Powiązane leki
(opisy)

Tagi

dodatkowy wspolczulny badac zaburzenie oceniac serce wlasny bisocard teoria aszheri

Fora dyskusyjne

czerwona twarz (3)

Bradykardia? (1)

bisocard i tycie (16)

Terapia grupowa zaburzeń odżywiania (0)

Oddawanie krwi (0)

Zawroty głowy (6)

Serce (0)

Intermitujący zespół preekscytacji (1)

wyniki badan i sledziona (22)

Zakrzepica żył (0)

Zakrzepica (0)

Ciągły ból brzucha w prawym podbrzuszu (2)

Czy to coś dziwnego? (4)

zółtaczka typy B (1)

Serce (2)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » Re: Bisocard jej nie pomaga

Re: Bisocard jej nie pomaga

Paweł, 12-07-2009, 11:29

On Jul 12, 1:43pm, aszheri wrote:
On 12 Lip, 12:03, Makro wrote:

Nie obraź się Makro ,ale Twoje podejście jest ,,,, powiedziała bym nieco tendencyjne ;P z przewagą w kierunku Twojego zawodu. Na tych przykrych objawach o, których dziergam doprawdy nie trzeba się zbytnio skupiać,,, one przychodzą w najmniej oczekiwanym momencie np. w dziale mięsnym ;) - czy tam, ma się powód do nerwów,,, raczej nie. Ale ok,,, załóżmy,,, hipotetycznie, że owa osoba również bierze leki uspokajające a mimo to objawy nie ustają co więcej jak sama zaznacza z wiekiem się nasiliły?! Co wtedy proponujesz?

Powiem Ci, że to "zwalenie" lekarzy wszelkich dolegliwości fizycznych na karby nerwów jest irytującym błędem w zacnej sztuce lekarskiej. Jeśli bowiem ,,, oto powstaje sytuacja w ,której pacjent leczy się psychiatrycznie a zarazem jest chorowity,,, to może przyjść moment w ,którym 'ktoś kiedyś nie weźmie jago objawów, dolegliwości serio' tylko dla tego, że nie potrafi lub nie chce wyjść za barierę stereotypowego myślenia w stylu "wariatowi z gruntu się nie powinno wierzyć, pewnie przesadza " Taki sposób myślenia powoduje, że nawet korzonki są diagnozowane jako dolegliwość psychogenna,,,, to dopiero paranoja w parodii ,,, co Ty na TO ? ;D Mam tu na myśli takich pacjentów, którzy nie twierdzą na co dzień, że są Napoleonami,,, ale cóż,,, i Napoleon może zaniemóc i co wtedy? NIC?

-aszheri-
Absolutnie nie mam tendencji do zwalania wszystko na psychikę, ale pomyślmy...

1.Osoba młoda - zaburzenia lękowe często mają początek w okresie dojrzewania

2. Ujemny wynik holtera - nie pokazujący żadnej arytmii! poza tachykardią, jednak subiektywnie odczuwane przez pacjenta fenomeny jak:

nierówne bicie serca i subiektywne wrażenie jakby drgało i zamykało sie w nieodpowiednim momencie, ma wrażenie ,że krew uderza w nie
Nie brzmi to jak wyznania znerwicowanej osóbki, jeżeli skonfrontuje się to z wynikiem Holtera?

3. Ujemny wynik badań dodatkowych

4. W tym momencie warto popatrzeć na problem szeroko z uwzględnieniem też rachunku prawdopodobieństwa. Tylko dlatego odważyłem się zasugerować kwestię zaburzeń lękowych - przecież na tej grupie znaczna część piszących (bez obrazy) to po prostu hipochondrycy

Re: Bisocard jej nie pomaga | Makro, 12-07-2009, 23:16

aszheri napisał(a):

On 12 Lip, 20:29, Pawe=B3 wrote: bym nio ale ok,,, cza z ch iej. =EA t i serio' awet ero e=F1, =BFe edy? NIC? e e ,=BFe

.... by=E6 mo=BFe, niemniej nie zmienia to faktu, =BFe odczucia s=B1 i pustosz=B1 organizm, je=B6li nie w sensie fizycznym(cho=E6 tego,,, nie by= =B3a bym pewna ,wszak istnieje przecie=BF teoria, =BFe puls powinien by=E6 rozs=B1dnie adekwatny a serce po wysi=B3ku ma mo=BFliwie jak najszybciej powraca=E6 do normy) to psychicznie, objawiaj=B1c si=EA tej osobie odczuciami ci=EA=BFkimi do zniesienia + og=F3ln=B1 frustracj=B1. Nie wspominaj=B1c ,=BFe gdy dostaje ataku to robi z siebie publiczne po=B6miewisko, b=EAd=B1c postrzegana jak "chodz=B1ce pijane niesc=EA=B6cie= ". A zatem nie jest to tak logiczne, jak opisuj=B1 medyczne ksi=EAgi. .... nie wszystkie nie by=B3o: USG serca i bada=F1 wysi=B3kowych,,,i innych = o kt=F3rych zwyk=B3y =B6miertelnik(pacjant) nie ma poj=EAcia. znaczna

