Powiązane leki
(opisy)

Novothyral (Levothyroxinum natricum, Liothyroxinum natricum)

Hepa-Merz (Ornithini aspartas, Pancreatinum)

Insulinum Solutio Neutralis (Insulini iniectio neutralis)

Kreon 40000 (Pancreatinum)

Glucobay (Acarbosum)

Energy Vit

Energia Maxx

Bodymax Żeń-Szeń

LongoVital Extra Energia

Algi-complex

Tagi

dieta optymalny kwasniewski glukoza organizm serce weglowodan energia tluszcz zywic

Fora dyskusyjne

Dieta niskowęglowodanowa (7)

kilokalorie (6)

Brak energii, nerwowość, mdłości. (3)

Przemęczenie (8)

17 lat, nadwaga (22)

Insulinooporność (7)

Ucisk pod zebrami. (2)

dieta wysokoweglowodanowa a zdrowie (1)

pomoc w ułożeniu diety. (13)

Szybki metabolizm czy coś innego? (1)

dieta dukana (5)

nie potrafie schudnac (16)

staranie o dzidziusia a dieta (2)

Odstający brzuch - czyli jak sie go pozbyć? (5)

Do dermatologa / Czy to luszczyca (1)

Informator Medyczny » Grupa dyskusyjna » Problemy z tetnem

Problemy z tetnem

Joanna Kolek, 15-03-2000, 12:01

Witam wszystkich

Mam sprawe tego typu : Mam 22 lata i z reguly mam niskie cisnienie 90/70 110/78 itp. nigdy wyzsze w kazdym badz razie! Jestem tez straszliwa meteorolopatka, jaka pogoda tak sie czuje i czasami bol glowy mnie nie opuszcza przez caly tydzien. Czasami sa dni ze jak przyjde do pracy jestem nieprzytomna wymeczona przez bol glowy przez cala noc i niewyspana, ze jak chodze to sie przewracam bo jestwem taka slaba a tetno zawsze powyzej 90, 98 105. Nawet teraz bylam calu tydzien chora i z temperatura i caly dzien nic nie robilam tylko lezalam a jak zmierzylam tetno to bylo 98 uderzen na minute?? Dodam ze nie trenuje , nie biegam i nie wysilam sie fizycznie w ogole, prace mam siedzaca przez 8 godzin dziennie przed komputerem i co???? nie mam pojecia co mi jest??? Moze ktos spotkal sie z takim przypadkiem??? Pozdrawiam Joanna

Re: Problemy z tetnem | jacek, 15-03-2000, 15:29



Joanna Kolek wrote in message news:38CF6D0D.8B925441 [at] kama.pl...
Witam wszystkich

Mam sprawe tego typu : Mam 22 lata i z reguly mam niskie cisnienie 90/70 110/78 itp. nigdy wyzsze w kazdym badz razie! Jestem tez straszliwa meteorolopatka, jaka pogoda tak sie czuje i czasami bol glowy mnie nie opuszcza przez caly tydzien. Czasami sa dni ze jak przyjde do pracy jestem nieprzytomna wymeczona przez bol glowy przez cala noc i niewyspana, ze jak chodze to sie przewracam bo jestwem taka slaba a tetno zawsze powyzej 90, 98 105. Nawet teraz bylam calu tydzien chora i z temperatura i caly dzien nic nie robilam tylko lezalam a jak zmierzylam tetno to bylo 98 uderzen na minute?? Dodam ze nie trenuje , nie biegam i nie wysilam sie fizycznie w ogole, prace mam siedzaca przez 8 godzin dziennie przed komputerem i co???? nie mam pojecia co mi jest??? Moze ktos spotkal sie z takim przypadkiem???
Czesc Zaloze sie ze jesz tylko ciasteczka, jogurty 0% i owoce, czasem pizze albo chamburgera, oczywiscie wszystko zapijajac Cocacola.(jak wiekszosc ludzi przed kompami) Jesli zgadlem to polecam ci diete optymalna kwasniewskiego. Twój organizm nie ma sily na podwyzszenie cisnienia, karmisz go slabo a na dodatek samymi weglowodanami i lichym bialkiem, on nie ma szansy dobrze pracowac. poczytaj sobie na stronie friko2.onet.pl/sz...snienie.htm

tam jest glównie o nadcisnieniu, ale ono ma tez swoja przyczyne w diecie, czego lekarze nie chca jakos zrozumiec i kaza nam jesc jakies trucizny produkowane przez ich sponsorów, czyli firmy farmaceutyczne. Jacek

Pozdrawiam Joanna

Off-topic : Problemy z optymalnymi | Cosa, 15-03-2000, 23:33



Użytkownik jacek w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:LeMz4.4488$K3.85278 [at] news.tpnet.pl...
Czesc Zaloze sie ze jesz tylko ciasteczka, jogurty 0% i owoce, czasem pizze albo chamburgera, oczywiscie wszystko zapijajac Cocacola.(jak wiekszosc ludzi przed kompami) Jesli zgadlem to polecam ci diete optymalna kwasniewskiego. Twój organizm nie ma sily na podwyzszenie cisnienia, karmisz go slabo a na dodatek samymi weglowodanami i lichym bialkiem, on nie ma szansy dobrze pracowac. poczytaj sobie na stronie friko2.onet.pl/sz...snienie.htm

tam jest glównie o nadcisnieniu, ale ono ma tez swoja przyczyne w diecie, czego lekarze nie chca jakos zrozumiec i kaza nam jesc jakies trucizny produkowane przez ich sponsorów, czyli firmy farmaceutyczne. Jacek
Koniec, nie zdzierze . Moze nie jestem autorytetem w dziedzinie biochemii , czy dietetyki ale wydaje mi się ze tych piekielnych weglowodanow organizm potrzebuje i uzywal bedzie czy wlascicielowi sie to podoba , czy nie . Sprawa jest prosta jako metr sznurka - brak weglowodanow w diecie - brak glukozy w organizmie Skoro owej glukozy nie ma - dla energii spala organizm tluszcze w beta-oksydacji. Mamy piekny acetylo-CoA dla cyklu Krebsa , jest energia , ale sa i ciala ketonowe - ot taki odpad. Nagromadzenie ciał ketonowych daje nam stan zwany kwasica metaboliczną - stan *zly* dla organizmu. Ale glukoza cały czas jest potrzebna - wiec organizm uruchamia glukoneogenezę ( zakladam ze dieta optymalna uwolnila watrobe i miesnie od zbednego ciezaru glikogenu) , tylko z czego ta glukoneogeneza - potrzebny pirogronian - z acetyloCoA miec go na pewno nie bedziemy mieli , z bursztynylo-CoA moznaby pirogronian splodzic , ale kwasow tluszczowych o nieparzystej ilosci atomow wegla nie jest zbyt wiele w diecie , nawet optymalnej. Co robi organizm - napoczyna białka organizmu , tylko ze chyba w przeciwienstwie do tłuszczy i weglowodanow organizm bialek zapasowych raczej na pewno nie posiada , kosztem wiec budulcowych białek organizm tworzy sobie w glukoneogenezie glukozę. Przy okazji katabolizm bialek powoduje że gospodarka azotu w organizmie jest delikatnie mowiac zaburzona. Skoro jednak energie mamy z kwasow tluszczowych to zapytasz o to po co nam glukoza - proszę bardzo, oto odpowiedz. Otoz sa takie narzady ktore gdzies maja jakie paliwo spalaja ,choc *zawsze* preferuja glukoze , sa takie którym wszystko jedno nie jest - np erytrocyty i układ nerwowy i te *bezwzglednie* uzywaja tylko glukozy. Erytrocyty - dlatego ze brak im mitochondriow do glukoneogenezy i enzymow beta-oksydacji , uklad nerwowy ma nie mniejsze powody. Po drugie potrzebne nam są dwie rzeczy - nukleotydy ( RNA ,DNA , koenzymy , zwiazki makroergiczne ) i cos co zwie sie zredukowanym fosforanem dinukleotydu nikotynamidoadeninowego - w skrócie NADPH. Jest on potrzebny do wszelakich syntez organizmu. Istnieje coś co zwie sie cyklem pentozofosforanowym który chodzi wylacznie na weglowodanach - czyli glukozie , a dostarcza wlasnie owego NADPH i rybozy bez ktorej nukleotydow nowych organizm nie stworzy . Cykl pentozofosforanowy jest *jedynym* szlakiem metabolicznym dajacym oba wymienione produkty. Poza tym potrzebny jest organizmowi glikogen - dlaczego??? Bo najlatwiej sie go odtwarza , bo najszybciej reaguje na zapotrzebowanie energeryczne ustroju.Działą jeden enzym - i juz jest substrat dla glikolizy i dalej cyklu Krebsa. Twoje miesnie zawieraja glikogen co pozwala im pracować - gdyz maja z czego produkować energię , twoja watroba zawiera do 6% glikogenu co powoduje ze gdy mozg twoj glukozy potrzebuje , lub adrenalina sie wydziela - masz gotowy substrat do produkcji energii - i spalany do końca.

Mozesz zweryfikowac moje poglady - ja z biochemia jestem obecnie dosc blisko , szczególnie z weglowodanami i bioenergetyką Zgadzam sie z jednym - tłuszcze dostarczaja wiecej energii , ale nie jest to powod zeby diete przestawiac wyłacznie na nie . Glikoliza zajdzie bez tlenu , beta-oksydacja juz nie zajdzie.

Dziekuje za uwagę

Cosa

Podobno sa jakies naukowe podstawy diety optymalnej - chyba zadnej nie znalazlem

Odp: Off-topic : Problemy z optymalnymi | Marta, 16-03-2000, 08:33

Użytkownik Cosa w wiadomości do grup

albo
Koniec, nie zdzierze . Moze nie jestem autorytetem w dziedzinie biochemii , czy dietetyki ale wydaje mi się ze tych piekielnych weglowodanow organizm potrzebuje i
uzywal
bedzie czy wlascicielowi sie to podoba , czy nie .
Świetne - Cocacola niezbędna do życia, ciasteczka podstawą zdrowego żywienia człowieka, pizza i hamburger niezastąpionym źródłem witamin.

