Powiązane leki
(opisy)

Otozil

Antotalgin Natural (Natrii docusas, Calendula officinalis)

Newmed (aerozol do ucha)

Solwax Active

Vaxol

Petroselin

Marin-Ratiopharm

Nasivin (Oxymetazolini hydrochloridum)

Tone

A- cerumen

Tagi

usunac reforma bebenkowy woskowina sluzba ucho blona skierowac gleboki laryngolog

Fora dyskusyjne

zobacz Płukanie ucha, perforacja błony bębenkowej (0)

zobacz Ból prawego ucha podczas ziewania. (12)

zobacz Czy to pęknięcie błony bębenkowej? (4)

zobacz Sluch jak pod kloszem po wybuchu fajerwerkow (2)

zobacz dziwne uczucie w uchu (0)

zobacz Prawe ucho (1)

zobacz Cmoknięcie w ucho i potworny ból (6)

zobacz zatkane uszy? (1)

zobacz Nawracające zatykanie uszu (3)

zobacz powikłania po usunięciu korka woskowinowego (0)

zobacz Przewlekłe, perlakowe zapalenie ucha (2)

zobacz Pobity (3)

zobacz Zatykające się ucho (0)

zobacz Szumy w uchu (0)

zobacz Pisk w uchu i gorsze słyszenie (2)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac?

Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac?

, 16-12-1999, 17:05



Najpierw nakresle geneze problemu. Wczoraj wieczorem moja dziewczyna (w slusznej wierze) zapragnela mi wyczyscic uszy (wiem, ze smiesznie brzmi, ale mi juz nie jest do smiechu). Starala sie, ale robila to na tyle nieumiejetnie, ze czesci brudu wepchnela glebiej, pewnie gdzies w okolice blony bebenkowej. Efekt stal sie taki, ze ucho mi sie przytkalo, gorzej na nie slysze i nie bardzo wiem jak je odetkac. Mechanicznie jest to wlasciwie malo wykonalne - za bardzo boli. Czy da sie to jakos wyplukac/wymyc czy musze isc z tym do laryngologa?

Dzieki za pomoc (o ile bedzie). Łukasz
Lukasz.Masko [at] students.mimuw.edu.pl "Życie człowieka jest jak papier toaletowy - długie, szare i do dupy"

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | , 16-12-1999, 18:03

On 16 Dec 1999 15:05:45 GMT, lm158945 [at] zodiac.mimuw.edu.pl (Lukasz Masko) wrote and nobody noticed it except me:

Najpierw nakresle geneze problemu. Wczoraj wieczorem moja dziewczyna (w slusznej wierze) zapragnela mi wyczyscic uszy (wiem, ze smiesznie brzmi, ale mi juz nie jest do smiechu). Starala sie, ale robila to na tyle nieumiejetnie, ze czesci brudu wepchnela glebiej, pewnie gdzies w okolice blony bebenkowej. Efekt stal sie taki, ze ucho mi sie przytkalo, gorzej na nie slysze i nie bardzo wiem jak je odetkac. Mechanicznie jest to wlasciwie malo wykonalne - za bardzo boli. Czy da sie to jakos wyplukac/wymyc czy musze isc z tym do laryngologa?
Idz do laryngologa. On wyplucze. To miedzy innymi robia laryngolodzy.

Marcin Kubicki Odp: Odp: Odp: brzmi pieknie !!!!!

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | Bleys, 16-12-1999, 18:32

Lukasz Masko wrote:
Najpierw nakresle geneze problemu. Wczoraj wieczorem moja dziewczyna (w slusznej wierze) zapragnela mi wyczyscic uszy (wiem, ze smiesznie brzmi, ale mi juz nie jest do smiechu). Starala sie, ale robila to na tyle nieumiejetnie, ze czesci brudu wepchnela glebiej, pewnie gdzies w okolice blony bebenkowej. Efekt stal sie taki, ze ucho mi sie przytkalo, gorzej na nie slysze i nie bardzo wiem jak je odetkac. Mechanicznie jest to wlasciwie malo wykonalne - za bardzo boli. Czy da sie to jakos wyplukac/wymyc czy musze isc z tym do laryngologa?
Idz do laryngologa. Niemal codziennie maja takich pacjentow i zajmuje to 2 minuty.