....owszem Panie doktorze ;) mam tego =B6wiadomo=B6=E6 pomimo kosmicznie okrojonej wiedzy w tym zakresie. Nie ulega jednak dyskusji i warto=B6ciowaniu fakt, =BFe hipochondryk to te=BF cz=B3owiek ,,,zgodzisz si=EA ze mn=B1? Ta pogardzana sk=B1din=B1d przypad=B3o=B6=E6 hipochondryczna jest trafn=B1 analogi=B1 bajeczki o pastuszku. (...)Mia=B3 w zwyczaju przybiega=E6 z pole= tka i wrzeszcze=E6 w niebog=B3osy ,'=BFe wilcy =B3owce zabierajom'. Z pocz=B1tk= u kilkakrotnie zgodnie z zamierzeniem uda=B3o mu si=EA wprowadzi=E6 w maliny wielu wi=EAc postanowili przy nast=EApnym alarmie nie zwraca=E6 na "przyg=B3upa" uwagi. Jednak zgodnie z przekazem, pewnego razu wilcy naprawd=EA =B3owce zabierali wi=EAc pastuszek pobieg=B3 o tym powiadomi=E6,= ,, tylko, =BFe tym razem nikt nie zareagowa=B3 pami=EAtaj=B1c co by=B3o wcze=B6niej. Mora=B3,,,, wiadomy. Analogia trafna IMAHO z tym, =BFe m=F3j drogi ,,,tu w przypadku nas hipochondryk=F3w stawk=B1 jest niekiedy ludzkie =BFycie,,,( ma=B3o?). Czy fakt, =BFe kto=B6 jest przewra=BFliwiony na swoim punkcie i chodzi maj=B1c = 30 lat co miesi=B1c,dwa do lekarza powinien mu uw=B3acza=E6 i stawia=E6 go pod "=B6cian=B1 natr=EAtnych g=B3upoli?",,, chyba tylko w Polsce. W inny kraja= ch jest normalnym, =BFe cz=B3owiek ma tylko jedno =BFycie i chce wzgl=EAdnie racjonalnie je ratowa=E6 b=B1d=BC podtrzymywa=E6 a i piel=EAgnowa=E6. Tak ...nasze autochtony to same hiro=B3y systemu,,,ale jaki tego efekt? A no taki ,=BFe co 5 kobieta umiera na raka szyjki, jaki=B6 % men=F3w na raka prostaty, a pewnie 90% wiejskich ludzi nie ma z=EAb=F3w przed 30stk=B1,,,i wiele innych danych mro=BF=B1cych krew w =BFy=B3ach. C=F3=BF jednak,,, i tak najgorsi s=B1 ci hipochondrycy. Pozdr=F3wko ;) -aszheri-
Wszystko można oceniać na wiele sposobów. Kiedy martwienie się o własne zdrowie staje się problemem ważniejszym niż realny stan zdrowia? Prawdopodobnie z powodu braku doświadczenia (jak napisałaś) nie wiesz jak może sparaliżować życie martwienie się o własne zdrowie. Znam jednostki które całe swoje funkcjonowanie podporządkowały znajdywaniu u siebie kolejnych schorzeń - w styczniu stwardnienie rozsiane, w lutym nowotwór mózgu, w marcu udar...

Dlatego proponuję politykę środka - przegięcie w każdą stronę na dłuższą metę szkodzi. Więc jeżeli przegięcie jest to zamiast poddawać się kolejnym badaniom wystarczy spróbować to wyprostować za pomocą odpowiedniej terapii.

Taka refleksja mnie nachodzi, że hipochondria to często po prostu egoizm. Ze strachu o własne wymyślne schorzenia odbiera się możliwość leczenia innym osobom, które nie biegają z każdym pryszczem do konsultanta krajowego.

Makro

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/

Re: Bisocard jej nie pomaga | Paweł Chludziński, 13-07-2009, 21:02

aszheri napisał(a):
..... pewnie nie dasz wiary, ale ja mia=B3am na przestrzeni ok 3 lat 2x tomografie i 1x MR,,, USG nie zlicz=EA i cho=E6 jestem permanentn=B1 hipo. nie by=B3o to z w=B3asnego widzimisie. To lekarze wykryli mi guza nadnerczy i 2x guza m=F3zgu,,, hyh,, doprawdy ,,,cho=E6 teoretycznie nie by=B3o ku temu jednoznacznych powod=F3w, ale,,, "cze=B6=E6 im i chwa=B3a" r=F3wnie=BF za fatyg=EA. Zatem, czy ja si=EA prosi=B3am o ten scenariusz w =BFyciu? Raczej nie,,, bo to by=B3y najgorsze momenty mojego istnienia, kt=F3re sk=B1din=B1d wydar=B3y mi z =BFyciorysu 3 cenne lata nie licz=B1c, = =BFe stres by=B3 niemo=BFebny.

=EA na d=B3u=BFsz=B1 met=EA lejnym badaniom ..

....wiesz,=BFe to nie takie proste

izm. Ze czenia innym go.

