Powiązane leki
(opisy)

Asentra (Sertralinum)

Citronil (Citalopramum)

Coaxil (Tianeptinum)

Escitil (Escitalopramum)

Esprital (Mirtazapinum)

Luxeta (Sertralinum)

Mirzaten (Mirtazapinum)

Mozarin (Escitalopramum)

Oropram (Citalopramum)

Remeron (Mirtazapinum)

Tagi

dyskusja gluszyc grupa slawinski post pisac troll curious psychiatra depresja

Fora dyskusyjne

zobacz Grupa krwi (2)

zobacz Gdzie teraz sie udac ? Czy do psychiatry? (2)

zobacz DEPRESJA (4)

zobacz Epilepsja a depresja (1)

zobacz 54 lata, 42 kg wagi, depresja (4)

zobacz Pomóżcie Bo Mam Juz Dosć:/:(:( (3)

zobacz przewlekła depresja (1)

zobacz Bordeline, alkoholizm i depresja (1)

zobacz Czy to na pewno depresja lękowa? (13)

zobacz Wieloletnia ciężka depresja (2)

zobacz psychotropy (13)

zobacz Nerwica? Depresja? Psychoza? (8)

zobacz Depresja nerwica ? (3)

zobacz Moje zycie w skrocie (14)

zobacz Co znaczy ta grupa na zajęcia WF? (0)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » leczenie depresji

leczenie depresji

, 27-03-2009, 06:10

Witam,

gdzie należy się udać, żeby uzyskać pomoc w depresji? Czy trzeba się zgłosić najpierw do lekarza rodzinnego, czy raczej do poradni zdrowia psychicznego? Czy potrzebne są jakieś skierowania, czy trzeba mieć zwykłą książeczkę zdrowia? Jak wygląda sprawa w przypadku zamieszkania z dala od miejsca zameldowania i wybranego lekarza rodzinnego? Czy depresja zawsze jest leczona farmakologicznie? Jak bardzo nasilone powinny być objawy depresji, żeby zwrócić się o pomoc do lekarza? Jak wygląda proces diagnozowania depresji i czy konieczne są częste wizyty kontrolne?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź Pozdrawiam M.

Re: leczenie depresji | Makro, 27-03-2009, 14:21

mayen83 [at] gmail.com pisze:
Witam,

gdzie należy się udać, żeby uzyskać pomoc w depresji? Czy trzeba się zgłosić najpierw do lekarza rodzinnego, czy raczej do poradni zdrowia psychicznego? Czy potrzebne są jakieś skierowania, czy trzeba mieć zwykłą książeczkę zdrowia? Jak wygląda sprawa w przypadku zamieszkania z dala od miejsca zameldowania i wybranego lekarza rodzinnego? Czy depresja zawsze jest leczona farmakologicznie? Jak bardzo nasilone powinny być objawy depresji, żeby zwrócić się o pomoc do lekarza? Jak wygląda proces diagnozowania depresji i czy konieczne są częste wizyty kontrolne?

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź Pozdrawiam M.
Całą listę pytań zadałaś, więc wypracowanie jest tutaj konieczne. Możesz iść do rodzinnego, który teoretycznie powinien znać podstawy leczenia depresji. Oczywiście pewnie lepiej pójść do Poradni Zdrowia Psychicznego, nie potrzebujesz skierowania. Nasilenie objawów depresji należy do lekarza, nie do ciebie. Diagnozowanie depresji odbywa się poprzez badanie psychiatryczne, niekiedy testy psychologiczne. Leki często są zalecane, ale czasami możesz mieć zaleconą psychoterapię (jeżeli lekarz uzna, że to zaburzenie o niewielkim nasileniu lub istnieją przeciwwskazania do leków - niezwykle rzadko). Wizyty na początku powinny być dość częste - optymalnie co 2 tygodnie.

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 27-03-2009, 14:34

mayen83 [at] gmail.com wrote:

Jak wygląda proces diagnozowania depresji
w Polsce? Dostajesz psychotropy i do widzenia, nikt nie wnika skąd ta depresja mogła się wziąć.

Z ciekawostek, parę schorzeń czy niedomagań, które mogą wywołać silną depresję (błyskawicznie mijającą po zlikwidowaniu przyczyny):

- niedobory witaminy D - niedobory omega 3, który jest wręcz budulcem fragmentów mózgu odpowiedzialnych za nastrój (a konkretnie błędy dietetyczne, które powodują że organizm nie jest w stanie omega 3 wykorzystać) - niedoczynność tarczycy - niedobory cynku - przewlekłe choroby bakteryjne, czy ogólnie wszelkie przewlekłe stany zapalne, także np te w chorobach autoimmunologicznych czy alergiach

Konia z rzędem temu, kto trafi na lekarza który spróbuje wykluczyć chociaż jedną z powyższych przyczyn, zanim przepisze drogie, uzależniające psychotropy.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Szczepan Białek, 27-03-2009, 16:07



Użytkownik napisał w wiadomości news:6abdc9bf-f35b-4781-ba93-e12d2d754773 [at] w9g2000yqa.googlegroups.com...
Witam,
gdzie należy się udać, żeby uzyskać pomoc w depresji? Czy trzeba się
zgłosić najpierw do lekarza rodzinnego, czy raczej do poradni zdrowia psychicznego? Czy potrzebne są jakieś skierowania, czy trzeba mieć zwykłą książeczkę zdrowia? Jak wygląda sprawa w przypadku zamieszkania z dala od miejsca zameldowania i wybranego lekarza rodzinnego? Czy depresja zawsze jest leczona farmakologicznie?

Trzeba zacząć od dziurawca. Może wystarczy. www.resmedica.pl/zdart100013.html S*

Re: leczenie depresji | Pawel W., 27-03-2009, 17:36

tomek wilicki wrote:

Z ciekawostek, parę schorzeń czy niedomagań, które mogą wywołać silną depresję (błyskawicznie mijającą po zlikwidowaniu przyczyny):

- niedobory witaminy D - niedobory omega 3, który jest wręcz budulcem fragmentów mózgu odpowiedzialnych za nastrój (a konkretnie błędy dietetyczne, które powodują że organizm nie jest w stanie omega 3 wykorzystać) - niedoczynność tarczycy - niedobory cynku - przewlekłe choroby bakteryjne, czy ogólnie wszelkie przewlekłe stany zapalne, także np te w chorobach autoimmunologicznych czy alergiach
Niedokrwistość.

Pozdrawiam, Paweł W.
Padł mi dysk i wszystkie moje sygnaturki poszły do cyfrowego raju :(((

Re: leczenie depresji | ZAQ, 27-03-2009, 19:33

najlepiej udać się odrazu do jakiejś poradni zdrowia psychicznego (NFZ), na ogół nie potrzeba żadnego skierowania, na konsultacje z psychiatrą i on ewentualnie odeśle też do psychologa i możliwe że da drobne leki na jakieś 3 miesiące. depresje można zdiagnozować spokojnie podczas jednej wizyty u psychiatry, taka wizyta powinna oczywiście trochę potrwać, by się przyjrzeć dokładnie objawom i określić mniej więcej ich źródło. co do nasilenia to wystarczy że staje się to uciążliwe dla człowieka, no bo jeśli np. 2-3x w tygodniu przez godzine człowiek czuje smutek i jest jakiś przybity itp. to nie ma o czym mówić, problem jest kiedy codziennie lub mniej więcej co drugi dzień człowieka dopada jakiś dół który trwa przez większą część dnia, problem staje się naprawdę poważny kiedy człowiek pod wpływem owej depresji np. przestaje wychodzić z domu, porzuca kompletnie swoje dotychczasowe zajęcia, nie jest w stanie sprostać codziennym obowiązkom - praca, szkoła. itd. wtedy sytuacja staję się dosyć poważna i to już jest typowa depresja z objawami na dosyć wysokim poziomie.

w Warszawie jest pełno ośrodków, sporo informacji jest na tej stronie: depresja.vel.pl/

Re: leczenie depresji | Pawel W., 27-03-2009, 19:34

michalek wrote:

A przepraszam, że tak spytam si po prostu - znasz jakiegoś robotnika z depresją? albo sprzątaczk? Albo kogoś, kto wykonuje inną ciżką prac fizyczną zajmującą mu całą dniówk albo i półtorej dniówki.
Sobie ubzdurałeś. Depresja dotyka po równo. Tylko różni ludzie różnie radzą sobie z depresją. Np. nadużywając alkoholu.

Ależ to mądre, co powiedziałeś. Dzieciom też mów, że one to nie mają problemów, bo to nie są prawdziwe problemy. Każdy ma swoje problemy i mogą go jego problemy przerastać. I nie można tego lekceważyć i mówić - patrz, inni mają jeszcze gorzej.

Pozdrawiam, Paweł W.
Padł mi dysk i wszystkie moje sygnaturki poszły do cyfrowego raju :(((

Re: leczenie depresji | ZAQ, 27-03-2009, 19:34

Trzeba zacząć od dziurawca. Może wystarczy. www.resmedica.pl/zdart100013.html S*
nigdy nie wystarcza, to śmiechu warty specyfik. czytałem badania na ten temat, śmiech na sali. to jest dobre dla moherowej babci co się w windzie zestresuje a nie na depresje.

Re: leczenie depresji | ZAQ, 27-03-2009, 19:38

w Polsce? Dostajesz psychotropy i do widzenia, nikt nie wnika skąd ta depresja mogła się wziąć.
no ale to normalne, bo NFZ nie ma na to kasy. psychotropy się dostaje by dość szybko pozbyć się najsilniejszych objawów w depresji - tak by móc w miare ok. funkcjonować. potem trzeba podjąć psychoterapię o którą nie jest ostatnio tak łatwo, psycholodzy odchodzą do prywatnych placówek i nie ma miejsc w ośrodkach na leczenie, więc albo trzeba płacić albo czekać 3-6 miesięcy na terapię albo w ogóle sobie darować zabawę.

ja obecnie do psychiatry czekam już 2 miesiąc, a na psychoterapię już 5 miesiąc czekam, fajnie.

Re: leczenie depresji | michalek, 27-03-2009, 20:14



"ZAQ" wrote in message news:gqiv44$825$1 [at] achot.icm.edu.pl...
najlepiej udać się odrazu do jakiejś poradni zdrowia psychicznego (NFZ), na ogół nie potrzeba żadnego skierowania, na konsultacje z psychiatrą i on ewentualnie odeśle też do psychologa i możliwe że da drobne leki na jakieś 3 miesiące. depresje można zdiagnozować spokojnie podczas jednej wizyty u psychiatry, taka wizyta powinna oczywiście trochę potrwać, by się przyjrzeć dokładnie objawom i określić mniej więcej ich źródło. co do nasilenia to wystarczy że staje się to uciążliwe dla człowieka, no bo jeśli np. 2-3x w tygodniu przez godzine człowiek czuje smutek i jest jakiś przybity itp. to nie ma o czym mówić, problem jest kiedy codziennie lub mniej więcej co drugi dzień człowieka dopada jakiś dół który trwa przez większą część dnia, problem staje się naprawdę poważny kiedy człowiek pod wpływem owej depresji np. przestaje wychodzić z domu, porzuca kompletnie swoje dotychczasowe zajęcia, nie jest w stanie sprostać codziennym obowiązkom - praca, szkoła. itd. wtedy sytuacja staję się dosyć poważna i to już jest typowa depresja z objawami na dosyć wysokim poziomie.

w Warszawie jest pełno ośrodków, sporo informacji jest na tej stronie: depresja.vel.pl/

A przepraszam, że tak spytam się po prostu - znasz jakiegoś robotnika z depresją? albo sprzątaczkę? Albo kogoś, kto wykonuje inną ciężką pracę fizyczną zajmującą mu całą dniówkę albo i półtorej dniówki. Bo odnoszę wrażenie (zaraz posypia sie tu na mnie pewnie gromy) że ten problem dotyka głównie osób, które tak naprawdę nie mają poważnych (obiektywnie) problemów życiowych. Że gdyby popracowali od rana do wieczora w ogródku i zobaczyli efekty swojej pracy, albo przez kilka dni popracowali przez kilka dni pomagając np. osobom niepełnosprawnym i zobaczyli swoje "problemy" na tle problemów innych osób to nabrali by ochoty do życia takiego jakie mają a nawet do jego poprawienia. A tak to prochy, albo psychoterapia gdzie to "inni" mają znaleźć dla mnie rozwiązanie.

M

Re: leczenie depresji | michalek, 27-03-2009, 20:24



"michalek" wrote in message news:gqj230$ik0$1 [at] mx1.internetia.pl...
i jeszcze dodam jedno - miałem kiedyś (już baaardzo dawno temu) kilkudniowy bliższy kontakt z osobami na wózkach inwalidzkich. Byłem niesamowicie pozytywnie poruszony ich energią psychiczną, nastawieniem do życia, zapałem do pokonywania przeszkód. Od tego czasu nie potrafię zrozumieć osoby "z depresją". Niech spędzi kilka dni jako towarzysz komuś na wózku. Wyleczy się lepiej niż u psychiatry.

M

Re: leczenie depresji | michalek, 27-03-2009, 20:44



Ależ to mądre, co powiedziałeś. Dzieciom też mów, że one to nie mają problemów, bo to nie są prawdziwe problemy. Każdy ma swoje problemy i mogą go jego problemy przerastać. I nie można tego lekceważyć i mówić - patrz, inni mają jeszcze gorzej.

Nic nie pisałem o dzieciach. Dzieciom chyba nie będziemy polecać psychotropów albo wysyłać do psychoterapeuty?

Dzieci powinny być uczone i nauczone przez dorosłych jak iść przez życie przezwyciężając problemy. Jak się tego nie nauczą to rzeczywiście mogą uciekać w alkohol czy narkotyki i wtedy dorośli (często ci co nie potrafili ich nauczyć żyć) próbują rozwiązać sobie problem (niech ktoś za mnie to zrobi) wysyłając je do ośrodków odwykowych lub na psychoterapię.