Re: Off-topic : Problemy z optymalnymi | jacek, 16-03-2000, 11:10



Cosa wrote in message news:8lTz4.1726$Ob.61113 [at] news.tpnet.pl...
Użytkownik jacek w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:LeMz4.4488$K3.85278 [at] news.tpnet.pl...
albo
na
diecie,
Koniec, nie zdzierze . Moze nie jestem autorytetem w dziedzinie biochemii , czy dietetyki ale wydaje mi się ze tych piekielnych weglowodanow organizm potrzebuje i
uzywal
bedzie czy wlascicielowi sie to podoba , czy nie .
Oczywiscie po części masz rację a twoja nerwowa reakcja wynika z tego ze nie wiesz o tej diecie za duzo. Otóż 50 g glukozy dziennie średnio spożywamy po to właśnie aby organizm nie musiał jej produkować. Gdy glukozy jest mniej pojawiają sie ciała ketonowe w moczu czyli zachodzi glukoneogeneza, której staramy sie oczywiście unikać.

Sprawa jest prosta jako metr sznurka - brak weglowodanow w diecie - brak glukozy w organizmie Skoro owej glukozy nie ma - dla energii spala organizm tluszcze w beta-oksydacji. Mamy piekny acetylo-CoA dla cyklu Krebsa , jest energia , ale sa i ciala ketonowe - ot taki odpad.
U nas ich nie ma bo 0,8 g glukozy na kg ciała spożywamy.

Nagromadzenie ciał ketonowych daje nam stan zwany kwasica metaboliczną - stan *zly* dla organizmu. Ale glukoza cały czas jest potrzebna - wiec organizm uruchamia glukoneogenezę ( zakladam ze dieta optymalna uwolnila watrobe i miesnie od zbednego ciezaru glikogenu) , tylko z czego ta glukoneogeneza - potrzebny pirogronian - z acetyloCoA miec go na pewno nie bedziemy mieli , z bursztynylo-CoA moznaby pirogronian splodzic , ale kwasow tluszczowych o nieparzystej ilosci atomow wegla nie jest zbyt wiele w diecie , nawet optymalnej.
Co robi organizm - napoczyna białka organizmu , tylko ze chyba w przeciwienstwie do tłuszczy i weglowodanow organizm bialek zapasowych
raczej
na pewno nie posiada , kosztem wiec budulcowych białek organizm tworzy
sobie
w glukoneogenezie glukozę. Przy okazji katabolizm bialek powoduje że gospodarka azotu w organizmie
jest
delikatnie mowiac zaburzona.
Pewnie tak własnie jest, i tego stanu również u nas optymalnych nie znajdziesz bo wystarczającą ilość glukozy dostarczamy.

Skoro jednak energie mamy z kwasow tluszczowych to zapytasz o to po co nam glukoza - proszę bardzo, oto odpowiedz. Otoz sa takie narzady ktore gdzies maja jakie paliwo spalaja ,choc
*zawsze*
preferuja glukoze , sa takie którym wszystko jedno nie jest - np
erytrocyty
i układ nerwowy i te *bezwzglednie* uzywaja tylko glukozy. Erytrocyty - dlatego ze brak im mitochondriow do glukoneogenezy i enzymow
beta-oksydacji
, uklad nerwowy ma nie mniejsze powody.
Co do źródeł energii tych 2 tkanek to sprawa nie jest taka oczywista. Setki tysięcy ludzi ( na diecie optymalnej i diecie Atkinsa to pewnie juz miliony) spozywa zaledwie 50 g cukru dziennie i zyją, nie mając ketonów w moczu, jest to zaledwie 175 kcal, mózg pochłania napewno kilka razy więcej, ale nie w cialach ketonowych ani w glukozie wiec w czym? I to jest pytanie na które nauka jeszcze nie znalazła odpowiedzi. I wg mnie powinna szybko znaleźć, bo my zyjemy i jakoś nie widać naszego końca :).

Po drugie potrzebne nam są dwie rzeczy - nukleotydy ( RNA ,DNA , koenzymy
,
zwiazki makroergiczne ) i cos co zwie sie zredukowanym fosforanem dinukleotydu nikotynamidoadeninowego - w skrócie NADPH. Jest on potrzebny
do
wszelakich syntez organizmu. Istnieje coś co zwie sie cyklem pentozofosforanowym który chodzi
wylacznie
na weglowodanach - czyli glukozie , a dostarcza wlasnie owego NADPH i rybozy bez ktorej nukleotydow nowych organizm nie stworzy . Cykl pentozofosforanowy jest *jedynym* szlakiem metabolicznym dajacym oba wymienione produkty.
Pytanie do czego służy NADPH i ryboza i ile nam jest tego potrzeba? Czy te 50 g glukozy nie wystarczy? Nalezało by zrobić analize ilościową :)

Poza tym potrzebny jest organizmowi glikogen - dlaczego??? Bo najlatwiej sie go odtwarza , bo najszybciej reaguje na zapotrzebowanie energeryczne ustroju.Działą jeden enzym - i juz jest substrat dla
glikolizy
i dalej cyklu Krebsa.
Jak to czytam to sie zastanawiam dlaczego ja wciąż zyję :) 2,5 roku :) Skąd czerpię energię?
Twoje miesnie zawieraja glikogen co pozwala im pracować - gdyz maja z
czego
produkować energię , twoja watroba zawiera do 6% glikogenu co powoduje ze gdy mozg twoj glukozy potrzebuje , lub adrenalina sie wydziela - masz
gotowy
substrat do produkcji energii - i spalany do końca.
Do końca przy udziale ok 40% tlenu więcej niż przy spalaniu kw. tłuszczowych.

Mozesz zweryfikowac moje poglady - ja z biochemia jestem obecnie dosc
blisko
, szczególnie z weglowodanami i bioenergetyką
Bardzo się cieszę, zauważ ze książki do biochemi dosyć po macoszemu traktują metabolizm tłuszczów traktując go jako awaryjny na czas głodu, skupiając sie na glukozie i cyklu krebsa czy innym.

Zgadzam sie z jednym - tłuszcze dostarczaja wiecej energii , ale nie jest
to
powod zeby diete przestawiac wyłacznie na nie . Glikoliza zajdzie bez tlenu , beta-oksydacja juz nie zajdzie.

Dziekuje za uwagę

Cosa

Podobno sa jakies naukowe podstawy diety optymalnej - chyba zadnej nie znalazlem

Re: Off-topic : Problemy z optymalnymi | jacek, 16-03-2000, 15:50



Cosa wrote in message news:8lTz4.1726$Ob.61113 [at] news.tpnet.pl...
Koniec, nie zdzierze .
CIACH
Dziekuje za uwagę

Cosa

Podobno sa jakies naukowe podstawy diety optymalnej - chyba zadnej nie znalazlem

A teraz cos o sercu i mozgu oraz ich zasilaniu:

Jest to obszerny cytat z Dziennika Zachodniego w którym 2 razy w tygodniu na listy odpowiada Jan Kwasniewski

Ustroń, 23.01.2000

Mam 44 lata, mieszkam w Szczawnicy, jestem inwalidą II grupy. Niezdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy jest spowodowana u mnie chorobą serca zwaną miokardiopatią przerostową IVg. wg NYHA.

Choruję od pięciu lat. Kilkakrotnie przebywałem w szpitalach. Po każdym pobycie w szpitalu następowała krótkotrwała poprawa. Stopniowo dolegliwości w postaci duszności spoczynkowej i przy minimalnym wysiłku narastały. Zaufanie do tak zwanej medycyny konwencjonalnej straciłem po ostatnim, zaaplikowaniu mi leku, który pogorszył mój stan zdrowia. Z dnia na dzień spadało mi ciśnienie i byłem coraz słabszy. Zajrzałem do ulotki dołączonej do leku, w którym czarnym, powiększonym drukiem widniał napis: "Zakaz stosowania w miokardiopatii III-IV gr. wg NYHA".

Kolega udostępnił mi książkę " Dieta optymalna". Zrozumiałem i natychmiast zacząłem jeść optymalnie. Straciłem 8kg i prawie całkowicie ustąpiły duszności spoczynkowe, co pozwala mi na spokojny sen w nocy.

Do napisania tego listu zainspirowała mnie pani dr Danuta Szwiertnia.

Stanisław Szczepaniak ze Szczawnicy

Drogi Panie Doktorze!

Przesyłam list, który napisał pacjent bez efektów leczony w klinice kardiologicznej w Krakowie. Dołączona karta informacyjna podkreśla zły stan zdrowia chorego i kwalifikuje go do grupy oczekujących na przeszczep serca. Obecnie pan Szczepaniak już nie musi "wypatrywać" dawcy serca - na Pańskiej diecie czuje się tak dobrze.

dr Danuta Szwiertnia

Odpowiedź J.K.

"Miokardiopatia przerostowa, na którą pan niepotrzebnie zachorował, jest spowodowana szczególnym, niekorzystnym modelem żywienia, który wymusza na sercu, aby ono uzyskiwało część energii ze spalania węglowodanów w procesie glikozy. Serce musi to robić, gdy nie ma lepszych paliw czy lepszych źródeł energii. Już w 1937r. doświadczalnie wykazano (Th. Hockerts

i W. Lamprecht), że powstające w wątrobie ATP jest przenoszone do mięśni serca przez krwinki czerwone, gdzie ATP zostaje "rozładowane" z energii i odesłane do powtórnego naładowania. Nie tylko wątroba wytwarza ATP dla potrzeb serca czy mózgu. Robią to też inne tkanki i narządy.

ATP jest kluczowym związkiem wysokoenergetycznym. Powstaje go w organizmie około 1kg na1kg wagi ciała na dobę, czyli u człowieka o wadze 70kg - powstaje około 70kg ATP. Oczywiście cała cząsteczka ATP nie jest rozkładana na czynniki pierwsze. Z ATP powstaje ADP po odłączeniu wysokoenergetycznej reszty fosforanowej. A ADP po naładowaniu oddaje gotową energię w narządach uprzywilejowanych, takich jak mózg i właśnie serce. Serce jest zdrowe, najbardziej sprawne i najmniejsze, gdy nic nie musi spalać, a całą energię otrzymuje z ATP. Optymalni często mnie powiadamiali, że po 6 i więcej miesiącach wykonane badanie ich serca wskazywało na jego znaczne zmniejszenie, nawet o połowę. Przy okazji zmniejszania się serca opisywano również ustępowanie wad serca o typie niedomykalności zastawek.