....NIE ZGADZAM SI=CA!!! nale=BF=EA do os=F3b o wielkiej wra=BFliwo=B6ci i = nosz=EA ogromne pok=B3ady empatii,,, jestem z tych pacjentek, kt=F3re bez s=B3owa przepuszcz=B1 wszystkich teoretycznie "spiesz=B1cych si=EA" a gdyby brat- hipo. poprosi=B3 mnie o tabletk=EA, kt=F3r=B1 ja musz=EA dzisiaj wzi=B1=E6,= ,, to niestety, bym j=B1 odda=B3a. Tak=BFe Twoja teoria jest spalona przynajmniej w moim przypadku. Pewien grupowy lekarz wypowiedzia=B3 kiedy=B6 tu takie m=B1dre s=B3owa: parafrazuj=B1c '=BFe lekarz powinien mie=E6 opr=F3cz g=B3= =EAbokiej teoretycznej wiedzy, intuicj=EA by odr=F3=BFnia=E6 rzecz(dolegliwo=B6ci) wa= =BFne od b=B3ahych' zgadzam si=EA z tym w ca=B3ej okaza=B3o=B6ci ale,,, My hipo-posp=F3lstwo tego nie umiemy a przynajmniej nie w takim zakresie, dlatego te=BF chodzimy do Was jak do zbawicieli,,, oczekuj=B1c, =BFe w miar=EA mo=BFno=B6ci nam pomo=BFecie,,, nie rzucaj=B1c przy tym pogardliwego tudzie=BF pe=B3nego lito=B6ci spojrzenia, gdy si=EA po raz n-t= y oka=BFe, =BFe nic nam nie dolega,,,, zn=F3w fa=B3szywy alarm. Mo=BFliwe, = =BFe uwa=BFasz mnie za tupeciar=EA bezczelnie broni=B1c=B1 swojego stanowiska,,, ale c=F3=BF,,, raczej si=EA nie zmieni=EA. Ponadto mam bogactwo ostatniego do=B6wiadczenia, gdy lekarz nie rozpozna=B3 u mnie objaw=F3w bardzo powa=BFnej choroby. Dlaczego? Moja teoria na ten temat brzmi tak : 'dla mnie i dla wielu moich autochton=F3w jest wybitnym medykiem, pomaga=B3 mi wielokro=E6 obiektywnie mnie traktuj=B1c do momentu kiedy to da=B3am mu "podk=B3adk=EA do lek=F3w" sk=B1din=B1d skrybowan=B1, na pewne potrzeby. Podk=B3adka,,, zrodzi=B3a my= =B6lenie malusie=F1ko obiektywne,,, ehh gdyby nie ta durna podk=B3adka. Oto w=B3a=B6nie tak.... pozd=F3wko -aszheri-

Nie wiem czemu traktujesz to jako osobisty atak. Zaznaczyłem, że koncentrowanie życia na poszukiwaniu niedoskonałości organizmu jest bezcelowe, a poza tym poszukiwacz pozbawia możliwości leczenia inne osoby - tutaj jest wspomniany egoizm. Medycyna powinna tak naprawdę jednoczyć potrzeby ciała i rozumu. Niestety lekarze od tego odeszli, a za nimi podążyli pacjenci. W efekcie każda dolegliwość jest zlokalizowana w narządzie, a psychika w tej teorii to zupełnie odrębny byt. Na szczęście powoli rozwija się tzw. psychosomatyka, a dokładnie wiedza o tej dziedzinie wiedzy.

Przeczytaj proszę uważnie mojej teorii na temat "zaburzeń" ze strony serca. Teoria oczywiście może być błędna ponieważ nie mam dostępu do badań dodatkowych, nie dysponuję żadnym wywiadem.

- opisana przez ciebie osoba ma problem z radzeniem sobie ze stresem, może uwarunkowane specyficznymi uwarunkowaniami (rodzina, geny) - odczuwa niepokój, często bez wyraźnej dla niej przyczyny - prawdopodobnie wiesz czym jest układ współczulny. To on jest aktywowany w sytuacji zagrożenia - to nasz mózg ocenia co jest zagrożeniem, niekiedy może być przecież nim coś zupełnie błahego -układ współczulny w ramach swojego działania przyśpiesza akcję serca, co daje dalszą koncentrację na pracy pompki - w efekcie rozwija się mechanizm błędnego koła. ( banalny bodziec -> lęk -> tachykardia ->obawa o sprawność serca -> dalsze narastanie niepokoju).

Co powiesz na temat tej teorii? Uważasz, że jest nieprawdopodobna?

Makro

Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> www.gazeta.pl/usenet/


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Teoria i praktyka poradnictwa i psychoterapii Teoria i praktyka poradnictwa i psychoterapii
 
Funkcjonowanie systemu rodziny z dzieckiem przewlekle chorym dermatologicznie Funkcjonowanie systemu rodziny z dzieckiem przewlekle chorym dermatologicznie
 
Granat owoc życia Granat owoc życia
 
Repetytorium z EKG - cześć 3 Repetytorium z EKG - cześć 3
 
Sprawność fizyczna ogólna. Testy Sprawność fizyczna ogólna. Testy