M

Re: leczenie depresji | michalek, 27-03-2009, 20:48



Każdy ma swoje problemy i mogą go jego problemy przerastać. I nie można tego lekceważyć i mówić - patrz, inni mają jeszcze gorzej.
Ja nie mówię "patrz inni mają gorzej więc się ciesz bo tobie jest dobrze". Ja mówię żeby ktoś zobaczył jak można przezwyciężać trudności wieksze niż moje. Skoro można większe to można i moje.

Ja mówię, żeby skoncentrować się na pomocy komuś kto ma gorzej. Wtedy mój problem staje się mniejszy.

M

Re: leczenie depresji | Pawel W., 27-03-2009, 21:07

tomek wilicki wrote:

o, a o tym nawet nie widziałem. No to do kompletu, jeśli faktycznie wywołuje :P
Nie wywołuje, ale może symulować objawy. Mowa o nieustannym zmęczeniu, braku siły.

Pozdrawiam, Paweł W.
Padł mi dysk i wszystkie moje sygnaturki poszły do cyfrowego raju :(((

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 27-03-2009, 21:18

Pawel W. wrote:

tomek wilicki wrote:

Niedokrwistość.

o, a o tym nawet nie widziałem. No to do kompletu, jeśli faktycznie wywołuje :P

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 27-03-2009, 21:23

ZAQ wrote:

no ale to normalne, bo NFZ nie ma na to kasy.

zestaw podstawowych badań kosztuje dosłownie grosze, większość tych niedomagań które wymieniłem można bardzo ładnie wydiagnozować wstępnie z objawów a potem potwierdzić pojedynczym droższym badaniem. Pytano Cię w ogóle o objawy somatyczne, czy po prostu dostałeś psychotropa, lekarz nawet nie słuchał co mówiłeś?

Swego czasu "bawiłem" się w wyszukiwanie przez internet, z opisu objawów, schorzeń ludziom z forum "nerwica", już o tym pisałem parokrotnie - znalazł się gość z toczniem układowym, z boreliozą, dziewczyna z zaawansowanym Hashimoto, gość z rakiem (!) tarczycy, niedoborów magnezu czy omega 3 było po prostu na pęczki. Wszystko potem potwierdzone badaniami albo bardzo pozytywną reakcją na suplementy. Wszystkich lekarze przekonywali, że to tylko nerwica czy depresja, nie mają żadnej choroby ciała, wmawiają sobie... ehh, szkoda gadać.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 27-03-2009, 21:25

michalek wrote:

"ZAQ" wrote in message news:gqiv44$825$1 [at] achot.icm.edu.pl...

A przepraszam, że tak spytam się po prostu - znasz jakiegoś robotnika z depresją? albo sprzątaczkę? Albo kogoś, kto wykonuje inną ciężką pracę fizyczną zajmującą mu całą dniówkę albo i półtorej dniówki. Bo odnoszę wrażenie (zaraz posypia sie tu na mnie pewnie gromy) że ten problem dotyka głównie osób, które tak naprawdę nie mają poważnych (obiektywnie) problemów życiowych. Że gdyby popracowali od rana do wieczora w ogródku i zobaczyli efekty swojej pracy, albo przez kilka dni popracowali przez kilka dni pomagając np. osobom niepełnosprawnym i zobaczyli swoje "problemy" na tle problemów innych osób to nabrali by ochoty do życia takiego jakie mają a nawet do jego poprawienia. A tak to prochy, albo psychoterapia gdzie to "inni" mają znaleźć dla mnie rozwiązanie.
w bardzo wielu przypadkach to jest prawda, ludzie sobie wynajdują problemy. Ale to nie tyle dotyczy depresji, co raczej różnego rodzaju nerwic, np nerwicy natręctw. Depresja to już jest choroba, czy raczej objaw - coś jak gorączka. Problem w tym, że polscy lekarze zamiast szukać przyczyny tej "gorączki", latami podają leki które mają ją zbić na parę dni.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Makro, 28-03-2009, 02:39

tomek wilicki pisze:
mayen83 [at] gmail.com wrote:

w Polsce? Dostajesz psychotropy i do widzenia, nikt nie wnika skąd ta depresja mogła się wziąć.

Z ciekawostek, parę schorzeń czy niedomagań, które mogą wywołać silną depresję (błyskawicznie mijającą po zlikwidowaniu przyczyny):

- niedobory witaminy D - niedobory omega 3, który jest wręcz budulcem fragmentów mózgu odpowiedzialnych za nastrój (a konkretnie błędy dietetyczne, które powodują że organizm nie jest w stanie omega 3 wykorzystać) - niedoczynność tarczycy - niedobory cynku - przewlekłe choroby bakteryjne, czy ogólnie wszelkie przewlekłe stany zapalne, także np te w chorobach autoimmunologicznych czy alergiach

Konia z rzędem temu, kto trafi na lekarza który spróbuje wykluczyć chociaż jedną z powyższych przyczyn, zanim przepisze drogie, uzależniające psychotropy.

Więc odradzasz wizytę w PZP, a zamiast tego przyjmowanie suplementów?

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | Karol, 28-03-2009, 04:22

tomek wilicki napisał:

Pytano Cię w
ogóle o objawy somatyczne, czy po prostu dostałeś psychotropa, lekarz nawet nie słuchał co mówiłeś?
wilicki, to nie ten czlowiek zalozyl watek na temat depresji tylko jakas kobieta. Ty zarzucasz lekarzom, ze nie wysluchuja pacjentow? A ty co w tej chwili robisz? Nie dosc, ze wypisujesz brednie na temat leczenia depresji,to jeszcze mylisz osoby?...noz kon by sie usmial z takiego krytykanta i fachowca od siedmu bolesci:)

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | Aicha, 28-03-2009, 11:54

Użytkownik "Pawel W." napisał:

Nie wywołuje, ale może symulować objawy. Mowa o nieustannym zmęczeniu, braku siły.
I ta niedokrwistość przechodzi, jak słońce zaświeci? Zaiste, ciekawe.

Pozdrawiam - Aicha

Re: leczenie depresji | AnnS, 28-03-2009, 12:03

michalek pisze:
Nic nie pisałem o dzieciach. Dzieciom chyba nie będziemy polecać psychotropów albo wysyłać do psychoterapeuty?

A co w przypadku, gdy dziecko jest krzywdzone przez doroslych, zamyka się w sobie i ma problemy emocjonalne. Tez nie nalezy mu się psychoterapia? Dzieci tak samo czesto maja problemy emocjonalne jak dorosli i rodzice czesto nie moga nic na to poradzic.

Re: leczenie depresji | Karol, 28-03-2009, 13:29

Makro napisał(a):

Marek Bieniek pisze: Ciekawość tylko mnie zżera ile w tym jest nieprawidłowej osobowości, a ile przemyślanej akcji propagandowo - reklamowej. Już dawno przestałem oczekiwać logicznych odpowiedzi, głównie interesuje mnie motywacja działania - ostatnio się mocno poznawczy zrobiłem.
osobiscie mysle ze warto tez wziac pod uwage w tych rozwazaniach nad *osobowoscia* tego trolla, ile w nim jest nienawisci i zawisci do ludzi oraz dlaczego notorycznie klamie?

W kazdym razie prosze zauwazyc, ze wyraznie imponuje mu i dowoartosciowuje go dyskusja z lekarzami:))

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 28-03-2009, 13:36

Makro wrote:

Więc odradzasz wizytę w PZP, a zamiast tego przyjmowanie suplementów?

doradzam wizytę u DOBREGO lekarza, który sprawdzi (po objawach, badaniami) czy któraś z wymienionych przyczyn, albo jakaś inna, mi nie znana, nie leży u podłoża depresji.

A suple można brać równolegle do tych legalnych narkotyków, które przepisują psychiatrzy. Nie zaszkodzą.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Makro, 28-03-2009, 13:51

tomek wilicki pisze:
Makro wrote:

doradzam wizytę u DOBREGO lekarza, który sprawdzi (po objawach, badaniami) czy któraś z wymienionych przyczyn, albo jakaś inna, mi nie znana, nie leży u podłoża depresji.

A suple można brać równolegle do tych legalnych narkotyków, które przepisują psychiatrzy. Nie zaszkodzą.

Handlujesz tymi suplementami? Bo inaczej trudno mi sobie wytłumaczyć takie działania promocyjne. Nie zmienia to faktu, że bystro wymknąłeś - spodziewałem się, że zalecisz jedzenie omega 3 zamiast wizyty u lekarza.

Na jakiej podstawie twierdzisz, że leki stosowane w leczeniu depresji to "legalne narkotyki"? Chciałbym poznać te dane

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 28-03-2009, 13:54

On Sat, 28 Mar 2009 11:51:19 +0100, Makro wrote:

Na jakiej podstawie twierdzisz, że leki stosowane w leczeniu depresji to "legalne narkotyki"? Chciałbym poznać te dane
Nie spodziewaj się niczego poza teoriami spiskowymi. Bo to, rozumiesz, spisek jest. Firm, lekarzy, producentów opon... A nie, sorry. chociaż kto wie? :D

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | Makro, 28-03-2009, 13:59

Marek Bieniek pisze:
On Sat, 28 Mar 2009 11:51:19 +0100, Makro wrote:

Nie spodziewaj się niczego poza teoriami spiskowymi. Bo to, rozumiesz, spisek jest. Firm, lekarzy, producentów opon... A nie, sorry. chociaż kto wie? :D

m.
Ciekawość tylko mnie zżera ile w tym jest nieprawidłowej osobowości, a ile przemyślanej akcji propagandowo - reklamowej. Już dawno przestałem oczekiwać logicznych odpowiedzi, głównie interesuje mnie motywacja działania - ostatnio się mocno poznawczy zrobiłem.

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 28-03-2009, 15:13

Makro wrote:

Na jakiej podstawie twierdzisz, że leki stosowane w leczeniu depresji to "legalne narkotyki"? Chciałbym poznać te dane

przejdź się pod gabinety psychiatrów, pooglądaj zombie które tam siedzą, czekająć na działkę. Zanim zaczęli się "leczyć", byli całkiem normalnymi ludźmi.

Znam takich przypadków dziesiątki.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Makro, 28-03-2009, 17:13

tomek wilicki pisze:
Makro wrote:

przejdź się pod gabinety psychiatrów, pooglądaj zombie które tam siedzą, czekająć na działkę. Zanim zaczęli się "leczyć", byli całkiem normalnymi ludźmi.

Znam takich przypadków dziesiątki.

Znasz to zagadnienie z autopsji? "Zombizacja" jest przeszłością psychiatrii. Chyba nawet nie masz świadomości jak szkodzisz wypisując takie herezje!

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 28-03-2009, 17:36

On Sat, 28 Mar 2009 15:13:44 +0100, Makro wrote:

Znasz to zagadnienie z autopsji? "Zombizacja" jest przeszłością psychiatrii. Chyba nawet nie masz świadomości jak szkodzisz wypisując takie herezje!
:) Musiałby. biedaczek, doczytać. Porównać sobie dane historyczne (choćby podręczniki psychiatrii), z czasów przed wprowadzeniem neuroleptyków i antydepresantów, z obecnymi. Wymagałoby to odrobiny chęci i inteligencji, ale również trochę pokory. I tu leży problem :)

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | Makro, 28-03-2009, 19:13

Marek Bieniek pisze:
On Sat, 28 Mar 2009 15:13:44 +0100, Makro wrote:

:) Musiałby. biedaczek, doczytać. Porównać sobie dane historyczne (choćby podręczniki psychiatrii), z czasów przed wprowadzeniem neuroleptyków i antydepresantów, z obecnymi. Wymagałoby to odrobiny chęci i inteligencji, ale również trochę pokory. I tu leży problem :)

m.
Dam mu linka celem edukacji mam-efke.pl/artic...ticle_id=33 Ciekawy jestem wniosków - może zacznie lobbować za leczeniem za pomocą magnesów zamiast suplementów - przynajmniej będzie śmieszniej ;)

Makro
www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | Karol, 28-03-2009, 19:46

Makro napisał(a):

tomek wilicki pisze:
Pytam jeszcze raz. Odwiedzasz tak wiele gabinetów psychiatrycznych?
wiekszosc wartosciowych polskich grup i forow dyskusyjnych zostala kompletnie zniszczona przez takie osoby jak wilicki. Serdecznie polecam ponizszy tekst na temat trollingu. Inne, jeszcze ciekwasze mozna znalesc w sieci. Ja juz to przezylem i zrozumialem o co takim osoba chodzi, chociaz dosc dlugo pojac tego typu zachowan nie potrafilem.

Mysle, ze osobowosc internetowego trolla to dosc dobry temat na kolejna prace naukowa z psychologii:)

klimowicz.blox.pl...skusji.html

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | Karol, 28-03-2009, 19:57

Karol napisał(a):

przezylem i zrozumialem o co takim osoba chodzi, chociaz dosc dlugo pojac tego typu zachowan nie potrafilem.
ups: osobom...polski jezyk trudna jezyk:))

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 28-03-2009, 20:08

Makro wrote:

"Zombizacja" jest przeszłością psychiatrii.
....którą można podziwiać pod co drugim gabinetem.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Makro, 28-03-2009, 20:15

tomek wilicki pisze:
Makro wrote:

...którą można podziwiać pod co drugim gabinetem.

Pytam jeszcze raz. Odwiedzasz tak wiele gabinetów psychiatrycznych?