Najczęściej kardiolog wówczas mówił , że musiała zajść pomyłka, a poprzednie badanie było wykonane u kogoś innego. Gdy brakuje ATP serce musi spalać różne "paliwa" w większej lub mniejszej ilości. ATP brakuje, gdy narządy je wytwarzające, głównie dla potrzeb mózgu i serca, nie mogą wytworzyć go tyle ile potrzeba. Mogą wytwarzać go tym mniej, im skład diety jest bardziej odmienny od żywienia optymalnego. Gdy nagłe zmniejszy się podaż ATP dla serca i mózgu, organizm wytwarza dla tych narządów tak zwane ciała ketonowe, co ma miejsce w cukrzycy, w głodówce i na diecie bogato tłuszczowej z brakiem w niej węglowodanów lub ze zbyt małą ich ilości. W tych stanach organizm musi wytwarzać sam glukozę. Dla wytworzenia jednej gramocząsteczki glukozy organizm musi zużyć energie z 6 gramocząsteczek ATP. Glukoza wytwarzana jest głównie z białka mięśni. Z tłuszczów nie może być wytwarzana. Gdy serce musi spalać kwasy tłuszczowe lub (i) pozyskiwać energię z zamiany kwasu pirogronowego na mlekowy, to serce jest chore na chorobę wieńcową. Gdy musi przetwarzać węglowodany na trójglicerydy, dla pozyskania tlenu, jest chore na niewydolność krążenia. Gdy musi spalać glukozę w procesie glikolizy, jest chore na miokardiopatię przerostową. Czym więcej musi spalać glukozy, tym robi się większe i cięższe oraz mniej wydolne. "

Pozdrawiam Jacek

Odp: Off-topic : Problemy z optymalnymi | Cosa, 16-03-2000, 20:40



Użytkownik jacek w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:hy1A4.3161$Ob.97209 [at] news.tpnet.pl...

Otóż 50 g glukozy dziennie średnio spożywamy po to właśnie aby organizm
nie
musiał jej produkować. Gdy glukozy jest mniej pojawiają sie ciała ketonowe
w
moczu czyli zachodzi glukoneogeneza, której staramy sie oczywiście unikać.
Racja , tylko czy to 50 gram wystarczy. A zwiazki ketonowe pojawiaja sie wtedy gdy beta-oksydacja zachodzi z dużą intensywnością , nie podczas glukoneogenezy.

,
U nas ich nie ma bo 0,8 g glukozy na kg ciała spożywamy.
Pytanie tylko, czy tyle wystarczy dla zaspokojenia potrzeb organizmu.

Co robi organizm - napoczyna białka organizmu , tylko ze chyba w raczej sobie jest
Pewnie tak własnie jest, i tego stanu również u nas optymalnych nie znajdziesz bo wystarczającą ilość glukozy dostarczamy.
Jak już pisałem - tu potrzebne jest badanie osób na diecie optymalnej i grupy kontrolnej.

nam
*zawsze* erytrocyty beta-oksydacji
Co do źródeł energii tych 2 tkanek to sprawa nie jest taka oczywista.
Setki
tysięcy ludzi ( na diecie optymalnej i diecie Atkinsa to pewnie juz
miliony)
spozywa zaledwie 50 g cukru dziennie i zyją, nie mając ketonów w moczu,
jest
to zaledwie 175 kcal, mózg pochłania napewno kilka razy więcej, ale nie w cialach ketonowych ani w glukozie wiec w czym? I to jest pytanie na które nauka jeszcze nie znalazła odpowiedzi. I wg mnie powinna szybko znaleźć,
bo
my zyjemy i jakoś nie widać naszego końca :).

Co do erytrocytów sprawa jest bardziej niż pewna - brak mitochondrium - brak glukoneogenezy i brak beta-oksydacji - brak także cyklu Krebsa , więc erytrocyty używają glukozy i to bardzo rozrzutnie - tylko beztlenowa glikoliza. A w sprawie osrodkowego układu nerwowego - bariera krew-mózg robi swoje. Ciała ketonowe do pewnego stęzenia sa tolerowane i przekształcane , później - gdy stężenie ich przekracza 2mM /dm3 plynu komórkowego organizm nie nadąża z ich dezaktywacją. Z czego organizm tworzy sobie glukozę - z glukogennych aminokwasów - proponuję więc sprawdzić poziom mocznika w moczu , czy krwi. Ja nie mówię ze dieta optymalna jest całkowicie szkodliwa . Ja sam poza zwiększoną podażą węglowodanów , tłuszczy odpowiednio dużo spożywam. Ale nie wierzę w to że dieta optymalna czyni cuda.

koenzymy
,
potrzebny
do wylacznie
Pytanie do czego służy NADPH i ryboza i ile nam jest tego potrzeba? Czy te 50 g glukozy nie wystarczy? Nalezało by zrobić analize ilościową :)
NADPH służy nam do syntez - głownie steroidów , ale także kwasów tłuszczowych ( optymalnym nie potrzeba ) i substratów dla polimeraz DNA - replikacja DNA. Ryboza jest także cukrem - podstawowym składnikiem nukleotydów które wchodzą w skład DNA i RNA , a także służą jako koenzymy i przenośniki energii. To 50 g na dobę to może być za mało do zsyntetyzowania glikogenu w mięsniach i wątrobie , zabezpieczeniu potrzeb erytrocytów i osrodkowego układu nerwowego , i cyklu pentozofosforanowego.

zapotrzebowanie
glikolizy
Jak to czytam to sie zastanawiam dlaczego ja wciąż zyję :) 2,5 roku :) Skąd czerpię energię?
Energię czerpiesz z beta-oksydacji i przeróki aminokwasów z diety - i żyć dalej będziesz - organizm zniesie wiele , nawet diietę optymalną.

czego
ze
gotowy
Do końca przy udziale ok 40% tlenu więcej niż przy spalaniu kw. tłuszczowych.
Niestety mylisz się - do produkcji acetyloCoA z glukozy i kwasów tłuszczowych nie potrzeba jest tlenu - tlen włącza się dopiero w łancuchu oddechowym , nawet po cyklu Krebsa. Zrobie zresztą wykres

kw tluszczowy-------------------------------------->acetyloCoA > |

cykl Krebsa

| zredukowany NAD

|

łańcuch oddechowy - i tu wchodzi tlen

Jak widzisz już do wspólnego cyklu Krebsa wchodzi jeden produkt - i dalej jest juz tylko jeden szlak metaboliczny. Fakt weglowodany dają 0.2 mola ATP / gram glukozy Tłuszcze daja ok 0.45 mola ATP / gram tłuszczu ( dla C15H31COOH)

blisko

Bardzo się cieszę, zauważ ze książki do biochemi dosyć po macoszemu
traktują
metabolizm tłuszczów traktując go jako awaryjny na czas głodu, skupiając
sie
na glukozie i cyklu krebsa czy innym.
Zajmują się tym w ten , a nie inny sposób dlatego ze organizm jednak preferuję glukozę - możesz się odżywiać samą tylko glukozą i aminokwasami egzogennymi (+witaminy, i minerały ) bez większych problemów , organizm stworzy sobie z glukozy większość potzebnych mu związków. Dla tłuszczów natura przewidziała tylko drogę b-oksydacji , szlaki dla glukozy wzajemnie się przeplatają i mogą przekazywać swoje produkty między sobą - są więc bardziej uniwersalne co powoduje ze optymalniejszym paliwem , choc mniej energetycznym są właśnie węglowodany. Dieta optymalna winna być dietą zrównoważoną - faktem jest ze nie nalezy spozywac zbyt wiele weglowodanow , ale takze niezbyt wiele tluszczy. To 50 g glukozy to za mało.

Odp: Off-topic : Problemy z optymalnymi | Cosa, 16-03-2000, 20:40



Użytkownik Marta w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:De%z4.2600$Ob.88540 [at] news.tpnet.pl...
Użytkownik Cosa w wiadomości do grup

albo
ludzi
uzywal

Świetne - Cocacola niezbędna do życia, ciasteczka podstawą zdrowego
żywienia
człowieka, pizza i hamburger niezastąpionym źródłem witamin.

Coca-Cola jest znakomitym zrodlem szybko przyswajalnej glukozy i fosforanu - nie jest może niezbędna ale z pewnością nie najgorsza. A witamin znajdziesz kilka razy wiecej w hamburgerze z surówkami , niż w opakowaniu śmietany kremówki. Najważniejsze jest zbalansowanie diety - czyli np. chlebek i serek biały tłusty - i weglowodany i białka. Poza tym sprawdź co cię rano postawi na nogi - sam tłusty serek , czy na przykład głupi kawałek czekolady

Re: Off-topic : Problemy z optymalnymi | , 17-03-2000, 08:57



----- Original Message ----- From: jacek
A teraz cos o sercu i mozgu oraz ich zasilaniu: Jest to obszerny cytat z Dziennika Zachodniego w którym 2 razy w tygodniu
na
listy odpowiada Jan Kwasniewski
Fantastyczne źródlo informacji naukowej - "Dziennik Zachodni"! Myślę, że mojej (mojemu ?) przedmówczyni chodziło o obiektywne badania, a nie o wypowiedzi Kwaśniewskiego, że dieta optymalna jest super i leczy wszystko. Czekam. Monika

-
www.intralink.com.pl - Muzyczny Supermarket z akcentem na jazz. Mamy najwiecej muzyki pop, rock i jazz w Polsce! Zapraszamy!

-- Internetowe Forum Dyskusyjne - www.newsgate.pl

Re: Off-topic : Problemy z optymalnymi | jacek, 17-03-2000, 12:54



Monika wrote in message news:005101bf8df2$778266e0$3411a0d4 [at] ppp...
- Original Message - From: jacek
tygodniu
na

Fantastyczne źródlo informacji naukowej - "Dziennik Zachodni"! Myślę, że mojej (mojemu ?) przedmówczyni chodziło o obiektywne badania, a nie o wypowiedzi Kwaśniewskiego, że dieta optymalna jest super i leczy wszystko. Czekam.
I się nie doczekasz.

