Powiązane leki
(opisy)

Anartan (Valsartanum)

Gopten (Trandolaprilum)

Indix SR (Indapamidum)

Lacipil (Lacidipinum)

Micardis (Telmisartanum)

Nedal (Nebivololum)

Nitrendypina (Nitrendipinum)

Nitresan (Nitrendipinum)

Nortivan (Valsartanum)

Pritor (Telmisartanum)

Tagi

porysowac cisnienie optymalny klatka dieta jurek okular juanitos nadcisnienie twoj

Fora dyskusyjne

zobacz Porysowane okulary. (1)

zobacz Arytmia ? (2)

zobacz nadciśnienie, problemy z oddychaniem, koncentracja, pamiecia (1)

zobacz Nadcisnienie? (1)

zobacz Nadciśnienie, i czy możę nerwica? (2)

zobacz bol klatki piersiowej (0)

zobacz Nadciśnienie, mężczyzna, 20 lat (5)

zobacz Problem z ciśnieniem (6)

zobacz Izolowane nadciśnienie skurczowe (1)

zobacz Czy mam nadciśnienie? (1)

zobacz Nadciśnienie - zmora wszechczasów (13)

zobacz Ból głowy, ucisk w klatce piersiowej (2)

zobacz niskie tętno? (1)

zobacz Lipomastia lub ginekomastia (9)

zobacz Złamana ręka (1)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » nadcisnienie - leczenie

nadcisnienie - leczenie

AW1, 21-06-2007, 23:40

Witam, Chciałem podpytać szanownych grupowiczów, czy prawidłowe jest działanie mojego lekarza rodzinnego. Historia wygląda następująco:

Po dłuższych pomiarach swojego ciśnienia i wielkich namowach małżonki poszedłem się leczyć :-(. Moje ciśnienie wynosiło 150-160/110-130. Pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy, spytała czy chcę brać leki raz, czy dwa razy dziennie i wypisała LISIPROL 10mg raz na dobę. Brałem prze miesiąc i ciśnienie wynosiło 120-140/80-100. Po miesiącu poszedłem drugi raz, pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy i dalej dała to samo. Na moje wątpliwości czy nie należałoby zrobić jakieś analizy czy badania, stwierdziła że nie ma takiej potrzeby, a choroba moja jest przewlekła i będę się leczył do końca życia.

Czy już mam zmienić lekarza, czy iść do jakiegoś specjalisty, czy dalej się tak leczyć?

Jestem facetem 44lata z lekką nadwagą, dwoje dzieci, aktywny tryb życia.

Pozdrawiam wujo(at)chello.pl

Re: nadcisnienie - leczenie | Jurek, 22-06-2007, 00:06



Użytkownik "AW1" napisał w wiadomości news:f5ek7u$iud$1 [at] achot.icm.edu.pl...
Witam, Chciałem podpytać szanownych grupowiczów, czy prawidłowe jest działanie mojego lekarza rodzinnego. Historia wygląda następująco:

Po dłuższych pomiarach swojego ciśnienia i wielkich namowach małżonki poszedłem się leczyć :-(. Moje ciśnienie wynosiło 150-160/110-130. Pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy, spytała czy chcę brać leki raz, czy dwa razy dziennie i wypisała LISIPROL 10mg raz na dobę. Brałem prze miesiąc i ciśnienie wynosiło 120-140/80-100. Po miesiącu poszedłem drugi raz, pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy i dalej dała to samo. Na moje wątpliwości czy nie należałoby zrobić jakieś analizy czy badania, stwierdziła że nie ma takiej potrzeby, a choroba moja jest przewlekła i będę się leczył do końca życia.

Czy już mam zmienić lekarza, czy iść do jakiegoś specjalisty, czy dalej się tak leczyć?

Jestem facetem 44lata z lekką nadwagą, dwoje dzieci, aktywny tryb życia.

Zmienić dietę, a w związku z tym pozbyć się nadwagi. Dwoje dzieci zostaje, aktywny tryb życia też może zostać...:))) Żaden specjalista nic nie pomoże, poza wypisywaniem szkodliwych leków. Zajrzyj na www.optymalni.org.pl Pozdrawiam Jurek M.

