Powiązane leki
(opisy)

Tagi

negatywny stracic fatalny antydepresant zazywac dzialac pozytywny myslec substancja samopoczucie

Fora dyskusyjne

EUCARDIN (4)

Antydepresanty - na prawdę pomagają? (4)

mała tarczyca, zwapnienia (3)

myślenie o problemie non stop (1)

ASTMA A CLENBUTEROL (1)

Magnez jak brać? (2)

Czy to nerwica ? (9)

Prosba o interpretacje wynikow (1)

nerwica, stany lekowe, depresja czy co? (25)

Otoemisja akustyczna OAE (0)

Test z moczu pozytywny, z krwi negatywny? (6)

WYNIKI BOLERIOZY (1)

zdjęcie płuc (1)

hormony, wpływ na mózg. (0)

testy ciazowe pozytywne a beta negatywna (0)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » Jak działają antydepresanty?

Jak działają antydepresanty?

Piotrek, 11-11-2010, 19:33

Nie chodzi mi o to jak działają z medycznego punktu widzenia (tzn. w jaki sposób oddziałują na określone ośrodki w mózgu), zastanawiają mnie czysto subiektywne wrażenia towarzyszące zażywaniu leków antydepresyjnych. Przypuśćmy, że ktoś jest w fatalnej kondycji psychicznej, zażywa jakiś czas antydepresant i co się dzieje? Jego samopoczucie teoretycznie się poprawia, ale na jakiej zasadzie? Przypuśćmy, że pacjent ma obiektywne powody do tego, żeby czuć się fatalnie: stracił pracę, dorobek całego życia, rodzinę (krótko: spotkała go jakaś życiowa tragedia). Po zażyciu leku przyczyny jego fatalnego samopoczucia przecież nie znikają, a mimo to staje się szczęśliwy. Czy to znaczy, że:

1. antydepresant robi wodę z mózgu i zażywająca go osoba nawet celowo myśląc o zdarzeniach, które wpędziły ją w fatalny stan, zaczyna pod wpływem leków interpretować je jako pozytywne i czerpać z nich satysfakcję (np. zaczyna cieszyć się z tego, że straciła dom albo umarł jej ktoś z rodziny)?

2. antydepresant zaburza zdolność negatywnego myślenia, tzn. w jakiś sposób negatywne myśli są tłumione i mimowolnie zastępowane myślami pozytywnymi ("straciłem oszczędności całego życia" -> "a, olać to, życie jest piękne")?

3. antydepresant utrzymuje pacjenta w dobrym samopoczuciu tylko przy równoczesnym unikaniu przez niego negatywnego myślenia, tzn. gdyby w trakcie terapii uparł się i myślał o zdarzeniach, które wpędziły go w depresję, czułby się równie podle jak bez zażywania żadnych leków?

A może mechanizm jest jeszcze inny?

Wysłano z serwisu OnetNiusy: niusy.onet.pl

Re: Jak działają antydepresanty? | Suri, 11-11-2010, 12:54

On 11 Lis, 18:33, "Piotrek" wrote:

Nie chodzi mi o to jak działają z medycznego punktu widzenia (tzn. w jaki sposób oddziałują na określone ośrodki w mózgu), zastanawiają mnie czysto subiektywne wrażenia towarzyszące zażywaniu leków antydepresyjnych. Przypuśćmy, że ktoś jest w fatalnej kondycji psychicznej, zażywa jakiś czas antydepresant i co się dzieje? Jego samopoczucie teoretycznie się poprawia, ale na jakiej zasadzie? Przypuśćmy, że pacjent ma obiektywne powody do tego, żeby czuć się fatalnie: stracił pracę, dorobek całego życia, rodzinę (krótko: spotkała go jakaś życiowa tragedia). Po zażyciu leku przyczyny jego fatalnego samopoczucia przecież nie znikają, a mimo to staje się szczęśliwy.. Czy to znaczy, że:

1. antydepresant robi wodę z mózgu i zażywająca go osoba nawet celowo myśląc o zdarzeniach, które wpędziły ją w fatalny stan, zaczyna pod wpływem leków interpretować je jako pozytywne i czerpać z nich satysfakcję (np. zaczyna cieszyć się z tego, że straciła dom albo umarł jej ktoś z rodziny)?

Fałszywe.

2. antydepresant zaburza zdolność negatywnego myślenia, tzn. w jakiś sposób negatywne myśli są tłumione i mimowolnie zastępowane myślami pozytywnymi ("straciłem oszczędności całego życia" -> "a, olać to, życie jest piękne")?

Fałszywe.