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | La Luna, 28-03-2009, 22:07

Pewnego wieczoru Sat, 28 Mar 2009 18:08:16 +0100 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako tomek wilicki, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:

...którą można podziwiać pod co drugim gabinetem.
Nie wiem co widujesz pod tymi tak czesto przez Ciebie odwiedzanymi gabinetami psychiatrycznymi - ale skad wiesz jak Ci ludzie wygladali wczesniej? Bo ja mam czasto kontakt wlasnie z takimi "wczesniejszymi". Psychatrzy lecza nie tylko depresje. O czym - jak przypuszczam - wiesz ;)

Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Mockałło republika.pl/kocia_stronka/ Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 28-03-2009, 22:14

tomek wilicki wrote:

(ciach)

Się zaczyna. A o tym, że lekarzom nie chce się / są za głupi / cokolwiek innego - chociaż spróbować sprawdzić, czy depresja pacjenta nie ma przypadkiem przyczyn somatycznych, cisza...

wracam trenować grę na gitarze

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Makro, 28-03-2009, 22:44

tomek wilicki pisze:
tomek wilicki wrote:

(ciach)

Się zaczyna. A o tym, że lekarzom nie chce się / są za głupi / cokolwiek innego - chociaż spróbować sprawdzić, czy depresja pacjenta nie ma przypadkiem przyczyn somatycznych, cisza...

wracam trenować grę na gitarze

I tak się kończy kiedy wilickiemu brak argumentów - poezja. Prawdopodobnie nawet ma przekonanie, że w tej walce na argumenty wygrał. Niestety taka grupa ludzi istnieje - a terapia długa i mało efektywna.

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 28-03-2009, 22:45

On Sat, 28 Mar 2009 20:14:18 +0100, tomek wilicki wrote:

Się zaczyna. A o tym, że lekarzom nie chce się / są za głupi / cokolwiek innego - chociaż spróbować sprawdzić, czy depresja pacjenta nie ma przypadkiem przyczyn somatycznych, cisza...

wracam trenować grę na gitarze
Ty se bloga lepiej załóż, jak masz tu pisać o tym, jaki jesteś piękny, młody, zdolny i jeszcze że na gitarze umiesz grać :)

NTG, słoneczko :D

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 28-03-2009, 23:29

Marek Bieniek wrote:

na gitarze umiesz grać :)

no właśnie nie umiem, dlatego trenuję.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 28-03-2009, 23:35

La Luna wrote:

Nie wiem co widujesz pod tymi tak czesto przez Ciebie odwiedzanymi gabinetami psychiatrycznymi - ale skad wiesz jak Ci ludzie wygladali wczesniej?
są tacy, co wyglądali gorzej, ale to nie powód, żeby robić z nich zombie nawet nie wnikając czy przypadkiem nie ma jakiś innych przyczyn.

Właśnie mi kumpela na żywo opisuje, co z nią robią antydepresanty. Jej życie to w tej chwili walka o nie wyrzyganie tego, co zjadła, a je średnio po 200 kcal na dobę. Przy okazji ciekawa jest lista efektów ubocznych tego narkotyku, który jej przepisali.

A czy są inne przyczyny? Co wypisałem w pierwszym poście? A co mogłoby do niej pasować? Pomyślmy...

- miała radioterapię nowotworu tarczycy - od wielu lat w ogóle nie wychodzi na słońce - niemal w ogóle w diecie nie ma omega 3 - od leków tarczycowych ma silną niedokrwistość makrocytową

Powinni jej zrobić pełen profil hormonalny, witaminę D, przepisać końskie dawki omega 3 "na wszelki wypadek". To takie ABC. Ktoś się tym zainteresował? Nic, zero, a lekarzy widziało ją z 10. Zamiast tego dostała "lek", po którym pewnie wyląduje niedługo w szpitalu tylko i wyłącznie z powodu skutków ubocznych.

Ale jej to odpowiada. Na pytanie "czemu nie zaczniesz zdrowo żyć" odpowiada, że chce umrzeć, a te "leki" jej w tym pomagają, dodała że jakby chciała wyzdrowieć, nie brałaby żadnych leków. I może o to tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | STranger, 29-03-2009, 12:18

Makro pisze:

Na jakiej podstawie twierdzisz, że leki stosowane w leczeniu depresji to "legalne narkotyki"?


Na podstawie zdrowego rozsądku. :)

Chciałbym poznać te dane


Przykładowo benzodiazepiny, jedne z najczęściej stosowanych leków psychotropowych w nerwicach, depresjach itp. to bardzo uzależniające "drugi". Objawy odstawienia benzodiazepin są koszmarne, takie same jak próby odstawienia twardych narkotyków typu heroina, kokaina itp. Gdy lekarz zaleci pacjentowi regularne używanie benzodiazepin to praktycznie skazuje pacjenta na legalne uzależnienie, czyli de facto czyni z niego/niej narkomana/narkomankę - osobę która nie może się już nigdy obejść bez tego narkotyku.

Dobrym przykładem jest popularny lek na astmę niegdyś - amfetamina. Albo kokaina, panaceum czyli znakomity lek niegdyś na wszelkie dolegliwości. Nie wspominając o opium. To wszystko kiedyś były LEKARSTWA, a teraz są zakazanymi prawnie "narkotykami". Ale nie zmienia to faktu, że to są cały czas te same środki, zmieniła się tylko ich nazwa (lek-narkotyk), ale nazwa to wtórna sprawa.

pozdrawiam STranger

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 29-03-2009, 12:52

On Sun, 29 Mar 2009 10:18:47 +0200, STranger wrote:

Przykładowo benzodiazepiny, jedne z najczęściej stosowanych leków psychotropowych w nerwicach, depresjach itp. to bardzo uzależniające "drugi". Objawy odstawienia benzodiazepin są koszmarne, [...]
Pokaż mi współczesnego psychiatrę, który leczy depresję BZD.

BZD stosuje się w wybranych, konkretnych sytuacjach, a w kontekście depresji we wstępnym okresie terapii, kiedy właściwy lek jeszcze nie działa (bo trzeba wiedzieć, że antydepresanty zaczynają wywierać swoje właściwe działanie przeciwcepresyjne po conajmniej kilkunastu dniach), a pacjent wymaga leku przeciwlekowego i uspokajającego.

Psychiatrzy doskonale znają potencjał uzależniający benzdiazepin i nie raz mają na oddziałach okazję leczyć ludzi uzależnionych od BZD. Z reguły kupowanych pokątnie, od handlarzy, na fałszowane recepty.

Zamiast robić tzw "szum informacyjny, wypowiedz się o lekach przeciwdepresyjnych sensu stricto - choćby o trójcyklikach, SSRI, SNRI itd.

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | Makro, 29-03-2009, 12:59

Marek Bieniek pisze:
On Sun, 29 Mar 2009 10:18:47 +0200, STranger wrote:

Pokaż mi współczesnego psychiatrę, który leczy depresję BZD.

BZD stosuje się w wybranych, konkretnych sytuacjach, a w kontekście depresji we wstępnym okresie terapii, kiedy właściwy lek jeszcze nie działa (bo trzeba wiedzieć, że antydepresanty zaczynają wywierać swoje właściwe działanie przeciwcepresyjne po conajmniej kilkunastu dniach), a pacjent wymaga leku przeciwlekowego i uspokajającego.

Psychiatrzy doskonale znają potencjał uzależniający benzdiazepin i nie raz mają na oddziałach okazję leczyć ludzi uzależnionych od BZD. Z reguły kupowanych pokątnie, od handlarzy, na fałszowane recepty.

Zamiast robić tzw "szum informacyjny, wypowiedz się o lekach przeciwdepresyjnych sensu stricto - choćby o trójcyklikach, SSRI, SNRI itd.

m.
Mnie tak na prawdę przeraża kretynizm osób opowiadającym o działaniu uzależniającym leków antydepresyjnych. Procent osób zgłaszających się do psychiatry z depresją jest w naszym kraju stosunkowo niewielki. Prawdopodobnie człowieczek jeden z drugim nie pomyśli, że chory czytając ich głodne teksty może nie pójść do psychiatry a w efekcie może to grozić np. próbą samobójczą. Niestety to dalej jest największy minus internetu, że każdy baran może swoją głupią opinię wyrazić - nie musi za swoje słowa brać odpowiedzialności.

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 29-03-2009, 17:29

Makro wrote:

Mnie tak na prawdę przeraża kretynizm osób opowiadającym o działaniu uzależniającym leków antydepresyjnych. Procent osób zgłaszających się do psychiatry z depresją jest w naszym kraju stosunkowo niewielki. Prawdopodobnie człowieczek jeden z drugim nie pomyśli, że chory czytając ich głodne teksty może nie pójść do psychiatry a w efekcie może to grozić np. próbą samobójczą. Niestety to dalej jest największy minus internetu, że każdy baran może swoją głupią opinię wyrazić - nie musi za swoje słowa brać odpowiedzialności.
ot, typowe faszystowskie podejście polskiego lekarza. Jak ktoś pisze o niekompetencji i błędach lekarskich, to zakrzyczeć, zabronić mu pisać, bo "ktoś przeczyta i nie pójdzie do lekarza". A o tych dziesiątkach tysięcy, które mają błędną diagnozę, dalej cisza. Bo to trochę taki niewygodny temat, co?

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Makro, 29-03-2009, 18:22

tomek wilicki pisze:
Makro wrote:

ot, typowe faszystowskie podejście polskiego lekarza. Jak ktoś pisze o niekompetencji i błędach lekarskich, to zakrzyczeć, zabronić mu pisać, bo "ktoś przeczyta i nie pójdzie do lekarza". A o tych dziesiątkach tysięcy, które mają błędną diagnozę, dalej cisza. Bo to trochę taki niewygodny temat, co?

Nikt ci nie zabrania pisać - pisz sobie, uważaj natomiast co zawierasz w swoich idiotyzmach, bo możesz zaszkodzić innym. Może za mało omega -3 ? Jaki masz cel w powtarzaniu tych samych zdań?
www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | Krzysztof (Suzuki Kokushu), 29-03-2009, 23:13

ot, typowe faszystowskie podejście polskiego lekarza.
Klasyczny faszyzm. Oczywiście masz rację! Już jutro wszystkie polskie podłe doktory farbują koszule i na Rzym wyruszają! Tylko drogi Tomku, jakem zdecydowanie nie-psychiatra - konsekwencje przediagnozowania i niedodiagnozowania depresji są jakby ... odmiennej wagi. Wiem, straszne nieszczęście, jak ktoś nie dostanie dostatecznej ilości witamin, ale przyznaj, jak pacjent kiwa się w lesie na wietrze, to jest jakby poważniejszy skutek...

Krzysiek, EBP Chi beve birra campa cent'anni

Re: leczenie depresji | asmira, 30-03-2009, 00:37

:) Musiałby. biedaczek, doczytać. Porównać sobie dane historyczne (choćby podręczniki psychiatrii), z czasów przed wprowadzeniem neuroleptyków i antydepresantów, z obecnymi. Wymagałoby to odrobiny chęci i inteligencji, ale również trochę pokory. I tu leży problem :)
więcej - musiałby przejść się pod gabinet psychiatry i poszukac paru zombie. z tego co ostatnio widziałam, to najprawdopodobniej pod podłogą siedzą, bo na krzesłach ani jednego.

A.

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 30-03-2009, 00:40

On Sat, 28 Mar 2009 21:29:39 +0100, tomek wilicki wrote:

no właśnie nie umiem, dlatego trenuję.
Tym bardziej nie ma się czym chwalić :D

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 30-03-2009, 02:05

Krzysztof (Suzuki Kokushu) wrote:

Klasyczny faszyzm. Oczywiście masz rację! Już jutro wszystkie polskie podłe doktory farbują koszule i na Rzym wyruszają! Tylko drogi Tomku, jakem zdecydowanie nie-psychiatra - konsekwencje przediagnozowania i niedodiagnozowania depresji są jakby ... odmiennej wagi. Wiem, straszne nieszczęście, jak ktoś nie dostanie dostatecznej ilości witamin, ale przyznaj, jak pacjent kiwa się w lesie na wietrze, to jest jakby poważniejszy skutek...

lol, znowu te same goebbelsowskie sztuczki, uczą was tego na jakiś specjalnych kursach?

Czy KTOKOLWIEK w tym wątku stwierdził, że nie powinno się korzystać z leków przeciwdepresyjnych? Jeden Makro, cholera wie czemu. Natomiast kilka osób zadaje kłopotliwe pytania - np jaki procent polskich pacjentów z depresją ma wykonany np test na boreliozę OPRÓCZ przepisania leków doraźnych? Z ciekawostek, statystyczny pacjent "psychiatryka" ma 2 krotnie więcej przeciwciał boreliozy niż statystyczny "normalny". Hmm, ciekaaaaaawe o czym to świadczy, hmm hmm...

....a to tylko jedna z wielu neuroinfekcji dających objawy depresji. Są inne neuroinfekcje, całkiem sporo. A neuroinfekcje to tylko malutki fragmencik wielkiej piramidy schorzeń dających depresję jako jeden z objawów.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Cancer, 30-03-2009, 16:10



"Makro"

Ciekawość tylko mnie zżera ile w tym jest nieprawidłowej osobowości, a ile przemyślanej akcji propagandowo - reklamowej. Już dawno przestałem oczekiwać logicznych odpowiedzi, głównie interesuje mnie motywacja działania - ostatnio się mocno poznawczy zrobiłem.
Witaj Myślę, ze to jedno i drugie.

To człowiek, który jest wegetarianinem.

Myślę, ze lata odżywiania sie trawa, doprowadziło do degeneracji jego światopoglądu.

Jest skazany na suplementacje ze względu braków żywieniowych.

Pewnie wykombinował, ze przy okazji można by na tym zarobić.

Motywacji działania sie nie doszukasz się, bo jak prześledzisz jego dysputy potrafi cos napisać i zaraz zaprzeczyć wszystkiemu, co napisał.

Jest aktywny na każdym forum medycznym, zaprzecza wszystkim naukowym osiągnięciom tego świata.

Koncerny farmaceutyczne i lekarze sa jego wrogiem numer jeden.

Dla tych, którzy znają go i jego styl jest pośmiewiskiem, tak zwanym internetowym trollem.