Tak swoją drogą to czekam na kontrargumenty do wypowiedzi Kwaśniewskiego.

W tej chwili ogłoszono wyniki wstępnych badań nad dietą Atkinsa, to prawie identyczna z dietą Kwaśniewskiego Poczytaj sobie. Powoli naukowcy dochodzą do tego co Kwaśniewski wykazał już dawno na swoich pacjentach. news.excite.com/n...iet-results

Jeszcze sporo czasu uplynie zanim doczekamy się wyników badań i książek na ten temat, a ludzie umierają. A swoją drogą to obawiam sie że możemy sie wogóle nie doczekać, tak długo jak długo firmy farmaceutyczne będą finansowały naukowe badania. To nie jest w ich interesie. Naprawde :(

Jacek

Monika

- www.intralink.com.pl - Muzyczny Supermarket z akcentem na jazz. Mamy najwiecej muzyki pop, rock i jazz w Polsce! Zapraszamy!

Internetowe Forum Dyskusyjne - www.newsgate.pl

Odp: Off-topic : Problemy z optymalnymi | Cosa, 18-03-2000, 12:22



Użytkownik jacek w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:VE5A4.4124$Ob.125324 [at] news.tpnet.pl...
Cosa wrote in message news:8lTz4.1726$Ob.61113 [at] news.tpnet.pl...
powstające w wątrobie ATP jest przenoszone do mięśni
serca przez krwinki czerwone, gdzie ATP zostaje "rozładowane" z energii i odesłane do powtórnego naładowania.
ROTFLL ATP jest do tego stopnia nietrwałe że produkowane jest tylko w tych miejscach gdzie potrzebne - nie ma mowy o magazynowaniu , czy transportowaniu w komórce , wiec co tu mowic o transporcie w erytrocytach - one transportują tylko i wyłacznie tlen i odrobinę CO2

Przy okazji zmniejszania się serca opisywano również ustępowanie wad serca o typie niedomykalności zastawek.
A , przypatkowo tetralogi Fallota nie leczy???

ATP brakuje, gdy narządy je wytwarzające, głównie dla potrzeb mózgu i
serca, nie mogą wytworzyć go tyle ile potrzeba.

Cząsteczka ATP jest nietrwała - nie jest w stanie być transportowana nawet wewnątrz komórki!!!!!

Gdy nagłe zmniejszy się podaż ATP dla serca i mózgu, organizm wytwarza dla tych narządów tak zwane ciała
ketonowe,
co ma miejsce w cukrzycy, w głodówce i na diecie bogato tłuszczowej z brakiem w niej węglowodanów lub ze zbyt małą ich ilości.
Ciała ketonowe powstają gdy podczas beta-oksydacji kwasów tłuszczowych istnieje zbyt duże stężenie acetylo-CoA.

>W tych stanach
organizm musi wytwarzać sam glukozę. Dla wytworzenia jednej
gramocząsteczki
glukozy organizm musi zużyć energie z 6 gramocząsteczek ATP.
No prawie- z 4 moli ATP i 2 moli GTP

>Glukoza wytwarzana jest głównie z białka mięśni. Z tłuszczów nie może być
wytwarzana.
Właśnie , a organizm jej potrzebuje - i co zmusisz go do zmiany enzymów???

.. pozyskiwać energię z zamiany kwasu pirogronowego na mlekowy,
Reakcja ta służy odtworzeniu jedego z substratów glikolizy w warunkach beztlenowych , nie wytworzeniu energii

Gdy serce musi spalać kwasy tłuszczowe lub (i) pozyskiwać energię z zamiany kwasu pirogronowego na mlekowy, to serce jest chore na chorobę wieńcową. Gdy musi przetwarzać węglowodany na trójglicerydy, dla pozyskania tlenu, jest chore na niewydolność krążenia. Gdy musi spalać glukozę w procesie glikolizy, jest chore na miokardiopatię przerostową.
Czym
więcej musi spalać glukozy, tym robi się większe i cięższe oraz mniej wydolne. "

Bełkot nie mający nic wspólnego z medycyną - jesli to są slowa dyplomowanego lekarza to wstyd i hanba dla zawodu - choroba wiencowa z ze spalania tluszczy przez serce , no i oczywiscie "serce chore na niewydolność krążenia" ROTFLL



Re: Off-topic : Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Martin Mariner, 18-03-2000, 20:08

Witam.

Gdy brakuje ATP serce musi spalać różne "paliwa" w większej lub mniejszej ilości. ATP brakuje, gdy narządy
je
wytwarzające, głównie dla potrzeb mózgu i serca, nie mogą wytworzyć go
tyle
ile potrzeba.
Bzdura kompletna! ATP nie jest produkowane przez jakies "narzady" ale przez KAZDA komorke organizmu. ATP nie moze nawet byc transportowane pomiedzy komorkami a co dopiero narzadami, transportowane sa tylko (przez krew) zwiazki niezbedne do jego wytworzenia (np. wlasnie glukoza).

[glukoza]
Z tłuszczów nie może być wytwarzana.
Moze pochodzic z glicerolu z triacylogliceroli.

Gdy serce musi spalać kwasy tłuszczowe lub (i) pozyskiwać energię z zamiany kwasu pirogronowego na mlekowy, to serce jest chore na chorobę wieńcową.
Pozyskiwac energie z zamiany kw. pirogronowego na mlekowy?!?! Taka reakcja zachodzi w glikolizie beztlenowej po to by odtworzyc zuzyty wczesniej NAD+

[jeszcze o sercu]
jest chore na niewydolność krążenia. Gdy musi spalać glukozę w procesie glikolizy, jest chore na miokardiopatię przerostową. Czym więcej musi spalać glukozy, tym robi się większe i cięższe oraz mniej wydolne.
To napisal lekarz?! I do tego doktor n. med. ?!?!?

Poza tym 50g glukozy dziennie to zdecydowanie za malo. Sam uklad nerwowy zuzywa ok. 120g (w stanach dlugiego glodzenia mozna obnizyc do ok. 40-50g) a stanowi to ok. 60% calkowitego dziennego zuzycia glukozy przez organizm w spoczynku.

pozdrawiam, Marcin martpro [at] friko6.onet.pl martin [at] mike.oldfield.org.pl

Re: Off-topic : Problemy z dr(?) Kwasniewskim | jacek, 18-03-2000, 21:45



Martin Mariner wrote in message news:01bf90d8$011ee1c0$0100007f [at] ppp...
Witam.

je tyle

Bzdura kompletna! ATP nie jest produkowane przez jakies "narzady" ale przez KAZDA komorke organizmu. ATP nie moze nawet byc transportowane pomiedzy komorkami a co dopiero narzadami, transportowane sa tylko (przez krew) zwiazki niezbedne do jego wytworzenia (np. wlasnie glukoza).

[glukoza]

Moze pochodzic z glicerolu z triacylogliceroli.

Pozyskiwac energie z zamiany kw. pirogronowego na mlekowy?!?! Taka reakcja zachodzi w glikolizie beztlenowej po to by odtworzyc zuzyty wczesniej NAD+

[jeszcze o sercu]

To napisal lekarz?! I do tego doktor n. med. ?!?!?

Poza tym 50g glukozy dziennie to zdecydowanie za malo. Sam uklad nerwowy zuzywa ok. 120g (w stanach dlugiego glodzenia mozna obnizyc do ok. 40-50g) a stanowi to ok. 60% calkowitego dziennego zuzycia glukozy przez organizm
w
spoczynku.

No to powiedz mi dlaczego ja ciągle żyję, a takich jak ja jest miliony na calym swiecie. przy tym zjadamy nie wiecej niz 50 g bialka, a wiec i na wyprodukowanie tej glukozy nie bardzo dostarczamy substratów. Po wielu latach juz dawno powinniśmy nie żyć.

Piszecie, ze to bzdury. Owszem wg ksiązek biochemicznych i owszem. Ale dlaczego nie pomyślicie że te ksiązki są stekim bzdur? Zauważcie że my, optymalni zyjemy i czujemy się doskonale, nie chorujemy na przeziębienia, rózne infekcje, dużo żadziej na poważniejsze dolegliwości. Dlaczego dyskutujecie z faktami? Trzymacie się tych waszych książek jakbyście sami je napisali. Smutne to. Czy ma ktoś z was możliwości przeprowadzenia różnych badań? Chętnie wezmę w tym udział, aby było lepiej możemy przebadać kilka osób dość długo stosujących nasz model zywienia. Pozdrawiam. Jacek



pozdrawiam, Marcin martpro [at] friko6.onet.pl martin [at] mike.oldfield.org.pl

Re: Off-topic : Problemy z optymalnymi | jacek, 19-03-2000, 20:00



Monika wrote in message news:005101bf8df2$778266e0$3411a0d4 [at] ppp...
- Original Message - From: jacek
tygodniu
na

Fantastyczne źródlo informacji naukowej - "Dziennik Zachodni"! Myślę, że mojej (mojemu ?) przedmówczyni chodziło o obiektywne badania, a nie o wypowiedzi Kwaśniewskiego, że dieta optymalna jest super i leczy wszystko. Czekam. Monika
No dobra, to troche inne źródło:

Łódź, 26.10.1987. Współpraca naszego Zakładu Żywienia Człowieka z lek. med. Janem Kwaśniewskim datuje się od ponad 10 lat. Za jej początek należy uznać powołanie z inicjatywy ówczesnego ministra zdrowia opieki społecznej specjalnej komisji do oceny wyników badań prowadzonych przez l. Kwaśniewskiego. Zostałem członkiem tej komisji, której przewodniczył prof. dr J. Aleksandrowicz. Od tej chwili J Kwaśniewski pozostawał z nami w dość ścisłym kontakcie, biorąc m.in. czynny udział (wygłaszanie referatów) w seminariach odbywających się w naszej Katedrze oraz we współpracującej z nami f Klinice Chorób Wewnętrznych naszej uczelni. Uczestniczył też aktywnie w opracowaniu założeń merytorycznych, organizacyjnych i metodycznych tematu badawczego pt. " Wpływ diety niskowęglowodanowej na stan zdrowia, stan odżywienia oraz przemianę lipidów i azotu w organizmie", wykonywanego w ramach programu resortowego MZiOS "Optymalizacja żywienia ludności", a koordynowanego przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie. Należy dodać, że pojęcie "dieta niskowęglowodanowa" odpowiada pojęciu "dieta optymalna", stosowanemu przez J Kwaśniewskiego. Badania wstępne, przeprowadzone na zwierzętach doświadczalnych wykazały, że dieta niskowęglowodanowa obniża w sposób istotny poziom cholesterolu oraz innych lipidów we krwi. Następne badania przeprowadzono już na dorosłych mężczyznach, cierpiących na choroby układu krążenia, w ścisłej współpracy z Kliniką Chorób Wewnętrznych oraz z Zakładem Diagnostyki Laboratoryjnej instytutu Patologii naszej uczelni. Wykazały one, że dieta niskowęglowodanowa, stosowana przez okres 6 miesięcy spowodowała istotny spadek masy ciała u osób z nadwagą, a ponadto: a) nie spowodowała uchwytnych niekorzystnych zmian w stanie zdrowia (ocenianym na podstawie szerokiego zestawu badań laboratoryjnych i klinicznych); b) spowodowała uchwytne korzystne zmiany w stanie zdrowia badanych mężczyzn. 21 Zaliczyć do nich należy m. n. (poza obniżeniem masy ciała): - poprawę sprawności fizycznej - poprawę wydolności układu krążenia; - złagodzenie objawów choroby wieńcowej; - poprawę sprawności narządu oddechowego. W okresie 6 miesięcy przestrzegania diety nie ujawniły się u badanych objawy ketozy, hipercholesterolemii oraz hiperurikemii, które stanowią główne zastrzeżenia przeciwko stosowaniu diety niskowęglowodanowej. Należy dodać że przed nami badania nad wpływem diety "optymalnej " przeprowadził na szczurach zespól pod kierunkiem prof. dr S Bergera (SCGW), który wykazał m.in. korzystny wpływ tej diety na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego (mózgu) u szczurów. Podane wyżej fakty stanowią dobry przykład wiedzy lek. J. Krvaśniewskiego w zakresie nauki o żywieniu oraz umiejętności korzystania z niej w celach praktycznych. Prof. dr Henryk Rafalski Katedra Higieny Akademii Medycznej Łódź



- www.intralink.com.pl - Muzyczny Supermarket z akcentem na jazz. Mamy najwiecej muzyki pop, rock i jazz w Polsce! Zapraszamy!

Internetowe Forum Dyskusyjne - www.newsgate.pl

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Martin Mariner, 19-03-2000, 21:22

jacek napisał(a) w artykule ...

No to powiedz mi dlaczego ja ciągle żyję, a takich jak ja jest miliony na calym swiecie. przy tym zjadamy nie wiecej niz 50 g bialka, a wiec i na wyprodukowanie tej glukozy nie bardzo dostarczamy substratów. Po wielu latach juz dawno powinniśmy nie żyć.
Nie bardzo sie orientuje w waszej diecie. Jak rozumiem dziennie jest to ok. 50g bialka, tyle samo weglowodanow a reszta to tluszcze? Co wobec tego jecie?

Piszecie, ze to bzdury. Owszem wg ksiązek biochemicznych i owszem. Ale dlaczego nie pomyślicie że te ksiązki są stekim bzdur? Zauważcie że my, optymalni zyjemy i czujemy się doskonale, nie chorujemy
na
przeziębienia, rózne infekcje, dużo żadziej na poważniejsze dolegliwości. Dlaczego dyskutujecie z faktami? Trzymacie się tych waszych książek jakbyście sami je napisali.
To nie takie proste. Przemiany weglowodanow sa jednym z najlepiej poznanych i najlepiej opisanych dzialow biochemii.

Czy ma ktoś z was możliwości przeprowadzenia różnych badań? Chętnie wezmę
w
tym udział, aby było lepiej możemy przebadać kilka osób dość długo stosujących nasz model zywienia.
Czy ktos juz (poza dr(?) Kwasniewskim) prowadzil/prowadzi takie badania?

pozdrawiam,
Marcin martpro [at] friko6.onet.pl martin [at] mike.oldfield.org.pl

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | jacek, 20-03-2000, 23:17



Martin Mariner wrote in message news:01bf91d7$6d8397c0$0100007f [at] ppp...
jacek napisał(a) w artykule ...

na
Nie bardzo sie orientuje w waszej diecie. Jak rozumiem dziennie jest to ok. 50g bialka, tyle samo weglowodanow a reszta to tluszcze? Co wobec tego jecie?
Żółtka jaj, masło, słoninę, nerki, wątrobę, boczek, podgardle, smalec itp. Ogólnie białko zwierzęce, (30-50 g dziennie), Tłuszcze zwierzęce, im twardsze tym lepsze. Weglowodanów ok 0,8 g na kg ciała. Tyle aby nie było ketonów w moczu.

na
dolegliwości.
To nie takie proste. Przemiany weglowodanow sa jednym z najlepiej
poznanych
i najlepiej opisanych dzialow biochemii.
Zgadzam się, bardzo żałuję ze tak swietnie nie jest przebadany metabolizm Eskimosów czy chociażby optymalnych :(. Osobiście uważam, ze jest to przebadane ale wyników nie publikują właściciele badan, czyli firmy farmaceutyczne, które robią swietny interes na chorych a nie zdrowych.
wezmę
w

Czy ktos juz (poza dr(?) Kwasniewskim) prowadzil/prowadzi takie badania?
W tej chwili w USA badają diete Atkinsa(prawie identyczna), ale na razie po 4 miesiącach diety mają wyniki. Troche jeszcze trzeba poczekać. Jacek
pozdrawiam,

Marcin martpro [at] friko6.onet.pl martin [at] mike.oldfield.org.pl

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Asiek, 21-03-2000, 18:36



Użytkownik "jacek" napisał w wiadomości news:3AwB4.14759$Ob.459680 [at] news.tpnet.pl...

miliony na
Podaj, prosze zrodla tej informacji (tzn. skad ta pewnosc, ze miliony?)

O ile sie zorientowalam stosujesz ta diete od dwoch lat. Czy dwa lata to wiele? Pogadajmy za 20.

W innym poscie powolujesz sie na jakis list wybrany i omowiony przez Kwasniewskiego, jako przyklad zbawiennego dzialania diety. A jak myslisz, ile listow typu: "cierpie na chorobe XX, lekarze mi nie pomogli, za namowa YY zaczalem stosowac diete optymalna, moj stan tragicznie sie pogorszyl, stracilem szanse na wyleczenie mojej choroby" pan doktor(?) Kwasniewski po prostu wrzuca do kosza (albo pali, zeby czasem ktos sie o nich nie dowiedzial).

A teraz, prosze odpowiedz mi: ile masz ksiazek napisanych przez Kwasniewskiego? Czy prenumerujesz jakies czasopismo zwiazane z ta dieta?

Asiek

Re: Problemy z tetnem | , 21-03-2000, 23:11

Mam 22 lata i z reguly mam niskie cisnienie 90/70 110/78 itp. nigdy wyzsze w kazdym badz razie! Jestem tez straszliwa meteorolopatka, jaka pogoda tak sie czuje i czasami bol glowy mnie nie opuszcza przez caly tydzien. Czasami sa dni ze jak przyjde do pracy jestem nieprzytomna wymeczona przez bol glowy przez cala noc i niewyspana, ze jak chodze to sie przewracam bo jestwem taka slaba a tetno zawsze powyzej 90, 98 105. Nawet teraz bylam calu tydzien chora i z temperatura i caly dzien nic nie robilam tylko lezalam a jak zmierzylam tetno to bylo 98 uderzen na minute?? Dodam ze nie trenuje , nie biegam i nie wysilam sie fizycznie w ogole, prace mam siedzaca przez 8 godzin dziennie przed komputerem i co???? nie
No to pewnie wlasnie dlatego - potrzeba troche ruchu, moze trzeba sie lepiej odzywiac - moze masz niedobor magnezu lub zelaza, zrob badanie krwi na mikroelementy i na elekrolity, pewnie okaze sie co jest nie tak. Ale z drugiej strony warto chyba zbadac, czy serce jest w porzadku, bo moze jest takie slabe, ze nie da rady pompowac krwi tyle ile potrzeba?

W kazdym razie: badania, konsultacje z internista, moze na wszelki wypadek tez z kardiologiem, i jesli nie bedzie wyraznych przeciwwskazan, to zacznij trenowac jakis sport - tylko nie taki jak szachy czy brydz ;-) Nawet jak serce jest slabe, to w tym wieku jeszcze moze sie wzmocnic, tylko niech ma po co, wiec koniecznie duzo ruchu!

Ja tez w mlodosci miewalem problemy, okazalo sie, ze za malo zelaza (kazano mi brac tabletki, i to nieraz), magnezu (mimo ze bralem bez pytania lekarza, to po badaniach lekarz dal mi recepte - znaczy ze bralem za malo). A i tak, jak zaczalem trenowac, to wiekszosc problemow zdrowotnych zniknela...