3. antydepresant utrzymuje pacjenta w dobrym samopoczuciu tylko przy równoczesnym unikaniu przez niego negatywnego myślenia, tzn. gdyby w trakcie terapii uparł się i myślał o zdarzeniach, które wpędziły go w depresję, czułby się równie podle jak bez zażywania żadnych leków?

Prawdziwe/Fałszywe

A może mechanizm jest jeszcze inny? --------------------------------------------------------------------------------------------------------- Depresja może dotknąć każdego, bez względu na wiek, wykształcenie czy status materialny. Młodych, pięknych i bogatych także, ponieważ pojawienie się jej wiąże się z wieloma czynnikamiprzyczynami:

a biologiczna czyli endogenna, bywa że dziedziczna. b psychologiczna(reaktywna)- związana z urazami emocjonalnymi, stratami, życiem w długim stresie. csomatyczna - związana z wpływem innych chorób zwłaszcza przewlekłych, które same w sobie bywają stresujące ale przede wszystkim zaburzają równowagę w mózgu (choroby neurologiczne, endokrynne, krążenia, nowotwory) Depresyjnie mogą działać również pewne substancje i środki począwszy od leków aż po alkohol i inne środki odurzające.

Zadaniem leków przeciwdepresyjnych jest wpływ na tz neuroprzekaźniki.Neuro przekaźniki(serotonina, dopamina, noradrenalina) sa to substancje chemiczne, które pozwalają na komunikację pomiędzy komórkami nerwowymi mózgu. Stany depresyjne i depresję wywołują wiec zaburzenia w neuroprzekaźnictwie tychże substancji. Konkludując: często nie ma tu zupełnie nic wspólnego z czynnikami zewnętrznymi, reszta j/w.

Lek nie działa jak podtlenek azotu, że przyjmujący go pacjent za kilka godzin po przyjęciu, śmieje się jak "głupi do sera" i tam mu dobrze, że olewa wszelki kłopoty. Leki te mają za zadnie przywrócenie prawidłowej pracy neuroprzekaźników o ile się da trwale. Niekiedy bywa, że incydent depresyjny występuje u pacjenta raz w życiu i zostaje wyleczony po kilku miesiącach. Inni natomiast borykają się z nawrotami choroby i leczenie bywa kontynuowane prze wiele lat. Na to nie ma reguły. Na pewno podczas kuracji lekowej wskazana jest psychoterapia i pozytywne myślenie. O ile to możliwe unikać sytuacji, miejsc i ludzi , którzy wpływają negatywnie na rekonwalescencje chorego. Rzecz jasna nie zawsze można odciąć się od źródła traumy przyczyniającej się do pogorszenia samopoczucia, niemniej dobrze jest się nauczyć myśleć pozytywnie. Leki te nie rozweselają, raczej przywracaj normalne funkcje w mózgu, których to deficyt jest w widoczny sposobie zachwiania się u chorego, zwane jako znaczne obniżenie afektu. Kiedy te substancje się wyrównają zgodnie z zapotrzebowaniem, chory na powrót zaczyna się śmiać, marzyć, funkcjonować, pracować tak jak wpierw zanim równowaga hormonalna mózgu działała właściwie, de facto, zanim osoba zachorował. Substancji antydepresyjnych, nie należny przyjmować bez potrzeby, ponieważ nadmiar rzeczony substancji chemicznych w naszym mózgu, może być równie szkodliwy dla niego co jego niedobór.

Re: Jak działają antydepresanty? | Jan Kowalski, 11-11-2010, 21:19

Piotrek wrote:

Nie chodzi mi o to jak działają z medycznego punktu widzenia (tzn. w jaki sposób oddziałują na określone ośrodki w mózgu), zastanawiają mnie czysto subiektywne wrażenia towarzyszące zażywaniu leków antydepresyjnych. Przypuśćmy, że ktoś jest w fatalnej kondycji psychicznej, zażywa jakiś czas antydepresant i co się dzieje? Jego samopoczucie teoretycznie się poprawia, ale na jakiej zasadzie? Przypuśćmy, że pacjent ma obiektywne powody do tego, żeby czuć się fatalnie: stracił pracę, dorobek całego życia, rodzinę (krótko: spotkała go jakaś życiowa tragedia). Po zażyciu leku przyczyny jego fatalnego samopoczucia przecież nie znikają, a mimo to staje się szczęśliwy. Czy to znaczy, że: A może mechanizm jest jeszcze inny?
ŻADNE z powyższych. Zbyt wysoki poziom w ogóle obrałeś do rozważań - czysto spychologiczny. Zainteresuj się tym: pl.wikipedia.org/wiki/SSRI pl.wikipedia.org/wiki/SNRI pl.wikipedia.org/wiki/SSRE

I pochodnymi. Ponadto: pl.wikipedia.org/wiki/Serotonina pl.wikipedia.org/...radrenalina

I ewentualnie: pl.wikipedia.org/wiki/Dopamina

Podstawy: pl.wikipedia.org/...ka%C5%BAnik pl.wikipedia.org/wiki/Synapsa pl.wikipedia.org/wiki/Neuron

Myślę, że powyższe linki i zrozumienie treści na nich zawartych powinno rozwiać wszelkie twoje wątpliwości.