Bleys

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | Jacenty, 16-12-1999, 18:36

Czy da sie to
jakos wyplukac/wymyc czy musze isc z tym do laryngologa?


Kiedyś już o tym pisałem, ale powtórzę.

Kiedy mój syn miał 3 lata przepłukiwałem mu uszy przy pomocy gruszki gumowej z miękkim końcem. Tak mi poradził lekarz. Do gruszki należy naciągnąć ciepłej wody (letniej), tak aby nie powodować nieprzyjemnego uczucia w uchu. Końcówki gruszki nie wolno wkładać głęboko. Nie może ona szczelnie zatykać otworu w uchu, bo można uszkodzić błonę bębenkową (wzrost ciśnienia). Niedawno też po kąpieli zaczęło mnie pobolewać ucho. Na noc wkropliłem sobie popularny środek, Antotalgin. Przez noc spowodował on rozmięknięcie woskowiny która się musiała przemieścić i przytkało mnie na dobre. Przepłukałem sobie ucho i poskutkowało. Wyleciał kawałek woskowiny twardy jak patyk. Ponieważ dawno już nie robiłem tego zabiegu, to trwało to dość długo (10 - 15 prób). Rzecz polega na tym, aby w odpowiednim kierunku skierować strumień wody, i trzeba przy tym delikatnie odciągać koniec ucha (tradycyjne miejsce na kolczyki). Ponieważ na początku mi to nie wychodziło (sobie znacznie trudniej niż komuś), to wsadziłem sobie w ucho zapałkę, aby zobaczyć w lustrze w jakim kierunku idzie kanał słuchowy. Potem w tym samym kierunku starałem się ustawić końcówkę gruszki. Jak wyleciała woskowina, nie było żadnego problemu z pozbyciem się wody.

Powodzenia i zachowaj ostrożność Jacenty

Odp: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | Alicja, 17-12-1999, 09:03

Idz do laryngologa. Niemal codziennie maja takich pacjentow i zajmuje to 2 minuty.

Bleys
Ale zeby sie tam dostac trzeba: - isc do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie - zarejestrowac sie osobiscie w okienku o 7 rano (telefonicznie rejestruja od 9 jak juz nie ma numerków) - przychodzimy na wyznaczona godzine po czym czekamy pól godziny pod drzwiami bo cos sie pani doktor poprzesuwalo Powodzenia

P.S. Zastanawiam sie czy posty w stylu "idz do lekarza" to czysta zlosliwosc, czy nieswiadomosc jak ten burdel (tj. "sluzba zdrowia") funkcjonuje.

Re: Odp: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | Bleys, 17-12-1999, 11:21



Alicja wrote:

P.S. Zastanawiam sie czy posty w stylu "idz do lekarza" to czysta zlosliwosc, czy nieswiadomosc jak ten burdel (tj. "sluzba zdrowia") funkcjonuje.
Zlosliwosc? Coz, ja mu przez internet uszu nie umyje;) A on samemu probojac moze tylko wepchac sobie woskowine glebiej, albo uszkodzic blone bebenkowa uzywajac jakis agresywnych rozpuszczalnikow. Co do nieswiadomosci, to troche masz racje;) Ja z publiczna sluzba zdrowia nie mialem doczyniania od zakonczenia studiow. Czego i Tobie zyczy

