi. Odsyłam do specjalistycznej literatury.

Ostatni stolec byl koloru zielonkawo brazowego z wyraznymi 'grudkami'.
Na zielono mleko "po przejściach" wychodzi, a marchewka w "straszny" gaz się zamienia;p Znasz to - "Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród"? Tuszę, że Wasze dziecko jest zdrowe i prawidłowo się rozwija:) Oby tak dalej:) Aha, powiedz swojej żonie, od czasu do czasu, że macie najpiękniejsze dziecko pod słońcem;) Bo tak każda matka swoje widzi:) Sama się o tym przekonałam ;p

-- Pozdrawiam :) JM www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; ortografia.pl/ Bezpieczny wolontariat (Nobel?): www.fah.pooh.priv.pl/

Re: wzdecia u noworodka - pytanie do pediatrow i doswiadczonych rodzicow | JaMyszka, 12-04-2007, 11:15

On 11 Kwi, 15:47, "Sariusz" wrote:
Zwracam sie do was z prosba o udzielenie informacji czy jest to normalny objaw u 5 dniowego dziecka, ze mecza go gazy.
Dziwne, że żadne z młodych rodziców nie odpowiada na Twój post:/ Bo ja już prawie nie pamiętam, jak to jest z oseskami:] Może Twój sposób postawienia pytania wstrzymuje odpowiedzi? Bo wiesz, u oseska i u dziecka sprawy chorobowe posuwają się b. szybko i dlatego w pierwszej kolejności winno się konsultować u pediatry, a nie na grupie. W każdym razie, jelita muszą się nauczyć wykorzystywać to nowe pożywienie, jakie dostają, gdy człowiek przestaje być płodem. Trudno też powiedzieć, jakie zachowania są normą, a jakie nie. Musicie oseska uważnie obserwować:)

Lekarze w szpitalu jakos niespecjalnie sie przejeli tymi objawami gdy zglaszalismy je z zona i wypisali nas do domu
Widać mieści się to w normie.

(na marginesie - obsluga medyczna po porodzie w szpitalu na jozefowie w Radomiu fatalna - nie polecam),
Co nie znaczy,że nie posiadają fachowej wiedzy. Nie łącz zachowania z oceną fachowości, bo sama spotkałam się z lekarzami o dużej wiedzy medycznej, ale nie komunikatywnymi. Ot, takie czasy wtedy były, a i miejsce wykonywania tego zawodu, też jakoś wpływa na ich zachowanie. Na ogół oczekujemy indywidualnego zainteresowania, tak jakbyśmy byli pierwszym "przypadkiem" i jedynymi pacjentami. A lekarz ma do czynienia z samymi "przypadkami" i broni się przed zaangażowaniem uczuciowym właśnie tym dystansem. Wszak lekarz nie leczy swej rodziny, bo jego subiektywne odczucia mogą wpływać na mylną diagnozę. Oczywiście, sposób okazywania owego dystansu świadczy o profesjonalizmie - ale to już inna bajka:| Aby zrozumieć ten problem, poobserwuj ludzi na cmentarzach. Można spotkać takich, którzy wielką atencją otaczają groby swoich bliskich, jednocześnie nie wykazując szacunku w stosunku do grobów ludzi im obcych - zachowują się głośno, wesoło czy nawet potrafią przejść po grobach innych. Takie mamy społeczeństwo bez kindersztuby i z takiego społeczeństwa pochodzą przedstawiciele różnych zawodów - w tym i lekarzy.

jednak ewidentnie dziecko sie meczy.
Swojej dzidzi robiłam herbatki (bo nie samym mlekiem człowiek żyje;p) z koperku lub rumianku (b. słabe wywary), a jeśli dosładzałam lekko, to wodą dość długo gotowaną wraz z cukrem.

Czy to normalne czy wzywac pediatre ?
Nie wiem, jak jest obecnie, ale jak przyszłam ze szpitala, to w ciągu tygodnia zjawiła się u mnie położna środowiskowa i z nią konsultowałam jakieś nietypowe zachowania dziecka. Nawet telefonicznie. A potem ustaliłam sobie jednego pediatrę i do niego cały czas przyprowadzałam dziecko.