P.S. Jeśli zainteresujesz się mocniej tematem, zwróc uwagę na Cytochrom P450 (w przypadku brania innych leków bardzo wskazane) oraz na fakt, że przy dłuższym braniu leków przeciwdepresyjnych dochodzi do pewnego zobojętnienia (odczulenia?) receptorów.

Re: Jak działają antydepresanty? | konieczko, 11-11-2010, 21:29

Jak bierzesz te gowno mozesz zapomniec ze chuj sluzy do czegos wiecej niz oddawanie moczu.

Re: Jak działają antydepresanty? | Stokrotka, 12-11-2010, 23:54

On się właściwie zapytał, tylko ty nie rozumiesz pytania. On się nie pyta o neuropszekaźniki, ani o sposub działania, on się pyta o skutek.

On się pyta o tę część skutku, ktura może być zaobserwowana, pszez świadomość biorącego lek.

Jak posmaruję maścią kolano , to moja świadomość zauważy skutek: kolano nie boli. Będa też skutki uboczne : skura piecze, jest zaczerwieniona, może być jakiś smrodek kamforowy wkoło, i niepszyjemna twarda skorupka z zastygłej maści na bieliźnie. Wszystko to są skutki.

Nie jest natomiast skutkiem zauważanym pszez świadomość spadek jakichś ciałek we krwi w okolicy kolana.

(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. reforma.ortografi.w.interia.pl

Re: Jak działają antydepresanty? | Tadeusz, 15-11-2010, 11:39



Użytkownik "konieczko" napisał w wiadomości ...
Jak bierzesz te gowno mozesz zapomniec ze chuj sluzy do czegos wiecej niz oddawanie moczu.
a tobie to mózg służy tylko do wypełnienia przestrzeni między uszami

Re: Jak działają antydepresanty? | Suri, 18-11-2010, 02:34

Użytkownik Suri napisał:
On 11 Lis, 18:33, "Piotrek" wrote:

Nie chodzi mi o to jak działają z medycznego punktu widzenia (tzn. w jaki sposób oddziałują na określone ośrodki w mózgu), zastanawiają mnie czysto subiektywne wrażenia towarzyszące zażywaniu leków antydepresyjnych. Przypuśćmy, że ktoś jest w fatalnej kondycji psychicznej, zażywa jakiś czas antydepresant i co się dzieje? Jego samopoczucie teoretycznie się poprawia, ale na jakiej zasadzie? Przypuśćmy, że pacjent ma obiektywne powody do tego, żeby czuć się fatalnie: stracił pracę, dorobek całego życia, rodzinę (krótko: spotkała go jakaś życiowa tragedia). Po zażyciu leku przyczyny jego fatalnego samopoczucia przecież nie znikają, a mimo to staje się szczęśliwy. Czy to znaczy, że:

1. antydepresant robi wodę z mózgu i zażywająca go osoba nawet celowo myśląc o zdarzeniach, które wpędziły ją w fatalny stan, zaczyna pod wpływem leków interpretować je jako pozytywne i czerpać z nich satysfakcję (np. zaczyna cieszyć się z tego, że straciła dom albo umarł jej ktoś z rodziny)?

Fałszywe.

2. antydepresant zaburza zdolność negatywnego myślenia, tzn. w jakiś sposób negatywne myśli są tłumione i mimowolnie zastępowane myślami pozytywnymi ("straciłem oszczędności całego życia" - "a, olać to, życie jest piękne")?

Fałszywe.

3. antydepresant utrzymuje pacjenta w dobrym samopoczuciu tylko przy równoczesnym unikaniu przez niego negatywnego myślenia, tzn. gdyby w trakcie terapii uparł się i myślał o zdarzeniach, które wpędziły go w depresję, czułby się równie podle jak bez zażywania żadnych leków?