Bleys

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | , 17-12-1999, 15:34

On Fri, 17 Dec 1999 07:03:28 GMT, Alicja wrote: [...]
Ale zeby sie tam dostac trzeba: - isc do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie - zarejestrowac sie osobiscie w okienku o 7 rano (telefonicznie rejestruja od 9 jak juz nie ma numerków) - przychodzimy na wyznaczona godzine po czym czekamy pól godziny pod drzwiami bo cos sie pani doktor poprzesuwalo
W koncu poszedlem do lekaza. Ale udalo mi sie przycwaniakowac, bo poszedlem do szpitala na ostry dyzur laryngologiczny. troche musialem poczekac, ale zalatwili mi to bez lekaza ogolnego i nawet bez ksiazeczki zdrowia. A co do burdelu - to sie zgadzam. Gdybym mial chwile czasu, poszedlbym prywatnie. Tyle, ze mi sie spieszylo. Bolace ucho to nic przyjemnego.

Pozdrawiam.

Łukasz
Lukasz.Masko [at] students.mimuw.edu.pl "Życie człowieka jest jak papier toaletowy - długie, szare i do dupy"

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | Kamil Uminski, 17-12-1999, 16:08

Witam !

"Jacenty" rzecze:
Czy da sie to
Kiedyś już o tym pisałem, ale powtórzę. Kiedy mój syn miał 3 lata przepłukiwałem mu uszy przy pomocy gruszki gumowej z miękkim końcem. Tak mi poradził lekarz. [...]
Po pierwsze - nalezy usunac czopujaca przewod sluchowy woskowine.

Moze to sprobowac zrobic lekarz rodzinny, a gdy jest ona zbyt gleboko powinien skierowac do laryngologa. Tam pod kontola wzroku (mikroskop uszny) oraz uzywajac odpowiednich narzedzi mozna bezpiecznie manipulowac w uchu. Mozna rowniez udac sie do laryngologa bezposrednio (np na dyzur do szpitala) - powinien potraktowac ten problem jako naglacy i przyjac bez skierowania...

Co do przepisu na temat plukania - wszystko byloby dobrze, ale pod warunkiem, ze blona bebenkowa nie jest uszkodzona - przebita lub dziurawa, co moglo na przyklad powstac po wyzej opisanych manipulacjach lub po zapaleniu ucha srodkowego.

Plukanie w takim przypadku moze spowodowac wepchniecie woskowiny do ucha srodkowego, a w konsekwencji zakazenie, zapalenie, utrate sluchu i koniecznosc operacyjnego oczyszczenia ucha srodkowego...

Przy podejrzeniu uszkodzenia blony bebenkowej laryngolog nie uzywa plynu lecz maly ssak, ktorym wyciaga woskowine bardzo delikatnie...

Pozdrawiam serdecznie,

Kamil Uminski -- !^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^!^! "Time Flies Like An Arrow, But Fruit Flies Like Bananas." drumil [at] klio.umcs.lublin.pl Serwis Nie Tylko Medyczny - klio.umcs.lublin.pl/~drumil !v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!v!

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | =DobeX=, 18-12-1999, 00:25



P.S. Zastanawiam sie czy posty w stylu "idz do lekarza" to czysta zlosliwosc, czy nieswiadomosc jak ten burdel (tj. "sluzba zdrowia") funkcjonuje.

Porada była bardzo dobra !!! To jak funkcjonuje służba zdrowia to wynik refo rmy a nie zasługa lekarzy. A to, że pani doktor coś się pomiesza w terminac - no, cóż każdy jest tylko człowiekiem... I to dobrze, że tylko w terminach się pomiesza pani doktor...