Niebezpieczny dla ludzi, którzy go nie znają i szukają pomocy w Internecie.

Co do wątku, aby nie być off-topic

Depresja to choroba, a chory powinien udać sie do lekarza.

Na początek proponuje lekarza pierwszego kontaktu.

Potem, jeśli to depresja, leczenie powinno odbywać się pod okiem specjalisty psychiatry.

Lekarz zadecyduje czy beda potrzebne leki, czy psychoterapia.

Wszystko zależy od stopnia zaawansowania choroby.

Na pewno branie jakichkolwiek witamin, czy omega 3 nie rozwiąże problemów z depresja.

Pozdrawiam Cancer

Re: leczenie depresji | Cancer, 30-03-2009, 16:42



"michalek"

Bzdury pan piszesz panie Michalek. Depresja tak samo dotyczy robotnika ktory pracuje poltora dniowki, jak i dzieciaka co ma 13 lat. Wypadaloby cos poczytac o depresji, potem zajmowac stanowisko. Chyba, ze jestes pan znajomkiem naszego Trrola z tego samego wegetarianskiego forum.

Cancer

Re: leczenie depresji | bim-bom, 31-03-2009, 00:35

Marek Bieniek pisze:
On Sat, 28 Mar 2009 21:29:39 +0100, tomek wilicki wrote:

Tym bardziej nie ma się czym chwalić :D

m.
No bez przesady - Ty to zawsze próbujesz mu dokuczyć, obojętnie o co chodzi. Czy Ty tylko coś piszesz, jeśli chcesz się czymś pochwalić, a wszystkie niedociągnięcia ukrywasz pod dywan?..

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 31-03-2009, 00:44

On Mon, 30 Mar 2009 22:35:42 +0200, bim-bom wrote:

No bez przesady - Ty to zawsze próbujesz mu dokuczyć, obojętnie o co chodzi. Czy Ty tylko coś piszesz, jeśli chcesz się czymś pochwalić, a wszystkie niedociągnięcia ukrywasz pod dywan?..
Z reguły staram się pisać tylko wtedy, kiedy mam do powiedzenia coś na temat, jest to zgodne z tematyką grupy i uważam, że ma to sens.

Pisanie o tym, że umiem lub nie grać na cytrze albo tańczyć fokstrota nijak sie ma do tematyki grupy pl.sci.medycyna.

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | Makro, 31-03-2009, 01:01

Marek Bieniek pisze:
On Mon, 30 Mar 2009 22:35:42 +0200, bim-bom wrote:

Z reguły staram się pisać tylko wtedy, kiedy mam do powiedzenia coś na temat, jest to zgodne z tematyką grupy i uważam, że ma to sens.

Pisanie o tym, że umiem lub nie grać na cytrze albo tańczyć fokstrota nijak sie ma do tematyki grupy pl.sci.medycyna.

m.
Widzę, że Troll ma grupę wyznawców - a może to jego alter ego?

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | bim-bom, 31-03-2009, 01:35

Makro pisze:
Marek Bieniek pisze:

Widzę, że Troll ma grupę wyznawców - a może to jego alter ego?

Makro
Jak widze, ty zawsze stajesz po stronie kogos, kogo lubisz, a przeciwko komus, kogo nie lubisz, niezaleznie, o co sie rozchodzi. Dla twojej wiadomosci, nie za bardzo lubie teksty Wilickiego, ale w przeciwienstwie do ciebie, umiem czasem stanac po stronie kogos, z kim sie zwykle nie zgadzam. T.W. napisal posta, w ktorym napisal cos na temat i jedno zdanie na temat gitary. Jak dla mnie to nie jest zadne spamowanie (kazdemu sie moze zdarzyc)...

Re: leczenie depresji | michalek, 31-03-2009, 10:07



"Cancer" wrote in message news:gqqlhi$sri$1 [at] inews.gazeta.pl...
"michalek"

Bzdury pan piszesz panie Michalek. Depresja tak samo dotyczy robotnika ktory pracuje poltora dniowki, jak i dzieciaka co ma 13 lat. Wypadaloby cos poczytac o depresji, potem zajmowac stanowisko. Chyba, ze jestes pan znajomkiem naszego Trrola z tego samego wegetarianskiego forum.

Cancer

Zostańmy przy swoich poglądach (Ty przy swoich, ja przy swoich). Nie musimy się zgadzać. Jeżeli przystępujesz do przyczepiania etykietki rozmówcy (chcesz mnie dołączyć do kogoś kogo nie lubisz/nie zgadzasz się z nim) to nie jest to mój poziom dyskusji. Obrażanie adwersarza zostawmy marnym politykom.

Dla mnie EOT, dziękuję Michał

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 01-04-2009, 06:07

michalek wrote:



Ja nie mówię "patrz inni mają gorzej więc się ciesz bo tobie jest dobrze". Ja mówię żeby ktoś zobaczył jak można przezwyciężać trudności wieksze niż moje. Skoro można większe to można i moje.

Ja mówię, żeby skoncentrować się na pomocy komuś kto ma gorzej. Wtedy mój problem staje się mniejszy.
takie zachowanie to tez objaw pewnej choroby psychicznej ;) jest to pewnego rodzaju eskapizm 'problemy spolecznosci sa wazniejsze niz moje problemy'.

a ludzie jednakowi nie sa, to ze ktos potrafi przebiec maraton nie oznacza ze kazdy moze. a jesli masz taki malutki upierdliwy kamyczek w bucie to nawet przespacerowanie sie te 42 km moze byc bardzo bolesne.

ad. depresji - to ludzie pracujacy fizycznie tez na nia zapadaja, nawet czesto. poczytaj tez o depresji psychotycznej, sa tacy co na sile pracuja i pracuja a pozniej rozpierd... iles tam ludzi dzwigiem albo wracaja do domu i zabijaja dzieci, zone i siebie ;p depresja + naped motoryczny to tez nieciekawa kombinacja jak widac...

--

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 01-04-2009, 06:11

michalek wrote:

"michalek" wrote in message news:gqj230$ik0$1 [at] mx1.internetia.pl... i jeszcze dodam jedno - miałem kiedyś (już baaardzo dawno temu) kilkudniowy bliższy kontakt z osobami na wózkach inwalidzkich. Byłem niesamowicie pozytywnie poruszony ich energią psychiczną, nastawieniem do życia, zapałem do pokonywania przeszkód. Od tego czasu nie potrafię zrozumieć osoby "z depresją". Niech spędzi kilka dni jako towarzysz komuś na wózku. Wyleczy się lepiej niż u psychiatry.
to ze tobie pomoglo nie oznacza ze zawsze pomaga. owszem, na czesc 'depresji' takie dzialania pomagaja, sam mialem znajomego ktoremu wystarczyla godzina w hollu szpitala zeby stwierdzic ze jego problemy sa blache i wziac sie za siebie ;) ale to nie jest jakas regula i z minimum inteligencji czlowiek takich metod probuje. jak nie dzialaja - pojawiaja sie do tego wyrzuty sumienia.

--

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 01-04-2009, 06:21

Krzysztof (Suzuki Kokushu) wrote:

Klasyczny faszyzm. Oczywiście masz rację! Już jutro wszystkie polskie podłe doktory farbują koszule i na Rzym wyruszają! Tylko drogi Tomku, jakem zdecydowanie nie-psychiatra - konsekwencje przediagnozowania i niedodiagnozowania depresji są jakby ... odmiennej wagi. Wiem, straszne nieszczęście, jak ktoś nie dostanie dostatecznej ilości witamin, ale przyznaj, jak pacjent kiwa się w lesie na wietrze, to jest jakby poważniejszy skutek...
tomasz ma niestety sporo racji. pare tygodni temu trafilem na ciekawa prace, ktora wskazuje ze w polskich szpitalach ludzie chorzy na nowotwory bardziej cierpia z ... niedozywienia niz z powodu samych nowotworow. po prostu umieraja z glodu , szpitalna 'dieta' nie dostarcza im nawet dosc bialka, a co dopiero mowic o tak _drogich_ substancjach jak witaminy czy omega-3 .

problem nie jest specyficzny tylko dla szpitali, generalnie na zdrowe odzywianie moga sobie pozwolic tylko ci bogatsi, a ponad 60% polakow zyje ponizej minimum socjalnego. w takich realiach sprawdzenie czy problemy nie wynikaja z niedozywienia jest moim zdaniem bardzo rozsadna strategia.

--

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 01-04-2009, 06:28

Makro wrote:

tomek wilicki pisze: Znasz to zagadnienie z autopsji? "Zombizacja" jest przeszłością psychiatrii. Chyba nawet nie masz świadomości jak szkodzisz wypisując takie herezje!
ja znam z autopsji. i zmartwie cie ze to ty piszesz 'herezje' - za duzo teorii, za malo praktyki, polecam faktycznie wybrac sie pod jakis gabinet... realia leczenia, zwlaszcza w mniejszych miastach - sa jakie sa. to bardzo przykre niestety, ale tak po prostu jest taniej.

--

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 01-04-2009, 06:43

Karol wrote:
osobiscie mysle ze warto tez wziac pod uwage w tych rozwazaniach nad *osobowoscia* tego trolla, ile w nim jest nienawisci i zawisci do ludzi oraz dlaczego notorycznie klamie?
mysle ze to inne zjawisko. facet jest niedowartosciowany, srednio zdolny, ma problemy z osobowoscia, lubi gry wojenne i psychomanipulacje ALE prostymi metodami udaje mu sie jednak 'uzdrowic' bardzo duzo ludzi ktorych ktos inny robi w balona latami. to go 'napedza' i dodatkowo latwo jest w stanie przejrzec swoim bardzo ograniczonym - z czego zdaje sobie sprawe - aparatem psychologicznym dzialania 'dywersyjne' 'wroga' - zauwaz ze jest rowniez pozbawiony zludzien o co toczy sie 'wojna'.

robi to co umie, stosuje podobna niska demagogie i 'wylapuje' klamcow sam klamiac (to bardzo prosta technika...) . co gorsza - i to przeraza najbardziej - odnosi sukcesy .

oczywiscie nie zwiedzi calej polski, kazdego gabinetu , ma ogracznona wiedze, przeprowadza duze generalizacje i czasem 'zapedza' sie w swoim 'altruizmie' podbudowujacym swoje ego posuwajac do bycia nikczemnym . ot czlowiek. byc moze nawet ma uczucia i przeraza go cala sytuacja ktora zastal? jak sie trafi na taka wojne i widac ze ludzie strzelaja do siebie i wypruwaja flaki to mozna stracic glowe, zwlaszcza jak sie pare razy naocznie zobaczy jak ktos schodzi i dociera do ciebie ze to nie jest teoria z ksiazki a ta wojna jest na prawde, i jutro ty mozesz dostac kulke.

oczywiscie mozna siedziec na wygodnych pozycjach i udawac ze nic sie nie dzieje, moze nawet czesto i lepiej, a ci co zgina w procesie... coz wojna to wojna, ktos zginac musi, byle nie my, prawda?

przyznam ze sam gdy zobaczylem co z chorymi ludzmi sie wyprawia mialem dlugi okres konfuzji - w ogole jak to mozliwe ze nikogo to nie obchodzi itd...

--

Re: leczenie depresji | Karol, 01-04-2009, 15:26

Piotr Curious Gluszenia Slawinski napisał(a):

Karol wrote:
mysle ze to inne zjawisko. facet jest niedowartosciowany, srednio zdolny, ma problemy z osobowoscia, lubi gry wojenne i psychomanipulacje ALE prostymi metodami udaje mu sie jednak 'uzdrowic' bardzo duzo ludzi ktorych ktos inny robi w balona latami.
na jakiej podstawie twierdzisz, ze udalo mu sie *uzdrowic* bardzo wiele osob? Przeciez to on tak o sobie pisze, a to ze ktos tu napisal, ze zaczal stosowac suplementacje np. Mg i poczul sie lepiej, to nie jest zaden dowod na to, ze ten suplement to cudowny srodek na wszelkie dolegliwosci, a co on wlasnie non stop sugeruje. Na podobnej zasadzie dzialal mit tzw. cudownej opty diety. Tak dziala homeopatia czy inne rownie cudowne, co podejrzane metody:)

Niestety bardzo czesto ci sami ludzie podobno *uleczeni* jakas *cudownoscia*, po jakim czasie pojawiaja sie pod innymi nickami na tej lub innej grupie i zakladaja watki w ktorych prosza o porade w zwiazku z pojawiajacymi sie u nich powaznymi problemami zdrowotnymi.

to go 'napedza' i dodatkowo latwo jest w stanie przejrzec swoim bardzo ograniczonym - z czego zdaje sobie sprawe - aparatem psychologicznym dzialania 'dywersyjne' 'wroga' - zauwaz ze jest rowniez pozbawiony zludzien o co toczy sie 'wojna'.
to mit z tym dzialaniem *dywersyjnym* wroga. Zasady dzialnia tego mitu dosc czesto tlumaczyli na tej grupie piszacy tu lekarze. Szczegolnie duzo czasu poswiecili temu tematowi zarowno Marek Bieniek jak i Krzysztof.

*Wojna* o klienta zawsze istniala tam gdzie pojawiaja sie duze pieniadze i to wlasnie szarlatani sa duzo bardziej niebezpiecznym wrogiem dla chorego czlowieka, anizeli przedstawiciele medycyny konwencjonalnej. Ja dosc dokladnie znam to zagadnienie, bo tak sie akurat zlozylo, ze znalazlem sie swego czasu w samym epicentrum tej *bitwy*. Moje doswiadczenia zyciowe zarowno z zakresu tzw. medycyny konwencjonalnej jak i alternatywnej, sa w rezultacie takie, ze w chwili obecnej bezwzglednie tepie wszelkiej masci *scierwojadow*, bo potrafie ich doskonale rozpoznac.