Jurek

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Leszek Poręba, 22-03-2000, 16:31

"Asiek" napisał / wrote:

Użytkownik "jacek" napisał w wiadomościnews:3AwB4.14759
$Ob.459680 [at] news.tpnet.pl...> > > No to powiedz mi dlaczego ja ciągle żyję, a takich jak ja jestmiliony na> > > calym swiecie.Podaj, prosze zrodla tej informacji (tzn. skad ta pewnosc, zemiliony?)> > > Po wielu (...) latach juz dawno powinniśmy nie żyć.O ile sie zorientowalam stosujesz ta diete od dwoch lat. Czy dwa latato wiele? Pogadajmy za 20.W innym poscie powolujesz sie na jakis list wybrany i omowiony przezKwasniewskiego, jako przyklad zbawiennego dzialania diety. A jakmyslisz, ile listow typu: "cierpie na chorobe XX, lekarze mi niepomogli, za namowa YY zaczalem stosowac diete optymalna, moj stantragicznie sie pogorszyl, stracilem szanse na wyleczenie mojejchoroby" pan doktor (?) Kwasniewski po prostu wrzuca do kosza (albopali, zeby czasem ktos sie o nich nie dowiedzial).A teraz, prosze odpowiedz mi: ile masz ksiazek napisanych przezKwasniewskiego? Czy prenumerujesz jakies czasopismo zwiazane z tadieta?Asiek

"Cynizm to pierwszy stopien do nieporozumienia" "...(?)dr Kwśniewski..." w środowisku lekarskim być może przestrzega się tytułowania, natomiast dla optymalnych Kaśniewski jest poprostu doktorem. Zapewnwe nigdy nie zwracasz się do lekarza pre panie lekarzu tylko panie doktorze. I taka nazwa zwyczajowa do Kwaśniewskiego się przykleiła. Na ostatniej stronie "Diety optymalnej" w opisie książki wyraźnie jest napisane, że Kwachu jest lekarzem z II stopniem specjalizacji. Kto czyta ten wie.

Dieta Optymalna funkcjonuje już od 30 lat, a doktor Kwaśniewski najdłużej ją stosuje. Zatem popisz się i zapytj Go o to co Ciebie interesuje.

Osobiście stosuję 'dietę' od ponad 2 i pół roku i nigdy nie czułem się tak dobrze jak podczas jej stosowania. Należy dodać, że aby dieta odniosła skutek trzeba zastosować się do zasady: na 1 gram bałka (najlepiej zwierzęcego) zjeść 2.5 do 3.5 gramów tłuszczu (najlepiej zwierzęcego)i dodać 0.8 grama węglowodanów. Tą metodą leczonych jest przyczynowo kilkanaści chorób powszechnie uważanych za nieuleczalne.

Odwiedź stronę priv2.onet.pl/szc/ikoiko

llp [at] poczta.wp.pl

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | , 23-03-2000, 15:29

Martin Mariner wrote in message Żółtka jaj, masło, słoninę, nerki, wątrobę, boczek, podgardle, smalec itp. Ogólnie białko zwierzęce, (30-50 g dziennie), Tłuszcze zwierzęce, im twardsze tym lepsze. Weglowodanów ok 0,8 g na kg ciała. Tyle aby nie było ketonów w moczu.
To z tego zoltka jaj zawieraja chyba (oprocz wody) glownie bialko i weglowodany, wiec ich chyba niewiele jecie, nerki i wartoba tez sa wysokobialkowe, a pozostale to prawie sam tluszcz, i jak ma byc niewiele bialka, to ten tluszcz musi stanowic wiekszosc tego, co zjadacie. Moje pytanie: jak to przyrzadzic, zeby bylo "zjadliwe"? Bo mnie skwarki z boczku calkiem smakuja (jak jeszcze z cebula to juz sa znakomite - czy wasza dieta dopuszcza cebule?) ale jak je zjadam razem z chlebem (a w nim przeciez jest pelno weglowodanow, ktorych unikacie). Swoja droga boczek to jeden z tanszych produktow, wiec moze taka dieta moglaby byc calkiem tania, przynajmniej dopoki nie stanie sie modna (wiec nie namawiajcie do niej!).

Jurek

Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Marta, 24-03-2000, 09:06

Użytkownik Jerzy Tarasiuk w wiadomości do grup dyskusyjnych

To z tego zoltka jaj zawieraja chyba (oprocz wody) glownie bialko i weglowodany,
Jedno żółtko zawiera średnio: 2,8g białka, 5,3g tłuszczu i tylko 0,2g węglowodanów

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Michal Kupski, 24-03-2000, 10:07

Witam !

Marta napisał(a) w wiadomości: ...
Użytkownik Jerzy Tarasiuk w wiadomości do grup dyskusyjnych

Jedno żółtko zawiera średnio: 2,8g białka, 5,3g tłuszczu i tylko 0,2g węglowodanów
Ale kolega pewnie spożywał żółtka wyłącznie w postaci "kogiel-mogiel" a tam węglowodanów jest znacznie więcej... :)

-- Pozdrawiam

Michal -- Tarnowskie Góry --

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Asiek, 25-03-2000, 15:20



Użytkownik "Leszek Poręba" napisał w wiadomości news:8balgi$7f8$1 [at] korweta.task.gda.pl...

"Cynizm to pierwszy stopien do nieporozumienia" "...(?)dr Kwśniewski..." w środowisku lekarskim być może przestrzega
się tytułowania,
natomiast dla optymalnych Kaśniewski jest poprostu doktorem.
Zapewnwe nigdy nie
zwracasz się do lekarza pre panie lekarzu tylko panie doktorze. I
taka nazwa zwyczajowa
do Kwaśniewskiego się przykleiła. Na ostatniej stronie "Diety
optymalnej" w opisie
książki wyraźnie jest napisane, że Kwachu jest lekarzem z II
stopniem specjalizacji.
Kto czyta ten wie.
Wlaśnie czekam, az ktos mi poleci ksiazki autorstwa tego lekarza (BTW w czym sie specjalizowal?), tylko prosze podac ceny!

Dieta Optymalna funkcjonuje już od 30 lat, a doktor Kwaśniewski
najdłużej ją stosuje.

Jedna jaskolka nie czyni wiosny, a jeden przypadek nie swiadczy o skutecznosci tej diety.

pozdrawiam Asiek

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | jacek, 27-03-2000, 12:02



Asiek wrote in message news:38dcb943 [at] news.vogel.pl...
Użytkownik "Leszek Poręba" napisał w wiadomości news:8balgi$7f8$1 [at] korweta.task.gda.pl...

się tytułowania, Zapewnwe nigdy nie taka nazwa zwyczajowa optymalnej" w opisie stopniem specjalizacji.

Wlaśnie czekam, az ktos mi poleci ksiazki autorstwa tego lekarza (BTW w czym sie specjalizowal?), tylko prosze podac ceny!
Polecam Ci "Żywienie Optymalne" kosztuje chyba około 25-30 zł.
najdłużej ją stosuje.

Jedna jaskolka nie czyni wiosny, a jeden przypadek nie swiadczy o skutecznosci tej diety.
O jakiej jaskółce mówisz. Na Śląsku sprzedaż masła wzrosła 4 razy! tam całe rodziny przechodzą na to żywienie, nie tak dla Kwaśniewskiego tylko dla własnego zdrowia!!! Pozdrawiam!! Jacek
pozdrawiam Asiek

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Mariusz Sapinski, 27-03-2000, 17:42



Niejaki Churchill duzo pil i duzo palil a zyl przeszlo 90 lat ponoc w niezlym zdrowiu... Z dyskusji widze ze dieta doktora Kwasniewskiego, jak legenda o skarbie Templariuszy , opiera sie na teorii spiskowej. Nie sklania mnie to do zaufania. Natomiast do zaufania sklaniaja badania dowodzace ze Japonczycy zyja zdrowiej i dluzej a przyczyna tego jest prawdopodobnie fakt ze spozywaja duzo warzyw i swiezych ryb. No ale te badania pewnie byly finansowane przez hodowcow warzyw i rybakow, nieprawdaz?

Osobiscie najlepiej sie czulem gdy musialem codziennie (takze w zimie) dojezdzac 10 km na rowerze do pracy:-)))

Pozdrowienia, i zdrowiea zycze,

Mariusz

On Sat, 25 Mar 2000, Asiek wrote:

Użytkownik "Leszek Poręba" napisał w wiadomości news:8balgi$7f8$1 [at] korweta.task.gda.pl...

się tytułowania, Zapewnwe nigdy nie taka nazwa zwyczajowa optymalnej" w opisie stopniem specjalizacji.

Wlaśnie czekam, az ktos mi poleci ksiazki autorstwa tego lekarza (BTW w czym sie specjalizowal?), tylko prosze podac ceny!

najdłużej ją stosuje.

Jedna jaskolka nie czyni wiosny, a jeden przypadek nie swiadczy o skutecznosci tej diety.

pozdrawiam Asiek

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | jacek, 28-03-2000, 17:11



Mariusz Sapinski wrote in message news:Pine.SGI.3.95.1000327153834.21849L-100000 [at] chall.ifj.edu.pl...


Niejaki Churchill duzo pil i duzo palil a zyl przeszlo 90 lat ponoc w niezlym zdrowiu... Z dyskusji widze ze dieta doktora Kwasniewskiego, jak legenda o skarbie Templariuszy , opiera sie na teorii spiskowej. Nie sklania mnie to do zaufania. Natomiast do zaufania sklaniaja badania dowodzace ze Japonczycy zyja zdrowiej i dluzej a przyczyna tego jest prawdopodobnie fakt ze spozywaja duzo warzyw i swiezych ryb. No ale te badania pewnie byly finansowane przez hodowcow warzyw i rybakow, nieprawdaz?
Jesli tylko widzisz teorie spiskową to źle, pewnie moja w tym zasługa. Ale szkoda ze tak łatwo się zrażasz. Spróbuj poczytać conieco o mechanizmach jakie wykorzystuje DO i jakie efekty przynosi zamiast skupiać się na teorii spiskowej, która może drażnić. Dieta japońska jest jedną z lepszych dlatego że też zakłada niemieszanie paliw. Tam źródłem energii jest glukoza i to jest niezłe. Ale wadą jest to że np. trzeba tam spożyc o wiele więcej białka potrzebnego do spalania tej skrobii), dodatkowo częściej u japończyków wystepują krwotoki mózgu (większa kruchość naczyn). Dużo lepszą alternatywą jest właśnie spalanie tłuszczu (czy gdyby węglowodany były lepszym źródłem energii zwierzęta nie przechowywały by zapasów właśnie w tej formie?) Potrzeba wtedy znacznie mniej białka, witamin, czy wogóle energii. O mniejszym zapotrzebowaniu na tlen nie mówiąc! Ale dlaczego nie popatrzysz na pasterskie ludy z Azji. Oni żywią się prawie optymalnie( za dużo białka) tj.: nabiał i mięso. Czy oni żyją krótko? Pozdrawiam Jacek

Osobiscie najlepiej sie czulem gdy musialem codziennie (takze w zimie) dojezdzac 10 km na rowerze do pracy:-)))

Pozdrowienia, i zdrowiea zycze,

Mariusz

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Leszek Poręba, 30-03-2000, 07:09

Mariusz Sapinski wrote in
messagenews:Pine.SGI.3.95.1000327153834.21849L-100000 [at] chall.ifj.edu.pl...>>> Niejaki Churchill duzo pil i duzo palil a zyl przeszlo 90 lat ponoc w niezlym zdrowiu...> Z dyskusji widze ze dieta doktora Kwasniewskiego, jak legenda o skarbie Templariuszy, opiera sie na teorii spiskowej. Nie sklania mnie to do zaufania(...)