Scenariusz karmienia wyglada nastepujaco: mama karmi piersia okolo 40 min po czym maluch wypluwa piers i zaczyna plakac (nie jest to bardzo mocny krzyk choc czasem tez potrafi taki byc). Placz trwa okolo 10-15 min po czym maluch puszcza dosc glosne gazy i zasypia. Budzi sie po okolo 2-3 godzinach
Można dziecku pomóc masując lekko brzuszek (zastępuje się perystaltykę jelit). Jeśli ten płacz będzie się wydłużał, to należy pamiętać o przepuklinie pępkowej (pępek wychodzi na wierzch i potem to nie jest najfajniejszy widok pod słońcem). Zaradzamy temu spinając plastrem fałdę pionową z pępkiem wewnątrz tej fałdy. Z Twojego opisu wynika, że pokarm zaspokaja głód dziecka, co jest oznaką wielce pozytywną:)

Maluch jest karmiony tylko piersia.
Prowadząca "bar mleczny" musi zważać na swoją dietę. Dokładnie nie pamiętam już jej zakazanych składników, ale musi się wstrzymać przed potrawami gazopędnymi. Odsyłam do specjalistycznej literatury.

Ostatni stolec byl koloru zielonkawo brazowego z wyraznymi 'grudkami'.
Na zielono mleko "po przejściach" wychodzi, a marchewka w "straszny" gaz się zamienia;p Znasz to - "Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród"? Tuszę, że Wasze dziecko jest zdrowe i prawidłowo się rozwija:) Oby tak dalej:) Aha, powiedz swojej żonie, od czasu do czasu, że macie najpiękniejsze dziecko pod słońcem;) Bo tak każda matka swoje widzi:) Sama się o tym przekonałam ;p

-- Pozdrawiam :) JM www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; ortografia.pl/ Bezpieczny wolontariat (Nobel?): www.fah.pooh.priv.pl/

Re: wzdecia u noworodka - pytanie do pediatrow i doswiadczonych rodzicow | JaMyszka, 12-04-2007, 11:19

On 11 Kwi, 15:47, "Sariusz" wrote:
Zwracam sie do was z prosba o udzielenie informacji czy jest to normalny objaw u 5 dniowego dziecka, ze mecza go gazy.
Dziwne, że żadne z młodych rodziców nie odpowiada na Twój post:/ Bo ja już prawie nie pamiętam, jak to jest z oseskami:] Może Twój sposób postawienia pytania wstrzymuje odpowiedzi? Bo wiesz, u oseska i u dziecka sprawy chorobowe posuwają się b. szybko i dlatego w pierwszej kolejności winno się konsultować u pediatry, a nie na grupie. W każdym razie, jelita muszą się nauczyć wykorzystywać to nowe pożywienie, jakie dostają, gdy człowiek przestaje być płodem. Trudno też powiedzieć, jakie zachowania są normą, a jakie nie. Musicie oseska uważnie obserwować:)

Lekarze w szpitalu jakos niespecjalnie sie przejeli tymi objawami gdy zglaszalismy je z zona i wypisali nas do domu
Widać mieści się to w normie.

(na marginesie - obsluga medyczna po porodzie w szpitalu na jozefowie w Radomiu fatalna - nie polecam),
Co nie znaczy,że nie posiadają fachowej wiedzy. Nie łącz zachowania z oceną fachowości, bo sama spotkałam się z lekarzami o dużej wiedzy medycznej, ale nie komunikatywnymi. Ot, takie czasy wtedy były, a i miejsce wykonywania tego zawodu, też jakoś wpływa na ich zachowanie. Na ogół oczekujemy indywidualnego zainteresowania, tak jakbyśmy byli pierwszym "przypadkiem" i jedynymi pacjentami. A lekarz ma do czynienia z samymi "przypadkami" i broni się przed zaangażowaniem uczuciowym właśnie tym dystansem. Wszak lekarz nie leczy swej rodziny, bo jego subiektywne odczucia mogą wpływać na mylną diagnozę. Oczywiście, sposób okazywania owego dystansu świadczy o profesjonalizmie - ale to już inna bajka:| Aby zrozumieć ten problem, poobserwuj ludzi na cmentarzach. Można spotkać takich, którzy wielką atencją otaczają groby swoich bliskich, jednocześnie nie wykazując szacunku w stosunku do grobów ludzi im obcych - zachowują się głośno, wesoło czy nawet potrafią przejść po grobach innych. Takie mamy społeczeństwo bez kindersztuby i z takiego społeczeństwa pochodzą przedstawiciele różnych zawodów - w tym i lekarzy.

jednak ewidentnie dziecko sie meczy.
Swojej dzidzi robiłam herbatki (bo nie samym mlekiem człowiek żyje;p) z koperku lub rumianku (b. słabe wywary), a jeśli dosładzałam lekko, to wodą dość długo gotowaną wraz z cukrem.