-- Pozdrawiam Dariusz =DobeX= Dobosz

www.dobex.w.pl mailto:dobex [at] free.med.pl

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | Alicja, 20-12-1999, 09:37



Porada była bardzo dobra !!! To jak funkcjonuje służba zdrowia to wynik reformy a nie zasługa lekarzy
Dobra porada pojawiła się później - żeby poszedł na pogotowie, jak zresztą zrobił :)

Sory że jeszcze ciągnę ten temat, ale jestem świeżo po wizycie u laryngologa (przejścia jak wyżej) i adrenalina jeszcze mi nie opadła. Dzieciaka rozbolało ucho, poszłam z nim do lekarza rodzinnego (trafiła mi się naprawdę porządna babeczka - jako jedna z nielicznych chwalę sobie reformę zdrowia właśnie za to że mogłam sobie takiego lekarza wybrać). Badanie trwało dość długo - specjalnym wziernikiem laryngologicznym. Stwierdziła jakąś plamkę na błonie bębenkowej - możliwa mała dziurka, dała maść i skierowanie do laryngologa, żeby dokładniej obejrzał. A wiecie co zrobił laryngolog? Rzucił okiem! Dosłownie - badanie trwało dwie sekundy - po jednej na każde ucho. Mówię o tej plamce - on niczego nie zauważył (nic dziwnego - przez sekundę?). Wypisał antybiotyk, nie pytając naturalnie czy dzieciak nie jest na coś uczulony - bo niby po co? I do widzenia. Cała wizyta trwała może minutę. I co? To reforma zdrowia jest winna?

Problem z lekarzami polega głównie na tym, że traktują pacjenta jak ostatniego idiotę - jak wyraźnie nie spytasz, co ci dolega, to nie raczą poinformować - może sami nie wiedzą? Mamy tu zakładową lekarkę, która leczy wszystkie choroby biseptolem i zwolnieniami i nawet nie każe się rozbierać do badania - na oko wie ile dni wypisać, ale jak przyszłam do niej (jeszcze przed reformą) po skierowanie na badanie cukru, to była ogromnie urażona - bo to ona jest lekarzem i jakiś pacjent nie będzie decydował jaki badania są mu potrzebne. I co znowu winna reforma?

Skąd się bierze powszechne przepisywanie antybiotyków? Przecież wiadomo, że na wirusy nie pomoże. Bo oczywiście łatwiej wypisać drogi antybiotyk i zwolnienie lekarskie niż porządnie zbadać i dwa trzy dni poobserwować jak się choroba rozwija. A potem lekarze biją na alarm, że rośnie odporność na antybiotyki - to naturalnie też wina reformy służby zdrowia.

Dobra, trochę się rozładowałam. To co mi radzicie zrobić z tym uchem?

Odp: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | slawek, 28-12-1999, 00:16

Czesc! Chcialem zabrac glos po Twej druzgocacej krytyce lekarzy. W dzewiecdziesieciu kilku procentach tego co napisalas masz racje, naprawde. Tym trudniej jest mi to pisac ze sam jestem osoba ktora za 1,5 roku skonczy medycyne i bedzie lekarzem. Lekarze maja manie zwalania kazdego braku w sluzbie zdrowia na czynniki zewnetrzne - czyt. "reforma". Ona jest dobra na wszystko, na kazde niedopatrzenie ze stron personelu oddzialu, lekarza, ordynatora, czy dyrektora szpitala. Oni wciaz zyja w epoce " uczylem sie wiec mi sie nalezy". Wiec jednak ze sa osoby, ktore patrza odrobine realniej, dla ktorych czlowiek pozostaje czlowiekiem w kazdej konfiguracji politycznej i ekonomicznej. Dobro jest w czlowieku i niezaleznie od sytuacji w jakiej przyszlo mu pracowac musi byc uzewnetrznione.

Slawek

Re: Woskowina w uszach (gleboko) - jak usunac? | =DobeX=, 28-12-1999, 02:06



medycyne i bedzie lekarzem. Lekarze maja manie zwalania kazdego braku w sluzbie zdrowia na czynniki zewnetrzne - czyt. "reforma". Ona jest dobra n
a
wszystko, na kazde niedopatrzenie ze stron personelu oddzialu, lekarza,
Dobrze. Napisz mi to wszystko jeszcze raz jak skończysz studia i staż. Wtedy pogadamy...