Prawdziwe/Fałszywe

A może mechanizm jest jeszcze inny? - Depresja może dotknąć każdego, bez względu na wiek, wykształcenie czy status materialny. Młodych, pięknych i bogatych także, ponieważ pojawienie się jej wiąże się z wieloma czynnikamiprzyczynami:

a biologiczna czyli endogenna, bywa że dziedziczna. b psychologiczna(reaktywna)- związana z urazami emocjonalnymi, stratami, życiem w długim stresie. csomatyczna - związana z wpływem innych chorób zwłaszcza przewlekłych, które same w sobie bywają stresujące ale przede wszystkim zaburzają równowagę w mózgu (choroby neurologiczne, endokrynne, krążenia, nowotwory) Depresyjnie mogą działać również pewne substancje i środki począwszy od leków aż po alkohol i inne środki odurzające.

Zadaniem leków przeciwdepresyjnych jest wpływ na tz neuroprzekaźniki.Neuro przekaźniki(serotonina, dopamina, noradrenalina) sa to substancje chemiczne, które pozwalają na komunikację pomiędzy komórkami nerwowymi mózgu. Stany depresyjne i depresję wywołują wiec zaburzenia w neuroprzekaźnictwie tychże substancji. Konkludując: często nie ma tu zupełnie nic wspólnego z czynnikami zewnętrznymi, reszta j/w.

Lek nie działa jak podtlenek azotu, że przyjmujący go pacjent za kilka godzin po przyjęciu, śmieje się jak "głupi do sera" i tam mu dobrze, że olewa wszelki kłopoty. Leki te mają za zadnie przywrócenie prawidłowej pracy neuroprzekaźników o ile się da trwale. Niekiedy bywa, że incydent depresyjny występuje u pacjenta raz w życiu i zostaje wyleczony po kilku miesiącach. Inni natomiast borykają się z nawrotami choroby i leczenie bywa kontynuowane prze wiele lat. Na to nie ma reguły. Na pewno podczas kuracji lekowej wskazana jest psychoterapia i pozytywne myślenie. O ile to możliwe unikać sytuacji, miejsc i ludzi , którzy wpływają negatywnie na rekonwalescencje chorego. Rzecz jasna nie zawsze można odciąć się od źródła traumy przyczyniającej się do pogorszenia samopoczucia, niemniej dobrze jest się nauczyć myśleć pozytywnie. Leki te nie rozweselają, raczej przywracaj normalne funkcje w mózgu, których to deficyt jest w widoczny sposobie zachwiania się u chorego, zwane jako znaczne obniżenie afektu. Kiedy te substancje się wyrównają zgodnie z zapotrzebowaniem, chory na powrót zaczyna się śmiać, marzyć, funkcjonować, pracować tak jak wpierw zanim równowaga hormonalna mózgu działała właściwie, de facto, zanim osoba zachorował. Substancji antydepresyjnych, nie należny przyjmować bez potrzeby, ponieważ nadmiar rzeczony substancji chemicznych w naszym mózgu, może być równie szkodliwy dla niego co jego niedobór.

tyle sie rozpisałam a zapomnialam dodaż ze hooj mi w doope

Re: Jak działają antydepresanty? | Sakujami, 07-04-2011, 19:18

W dniu 2010-11-11 18:33, Piotrek pisze:
A może mechanizm jest jeszcze inny?
Placebo. U mnie po zażyciu nie spostrzegłem różnicy.

Re: Jak działają antydepresanty? | Paweł Górny, 14-05-2011, 02:03

Użytkownik "Sakujami" napisał w wiadomości news:inkkk1$p5s$1 [at] news.onet.pl...
W dniu 2010-11-11 18:33, Piotrek pisze:

Placebo. U mnie po zażyciu nie spostrzegłem różnicy.

Antydepresanty wpływają na lepszy przepływ chemii w mózgu odpowiedzialnej za lepszy nastrój, takiej jak endorfiny itp. Jeśli mimo wszystko Ci nie pomagają, to możę powinieneś pomyślec o usunięciu przyczyn depresji a nie tylko objawów... Udowodniono, że psychoterapia poznawczo-behawioralna powoduje trwałe, pozytywne zmiany w mózgu,

pozdrawiam,

Paweł Górny psycholog Gdynia www.terapia.priv.pl



Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Toksykologia żywności. Przewodnik do ćwiczeń Toksykologia żywności. Przewodnik do ćwiczeń
 
Bądź optymistą! 365 okazji aby myśleć pozytywnie Bądź optymistą! 365 okazji aby myśleć pozytywnie
 
Wyjść z mroku. Co robić, gdy życie straciło sens? Wyjść z mroku. Co robić, gdy życie straciło sens?
 
Jak mysli lekarz Jak mysli lekarz
 
Naturalne metody leczenia bólu głowy Naturalne metody leczenia bólu głowy