Re: nadcisnienie - leczenie | cirkon, 22-06-2007, 00:12

Czy mógłbyś wyjaśnić, co oznacza "120-140/80-100"? Bo o ile 120/80 jest ciśnieniem b.dobrym (szczególnie dla 40-latka), o tyle 140/100 jest już raczej kiepskim wynikiem... Rozumiem, że wszystkie pomiary dotyczą tzw. ciśnienia "spoczynkowego" (pomiar po min. 5 min. siedzenia, nie bezpośrednio po jedzeniu, nie po wypiciu alkoholu, nie pod wpływem stresu itepe)??? Czy mimo porównywalnych warunków pomiaru Twoje ciśnienie wykazuje takie wahania? Z tego, co się orientuję, to powinno być ono bardziej wyrównane... Może to jakaś wskazówka, w którą stronę skierować leczenie. Poza tym, masz 100% racji, że Twoje zaniepokojenie zdziwił brak skierowania na badania. Mój lekarz na wstępie zlecił mi: ekg, echo serca, usg nerek, badanie krwi (gł. chodzi o cholesterol). W następnej kolejności - badanie aparatem tzw. "holterem", czyli jest to dobowy profil ciśnienia tętniczego... Wydaje mi się, że jest to standard i bez takich badań ciężko skutecznie leczyć nadciśnienie! Jest tylko jedno "ale". Lekarz, u którego się leczę jest lekarzem z przychodni PRYWATNEJ... a ja mam leczenie w ramach pakietu medycznego z mojej firmy (nie płacę za badania ani złotówki), więc to może być wytłumaczenie, dlaczego Ty zostałeś potraktowany tak nieprofesjonalnie... :-((((( Ale akurat nadciśnienie nie jest jakimś strasznie skomplikowanym schorzeniem, więc na pewno można je dobrze leczyć również w ramach publicznej służby zdrowia - proponuję Ci po prostu zmienić lekarza na jakiegoś poważnego człowieka, a nie takiego konowała jak ta pani "doktór", do której trafiłeś. Powodzenia i dużo zdrówka! :-)

Pozdrawiam, C.

P.S. Acha! I jedna bardzo ważna sprawa - SCHUDNIJ! Zauważ, ile jest staruszków (75-80+ lat) z nawet tylko "lekką nadwagą"?? Bardzo niewielu! Otyli żyją krócej i jedną z przyczyn jest właśnie nadciśnienie... :-(

AW1 wrote in message news:f5ek7u$iud$1 [at] achot.icm.edu.pl...
Witam, Chciałem podpytać szanownych grupowiczów, czy prawidłowe jest działanie mojego lekarza rodzinnego. Historia wygląda następująco:

Po dłuższych pomiarach swojego ciśnienia i wielkich namowach małżonki poszedłem się leczyć :-(. Moje ciśnienie wynosiło 150-160/110-130. Pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy, spytała czy chcę brać leki raz, czy dwa razy dziennie i wypisała LISIPROL 10mg raz na dobę. Brałem prze miesiąc i ciśnienie wynosiło 120-140/80-100. Po miesiącu poszedłem drugi raz, pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy i dalej dała to samo. Na moje wątpliwości czy nie należałoby zrobić jakieś analizy czy badania, stwierdziła że nie ma takiej potrzeby, a choroba moja jest przewlekła i będę się leczył do końca życia.

Czy już mam zmienić lekarza, czy iść do jakiegoś specjalisty, czy dalej się tak leczyć?

Jestem facetem 44lata z lekką nadwagą, dwoje dzieci, aktywny tryb życia.

Pozdrawiam wujo(at)chello.pl

Re: nadcisnienie - leczenie | Juanitos, 22-06-2007, 09:29

AW1 napisał(a):
Witam, Chciałem podpytać szanownych grupowiczów, czy prawidłowe jest działanie mojego lekarza rodzinnego. Historia wygląda następująco:

Po dłuższych pomiarach swojego ciśnienia i wielkich namowach małżonki poszedłem się leczyć :-(. Moje ciśnienie wynosiło 150-160/110-130. Pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy, spytała czy chcę brać leki raz, czy dwa razy dziennie i wypisała LISIPROL 10mg raz na dobę. Brałem prze miesiąc i ciśnienie wynosiło 120-140/80-100. Po miesiącu poszedłem drugi raz, pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy i dalej dała to samo. Na moje wątpliwości czy nie należałoby zrobić jakieś analizy czy badania, stwierdziła że nie ma takiej potrzeby, a choroba moja jest przewlekła i będę się leczył do końca życia.