Osobiscie uwazam, ze czlowiekowi choremu potrzebna jest przede wszystkim wiedza na temat jego choroby, ale wiedza RZETELNA i UCZCIWA, a nie opowiadanie mu bredni na temat spiskow mafijnych czy dzialania *cudownych* diet lub rownie cudownych suplementacji.

robi to co umie, stosuje podobna niska demagogie i 'wylapuje' klamcow sam klamiac (to bardzo prosta technika...) . co gorsza - i to przeraza najbardziej - odnosi sukcesy .
wlasnie dokladnie to robi i Ty takim wlasnie postem zachecisz go do kontynuowania jego kreciej roboty.

oczywiscie nie zwiedzi calej polski, kazdego gabinetu , ma ogracznona wiedze, przeprowadza duze generalizacje i czasem 'zapedza' sie w swoim 'altruizmie' podbudowujacym swoje ego posuwajac do bycia nikczemnym . ot czlowiek. byc moze nawet ma uczucia i przeraza go cala sytuacja ktora zastal? jak sie trafi na taka wojne i widac ze ludzie strzelaja do siebie i wypruwaja flaki to mozna stracic glowe, zwlaszcza jak sie pare razy naocznie zobaczy jak ktos schodzi i dociera do ciebie ze to nie jest teoria z ksiazki a ta wojna jest na prawde, i jutro ty mozesz dostac kulke.
jego *altruizm* dotyczy bardziej zwierzat, anizeli ludzi. Wkleilem przeciez chyba ze dwa razy na tej grupie post w ktorym o tym wyraznie pisze i jednoczesnie nie przejawia zadnych wyzszych uczuc w stosunku do czlowieka po ciezkiej chemioterapii.

oczywiscie mozna siedziec na wygodnych pozycjach i udawac ze nic sie nie dzieje, moze nawet czesto i lepiej, a ci co zgina w procesie... coz wojna to wojna, ktos zginac musi, byle nie my, prawda?
nie bardzo rozumiem w jaki sposob to co ten troll pisze np. na tej grupie mialoby wplynac pozytywnie na przebieg tej *rzekomej* wojny? Jest wrecz odwrotnie. Jego bzdurne, demagogiczne i agresywne posty, doprowadzily do tego, ze z grupy odeszli lub ograniczyli swoja na niej dzialalnosc wartosciowi ludzie. Ktos tu kiedys napisal, ze lekarze ktorzy tu pisali badz pisza robia to dla reklamy? A czy to zle ? Ja nie sadze. Dzieki temu, ze tu pisali lub nadal pisza, potencjalni pacjenci maja okazje lepiej poznac osobowosc i zasady moralne ktorymi kieruje sie dany profesjonalista. Fakt, ze tutaj pisza jest EWENEMENTEM, bowiem rzadko cos podobnego sie zdarza np. w Kanadzie czy USA. Tam lekarze za friko nie udzielaja ZADNYCH porad i z szarlatami nie wdaja sie w dyskusje w ktorych jacyc anonimowi trolle bezkarnie ich poznizaja.

przyznam ze sam gdy zobaczylem co z chorymi ludzmi sie wyprawia mialem dlugi okres konfuzji - w ogole jak to mozliwe ze nikogo to nie obchodzi itd...
Bo patrzysz z pozycji pacjenta. Lekarze to jedna z grup zawodowych ktora jest bardzo powaznie obciazona stresem i wielu z nich cierpi na depresje. Czesciej tez sa uzaleznieni np. od alkoholu i szybciej umieraja. Ja to znam dosc dobrze wiec pisze z autopsji:))

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 01-04-2009, 16:33

Piotr Curious Gluszenia Slawinski wrote:

dalej zżera fakt, że odbiłem Ci dziewczynę? :P

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Karol, 01-04-2009, 18:18



Piotr Curious Gluszenia Slawinski napisał(a):

jego *altruizm* dotyczy bardziej zwierzat, anizeli ludzi. Wkleilem przeciez chyba ze dwa razy na tej grupie post w ktorym o tym wyraznie pisze i jednoczesnie nie przejawia zadnych wyzszych uczuc w stosunku do czlowieka po ciezkiej chemioterapii.


a tak w temacie tego co napisalem powyzej o *altruizmie* wilickiego, pomyslalem sobie, ze nie odbiegne za bardzo od dyskusji w tym watku, podajac jeszcze jeden argument przeciwko temu trollowi.

Otoz, mnie ta niehumanitarna wypowiedz wilickiego pod adresem czlowieka ktory przezyl ciezka chemioterapie po dwakroc wkurzyla i zadecydowala o tym, ze postanowilem napisac o tym na tej grupie. Tragiczne jest to, ze ten zalosny czlowiek po prostu pojecia nie ma o tym jak bardzo mogl zaszkodzic temu czlowiekowi ktory jest aktualnie po remisji nowotworu.

Wilicki bowiem nie wie, ze osoby ktore borykaja sie powaznymi problemami zdrowotnymi zyja w permanetnym stresie. Temu stresowi poddane jest takze czesto najblizesz otocznenie osoby chorej. U wiekszosci z tych osob, stwierdza sie objawy tzw. *Post Traumatic Stress Disorder* (sorry nie znam polskiej). Najblizsi czlonkowie rodziny ten stres tez moga przezywac (czesciej np. matki ciezko chorych dzieci).

Na temat tego problemu psychologiczno-psychiatrycznego mozna co nieco poczytac pod tym linkiem:

www.cmha.ca/BINS/...cid=3-94-97

Jesli wiec tak ciezko kiedys choremu czlowiekowi jakis nieodpowiedzialny duren, serwuje wypowiedz okrutna w swoim charakterze, to moze temu czlowiekowi niezle zaszkodzic.

Problemy z PTSD (Post Traumatic Stress Disorder) sa szczegolnie nasilone u osob i ktorych zostal zdiagnozowany nowotwor, vide link:

tinyurl.com/dgsfm3

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | AnnS, 01-04-2009, 21:34

Piotr Curious Gluszenia Slawinski pisze:
a ludzie jednakowi nie sa, to ze ktos potrafi przebiec maraton nie oznacza ze kazdy moze. a jesli masz taki malutki upierdliwy kamyczek w bucie to nawet przespacerowanie sie te 42 km moze byc bardzo bolesne.

ad. depresji - to ludzie pracujacy fizycznie tez na nia zapadaja, nawet czesto. poczytaj tez o depresji psychotycznej, sa tacy co na sile pracuja i pracuja a pozniej rozpierd... iles tam ludzi dzwigiem albo wracaja do domu i zabijaja dzieci, zone i siebie ;p depresja + naped motoryczny to tez nieciekawa kombinacja jak widac...

Masz rację. Ja potrafiłam tyrac po kilkanascie godzin na zawodach AR. Niby wszystkim się wydaje, że to trzeba być silnym psychicznie i fizycznie, żeby ten sport uprawiać a i tak depresja mnie dopadla. Chociaz sie nie poddaje i dalej startuje, ale po kilku dniach znowu deprecha wraca. Czasami nie da się świadomie kontrolować tego co mózg nam wyczynia.

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 01-04-2009, 22:11

Karol wrote:

Piotr Curious Gluszenia Slawinski napisał(a):

na jakiej podstawie twierdzisz, ze udalo mu sie *uzdrowic* bardzo wiele osob? Przeciez to on tak o sobie pisze, a to ze ktos tu napisal, ze zaczal stosowac suplementacje np. Mg i poczul sie lepiej, to nie jest zaden dowod na to, ze ten suplement to cudowny srodek na wszelkie dolegliwosci, a co on wlasnie non stop sugeruje. Na podobnej zasadzie dzialal mit tzw. cudownej opty diety. Tak dziala homeopatia czy inne rownie cudowne, co podejrzane metody:)
bardzo sie tym chwali, i zdarzylo mi sie trafic na kilka osob ktore 'uzdrawial' przypadkiem. nie chodzi mi tez o to ze to absolutny dowod - chodzi mi o mechanizm 'pozytywnego sprzezenia zwrotnego' jego dzialan - probuje pomagac ludziom UDAJE mu sie. zauwaz ze w wielu przypadkach byla bledna a raczej niekompletna diagnoza.

btw. do tego zeby tak 'uzdrawiac' to na dobra sprawe wystarczy miec troche wiedzy 'na poziomie podstawowki/wikipedii' o witaminach , i rozmawiac z duza iloscia osob. sam tez trafilem na bardzo duzo ludzi ktorym do 'powrotu do zdrowia' wystarczyla korekta diety , a wizyty u lekarzy im niewiele dawaly. nie oznacza to ze jestem geniuszem dietetyki - jak sie przyjrzec wielu tym ludziom to oni albo chodzili do lekarza od swieta , albo mieli tak ubogi zasob slownictwa/wiedzy i czasu ze nie rozumieli podstawowych spraw np. co to jest mineralogram, gdzie mozna sobie poczytac (nawet w zwyklej bibliotece) o skutkach niedoboru witamin, jak niektore somatyczne choroby zwiekszaja zapotrzebowanie lub uposledzaja wchlanianie skladnikow z pozywienia itd.

zakladajac ze trafiliby na dobrego lekarza i mieliby dosc czasu i nerwow z nim rozmawiac (i on mialby dosc czasu i nerwow dla nich ;) to nic nie wykracza tu poza 'klasyczna' medycyne.

i j/w. chodzi mi glownie o to co wywoluje u tomasza pozytywne sprzezenie zwrotne

Niestety bardzo czesto ci sami ludzie podobno *uleczeni* jakas *cudownoscia*, po jakim czasie pojawiaja sie pod innymi nickami na tej lub innej grupie i zakladaja watki w ktorych prosza o porade w zwiazku z pojawiajacymi sie u nich powaznymi problemami zdrowotnymi.
o wlasnie, to teraz ty podaj przyklady, moze warto by bylo zrobic 'resume' tych przypadkow dla prawdziwych lekarzy.

to mit z tym dzialaniem *dywersyjnym* wroga. Zasady dzialnia tego mitu dosc czesto tlumaczyli na tej grupie piszacy tu lekarze. Szczegolnie duzo czasu poswiecili temu tematowi zarowno Marek Bieniek jak i Krzysztof.
widze troche nie rozumiesz o co mi chodzilo. chodzi mi o to jak tworza sie urojenia w glowie Tomasza. mowiac prostym jezykiem - karmiac trolla czesto zakladano ze troll jest inteligentniejszy i ma mniej zludzen niz bylo w istocie.

*Wojna* o klienta zawsze istniala tam gdzie pojawiaja sie duze pieniadze i to wlasnie szarlatani sa duzo bardziej niebezpiecznym wrogiem dla chorego czlowieka, anizeli przedstawiciele medycyny konwencjonalnej. Ja dosc dokladnie znam to zagadnienie, bo tak sie akurat zlozylo, ze znalazlem sie swego czasu w samym epicentrum tej *bitwy*. Moje doswiadczenia zyciowe zarowno z zakresu tzw. medycyny konwencjonalnej jak i alternatywnej, sa w rezultacie takie, ze w chwili obecnej bezwzglednie tepie wszelkiej masci *scierwojadow*, bo potrafie ich doskonale rozpoznac.
ja tez tego doswiadczylem i jedyne co dodam to ze szarlataneria w moim otoczeniu zajmuje bardzo rowno pozycje zarowno 'konwencjonalne' jak i 'niekonwencjonalne'. i nie ma tu jakiegos wiekszego spisku - po prostu ci ludzie z tego zyja.

co do prostego algorytmu jak rozpoznac - to ja chetnie poprosze, bo mi sprawia to nadal duza trudnosc.

Osobiscie uwazam, ze czlowiekowi choremu potrzebna jest przede wszystkim wiedza na temat jego choroby, ale wiedza RZETELNA i UCZCIWA, a nie opowiadanie mu bredni na temat spiskow mafijnych czy dzialania *cudownych* diet lub rownie cudownych suplementacji.
w pelni sie zgodze. to co robi Tomasz to czesto wyciaganie wiedzy z kontekstu. a wiedze to on posiada , i czesto daje maly cukiereczek bo wie jaki bedzie rozwoj choroby, a pozniej jak juz pojawi sie zaufanie to atakuje propaganda. a to juz cios ponizej pasa.

wlasnie dokladnie to robi i Ty takim wlasnie postem zachecisz go do kontynuowania jego kreciej roboty.
a ty wierzysz ze jakims 'postem' sie go od niej odwiedzie? zwroc uwage ze probujesz zepchnac odpowiedzialnosc za jego akcje na mnie. powiem tak - to co pisze zostaje w archiwum, podpisuje sie pod tym imieniem i nazwiskiem, zasmieca pierdolami _wlasne_ forum. sam robi z siebie 'matke terese'. chce miec do tego kogos na sumieniu ? prosze bardzo. slepo wierzy w to co glosi - rowniez jego problem.

odwroce tez kota ogonem - niemerytorycznie krytykujac jego wypowiedzi i atakujac jego wypowiedzi 'ad hominem' ... 'sam napedzasz go do wykonywania jego kreciej roboty' - bo ma czarno na bialym ze ktos nieslusznie rzuca w niego blotem, ktos sie na niego uwzial i zamiast merytorycznej dyskusji probuje go uciszac.

jego *altruizm* dotyczy bardziej zwierzat, anizeli ludzi. Wkleilem przeciez chyba ze dwa razy na tej grupie post w ktorym o tym wyraznie pisze i jednoczesnie nie przejawia zadnych wyzszych uczuc w stosunku do czlowieka po ciezkiej chemioterapii.
jesli bedziesz ocenial czyjes przekonania na podstawie postow na usenecie czy innych _swobodnych_ wypowiedzi to coz... zapewne glosujesz w wyborach, zycze powodzenia w oddawaniu swojego glosu (a wiec i ponoszenia odpowiedzialnosci za ewentualne decyzje ludzi ktorych powolasz do wladzy). wszyscy klamia, nie wierz we wszystko co przeczytasz, itd...

jest takie zjawisko jak 'reakcja upozorowana' , zwiazana ze zjawiskiem dysonansu poznawczego. 'altruizm' 'za wszelka cene' to zwykle problemy z ego.

nie bardzo rozumiem w jaki sposob to co ten troll pisze np. na tej grupie mialoby wplynac pozytywnie na przebieg tej *rzekomej* wojny? Jest wrecz odwrotnie. Jego bzdurne, demagogiczne i agresywne posty, doprowadzily do tego, ze z grupy odeszli lub ograniczyli swoja na niej dzialalnosc wartosciowi ludzie.
mysle ze to nie tylko jego wina, ale tez i stada ludzi ktorzy z grupy robia przychodnie, salke do trollowych sporow, zaczynaja durne tematy ... zauwaz ze ci 'wartosciowi ludzie' tworza moze jeden watek na miesiac...

a o tym ze przydalyby sie podgrupy i grupa moderowana wspominalem juz dawno, jest kanal irc do tymczasowych dyskusji - pusty. robisz sztuczny tlum?