Nie myl Żywienia Optymalnego ze spiskową teorią dziejów. To wogóle do siebie nie pasuje. Mówiąc nawiasem, ciekawy jestem ile książek przeczytałeś na temat diety optymalnej? Gdy dowiedziałem się o DO byłem bardzo sceptycznie nastawiony do jej zasad, gdyż jeden człowiek (lek. medycyny Jan Kwśniewski) nie mógł być mądrzejszy od pozostałych lekarzy, którzy zgodnie twierdzili, iż zdrowie to warzywa i witaminy. Ja natomiast, pomimo że nie mam wykształcenia medycznego, postanowiłem sprawidzić prawdziwość 'teorii' DO. I co się okazało. Ano wszystko to, o czym napisał Kwaśniewski w swojej książce jest potwierdzone badaniami (np. 'Biochemia Harpera'). Naukowcy zapomnieli spojrzeć na człowieka jak na całość. Zaglądają do pojedynczych genów, a nie potrafią powiedzieć co jest pzyczyną wielu nieuleczalnych chorób. I trzeba było dopiero takiego Kwaśniewskiego, żeby na przyczyny chorób spojrzeć z innej strony. Opracował metodę żywienia, która jest leczeniem przyczynowym (!!!) a nie objawowym wielu chorób uważanych za niuleczalne: cukrzyca, zastionowa marskość wątroby, neurasternia, nadciśnienie, choroby wrzodowe, stwardnienie rozsiane, stwardnienie boczne zanikowe, miażdżyca...

Churchill żył długo bo dobrze się odżywiał. Napewno korytkowo bo był trochę otłuszczony. Jak wiesz u Anglików popularne jest jajko na bekonie, smażona wołowina,a to są te same produkty, których optymalni używają w swojej kuchni ale tylko w określonych proporcjach, a jeśli przeczytałeś 'Dietę optymalną' to wiesz co mam na myśli.

llp [at] poczta.wp.pl

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Mariusz Sapinski, 30-03-2000, 16:51

On Tue, 28 Mar 2000, jacek wrote:
Jesli tylko widzisz teorie spiskową to źle, pewnie moja w tym zasługa. Ale szkoda ze tak łatwo się zrażasz.
Zrazam sie. Twoje argumenty byly 'spiskowe', ale nie tylko dlatego. W mojej rodzinie pewni ludzie stosowali diete 'optymalna' dosc scisle, z tego co wiem, ale bez specjalnych rezultatow (cukrzyca jak byla tak jest). Ale wydaje sie, jak na razie, ze przynajmniej nie jest tak duzo gorzej jak na pierwszy rzut oka mogloby byc:-)

Dieta japońska jest jedną z lepszych dlatego że też zakłada niemieszanie paliw. Tam źródłem energii jest glukoza i to jest niezłe.
Eeeee nie jestem specjalista, ale oni jedza glownie zielone + ryby. Czy to znaczy ze jedza glukoze?

Ale wadą jest to że np. trzeba tam spożyc o wiele więcej białka potrzebnego do spalania tej skrobii), dodatkowo częściej u japończyków wystepują krwotoki mózgu (większa kruchość naczyn).
O tym nie slyszalem. Coz, jednym ze sposobow manipulowania danymi jest ich niepublikowanie...

Dużo lepszą alternatywą jest właśnie spalanie tłuszczu (czy gdyby węglowodany były lepszym źródłem energii zwierzęta nie przechowywały by zapasów właśnie w tej formie?) Potrzeba wtedy znacznie mniej białka, witamin, czy wogóle energii. O mniejszym zapotrzebowaniu na tlen nie mówiąc! Ale dlaczego nie popatrzysz na pasterskie ludy z Azji. Oni żywią się prawie optymalnie( za dużo białka) tj.: nabiał i mięso. Czy oni żyją krótko?
Nie wiem. Ale nie slyszalem zeby zyli szczegolnie dlugo:-)))

Dyskusja jest co-nieco czcza. Moja opinia jest taka ze nie wierze w zadna spiskowa teorie dziejow ale tez nie wierze zeby diete tlusta byla 'optymalna'. Sadze ze raczej dieta zblizona do wegetarianskiej (duzo naturalnych warzyw, sery itd.) jest optymalna. Wiare swoja opieram poniekad na wlasnych doswiadczeniach, na madrosci naszej zachodniej nauki i takze madrosci starych kultur (Indie). Efekty zdrowotne jakie ponoc czasami przynosi dieta 'optymalna', moga byc spowodowane: 1. zmniejszeniem ilosci zjadanych slodyczy - to jest zawsze zdrowe, 2. efektem placebo (jakos wszystkie osoby ktore znam i ktore stosuja diete tluszczowa, bardzo mocno sa w nia zaangazowani i bardzo mocno w nia wierza, a wiara, jak wiadomo, czyni cuda)

To co sadze jest oczywiscie wiara, po czesci takze pochodzenia estetyczno-moralnego (zabijanie zwierzat to jednak zabijanie, a tluszcz ociekajacy z salcesonu wyglada dla mnie... hm... po prostu nieapetycznie).

W w ogole to najdluzej zyja ci, co maja pogodne spojrzenie na swiat.

Czego zycze,

Mariusz

Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Cosa, 30-03-2000, 21:36



Ano wszystko to, o czym napisał Kwaśniewski w swojej książce jest potwierdzone badaniami (np. 'Biochemia Harpera').
Z Harperem to jest biblia Biochemii klinicznej - i jak Biblię trzeba umieć ją interpretować -a nie jest to takie proste. Ja sam przejżałem ostatnio tę książkę - a także Streyera i znalazłem tam wiele dokładnych opisów stwierdzających jednoznacznie tylko to że tłuszcze są efektywnym energetycznie paliwem , jednakowoż nie mogącym być dobrze wykorzystywanym z powodu preferowania przez organizm glukozy , a traktowania po macoszemu tłuszczy.

Naukowcy zapomnieli spojrzeć na człowieka jak na całość. Zaglądają do
pojedynczych >genów, a nie potrafią powiedzieć co jest pzyczyną wielu nieuleczalnych chorób. I trzeba >było dopiero takiego Kwaśniewskiego, żeby na przyczyny chorób spojrzeć z innej >strony. Opracował metodę żywienia, która jest leczeniem przyczynowym (!!!) a nie >objawowym wielu chorób uważanych za niuleczalne: cukrzyca, zastionowa marskość >wątroby, neurasternia, nadciśnienie, choroby wrzodowe, stwardnienie rozsiane,
stwardnienie boczne zanikowe, miażdżyca...
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ROTFLL Proszę o dowód wyleczenia choroby Lou Gehriga , czyli inaczej z angielska ALS za pomocą d.o. - kolega szuka tematu do pracy z neurologii Swoją drogą wyleczenie stwardnienia rozsianego za pomocą d.o. również mogłoby być ciekawe. Innych nie będę komentował byłbym monotonny - ROTTFL , RO......... Chyba zrobię specjalizację z diety optymalnej - proste jak drut . Będę budował prywatne gabinety , tak jak aparaty do sprzedarzy napojów w puszkach - pacjent wrzuca kartkę z objawami i trzy pięciozłotówki - a aparat wyrzuci kartkę z zaleceniami diety optymalnej i 30 dkg słoniny. Przyjemne z pożytecznym - i choroby wszystkie leczyć będę i zarobię na tym. Już lecę to opatentować. ;-)

Cosa

Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Cosa, 30-03-2000, 21:36



Użytkownik Mariusz Sapinski w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:Pine.SGI.3.95.1000330143744.24617A-100000 [at] chall.ifj.edu.pl...

Od kiedy białko jest potrzebne do spalania skrobii ( poza enzymami białkowymi ale te , według definicji enzymu się nie zużywają )

O mniejszym zapotrzebowaniu na tlen nie mówiąc!
Od kiedy to mniej tlenu zużywa się w celu otrzymania tej samej ilości ATP z tłuszczu , niż z glukozy . Byłbym gotów stwierdzić że jest odwrotnie - patrz skład obu tych substancji.

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Leszek Poręba, 31-03-2000, 06:37

"Cosa" napisał / wrote:

interpretować -a nie jest to takie proste. Ja sam przejżałem ostatnio tęksiążkę - a także Streyera i znalazłem tam wiele dokładnych opisów stwierdzających jednoznacznie tylko to że tłuszcze są efektywnymenergetycznie paliwem , jednakowoż nie mogącym być dobrze wykorzystywanym zpowodu preferowania przez organizm glukozy , a traktowania po macoszemutłuszczy.

Biochemia jest nauką ścisłą i nie można jej w żaden sposób interpretować. Jakieś zjawisko zachodzi albo nie, ważne jest tylko w jakich warunkach. W 'Biochemii Harpera' można znaleźć również, że tylko erytrocyty i tkanka nerwowa potrzebuje glukozy jako paliwa, a wprzypadku braku glukozy mózg potrafi wykorzystać jako paliwo ciała ketonowe do produkcji których przymuszona jest wątroba. Część glukozy potrzebna jest do spalania kwasów tłuszczowych bo 'tłuszcze spalają się w ogniu węglowodanów'. To są fakty. Optymalni nie mogą odstawić węglowodanów chociaż podstawowym paliwem są tłuszcze nasycone.