Czy już mam zmienić lekarza, czy iść do jakiegoś specjalisty, czy dalej się tak leczyć?

Jestem facetem 44lata z lekką nadwagą, dwoje dzieci, aktywny tryb życia.
Widać trafiła w 10; chociaż prawdopodobnie w Twoim przypadku ten jeden lek nie wystarczy na długo. Powinieneś być jej wdzięczny, bo ma "dobrą rękę"... Co do badan: niewątpliwie szczegółowe badania krwi, moczu w tym wieku przydałyby się, ale moze są jakieś ograniczenia lokalne co do pakietu usług przy konkretnej diagnozie. Możesz zrobić to odpłatnie, pofatygować się do pani mgr dowodzącej takim laboratorium i jej spytać co w takim wypadku należy zrobić. Będzie lepiej wiedziała od lekarza (oczywisty fakt) - a koszt to ok. 60 PLN...

Juanitos

Re: nadcisnienie - leczenie | Dominik, 22-06-2007, 16:26

Dostałeś dobry lek i teraz już tylko od Ciebie zależy czy będzie on skuteczny przez dłuższy okres czasu. Nieco niepokojące jest jeszcze ciśnienie rozkurczowe sięgające 100 mmHg, ale i ono powinno spaść im dłużej będziesz lek zażywał i jeśli sam przyłożysz się do tego aby o ciśnienie zadbać. Przede wszystkim ważne jest to aby wyrównać wagę i nieco aktywizować swój siedzący, jak mniemam, tryb życia.

Co do badań to śmieszne jest to co napisał któryś z poprzedków na temat badania echokardiograficznego. na pewno nie jest to badanie wstępne. Na poczatek warto byłoby zrobić lipidogram i biochemię.

Leczenie nadciśnienia trwa niestety do końca życia choć aktywnie zmieniając stylu życia być może będziesz mógł zmniejszyć dawkę leków bądź je wręcz odstawić. W tym wypadku jednak wszystko zależy od Ciebie i reakcji Twego organizmu :).

Póki to się nie stanie leki zażywaj regularnie i nie staraj się kombinować z dawkami, jak to czyni, niestety, część pacjentów.

Co do postu Jurka i diety "optymalnej" to pozostawię go bez komentarza. No, może poza jednym słowem - ŻENADA.

Dominik

Re: nadcisnienie - leczenie | Jurek, 22-06-2007, 16:51



Użytkownik "Dominik" napisał w wiadomości news:f5gf7b$2sjb$1 [at] news2.ipartners.pl...
stylu życia być może będziesz mógł zmniejszyć dawkę leków bądź je wręcz odstawić. W tym wypadku jednak wszystko zależy od Ciebie i reakcji Twego organizmu :).

Póki to się nie stanie leki zażywaj regularnie i nie staraj się kombinować z dawkami, jak to czyni, niestety, część pacjentów.

Co do postu Jurka i diety "optymalnej" to pozostawię go bez komentarza. No, może poza jednym słowem - ŻENADA.

Żenujące jest jeżeli ktoś pisze i głosi, że leki na nadciśnienie trzeba brać całe życie, i trzeba nauczyć się z nadciśnieniem żyć. Niestety, takie pseudonaukowe teorie ludzie przyjmują za pewnik. I to jest żenujące! Pozdrawiam Jurek M.