Czy to normalne czy wzywac pediatre ?
Nie wiem, jak jest obecnie, ale jak przyszłam ze szpitala, to w ciągu tygodnia zjawiła się u mnie położna środowiskowa i z nią konsultowałam jakieś nietypowe zachowania dziecka. Nawet telefonicznie. A potem ustaliłam sobie jednego pediatrę i do niego cały czas przyprowadzałam dziecko.

Scenariusz karmienia wyglada nastepujaco: mama karmi piersia okolo 40 min po czym maluch wypluwa piers i zaczyna plakac (nie jest to bardzo mocny krzyk choc czasem tez potrafi taki byc). Placz trwa okolo 10-15 min po czym maluch puszcza dosc glosne gazy i zasypia. Budzi sie po okolo 2-3 godzinach
Można dziecku pomóc masując lekko brzuszek (zastępuje się perystaltykę jelit). Jeśli ten płacz będzie się wydłużał, to należy pamiętać o przepuklinie pępkowej (pępek wychodzi na wierzch i potem to nie jest najfajniejszy widok pod słońcem). Zaradzamy temu spinając plastrem fałdę pionową z pępkiem wewnątrz tej fałdy. Z Twojego opisu wynika, że pokarm zaspokaja głód dziecka, co jest oznaką wielce pozytywną:)

Maluch jest karmiony tylko piersia.
Prowadząca "bar mleczny" musi zważać na swoją dietę. Dokładnie nie pamiętam już jej zakazanych składników, ale musi się wstrzymać przed potrawami gazopędnymi. Odsyłam do specjalistycznej literatury.

Ostatni stolec byl koloru zielonkawo brazowego z wyraznymi 'grudkami'.
Na zielono mleko "po przejściach" wychodzi, a marchewka w "straszny" gaz się zamienia;p Znasz to - "Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród"? Tuszę, że Wasze dziecko jest zdrowe i prawidłowo się rozwija:) Oby tak dalej:) Aha, powiedz swojej żonie, od czasu do czasu, że macie najpiękniejsze dziecko pod słońcem;) Bo tak każda matka swoje widzi:) Sama się o tym przekonałam ;p

-- Pozdrawiam :) JM www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; ortografia.pl/ Bezpieczny wolontariat (Nobel?): www.fah.pooh.priv.pl/

Re: wzdecia u noworodka - pytanie do pediatrow i doswiadczonych | JjaMyszka, 12-04-2007, 11:26

JaMyszka napisała:

Sorry, za te powtórzenia postów:) Wysyłałam je z Googli, które nie pokazują iż je zassały:( I ich nadmiar z tej bramki jest niemożliwy do usunięcia:(

-- Pozdrawiam :) JM www.bykom-stop.avx.pl/index.html ; ortografia.pl/ Bezpieczny wolontariat (Nobel?): www.fah.pooh.priv.pl/

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Wychować dziecko z ADD i ADHD - praktyczne strategie opanowania trudnych zachowań dzieci z ADD i ADHD Wychować dziecko z ADD i ADHD - praktyczne strategie opanowania trudnych zachowań dzieci z ADD i ADHD
 
Poradnik antybiotykoterapii w pediatrii Poradnik antybiotykoterapii w pediatrii
 
Karm mnie, jestem twój - niezawodne przepisy na smakołyki dla łasuchów i niejadków Karm mnie, jestem twój - niezawodne przepisy na smakołyki dla łasuchów i niejadków
 
Kodeks leczenia twojego dziecka. Leki bez recepty 2009 Kodeks leczenia twojego dziecka. Leki bez recepty 2009
 
Zdrowie Twojego dziecka Zdrowie Twojego dziecka