-- Pozdrawiam Dariusz =DobeX= Dobosz

www.dobex.w.pl mailto:dobex [at] free.med.pl

Dla slawek | Marcin, 29-12-1999, 17:32



Użytkownik slawek w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:bzR94.9239$W3.221131 [at] news.tpnet.pl...
...Lekarze maja manie zwalania kazdego braku w sluzbie zdrowia na czynniki zewnetrzne - czyt. "reforma". Ona jest dobra na wszystko, na kazde niedopatrzenie ze stron personelu oddzialu, lekarza, ordynatora, czy dyrektora szpitala....
No jeżeli największy szpital w ponad 800.000 miescie dostaje 60 - 70 % ubiegłorocznego budżetu , co powoduje że będzie musiał zrezygnować z udzielania doraznej pomocy , w innym miejscu Kasa Chorych tak nisko ustala stawki ze do kazdego zabiegu dializy pozaustrojowj szpital musialby z wlasnej kieszeni dolozyc 60 % , wreszcie jezeli dwie kasy chorych odmawiają finansowania zabiegu chirurgicznego u dziecka , kłócąc sie o to do której z tych kas należy , czy też najlepsza klinika pediatryczna - CZD , nie otrzymuje pieniedzy od kas chorych , twierdząc że leczenie bylo niepotrzebnie - to jest to raczej wina reformy. Jasne zawsze zamiast np. próbować ratować kończynę można ją po prostu amputować - taniej i szybciej - ale nie tędy droga. Jeśli te problemy są winą dyrektorów , ordynatorów bądź personelu to ja jestem cesarzem chińskim. To oni zasuwają jak mlode mrówki zeby jak najlepiej leczyć w obrębie możliwości łaskawie przynanych przez Chorą Kasę

Oni wciaz zyja w epoce " uczylem sie wiec mi sie nalezy".
Tutaj drogi kolego po fachu musze ci zarzucić jedna rzecz - a mianowicie glupoty opowiadasz jak potłuczony - może ty mialeś bezstresowe studia , moze masz bogatą żonę i rodziców ktorzy będą mogli ci pomóc po ukonczeniu studiow - bo w czasie stażu zatrabiasz tyle co sprzątaczka zatrudniona na caly etat - powiem więcej - zarabiasz płacę która jest minimalną płacą ustaloną dozwoloną przez ustawodawcę - i tu pojawia się magia - skąd wziąć resztę poza te nędzne pięcsetcoś złotych , która brakuje do życia - stawia to absolwentow medycyny - ludzi gruntownie wykształconych ( oprócz przedmiotów zawodowych - biochemie , biologie , biofizyki , historie , etyki , socjologie , psychologie , filozofie , prawo - wszystko przynajmniej w solidnych podstawach ) przed widmem życia w minimum socjalnym , albo nie zakładaniu rodziny i pracy poza zawodem - bo absolwent medycyny 2 lat życia na płacy ze stażu nie wytrzyma. Reasumując to twoje hasło z minionej epoki " uczyłem się więc mi się należy" w odniesieniu do nas , przyszłych lekarzy jest jak najbardziej aktualne - nie ma cięższych naukowo studiów , nie ma bardziej obciążąjących psychicznie studiów i bardziej odpowiedzialnej pracy. A nie ujmując nic nikomu taki mechanik samochodowy po ZSZ zarabia raczej wiecej niz mlody lekarz - i gdzie tu sens

Spójż realnie na świat - Służba zdrowia jest na prawdę chora i długo przy obecnym sposobie zarządzania się nie uleczy.



Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Kręgosłup w stresie. Jak usunąć ból i jego przyczyny Kręgosłup w stresie. Jak usunąć ból i jego przyczyny
 
Chrapanie Chrapanie
 
Choroby zakaźne u dzieci Choroby zakaźne u dzieci
 
Zaburzenia lękowe Zaburzenia lękowe
 
Badania cytogenetyczne w praktyce klinicznej Badania cytogenetyczne w praktyce klinicznej