Re: nadcisnienie - leczenie | Juanitos, 22-06-2007, 18:20

Jurek napisał(a):

Żenujące jest jeżeli ktoś pisze i głosi, że leki na nadciśnienie trzeba brać całe życie, i trzeba nauczyć się z nadciśnieniem żyć. Niestety, takie pseudonaukowe teorie ludzie przyjmują za pewnik. I to jest żenujące! Pozdrawiam Jurek M.
Drogi Jurku M :-) Jestem bardzo tolerancyjny i otwarty na wszelkie nowe odkrycia. Sam mam nadciśnienie z którym medycy walczyli kilka lat zanim się ustabilizowało. Ale leki musze brać do końca życia... pomimo poszukiwań nie spotkałem opisu, który by mówił o takich przypadkach. Natomiast po odstawieniu leków ich efekt utrzymuje się nawet przez kilka miesięcy, pacjent zadowolony z siebie przestaje kontrolować ciśnienie i pewnego dnia powala go zawał, wylew czy inne paskudztwo z powodu efektu odbicia... taki efekt w przypadku leczenia skojarzonego musi nastąpić...

Juanitos

Re: nadcisnienie - leczenie | Mateusz Szczyrzyca, 22-06-2007, 18:40

Jurek wrote:

Zmienić dietę, a w związku z tym pozbyć się nadwagi. Dwoje dzieci zostaje, aktywny tryb życia też może zostać...:))) Żaden specjalista nic nie pomoże, poza wypisywaniem szkodliwych leków. Zajrzyj na www.optymalni.org.pl Pozdrawiam Jurek M.
No Jurek, jak to jest, że jeden z tych szkodliwych ,,leków'' nosisz na nosie? Chce Ci się? Lepiej się naucz stosować tą optymalną.

- wycieczki rowerowe, zawody, sprzęt - KTS BikerTrzebinia - Internetowy Serwis Abstynentów - Blog

Re: nadcisnienie - leczenie | Mateusz Szczyrzyca, 22-06-2007, 18:41

Jurek wrote:

Żenujące jest jeżeli ktoś pisze i głosi, że leki na nadciśnienie trzeba brać całe życie, i trzeba nauczyć się z nadciśnieniem żyć. Niestety, takie pseudonaukowe teorie ludzie przyjmują za pewnik. I to jest żenujące! Pozdrawiam Jurek M.
A jakie żenujące jest, że Jurek nosi okulary, bo ma przewlekłą wadę wzroku i jeszcze z nią żyje, pomimo tego, że optymalna na nią pomaga. To dopiero jest żenujące!

- wycieczki rowerowe, zawody, sprzęt - KTS BikerTrzebinia - Internetowy Serwis Abstynentów - Blog

Re: nadcisnienie - leczenie | Jurek, 22-06-2007, 19:42



Użytkownik "Mateusz Szczyrzyca" napisał w wiadomości news:f5gn02$674$1 [at] news.onet.pl...
Jurek wrote:

No Jurek, jak to jest, że jeden z tych szkodliwych ,,leków'' nosisz na nosie? Chce Ci się? Lepiej się naucz stosować tą optymalną.

Tak widać niestety tylko z poziomu klatki szczurzyco , nic na to nie poradzę...:))) Pozdrawiam Jurek M.

Re: nadcisnienie - leczenie | Jurek, 22-06-2007, 19:47



Użytkownik "Juanitos" napisał w wiadomości news:f5glr5$4ag$1 [at] news.onet.pl...
Jurek napisał(a):

Drogi Jurku M :-) Jestem bardzo tolerancyjny i otwarty na wszelkie nowe odkrycia. Sam mam nadciśnienie z którym medycy walczyli kilka lat zanim się ustabilizowało. Ale leki musze brać do końca życia... pomimo poszukiwań nie spotkałem opisu, który by mówił o takich przypadkach. Natomiast po odstawieniu leków ich efekt utrzymuje się nawet przez kilka miesięcy, pacjent zadowolony z siebie przestaje kontrolować ciśnienie i pewnego dnia powala go zawał, wylew czy inne paskudztwo z powodu efektu odbicia... taki efekt w przypadku leczenia skojarzonego musi nastąpić...

Tak jest wg Twojej, niestety, bardzo zawężonej wiedzy... Ale wiele osób Twojego pokroju jest zamkniętych na wiedzę, i nikt na to nic nie może poradzić... Ja wiem (na tysiącach ludzi), że jest inaczej... Nawet z najgorszym nadciśnieniem, ciśnieniem tzw. miażdżycowym utrwalonym, które spada do prawidłowych wartości na wskutek diety. Ale nie każdy to potrafi zrozumieć...:))) pozdrawiam Jurek M.