Ktos tu kiedys napisal, ze lekarze ktorzy tu pisali badz pisza robia to dla reklamy? A czy to zle ? Ja nie sadze. Dzieki temu, ze tu pisali lub nadal pisza, potencjalni pacjenci maja okazje lepiej poznac osobowosc i zasady moralne ktorymi kieruje sie dany profesjonalista. Fakt, ze tutaj pisza jest EWENEMENTEM, bowiem rzadko cos podobnego sie zdarza np. w Kanadzie czy USA. Tam lekarze za friko nie udzielaja ZADNYCH porad i z szarlatami nie wdaja sie w dyskusje w ktorych jacyc anonimowi trolle bezkarnie ich poznizaja.
no dobrze, wspaniale, ja to rozumiem. bardzo fajnie ze jest ta grupa, i bardzo zle ze sa trole. zauwaz ze to ze ktos napisal ze lekarze sie na niej rzekomo reklamuja, ale fizycznie to oni moga nawet walic posty ze spamem codziennie, jak wilicki swoje. nikt nie broni, grupa niemoderowana jest. najwyzej wyleca z serwera jak przesadza. jakis problem? jak bedzie to przeszkadzac w naukowych dyskusjach (DAJ ICH BOZIU JAK NAJWIECEJ) to machnie sie podgrupe komercyjna. swoja droga wiekszosc lekarzy stac na wlasne serwerki , fora, ew. wynajecie ludzi do tego. popatrz na takiego wilickiego, na swoje jakze pokretne teorie i zniewagi dla zdrowego rozskadku przeznaczyl osobny serwerek. wielu lekarzy tak robi rowniez, na grupe starczy ze wkleja linka.

btw. w kanadzie/usa nie udzielaja darmowych porad? masa lekarzy prowadzi wlasne fora, to swietne badanie rynku. ci ktorzy nie zaplaca/sa za daleko/szukaja informacji na wlasna reke i tak nie zaplaca/sa za daleko/znajda informacje na wlasna reke. ktos przejrzy forum, znajdzie blad w metodyce, wysle grzecznego majla - unikniemy procesow na miliony za blad w sztuce, itd.

Bo patrzysz z pozycji pacjenta. Lekarze to jedna z grup zawodowych ktora jest bardzo powaznie obciazona stresem i wielu z nich cierpi na depresje. Czesciej tez sa uzaleznieni np. od alkoholu i szybciej umieraja. Ja to znam dosc dobrze wiec pisze z autopsji:))
tia, jak dr.house ;)

coz, rozumiem, probuja przezyc, tak jak i pacjenci ;)

--

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 01-04-2009, 22:14

tomek wilicki wrote:

Piotr Curious Gluszenia Slawinski wrote:

dalej zżera fakt, że odbiłem Ci dziewczynę? :P

zgubić jeden z dość istotnych wątków psychologicznych
raczej nie, wiele 'dziewczyn' w zyciu mi ludzie 'odbijali' i problemow z tym nie mialem, za to wiecej problemow mam z ludzmi ktorzy potrafia odbic dziewczyne tylko po to zeby miec 'watek psychologiczny' na poparcie swoich urojen.

--

Re: leczenie depresji | Makro, 02-04-2009, 01:20

Piotr Curious Gluszenia Slawinski pisze:
Makro wrote:

ja znam z autopsji. i zmartwie cie ze to ty piszesz 'herezje' - za duzo teorii, za malo praktyki, polecam faktycznie wybrac sie pod jakis gabinet... realia leczenia, zwlaszcza w mniejszych miastach - sa jakie sa. to bardzo przykre niestety, ale tak po prostu jest taniej.

Pewnie, że zdarza się że ktoś jest leczony klasycznymi neuroleptykami z różnych powodów (skuteczność, cena)- zdarza się od czasu do czasu,że ktoś źle zareaguje na lek - ale to normalne w każdym leczeniu. Mimo wszystko obecnie dąży się do tego, aby pacjenci jak najmniej cierpieli z powodu przyjmowania leków. Dlatego Ciekawy jestem w ilu małych miastach widziałeś "zombi" pod gabinetami?

Wątek jednak dotyczy depresji, więc pisanie o robieniu "zombi" z ludzi w depresji pozostaje herezją. A co do praktyki to gwarantuję, że mam jej więcej niż ty ;-) .

Makro
www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | Karol, 02-04-2009, 01:46

Piotr Curious Gluszenia Slawinski napisał(a):

Karol wrote:
bardzo sie tym chwali, i zdarzylo mi sie trafic na kilka osob ktore 'uzdrawial' przypadkiem. nie chodzi mi tez o to ze to absolutny dowod - chodzi mi o mechanizm 'pozytywnego sprzezenia zwrotnego' jego dzialan - probuje pomagac ludziom UDAJE mu sie. zauwaz ze w wielu przypadkach byla bledna a raczej niekompletna diagnoza.

btw. do tego zeby tak 'uzdrawiac' to na dobra sprawe wystarczy miec troche wiedzy 'na poziomie podstawowki/wikipedii' o witaminach , i rozmawiac z duza iloscia osob. sam tez trafilem na bardzo duzo ludzi ktorym do 'powrotu do zdrowia' wystarczyla korekta diety , a wizyty u lekarzy im niewiele dawaly. nie oznacza to ze jestem geniuszem dietetyki - jak sie przyjrzec wielu tym ludziom to oni albo chodzili do lekarza od swieta , albo mieli tak ubogi zasob slownictwa/wiedzy i czasu ze nie rozumieli podstawowych spraw np. co to jest mineralogram, gdzie mozna sobie poczytac (nawet w zwyklej bibliotece) o skutkach niedoboru witamin, jak niektore somatyczne choroby zwiekszaja zapotrzebowanie lub uposledzaja wchlanianie skladnikow z pozywienia itd.
zakladajac ze trafiliby na dobrego lekarza i mieliby dosc czasu i nerwow z nim rozmawiac (i on mialby dosc czasu i nerwow dla nich ;) to nic nie wykracza tu poza 'klasyczna' medycyne.

i j/w. chodzi mi glownie o to co wywoluje u tomasza pozytywne sprzezenie zwrotne
Szczerze piszac, nie mam ani ochoty, ani czasu dluzej dyskutowac na temat trollingu uprawianego przez wilickiego na tym forum. O metodach manipulacyjnych stosowanych przez trolli internetowych mozna znalezc wystarczajaca ilosc informacji w sieci. W/g mojej oceny, wilicki jest klasycznym przykladem internetowego trolla. Jesli ktos jednak bagatelizuje te informacje, to jest to jego wybor osobisty i ewentualne konsekwencje poniesie sam.

Tym niemniej odpowiem jeszcze na ten Twoj post, bo poruszyles w nim kilka dosc kontroweryjnych zagadnien ktore teraz wypunktuje:

* opowiesci anegdotyczne o rzekomych *uleczeniach* nie maja zadnej wartosci merytorycznej i nie mozna ich powaznie traktowac. To moze byc efekt placebo.

* informacje o rzekomych *uleczeniach* rozpowszechniane przez szarlatana (ktorym moze byc niestety takze jakis lekarz) lub przez osoby anonimowe ktore nie potrafia tego faktu udokumentowac - rowniez nie mozna traktowac smiertelnie powaznie. * nie moge sie wypowiedziec na temat trafnosci lub nietrafnosci jakiejs diagnozy, bo nie widzialem dokumentacji medycznej.

* aby tak *uzdrawiac* jak to opisales, dzisiaj wystarczy na przyklad znac troche j. angielski, sprawnie poslugiwac sie wyszukiwarka google, posiasc umiejetnosc bezwzglednego wykorzystywania: ludzkich slabostek, wiary w przesady i mity oraz braku po prostu rzetelnej wiedzy, a nawet nierzadko zwyklego lenistwa i ignorancji.

Nastepnie mozna wejsc na grupe na ktorej pisza lekarze i zaczac ich ta *wiedza* bombardowac domagajac sie od nich wyjasnienia pewnych zagadnien. Jesli lekarze nie reaguja, to zaczyna sie im robic przerozne zarzuty, a nastepnie oskarzac, ze sa np. niekompetentni i glupi:)...a publicznosc grupowa obserwuje i wyciaga wnioski.....

* aby miec az tyle czasu dla kazdego pacjenta aby konsultowac go np. przez kilka godzin, to lekarz musialby pracowac non stop przez 24 godziny na dobe i zarabiac ogromne sumy, bo tego typu leczenie o ktorym piszesz jest nawet mozliwe, ale bardzo kosztowne !
o wlasnie, to teraz ty podaj przyklady, moze warto by bylo zrobic 'resume' tych przypadkow dla prawdziwych lekarzy.
nie mam az tyle czasu aby zabawiac sie w robienie takiego *resume*. Zreszta prawdziwi lekarze na pewno go nie potrzebuja.

widze troche nie rozumiesz o co mi chodzilo. chodzi mi o to jak tworza sie urojenia w glowie Tomasza. mowiac prostym jezykiem - karmiac trolla czesto zakladano ze troll jest inteligentniejszy i ma mniej zludzen niz bylo w istocie.
Rozumiem Cie bardzo dobrze, ale mechanizm powstawania urojen w glowie internetowgo trolla, zupelnie mnie nie intersuje. Ale to co napisales powyzej jest trafnym spostrzezeniem.

ja tez tego doswiadczylem i jedyne co dodam to ze szarlataneria w moim otoczeniu zajmuje bardzo rowno pozycje zarowno 'konwencjonalne' jak i 'niekonwencjonalne'. i nie ma tu jakiegos wiekszego spisku - po prostu ci ludzie z tego zyja.
Pelna zgoda.
co do prostego algorytmu jak rozpoznac - to ja chetnie poprosze, bo mi sprawia to nadal duza trudnosc.
Ha ! jest to nawet dosc proste i taki algorytm dla nieprofesjonalistow istnieje, jesli znasz troche j.angielski, to moge wrzucic Ci na grupe pewien link, pod ktorym znajdziesz niezbedne informacje.

w pelni sie zgodze. to co robi Tomasz to czesto wyciaganie wiedzy z kontekstu. a wiedze to on posiada , i czesto daje maly cukiereczek bo wie jaki bedzie rozwoj choroby, a pozniej jak juz pojawi sie zaufanie to atakuje propaganda. a to juz cios ponizej pasa.
zgoda co do wyciagania wiedzy, a raczej informacji z kontekstu, ale *wiedze* ktora posiadl wilicki mozesz miec rowniez Ty, o ile bedzie Ci sie chcialo wrzucac w google konkretne hasla:)

a ty wierzysz ze jakims 'postem' sie go od niej odwiedzie? zwroc uwage ze probujesz zepchnac odpowiedzialnosc za jego akcje na mnie. powiem tak - to co pisze zostaje w archiwum, podpisuje sie pod tym imieniem i nazwiskiem, zasmieca pierdolami _wlasne_ forum. sam robi z siebie 'matke terese'. chce miec do tego kogos na sumieniu ? prosze bardzo. slepo wierzy w to co glosi - rowniez jego problem.
nie nie wierze, ze go zniechece. Wielu to probowalo wczesniej zrobic i jak widac, oni odeszli, a wilicki zostal i grupa ledwo zipie:)

Ja nie probuje zepchnac na Ciebie jego akcji, tylko uwazam, ze niepotrzebnie ciagniesz ten temat i teraz i ja sie w niego wciagnalem.
odwroce tez kota ogonem - niemerytorycznie krytykujac jego wypowiedzi i atakujac jego wypowiedzi 'ad hominem' ... 'sam napedzasz go do wykonywania jego kreciej roboty' - bo ma czarno na bialym ze ktos nieslusznie rzuca w niego blotem, ktos sie na niego uwzial i zamiast merytorycznej dyskusji probuje go uciszac.
Jest akurat odwrotnie, to on na mnie wczesniej rzucal blotem kiedy udowodnilem mu, ze przlapalem go na oszustwach. Zadalem mu takze na tej grupie kilka merytorycznych pytan na ktore nie raczyl mi odpowiedziec, bo przewrotnie oznajmil, ze jestem w jego KF:))

jesli bedziesz ocenial czyjes przekonania na podstawie postow na usenecie czy innych _swobodnych_ wypowiedzi to coz... zapewne glosujesz w wyborach, zycze powodzenia w oddawaniu swojego glosu (a wiec i ponoszenia odpowiedzialnosci za ewentualne decyzje ludzi ktorych powolasz do wladzy). wszyscy klamia, nie wierz we wszystko co przeczytasz, itd...
wypowiedzi na grupach internetowych sa swietna i jedyna w swoim rodzaju mozliwoscia poznania kim dany czlowiek jest i co w jego glowie siedzi. Aby jeszcze dokladniej kogos anonimowego poznac, mozna przeciez *umiec* dowiedziec sie tego z przeprowadzonej bezposrednio rozmowy z tym anonimowym grupowiczem:)

jest takie zjawisko jak 'reakcja upozorowana' , zwiazana ze zjawiskiem dysonansu poznawczego. 'altruizm' 'za wszelka cene' to zwykle problemy z ego.
a altruizm pozorowany ? :)

mysle ze to nie tylko jego wina, ale tez i stada ludzi ktorzy z grupy robia przychodnie, salke do trollowych sporow, zaczynaja durne tematy ... zauwaz ze ci 'wartosciowi ludzie' tworza moze jeden watek na miesiac...
tak, zgoda.
a o tym ze przydalyby sie podgrupy i grupa moderowana wspominalem juz dawno, jest kanal irc do tymczasowych dyskusji - pusty. robisz sztuczny tlum?
znam to sprawe, ale chyba juz nie ma tutaj osob tym tematem zaintersowanych.