Z tłuszczów nasyconych, w cyklu Krebsa, powstaje największa liczba ATP. Glukoza nie jest już tak wydajna. To fakt. Ponadto w wyniku przetwarzania przez organizm tłuszczów nasyconych nie powstają żadne wolne rodniki w przeciwieństwie do tak reklamowanych margaryn, które aż kipią od przeróżnych tłuszczów wielonienasyconych. W konsekwencji Opytymalni nie muszą przyjmować aż takich ilości przeróżnych witamin-antyutleniaczy bo to co jedzą ma wyważone ich proporcje. Wystarczą przetwory z wątróbki, nerek, serc itp.

pomocą d.o. - kolega szuka tematu do pracy z neurologiiSwoją drogą wyleczenie stwardnienia rozsianego za pomocą d.o. równieżmogłoby być ciekawe...

Jeden z dowodów znajdziesz w "Diecie optymalnej" we fragmencie poświęconym opisowi SM i SLA. Jeśli stać Cię na więcej skontaktuj się z najbliższym Bractwem optymalnych.

CO do tematu pracy - Nic prostszego. Niech skontaktuje się z doktorem Kwaśniewskim, zapewne dostanie stosowne materiały

llp [at] poczta.wp.pl

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Leszek Poręba, 31-03-2000, 06:56

"Cosa" napisał / wrote:

Od kiedy to mniej tlenu zużywa się w celu otrzymania tej samej ilości ATP z
tłuszczu , niż z glukozy . Byłbym gotów stwierdzić że jest odwrotnie - patrz skład obu tych substancji.

Mam nadzieję, że nie podpierasz się wiarą interpretując ten fakt. Wg Biochemii Harpera jeśli przyjmiemy, że do glukozy potrzebujemy 1 jednostkę tlenu to do spalenia tłuszczów potrzebujemy 0.7 jednostki. M.in. to tłumaczy, u początkujących w żywieniu optymalnym, szybkie ustępowanie zadyszek bo mniejsze jest zapotrzebowania na tlen.

Przy żywieniu nieoptymalnym większe jest zapotrzebowanie na białko choćby z tego prostego faktu, że trzustka musi wytworzyć dużo więcej insuliny potrzebnej do wprowadzenia glukozy do komórek. Tłuszcze nie korzystają z takowych pośredników.

llp [at] poczta.wp.pl

Re: Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Bleys, 31-03-2000, 15:21



Cosa wrote:
Z Harperem to jest biblia Biochemii klinicznej - i jak Biblię trzeba umieć ją interpretować -a nie jest to takie proste. Ja sam przejżałem ostatnio tę
(...)

Daj spokoj. Nie warto. Oni sa takimi fanatykami, ze juz nic do nich nie dociera. Wielki Guru Kwasniewski ma zawsze racje, a wszyscy naukowcy to idioci.

Bleys

Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Cosa, 31-03-2000, 15:48



Użytkownik Leszek Poręba w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8c1a2r$dgm$1 [at] korweta.task.gda.pl...
"Cosa" napisał / wrote:
angielskaALS za
wyleczenie
Jeden z dowodów znajdziesz w "Diecie optymalnej" we fragmencie poświęconym
opisowi SM i
SLA. Jeśli stać Cię na więcej skontaktuj się z najbliższym Bractwem
optymalnych.
Powtarzam jeszcze raz - jeśli ktokolwiek jest w stanie uleczyć stwardnienie zanikowe boczne przy pomocy diety optymalnej to jak tu siedzę zmieniam płeć - i nie grozi mi to bo choroba ta jest nieuleczalna i koniec. Może rozwijać się szybciej , bądź wolniej ( różnice osobnicze ) , ale nic nie jest w stanie całkowicie cofnąć zmian przez nią spowodowanych .

Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Cosa, 31-03-2000, 15:48



Użytkownik Leszek Poręba w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8c1b59$fkg$1 [at] korweta.task.gda.pl...
"Cosa" napisał / wrote:

Mam nadzieję, że nie podpierasz się wiarą interpretując ten fakt. Wg
Biochemii >Harpera
jeśli przyjmiemy, że do glukozy potrzebujemy 1 jednostkę tlenu to do
spalenia tłuszczów > potrzebujemy 0.7 jednostki. M.in. to tłumaczy, u początkujących w żywieniu optymalnym,
szybkie ustępowanie zadyszek bo mniejsze jest zapotrzebowania na tlen.
Pozwolę sobie wrócic do starych dobrych czasów - liceum , chemia organiczna - wzór sumaryczny glukozy C6H12O6 , spalamy ją całkowicie C6H12O6 + 6 O2 ---------> 6 CO2 + 6 H2O Tłuszcz popularny- wzór C3H5(C15H31COO)3 Spalamy C3H5(C15H31COO)3 + 97 O2 ----> 51 CO2 + 98 H2O

Stechiometrycznie chyba wychodzi inaczej niz 1:0.7

Przy żywieniu nieoptymalnym większe jest zapotrzebowanie na białko choćby
z tego
prostego faktu, że trzustka musi wytworzyć dużo więcej insuliny potrzebnej
do
wprowadzenia glukozy do komórek. Tłuszcze nie korzystają z takowych
pośredników.
Tłuszcze też potrzebują enzymów do przekształceń w organizmie , a przenoszone są wyłacznie w kompleksach z białkami i cholesterolem - takzwane lipidoproteiny HDL , LDL , VLDL Skład różny , ale nie więcej niż 20% tłuszczu Poza tym wchłanianie tłuszczy jest o wiele dziwniejsze niż glukozy Dodatkowo organizm po wchłonięciu ilości tych tłuszczy od razu nie dzieli - tyle potrzeba , reszta na zapas - wszystko przez naczynia limfatyczne idzie do krwioobiegu , a dokładnie do kątów żylnych. I dalej na obwód akumulować się pod śródbłonkiem naczyń .

Re: Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Bleys, 31-03-2000, 19:38



Cosa wrote:
Użytkownik Leszek Poręba w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8c1a2r$dgm$1 [at] korweta.task.gda.pl...

angielskaALS za wyleczenie opisowi SM i optymalnych. Powtarzam jeszcze raz - jeśli ktokolwiek jest w stanie uleczyć stwardnienie zanikowe boczne przy pomocy diety optymalnej to jak tu siedzę zmieniam płeć - i nie grozi mi to bo choroba ta jest nieuleczalna i koniec. Może rozwijać się szybciej , bądź wolniej ( różnice osobnicze ) , ale nic nie jest w stanie całkowicie cofnąć zmian przez nią spowodowanych .
Coz, ze swej strony moge dodac, ze w instytucie w ktorym teraz pracuje od 20 lat walkuja problem SM. Robili tez wplyw roznych skladnikow odzywczych, witamin itp i jakos do niczego nie doszli. A mieli na czym robic, bo to cholernie popularna choroba w Szwecji.

Bleys

Odp: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Cosa, 01-04-2000, 16:39





angielskaALS za
pomocą d.o. - kolega szuka tematu do pracy z neurologiiSwoją drogą
wyleczenie
stwardnienia rozsianego za pomocą d.o. równieżmogłoby być ciekawe...

Jeden z dowodów znajdziesz w "Diecie optymalnej" we fragmencie poświęconym
opisowi SM i
SLA. Jeśli stać Cię na więcej skontaktuj się z najbliższym Bractwem
optymalnych.
CO do tematu pracy - Nic prostszego. Niech skontaktuje się z doktorem
Kwaśniewskim,
zapewne dostanie stosowne materiały

Opowiedziałem znajomemu mi neurologowi - popatrzył na mnie jak na idiotę , a później zdrowo go to rozbawiło , przekazał następnym - cały oddział miał ubaw po pachy. Prosimy o więcej dowcipów medycznych

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Jadarek, 04-04-2000, 12:06

poświęconym
opisowi SM i optymalnych. Powtarzam jeszcze raz - jeśli ktokolwiek jest w stanie uleczyć
stwardnienie
zanikowe boczne przy pomocy diety optymalnej to jak tu siedzę zmieniam płeć - i nie grozi mi to bo choroba ta jest nieuleczalna i koniec. Może rozwijać się szybciej , bądź wolniej ( różnice osobnicze ) , ale nic nie jest w stanie całkowicie cofnąć zmian przez nią spowodowanych .

Nie mam "pod ręką" książek dr.Kwaśniewskiego ale z tego co pisał o SM zapamiętałem, że nie można tej choroby "uleczyć" (cofnąć zmian chorobowych) ale przejście na DO zatrzymuje jej dalszy rozwój. Przykładem jest dr.Kuna - kardiochirurg ; któremu pomógł dr.Kwaśniewski ; sam (no... z synem ;-) też lekarzem ) stali się propagatorami Żywienia Opymalnego.

"Jadarek" - Dariusz Kral

Re: Problemy z dr(?) Kwasniewskim | Maria Stawiarska, 17-04-2000, 14:00



Czy zna ktos adres kliniki, gdzie pracuje ? dr Kwasniewski (podobno gdzies na Slasku) - potrzebuje dla znajomego.

Pozdrawiam

Marysia


Treść jest archiwum grupy dyskusyjnej (usenet) pl.sci.medycyna. Aby odpowiedzieć na temat należy pisać bezpośrednio na grupę dyskusyjną.

Jeśli znajduje się tutaj Twój post, to znaczy sam go wysłałeś na jeden z serwerów Usenet. W celu usunięcia prosimy o kontakt. Nawet jeśli zostanie usunięty z naszej strony, nadal pozostanie na wielu serwerach Usenet oraz na innych stronach prowadząych podobne archiwum, na co nie mamy wpływu,

Zamieszczone tu informacje nie mogą być podstawą do przeprowadzenia samodiagnozy, leczenia ani podejmowania jakichkolwiek działań związanych ze zdrowiem. Nie są one także w stanie zastąpić wizyty u lekarza.

książki

Paleodieta dla sportowców Paleodieta dla sportowców
 
Życie bez nadwagi Życie bez nadwagi
 
Dieta optymalna. Dieta idealna Dieta optymalna. Dieta idealna
 
Żywienie optymalne Żywienie optymalne
 
Książka Kucharska. Plan wypłukiwania tłuszczu Książka Kucharska. Plan wypłukiwania tłuszczu