Re: nadcisnienie - leczenie | MT, 22-06-2007, 19:49

I tu sie zgodze z toba w niektorych lekkich przypadkach wystarczy zmiana diety i trybu zycia a czasami i otoczenia

Re: nadcisnienie - leczenie | Mateusz Szczyrzyca, 22-06-2007, 21:44

Jurek wrote:

Tak widać niestety tylko z poziomu klatki szczurzyco , nic na to nie poradzę...:))) Pozdrawiam Jurek M.
Jurek, ale noszenie tak dziwne porysowanych okularów też nie jest dobre (zakładam, że masz porysowane, bo klatki widujesz). Kiedyś pracownicy zoo będą klatkę jakąś przenosić, przez swoje okulary nie zauważysz jej (uznasz, że to ta z Twoich okularów) no i problem gotowy. Nie daj Bóg wpadniesz w klatke, przykleisz się, a tym tygrys czy inny lew, no i będzie mial optymalną przekąskę.

- wycieczki rowerowe, zawody, sprzęt - KTS BikerTrzebinia - Internetowy Serwis Abstynentów - Blog

Re: nadcisnienie - leczenie | Jurek, 22-06-2007, 23:40



Użytkownik "Mateusz Szczyrzyca" napisał w wiadomości news:f5h1pj$4u4$1 [at] news.onet.pl... Jurek wrote:

Tak widać niestety tylko z poziomu klatki szczurzyco , nic na to nie poradzę...:))) Pozdrawiam Jurek M.
Jurek, ale noszenie tak dziwne porysowanych okularów też nie jest dobre (zakładam, że masz porysowane, bo klatki widujesz). Kiedyś pracownicy zoo będą klatkę jakąś przenosić, przez swoje okulary nie zauważysz jej (uznasz, że to ta z Twoich okularów) no i problem gotowy. Nie daj Bóg wpadniesz w klatke, przykleisz się, a tym tygrys czy inny lew, no i będzie mial optymalną przekąskę.
Tak się silisz na dowcip, że aż robisz bokami, to się czuje...:)))...ale chyba tak mają wszystkie szczurzyce... Pozdrawiam Jurek M.

Re: nadcisnienie - leczenie | MT, 23-06-2007, 19:00

I to jest wlasnie ten problem jak juz raz sie wdeplo w to gowno czlowiek do konca zycia w nim tkwi.

Re: nadcisnienie - leczenie | Mirab, 23-06-2007, 21:42

AW1 napisał(a):

Witam, Chciałem podpytać szanownych grupowiczów, czy prawidłowe jest działanie mojego lekarza rodzinnego. Historia wygląda następująco:

Po dłuższych pomiarach swojego ciśnienia i wielkich namowach małżonki poszedłem się leczyć :-(. Moje ciśnienie wynosiło 150-160/110-130. Pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy, spytała czy chcę brać leki raz, czy dwa razy dziennie i wypisała LISIPROL 10mg raz na dobę. Brałem prze miesiąc i ciśnienie wynosiło 120-140/80-100. Po miesiącu poszedłem drugi raz, pani doktor spojrzała mi głęboko w oczy i dalej dała to samo. Na moje wątpliwości czy nie należałoby zrobić jakieś analizy czy badania, stwierdziła że nie ma takiej potrzeby, a choroba moja jest przewlekła i będę się leczył do końca życia.

Czy już mam zmienić lekarza, czy iść do jakiegoś specjalisty, czy dalej się tak leczyć?

Jestem facetem 44lata z lekką nadwagą, dwoje dzieci, aktywny tryb życia.

Pozdrawiam wujo(at)chello.pl


Witam

Uszanowania dla Twojego lekarza, powiedział Ci prawdę i przepisał naprawdę dobrej klasy lek. U znakomitej większości pacjentów nie wykazuje on rzadnych szkodliwych działań niepożądanych. Łatwy w przyjmowaniu i bezpieczny.