no dobrze, wspaniale, ja to rozumiem. bardzo fajnie ze jest ta grupa, i bardzo zle ze sa trole. zauwaz ze to ze ktos napisal ze lekarze sie na niej rzekomo reklamuja, ale fizycznie to oni moga nawet walic posty ze spamem codziennie, jak wilicki swoje. nikt nie broni, grupa niemoderowana jest. najwyzej wyleca z serwera jak przesadza. jakis problem? jak bedzie to przeszkadzac w naukowych dyskusjach (DAJ ICH BOZIU JAK NAJWIECEJ) to machnie sie podgrupe komercyjna.
nie moge sie na ten temat wypowiadac i nie mam pojecia czy sa tutaj jeszcze lekarze ktorzy by sie tym zagadnieniem intersowali.

swoja droga wiekszosc lekarzy stac na wlasne serwerki , fora, ew. wynajecie ludzi do tego. popatrz na takiego wilickiego, na swoje jakze pokretne teorie i zniewagi dla zdrowego rozskadku przeznaczyl osobny serwerek. wielu lekarzy tak robi rowniez, na grupe starczy ze wkleja linka.
i jak zdazylem sie zorientowac niektorzy lekarze maja zalozone ale glownie specjalistyczne strony internetowe. Tam nie podyskutujesz tak jak sie kiedys dyskutowalo na tej grupie.

btw. w kanadzie/usa nie udzielaja darmowych porad? masa lekarzy prowadzi wlasne fora, to swietne badanie rynku. ci ktorzy nie zaplaca/sa za daleko/szukaja informacji na wlasna reke i tak nie zaplaca/sa za daleko/znajda informacje na wlasna reke. ktos przejrzy forum, znajdzie blad w metodyce, wysle grzecznego majla - unikniemy procesow na miliony za blad w sztuce, itd.
W Kanadzie i USA takiej grupy jaka kiedys byla ta, niestety NIE ZNAJDZIESZ. Owszem sa grupy i fora, ale prowadza je albo studenci medycyny, albo osoby ktore chorowaly badz choruja na jakies nieuleczalne choroby. Sa tez strony internetowe prowadzone przez lekarzy podobnego typu jak te w Polsce, gdzie dyskusji zadnej w zasadzie nie ma, tylko rozmowa odbywa sie w/g schematu: pacjent pyta, a lekarz zdawkowo odpowiada. Na stronie takiej masz podany m.innymi adres jego gabinetu:)

tia, jak dr.house ;)
Eh, niestety to prawda. W sieci znajdziesz na ten temat troche publikacji.
coz, rozumiem, probuja przezyc, tak jak i pacjenci ;)
Hmm.......

Dzieki za dyskusje, ale z mojej strony w tym temacie EOT.

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 02-04-2009, 02:14

Makro wrote:

Wątek jednak dotyczy depresji, więc pisanie o robieniu "zombi" z ludzi w depresji pozostaje herezją. A co do praktyki to gwarantuję, że mam jej więcej niż ty ;-) .

tia? A w ilu psychiatrykach byłeś? :D

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Makro, 02-04-2009, 02:39

tomek wilicki pisze:
Makro wrote:

tia? A w ilu psychiatrykach byłeś? :D

W kilku i prawdopodobnie kilka jeszcze odwiedzę. Mam nadzieję, że zapoznam się z jak największą ich liczbą, aby zwiększać swoje doświadczenia.

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 02-04-2009, 03:38

Makro wrote:

W kilku i prawdopodobnie kilka jeszcze odwiedzę. Mam nadzieję, że zapoznam się z jak największą ich liczbą, aby zwiększać swoje doświadczenia.
serio, jako pacjent?

Ah, jako lekarz.... no, to zmienia postać rzeczy.

Pamiętam historię jednego lekarza, który w ramach eksperymentu poszedł do psychiatryka jako pacjent. Po bardzo krótkim czasie spróbował przerwać to doświadczenie, bo czuł że zaczyna wariować, przekonywał lekarzy że jest normalny, że nic mu nie jest...

Jak to dokładnie dalej wszystko szło - nie pamiętam teraz, tak czy tak, kolesia doprowadzili do wyjątkowo ciężkiej choroby - bodaj czy nie skończyło się trwałym uszkodzeniem mózgu. Z zupełnie zdrowego, bardzo inteligentnego człowieka kilka czy kilkanaście miesięcy zrobiło wraka, który nie był w stanie funkcjonować.

Spróbuj kiedyś popatrzeć z drugiej strony, może zmienisz opinie o paru rzeczach.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 02-04-2009, 05:44

Karol wrote:

Szczerze piszac, nie mam ani ochoty, ani czasu dluzej dyskutowac na temat trollingu uprawianego przez wilickiego na tym forum.


* aby miec az tyle czasu dla kazdego pacjenta aby konsultowac go np. przez kilka godzin, to lekarz musialby pracowac non stop przez 24 godziny na dobe i zarabiac ogromne sumy, bo tego typu leczenie o ktorym piszesz jest nawet mozliwe, ale bardzo kosztowne !
w pelni sie zgadzam z tym wypunktowaniem, i mysle ze widzimy sprawe tak samo.

btw ostatniego punktu to swego czasu interesowalem sie mozliwoscia uzycia sztucznej inteligencji (a raczej prostych 'rozpoznawaczy prawidlowosci') do 'zalatwiania' wywiadow z pacjentami i ich organizowania. od takie - pacjent czeka w poczekalni, po co ma czekac jak moze sobie 'porozmawiac' z czat-botem (o ile umie pisac i czytac ze zrozumieniem ;) , ktory mu ewentualnie powyswietla troche stronek na wiki, a zapis przebiegu rozmowy i baze danych 'wiedzy' przedstawi lekarzowi. ostatnio stwierdzilem ze bardzo waznym elementem takiego systemu jest kamera, i system rozpoznawania takze pozycji i ruchow ciala (np. wykrywajacy drobne zmiany neurologiczne , podobnie jak robia to systemy 'wychwytujace' wzory 'podejrzanych' zachowan np. kieszonkowcow na lotniskach)

i na takie tematy wolalbym rozmawiac na grupie (lub poza nia), np. bardzo chetnie pomoglbym przy uruchamianiu i testowaniu takiego projektu.

Ha ! jest to nawet dosc proste i taki algorytm dla nieprofesjonalistow istnieje, jesli znasz troche j.angielski, to moge wrzucic Ci na grupe pewien link, pod ktorym znajdziesz niezbedne informacje.
tak , znam angielski, bardzo chetnie poczytam. btw. tematy offtopicowe / personalne mysle dobrze dobrym zwyczajem przeniec na irc ( #medycyna na polska.irc.pl)
Dzieki za dyskusje, ale z mojej strony w tym temacie EOT.
mhm i bardzo dobrze, do niczego konstruktywnego bysmy nie doszli --

Re: leczenie depresji | Makro, 02-04-2009, 07:53

tomek wilicki pisze:
Makro wrote:

serio, jako pacjent?

Ah, jako lekarz.... no, to zmienia postać rzeczy.

Pamiętam historię jednego lekarza, który w ramach eksperymentu poszedł do psychiatryka jako pacjent. Po bardzo krótkim czasie spróbował przerwać to doświadczenie, bo czuł że zaczyna wariować, przekonywał lekarzy że jest normalny, że nic mu nie jest...

Jak to dokładnie dalej wszystko szło - nie pamiętam teraz, tak czy tak, kolesia doprowadzili do wyjątkowo ciężkiej choroby - bodaj czy nie skończyło się trwałym uszkodzeniem mózgu. Z zupełnie zdrowego, bardzo inteligentnego człowieka kilka czy kilkanaście miesięcy zrobiło wraka, który nie był w stanie funkcjonować.

Spróbuj kiedyś popatrzeć z drugiej strony, może zmienisz opinie o paru rzeczach.

Dziękuje, ale nie skorzystam z twoich porad. Skąd bierzesz te historyjki wyssane z palca dla potwierdzenia twoich teorii?

Makro

www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 02-04-2009, 19:20

Makro wrote:

Dziękuje, ale nie skorzystam z twoich porad. Skąd bierzesz te historyjki wyssane z palca dla potwierdzenia twoich teorii?
z wyssanych z palca badań publikowanych w MedLine, oczywiście.

dżizes, i tacy mają nas leczyć...

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 02-04-2009, 20:35

On Thu, 02 Apr 2009 03:44:58 +0200, Piotr Curious Gluszenia Slawinski wrote:

btw ostatniego punktu to swego czasu interesowalem sie mozliwoscia uzycia sztucznej inteligencji (a raczej prostych 'rozpoznawaczy prawidlowosci') do 'zalatwiania' wywiadow z pacjentami i ich organizowania. od takie - pacjent czeka w poczekalni, po co ma czekac jak moze sobie 'porozmawiac' z czat-botem (o ile umie pisac i czytac ze zrozumieniem ;) , ktory mu ewentualnie powyswietla troche stronek na wiki, a zapis przebiegu rozmowy i baze danych 'wiedzy' przedstawi lekarzowi.
To się mija z celem nieco. Algorytm może oceniać to co pacjent mówi lub pisze, ale jest pozbawiona kontekstu. AI może przez 30 minut zadawać mnóstwo pytań ta temat objawów grypy, a człowiek w 30 sekund zauważy np. nieistotne dla pacjenta subtelne zażółcenie białkowek i pokieruje wywiad we właściwym kierunku. Na podobnej zasadzie działają ankiety, które pacjent wypełnia w poczekalni, ale - jak mi się wydaje - z wyzej wymienionych względów dotyczą one raczej wywiadu epidemiologicznego, niż rozpoznawania aktualnej choroby. Dlatego są kraje, gdzie praca lekarza jest bardzo droga, istnieje zawód asystenta lekarza.

ostatnio stwierdzilem ze bardzo waznym elementem takiego systemu jest kamera, i system rozpoznawania takze pozycji i ruchow ciala (np. wykrywajacy drobne zmiany neurologiczne , podobnie jak robia to systemy 'wychwytujace' wzory 'podejrzanych' zachowan np. kieszonkowcow na lotniskach)
Po co kamera, skoro lekarz zrobi to szybciej i pewnie lepiej?...

Acz są rozwiązania opierające się na podobnych założeniach, mierzące np. sposób, w jaki pacjent obciąża stopy, lub niektóre parametry chodu - wykorzystywane o ile wiem raczej w neurorehabilitacji niż diagnostyce (ale mogę się mylić).

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 02-04-2009, 21:03

On Thu, 02 Apr 2009 03:44:58 +0200, Piotr Curious Gluszenia Slawinski wrote:

btw ostatniego punktu to swego czasu interesowalem sie mozliwoscia uzycia sztucznej inteligencji (a raczej prostych 'rozpoznawaczy prawidlowosci') do 'zalatwiania' wywiadow z pacjentami i ich organizowania. od takie - pacjent czeka w poczekalni, po co ma czekac jak moze sobie 'porozmawiac' z czat-botem (o ile umie pisac i czytac ze zrozumieniem ;) , ktory mu ewentualnie powyswietla troche stronek na wiki, a zapis przebiegu rozmowy i baze danych 'wiedzy' przedstawi lekarzowi.
To się mija z celem nieco. Algorytm może oceniać to co pacjent mówi lub pisze, ale jest pozbawiony "kontekstu". AI może przez 30 minut zadawać mnóstwo pytań ta temat objawów grypy, a człowiek w 30 sekund zauważy np. nieistotne dla pacjenta subtelne zażółcenie białkowek i pokieruje wywiad we właściwym kierunku. Na podobnej zasadzie działają ankiety, które pacjent wypełnia w poczekalni, ale - jak mi się wydaje - z wyzej wymienionych względów dotyczą one raczej wywiadu epidemiologicznego, niż rozpoznawania aktualnej choroby. Dlatego w krajach, gdzie praca lekarza jest bardzo droga, istnieje zawód asystenta lekarza.

ostatnio stwierdzilem ze bardzo waznym elementem takiego systemu jest kamera, i system rozpoznawania takze pozycji i ruchow ciala (np. wykrywajacy drobne zmiany neurologiczne , podobnie jak robia to systemy 'wychwytujace' wzory 'podejrzanych' zachowan np. kieszonkowcow na lotniskach)
Po co kamera, skoro lekarz zrobi to szybciej i pewnie lepiej?...

Acz są rozwiązania opierające się na podobnych założeniach, mierzące np. sposób, w jaki pacjent obciąża stopy, lub niektóre parametry chodu - wykorzystywane o ile wiem raczej w neurorehabilitacji niż diagnostyce (ale mogę się mylić).

m. (supersedesowo)
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | Makro, 03-04-2009, 01:39

tomek wilicki pisze:
Makro wrote:

z wyssanych z palca badań publikowanych w MedLine, oczywiście.

dżizes, i tacy mają nas leczyć...

Pamiętam historię jednego lekarza, który w ramach eksperymentu poszedł do psychiatryka jako pacjent. Po bardzo krótkim czasie spróbował przerwać to doświadczenie, bo czuł że zaczyna wariować, przekonywał lekarzy że jest normalny, że nic mu nie jest...

Jak to dokładnie dalej wszystko szło - nie pamiętam teraz, tak czy tak, kolesia doprowadzili do wyjątkowo ciężkiej choroby - bodaj czy nie skończyło się trwałym uszkodzeniem mózgu. Z zupełnie zdrowego, bardzo inteligentnego człowieka kilka czy kilkanaście miesięcy zrobiło wraka, który nie był w stanie funkcjonować.
Podaj mi proszę źródło przytoczonej historii. Jeżeli tego nie zrobisz w prosty sposób potwierdzisz swoje oszołomstwo połączone z pospolitym chamstwem. Nawet jeżeli Ci się uda znaleźć (w co wątpię) dalej cechuje twoje wypowiedzi chamstwo i prymitywna manipulacja.

Jak już kiedyś pisałem, danie takiemu indywiduum jak ten troll dostępu do internetu można porównać jedynie do wręczenia małpie brzytwy.

Makro
www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 03-04-2009, 02:58

Makro wrote:

nah, nic nie znajdę, nie poszukam. Użyję KF, co powinienem zrobić już dawno temu.

Jeśli ktoś NORMALNY chciałby znać źródła na potwierdzenie prawdziwości tej historii (swoją drogą, baaaardzo znanej), chętnie się podzielę.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | Wilgotna Włoszka, 03-04-2009, 06:47



Użytkownik "Makro" napisał w wiadomości news:gr1ctf$dar$1 [at] inews.gazeta.pl...
tomek wilicki pisze:

Dziękuje, ale nie skorzystam z twoich porad. Skąd bierzesz te historyjki wyssane z palca dla potwierdzenia twoich teorii?
tinyurl.com/d482kz

Re: leczenie depresji | Wilgotna Włoszka, 03-04-2009, 06:47



Użytkownik "tomek wilicki" napisał w wiadomości news:gr0ttk$os4$1 [at] inews.gazeta.pl...
Makro wrote:

serio, jako pacjent?

Ah, jako lekarz.... no, to zmienia postać rzeczy.

Pamiętam historię jednego lekarza, który w ramach eksperymentu poszedł do psychiatryka jako pacjent. Po bardzo krótkim czasie spróbował przerwać to doświadczenie, bo czuł że zaczyna wariować, przekonywał lekarzy że jest normalny, że nic mu nie jest...

Jak to dokładnie dalej wszystko szło - nie pamiętam teraz,
A pamiętasz jak mamusia siłą zabrała Tomusiowi pilota od telewizora, zbiła pasem dupę i kazała iść spać?

Re: leczenie depresji | Makro, 03-04-2009, 07:54

Wilgotna Włoszka pisze:
A pamiętasz jak mamusia siłą zabrała Tomusiowi pilota od telewizora, zbiła pasem dupę i kazała iść spać?

Dziękuję bardzo. Myślę sobie, że świetnie pokazane zostało jak "tomuś" żyje sobie w świecie gdzie rzeczywistość z Medline z fikcją literacką mu się myli. Co się stanie jak on jeszcze telewizje poogląda? Wtedy to dopiero będzie na liście strasznie.

Makro
www.mam-efke.pl Portal i forum o psychiatrii psychiatra.miasta.pl Blog o Zakręcie

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 03-04-2009, 17:43

Wilgotna Włoszka wrote:

A pamiętasz jak mamusia siłą zabrała Tomusiowi pilota od telewizora, zbiła pasem dupę i kazała iść spać?
te, dowciapna :D

Dzięki za linka, bo w sumie to nie mogłem tego znaleźć. Nawet zacząłem mieć wątpliwości, czy czegoś nie pokręciłem i nie pomyliłem wymyślonej opowieści z rzeczywistością, albo że po prostu przekręciłem opowieść jednego z pacjentów tego badania:

pl.wikipedia.org/...t_Rosenhana

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 03-04-2009, 17:59

tomek wilicki wrote:

Nawet zacząłem mieć wątpliwości, czy czegoś nie pokręciłem i nie pomyliłem wymyślonej opowieści z rzeczywistością, albo że po prostu przekręciłem opowieść jednego z pacjentów tego badania:

kurcze, nie znasz przypadkiem tej historii na podstawie której napisano książkę "Kuracja"? Bo widzę, że to też fikcja, w recenzjach jest że pierwowzorem była historia prawdziwa, ale nigdzie nie piszą która dokładnie historia.

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P

(OT) do Piotra - leczenie depresji | Karol, 04-04-2009, 16:59

Piotr Curious Gluszenia Slawinski napisał(a):

tak , znam angielski, bardzo chetnie poczytam. btw. tematy offtopicowe / personalne mysle dobrze dobrym zwyczajem przeniec na irc ( #medycyna na polska.irc.pl)
Piotrze,

mysle, ze warto jednak na tej grupie podac te linki.

tinyurl.com/cq9ch5

i ponizej adresy wartosciowych stron, gdzie mozna znalezc cala mase materialow o interujacym Cie temacie:

www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/quacksell.html" target="_blank">www.quackwatch.or...cksell.html insti.physics.sun.../quack.html en.wikipedia.org/wiki/Quackery en.wikipedia.org/wiki/Charlatan www.quackwatch.org/

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 17-04-2009, 06:30

Marek Bieniek wrote:

On Thu, 02 Apr 2009 03:44:58 +0200, Piotr Curious Gluszenia Slawinski wrote:

To się mija z celem nieco. Algorytm może oceniać to co pacjent mówi lub pisze, ale jest pozbawiony "kontekstu". AI może przez 30 minut zadawać mnóstwo pytań ta temat objawów grypy, a człowiek w 30 sekund zauważy np. nieistotne dla pacjenta subtelne zażółcenie białkowek i pokieruje wywiad we właściwym kierunku. Na podobnej zasadzie działają ankiety, które pacjent wypełnia w poczekalni, ale - jak mi się wydaje - z wyzej wymienionych względów dotyczą one raczej wywiadu epidemiologicznego, niż rozpoznawania aktualnej choroby. Dlatego w krajach, gdzie praca lekarza jest bardzo droga, istnieje zawód asystenta lekarza.
system 'rozrywki' dla pacjenta w poczekalni jest za to pomijalnie tani (koszt komputera przenosnego mogacego go udzwignac to wspolczesnie ~300pln przy zamowieniu jednostkowym i ~100pln przy zamowieniu hurtowym) , i nie 'zwalnia' lekarza od podejmowania decyzji. za to moze sie przydac gdy lekarz potrzebuje wiecej danych.

a mozliwosci AI nie doceniasz, moze byc czule na nie tylko na kontekst - ktorym pacjent moze manipulowac, ale moze przeprowadzac testy czasu reakcji, przeprowadzac testy sugestii (np. wyswietlac 10 obrazkow w stylu 'ktore tabletki wydaja ci sie najbarzdziej apetyczne' ) itd.

Po co kamera, skoro lekarz zrobi to szybciej i pewnie lepiej?...

Acz są rozwiązania opierające się na podobnych założeniach, mierzące np. sposób, w jaki pacjent obciąża stopy, lub niektóre parametry chodu - wykorzystywane o ile wiem raczej w neurorehabilitacji niż diagnostyce (ale mogę się mylić).

m. (supersedesowo)
bo kamera robi to o wiele nizszym kosztem, nie meczy sie i nie bierze urlopow.

i nie jestem pewien czy wolniej i mniej pewnie, bo baza danych 'uczacego' sie algorytmu moze byc sprzezona przez siec z tysiacami takich kamer , oraz przechowywac dane przez dziesiatki, jesli nie setki lat.

sama dlugosc gromadzenia danych moze byc sporym argumentem, lekarz zyje przecietnie ~70 lat, z czego ~30 jest aktywny zawodowo.

system komputerowy bez problemu moze przetrwac 100 , dane moga byc kopiowane - sa w formie cyfrowej, wiec nie ma zadnego fizycznego limitu ich 'trwalosci'.

drugi argument to czas obserwacji, lekarz ma na pacjenta przecietnie ~10-20 minut czasu. pacjent w poczekalni spedza przecietnie ~2-3 godziny, jesli liczyc sam czas oczekiwania na wizyte, a mozna do tego doliczyc jeszcze czas kiedy przychodzi po wznowienia recept, rejestrowac sie, wypelniac dokumenty zwiazane z leczeniem, refundacja, zakladaniem kart itd, lacznie ten czas liczy sie w godzinach .

kolejny argument jest czysto ekonomiczny i pozamedyczny - ta sama kamera zapewnia najzwyklejszy w swiecie monitoring i system wczesnego ostrzegania przed np. wandalizmem lub zgonem.

oczywiscie od tego tez sa ochroniarze i pielegniarki, ale np. w polskich warunkach ich obecnosc to wieksze science-fiction niz obecnosc kamer.

--

Re: (OT) do Piotra - leczenie depresji | Piotr Curious Gluszenia Slawinski, 17-04-2009, 06:31

Karol wrote:

mysle, ze warto jednak na tej grupie podac te linki.

tinyurl.com/cq9ch5

i ponizej adresy wartosciowych stron, gdzie mozna znalezc cala mase materialow o interujacym Cie temacie:

www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/quacksell.html" target="_blank">www.quackwatch.or...cksell.html insti.physics.sun.../quack.html en.wikipedia.org/wiki/Quackery en.wikipedia.org/wiki/Charlatan www.quackwatch.org/

dziekuje
--

Re: leczenie depresji | Marek Bieniek, 17-04-2009, 19:51

On Fri, 17 Apr 2009 04:30:42 +0200, Piotr Curious Gluszenia Slawinski wrote:

system 'rozrywki' dla pacjenta w poczekalni jest za to pomijalnie tani (koszt komputera przenosnego mogacego go udzwignac to wspolczesnie ~300pln przy zamowieniu jednostkowym i ~100pln przy zamowieniu hurtowym) , i nie 'zwalnia' lekarza od podejmowania decyzji. za to moze sie przydac gdy lekarz potrzebuje wiecej danych.
Ale lekarz nie potrzebuje jakichkolwiek danych, potrzebuje konkretnych danych w konkretnym kontekście. Jeśli kwestionariusz będzie zbyt obszerny przekopanie się przez niego zajmie lekarzowi więcej czasu, niż zadanie pytania.

a mozliwosci AI nie doceniasz, moze byc czule na nie tylko na kontekst - ktorym pacjent moze manipulowac, ale moze przeprowadzac testy czasu reakcji, przeprowadzac testy sugestii (np. wyswietlac 10 obrazkow w stylu 'ktore tabletki wydaja ci sie najbarzdziej apetyczne' ) itd.
Pewnie, że może. Ale testu Turinga nie przejdzie ;)

i nie jestem pewien czy wolniej i mniej pewnie, bo baza danych 'uczacego' sie algorytmu moze byc sprzezona przez siec z tysiacami takich kamer , oraz przechowywac dane przez dziesiatki, jesli nie setki lat.
Łojezu, a jakim cudem obejdziesz ochronę danych osobowych? Pacjent musiałby wyrazić świadomą zgodę na takie cóś. Już to widzę, jak będzie mu na rękę poddawanie się badaniu w centrum handlowym.

[...]
oczywiscie od tego tez sa ochroniarze i pielegniarki, ale np. w polskich warunkach ich obecnosc to wieksze science-fiction niz obecnosc kamer.
Twoja koncepcja to czyste S-F, bardziej, niż ochroniarz w poradni.

Ale kto wie, może kiedyś...

m.
Marek Bieniek (mbieniek na epic kropa pl) Na newsach jestem prywatnie i wyrażam tu swoje prywatne opinie.

Re: leczenie depresji | tomek wilicki, 17-04-2009, 20:21

Piotr Curious Gluszenia Slawinski wrote:

bo kamera robi to o wiele nizszym kosztem, nie meczy sie i nie bierze urlopow.

i nie jestem pewien czy wolniej i mniej pewnie, bo baza danych 'uczacego' sie algorytmu moze byc sprzezona przez siec z tysiacami takich kamer , oraz przechowywac dane przez dziesiatki, jesli nie setki lat.

sama dlugosc gromadzenia danych moze byc sporym argumentem, lekarz zyje przecietnie ~70 lat, z czego ~30 jest aktywny zawodowo.

system komputerowy bez problemu moze przetrwac 100 , dane moga byc kopiowane - sa w formie cyfrowej, wiec nie ma zadnego fizycznego limitu ich 'trwalosci'.

drugi argument to czas obserwacji, lekarz ma na pacjenta przecietnie ~10-20 minut czasu. pacjent w poczekalni spedza przecietnie ~2-3 godziny, jesli liczyc sam czas oczekiwania na wizyte, a mozna do tego doliczyc jeszcze czas kiedy przychodzi po wznowienia recept, rejestrowac sie, wypelniac dokumenty zwiazane z leczeniem, refundacja, zakladaniem kart itd, lacznie ten czas liczy sie w godzinach .

O, coś mądrego napisałeś.

pominąłeś najważniejszy element. Co prawda system komputerowy o wiele, wiele rzadziej popełniałby błędy, nie tylko z powodu gigantycznej wiedzy, braku błędów logicznych, ale także z powodu nie brania pod uwagę tych rzeczy, które odwracają uwagę lekarzy, byłby tańszy, same zalety

ALE

W tym systemie nie ma miejsca na lekarza, a w każdym razie na 90% lekarzy. Myślisz, że któryś z nich zgodzi się na poparcie takiego rozwiązania, co oznacza utratę pracy?

.. Wegetarianizm i Ekologia - www.vegie.pl . Nie jestem lekarzem :P


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Czym jest depresja Czym jest depresja
 
Bioetyka dla wszystkich Bioetyka dla wszystkich
 
Dziecko z zespołem Downa. Jaka to musi być miłość Dziecko z zespołem Downa. Jaka to musi być miłość
 
Kolorowe tabletki Kolorowe tabletki
 
Przewodnik psychofarmakoterapii. Działania niepożądane i powikłania Przewodnik psychofarmakoterapii. Działania niepożądane i powikłania