Nie mówiąc o tym, że jest to jedna z grup leków, której dowiedziono protekcyjne działanie na nerki i serce - przedłużają życie w pełnym zdrowiu.

Niestety Twoja choroba ma taką nieprzyjemną właściwość, że wymaga leczenia conajmniej długotrwałego. Inaczej zwiększa ryzyko chorób serca, udaru, chorób nerek... Poważnie, nie żartuję i nie straszę - piszę jakie są fakty.

Dieta tłuszczowa to powolne samobójstwo.

Pozdrawiam i życzę zdrowia Mirab

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: nadcisnienie - leczenie | jangr, 25-06-2007, 11:30

Użytkownik "cirkon" napisał w wiadomości news:f5emdi$3b$1 [at] inews.gazeta.pl...
Mój lekarz na wstępie zlecił mi: ekg, echo serca, usg nerek, badanie krwi (gł. chodzi o cholesterol). W następnej kolejności - badanie aparatem tzw. "holterem", czyli jest to dobowy profil ciśnienia tętniczego... Wydaje mi się, że jest to standard i bez takich badań ciężko skutecznie leczyć nadciśnienie!
Można pęc ze śmiechu.

Re: nadcisnienie - leczenie | Juanitos, 25-06-2007, 12:56

jangr napisał(a):
Użytkownik "cirkon" napisał w wiadomości news:f5emdi$3b$1 [at] inews.gazeta.pl...

Można pęc ze śmiechu.

A niby z kogo mamy się śmiać ? Chyba z Ciebie. Jeżeli pacjent nie miał nigdy robionych takich badań to przecież od tego się zaczyna. Lekarz to nie znachor, który spojrzy na flaszkę z moczem i postawi diagnozę...

Juanitos

Re: nadcisnienie - leczenie | Pawel, 25-06-2007, 13:14

A niby z kogo mamy się śmiać ? Chyba z Ciebie. Jeżeli pacjent nie miał nigdy robionych takich badań to przecież od tego się zaczyna. Lekarz to nie znachor, który spojrzy na flaszkę z moczem i postawi diagnozę...


Dodałbym jeszcze do tego dobową zbiórkę moczy w celu zbadania czynie ma feo

Paweł

Re: nadcisnienie - leczenie | jangr, 25-06-2007, 13:43

Użytkownik "Juanitos" napisał w wiadomości news:f5glr5$4ag$1 [at] news.onet.pl...
Drogi Jurku M :-) Jestem bardzo tolerancyjny i otwarty na wszelkie nowe odkrycia. Sam mam nadciśnienie z którym medycy walczyli kilka lat zanim się ustabilizowało. Ale leki musze brać do końca życia... pomimo poszukiwań nie spotkałem opisu, który by mówił o takich przypadkach. Natomiast po odstawieniu leków ich efekt utrzymuje się nawet przez kilka miesięcy, pacjent zadowolony z siebie przestaje kontrolować ciśnienie i pewnego dnia powala go zawał, wylew czy inne paskudztwo z powodu efektu odbicia... taki efekt w przypadku leczenia skojarzonego musi nastąpić... Juanitos
Kolego, po 2 tygodniach diety ciśnienie spada do wartości 120/80 115/75 i to trwale. Niewiarygodne a jednak prawdziwe. Każdy może spróbować. A Wy z powodu takiej bzdury pół medycyny chcecie postawić na nogi.

Re: nadcisnienie - leczenie | jangr, 25-06-2007, 13:53

Użytkownik "Mirab" napisał w wiadomości news:f5jt34$22b$1 [at] inews.gazeta.pl... ..................
Dieta tłuszczowa to powolne samobójstwo.
Tak, zgadzam się z tym. Ale bardzo powolne. Bardo, bardzo powolne. I prowadzi do śmierci. Niestety.



Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Nadciśnienie tętnicze. Zdrowa dieta Nadciśnienie tętnicze. Zdrowa dieta
 
Grupa krwi A Grupa krwi A
 
Nadciśnienie tętnicze Nadciśnienie tętnicze
 
Wysokie ciśnienie Wysokie ciśnienie
 
Widzę bez okularów wyd. 3 Widzę bez okularów wyd. 3